Witam. Jest mi strasznie ciężko o tym pisać, mąż z dnia na dzień powiedział mi,że 'się zakochał'. Mamy małą córeczkę-śliczniutką, kochaniutką :[ z dnia na dzień mąż był innym człowiekiem- jak naćpany, jakby nie wiedział co mówi.... chciał tylko dzień na podjęcie decyzji czy zostaje z nami czy odchodzi do niej, z którą niby mnie nie zdradził i tak naprawdę to trwa od 3 dni.... :[ pracują razem pół roku, a od 3 niby się zakochał....???? jak to możliwe? Nasze wspólne 10 lat nic dla niego nie znaczy z dnia na dzień??!!! A upragniona córeczka 1,5roczna tez nic? najgorsze,że ja nie zauważyłam żeby w naszym małżeństwie się coś zmieniło na gorsze.... Dopiero jego mama dotarła do niego i zrozumiał co zrobił-ale ja teraz nie wiem co mam robić ? jak życ z tą myślą,że on chciał nam to zrobić? :[
Podobne tematy
Normalnie. Prawie kazdemu sie to zdarza, nie kazdy jednak o tym otwarcie mowi. Podziekuj wiec mezowi za szczerosc. A serio, to wszystko zalezy od tego co bedzie dalej. Piszesz ze nic sie na gorsze nie zmienilo i to mnie zastanawia. Bo zastanawia mnie jakosc wiezi w Twoim malenstwie. Skoro jest taka dobra to dlaczego ktos szuka czegos poza tym. A moze nie jest taka dobra. Moze od dawna sie zanedbujecie, nie spedzacie czasu razem. Moze dziecko tak Cie zaobsorbowalo ze maz przestal sie liczyc. A moze to jego praca go zbyt zaobsorbowala? Na pewno jest jakis powod i na pewno nie bylo idealnie. A moze to kwestia uczuc? Dlaczego jestescie malzenstwem? Ktos was do tego zmusil, sytuacja? czy byl to wolny wasz wybor?
Maniek, no sorki, ale nie mów, że mówienie żonie, że się ją zostawia (z 1,5 rocznym dzieckiem) jest NORMALNE. I że to się zdarza prawie każdemu ![]()
Nie mów też, że "na pewno nie było idealnie" (i to jest przyczyna), bo IDEALNIE nie nie ma NIGDY i NIGDZIE.
I Mańku... za dużo tego "a może..."
A fakt jest taki, że facet jest dupkiem. Najpierw się "zakochał" w koleżance z biura (boże... jaki banał)...
potem oświadczył, że odchodzi...
A teraz przez 3 dni nie wie jednak, jaką podjąć decyzję. Czytaj: co będzie DLA NIEGO lepsze, korzystniejsze i na czym lepiej wyjdzie... żona i dziecko... co prawda nuda, obowiązki, marudzenie, no ale jednak rodzina... czy kochanka - świeża "krew", ostry seks (na początku) i czułe słówka od dziwki (zanim się do niej nie wprowadzi).
To gamoń. I tyle.
Autorko, trudno mi coś radzić. Możesz mu wybaczyć... ratować rodzinę... pewnie go kochasz...
Ale pamiętaj, że pokazał na co go stać.
Więc zrób to "z głową"... i myśl przede wszystkim o sobie... teraz i na przyszłość.
Maniek, no sorki, ale nie mów, że mówienie żonie, że się ją zostawia (z 1,5 rocznym dzieckiem) jest NORMALNE. I że to się zdarza prawie każdemu
Nie mów też, że "na pewno nie było idealnie" (i to jest przyczyna), bo IDEALNIE nie nie ma NIGDY i NIGDZIE.
I Mańku... za dużo tego "a może..."
A fakt jest taki, że facet jest dupkiem. Najpierw się "zakochał" w koleżance z biura (boże... jaki banał)...
potem oświadczył, że odchodzi...
A teraz przez 3 dni nie wie jednak, jaką podjąć decyzję. Czytaj: co będzie DLA NIEGO lepsze, korzystniejsze i na czym lepiej wyjdzie... żona i dziecko... co prawda nuda, obowiązki, marudzenie, no ale jednak rodzina... czy kochanka - świeża "krew", ostry seks (na początku) i czułe słówka od dziwki (zanim się do niej nie wprowadzi).To gamoń. I tyle.
Autorko, trudno mi coś radzić. Możesz mu wybaczyć... ratować rodzinę... pewnie go kochasz...
Ale pamiętaj, że pokazał na co go stać.
Więc zrób to "z głową"... i myśl przede wszystkim o sobie... teraz i na przyszłość.
Teraz wiesz dlaczego nie ma sensu odpisywać na pewne komentarze pewnych ludzi.
Witam. Jest mi strasznie ciężko o tym pisać, mąż z dnia na dzień powiedział mi,że 'się zakochał'. Mamy małą córeczkę-śliczniutką, kochaniutką :[ z dnia na dzień mąż był innym człowiekiem- jak naćpany, jakby nie wiedział co mówi.... chciał tylko dzień na podjęcie decyzji czy zostaje z nami czy odchodzi do niej, z którą niby mnie nie zdradził i tak naprawdę to trwa od 3 dni.... :[ pracują razem pół roku, a od 3 niby się zakochał....???? jak to możliwe? Nasze wspólne 10 lat nic dla niego nie znaczy z dnia na dzień??!!! A upragniona córeczka 1,5roczna tez nic? najgorsze,że ja nie zauważyłam żeby w naszym małżeństwie się coś zmieniło na gorsze.... Dopiero jego mama dotarła do niego i zrozumiał co zrobił-ale ja teraz nie wiem co mam robić ? jak życ z tą myślą,że on chciał nam to zrobić? :[
Nie chcę Cię dobijać, ale albo on jest idiotą, albo z Ciebie próbuje taką zrobić.
...że niby jest zakochany od 3 dni??? i natychmiast podjął decyzję o porzuceniu rodziny? Chyba nie wierzysz w takie brednie?
Obawiam się, że romans trwa od dawna, a skoro podjął taką decyzję, to znaczy że tamta też jest chętna, w próżnię raczej nie odchodziłby.
Nie jestem też pewna, czy on cokolwiek zrozumiał - mama go przekonała, żenujące.
Nie piszesz, jak długo trwa jego "nawrócenie", ale dopóki sami nie wyjaśnicie wszystkiego, dopóki on sam nie zdecyduje czego chce (bynajmniej nie pod wpływem matki), dopóki całkowicie nie zerwie kontaktu z kochanką, a co za tym idzie - nie zmieni pracy, to raczej Twoja ulga nie będzie trwać długo.