Witam
Byłem z swoją dziewczyną przez ponad 2 lata. Mieliśmy różne chwilę te dobre i te złe jak w normalnym związku. Nasze uczucie do siebie było prawdziwe, wszelkie problemy udawało nam się naprawić. Kilka dni temu po kolejnej kłótni dziewczyna oznajmiła mi że ma dość i zrywa. Nie mogę się z tym pogodzić bo dopiero teraz zrozumiałem jak ja bardzo kocham. Po wielu próbach wyjaśnienia sytuacji dlaczego chcę się rozstać pomimo że mnie kocha i czego nie możemy tego wspólnie naprawić dowiedziałem się że potrzebuje samotności czasu do namysłu. Konkretnego czasu nie podała ale wyliczyła że może to być miesiąc dwa lub pół roku. Obiecała mi że nie znajdzie sobie w tym czasie żadnego faceta ani nie będzie startować lub w jaki kolwiek sposób prowokować - zaufalem. Na koniec dodam że jest na studiach widzimy się tylko na weekendach ostatnim czasie coraz mniej czasu poświęca mi co wgl mnie jest frustrujące. Dodam że mineLy na razie 2 dni ja czuję się źle a ona przyjęła to jakby nigdy nic, wydaje mi się że jest obojętna. Gdy zaczynam rozmawiać odrazu chce kończyć temat. I tutaj pytanie do was co myślicie o tym wszystkim co doradzicię. Co mam robić, mam liczyć na poprawę co chce tym osiągnąć? Pomoże nam ta przerwa? Dziękuję bardzo za odpowiedź
