netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

13 odpowiedzi4 641 wyświetleńzałożony przez Zakłopotana92, 13.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zakłopotana92 (2015-11-13 01:57:00)

Temat: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Witam wszystkich forumowiczów smile

Mam przyjaciółkę (młoda dziewczyna, 24 lata) która ma sporą nadwagę, nie wygląda za fajnie. Chciałabym jej jakoś delikatnie dać do zrozumienia, że powinna coś w końcu ze sobą zrobić, chodzi też o jej zdrowie które jest w nie najlepszej formie. Mam wrażenie, że ona kompletnie sobie nie zdaje z tego sprawy. Nie chcę jej ranić czy sprawiać przykrości, chociaż wiem, że sama sobie z tego zdaje sprawę ale nic z tym nie robi, na powiedzeniach, że musi przejść na dietę się kończy. Kiedyś wyglądała naprawdę super, ale odkąd ma stałego faceta to kompletnie przestało jej przeszkadzać to jak wygląda. Ona ma tak ładną buźkę, że no nie jedna osoba mogłaby zazdrościć tylko reszta nie pasuje do niej... Nie pomyślcie sobie o mnie źle, taka jest prawda. To jest moja najbliższa przyjaciółka jednak nie mam pojęcia jak mam z nią porozmawiać na ten temat żeby jej jakoś nie urazić, próbowałam ją zachęcić do wspólnych treningów, siłowni, nawet sama na dietę chciałam przejść. Drażni mnie jak ktoś z naszych znajomych powie coś głupio na jej temat, a nawet jej chłopak czasami coś jej dogryzie. Może Wy mi coś poradzicie bo ja już nie mam pomysłów...

Co myślicie ? A może w ogóle nie powinnam się nic odzywać na ten temat ?

2

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Nie chcesz urazić swej przyjaciółki?
Wobec tego nic na temat nadwagi jej nie mów. Ale wówczas przestań myśleć o sobie, jak o jej przyjaciółce, bo przyjaciele dbają o siebie, są uczciwi wobec siebie i mówią sobie prawdę. A prawda, jak to prawda, nie zawsze jest radosna i przyjemna.

3

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Trudny temat, ale myślę, że delikatne sugestie nie koniecznie pomogą, czasem warto po prostu kimś wstrząsnąć. Ja kiedy się trochę zapuściłam, ale nadwagi nie miałam, to usłyszałam od kumpla wprost, że mam się za siebie wziąć, bo mi d... rośnie. I się wzięłam smile. Może twoja przyjaciółka potrzebuje, żeby ktoś jej uświadomił, że z ładną buzią i dużą nadwagą sporo traci? Ale tak prosto z mostu uświadomił?

4

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Wielokropek No tak masz rację, ale dla mnie to ciężki temat do rozmowy z nią. Nie chce żeby się na mnie nie obraziła. Dziś mi na przykład powiedziała, że ona boi się iść na dietę żeby później nie przytyła dwa razy tyle...

Emilia Właśnie też uważam, że taki wstrząs by się jej przydał ale myślę też, że wtedy się obrazi na mnie. Chociaż może hm jak przemyśli to sama zrozumie, że mam rację...

5

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Jesteście przyjaciółkami? Przyjaciółki nie obrażają się, gdy słyszą prawdę na swój temat. Wszystko zależy od tego, w jakiej formie powiesz jej o nadwadze; jeśli z troską, to o obrazie nie będzie mowy. A przecież nie masz zamiaru z niej kpić, jej obrażać, dokuczać?

Powiedziała o swych lękach - to dobry trop, widać, że sama myśli o pozbyciu się zbędnych kilogramów. Zastanówcie się nad tym, w jaki sposób może schudnąć (z czyjej pomocy skorzystać), by efekt jo-jo jej nie dotknął.

6

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Zakłopotana92, ja myślę, że Twoja przyjaciółka wcale nie jest głupia ani ślepa, ma w domu lustro i zdaje sobie sprawę ze swojego wyglądu. A nie robi z tym nic być może z różnych powodów - boi się, że nie wytrwa w diecie/nie da rady zmienić swoich nawyków żywieniowych, brakuje jej motywacji, samozaparcia, a może też po prostu faktycznie nie przeszkadza jej nadwaga. Jestem zdania, że trzeba pozwolić dorosłym ludziom żyć swoim życiem i popełniać własne błędy, by mogli się na nich uczyć. Według mnie rozmowa z przyjaciółką sprowadzi się tylko do mówienia jej rzeczy, które są dla niej oczywiste, a jednocześnie nieprzyjemne.

7

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Świetnie Cię rozumiem bo mam ten sam problem. Koleżanka od momentu jak znalazła stałego partnera (teraz już męża) zapuściła się strasznie, nie tylko nadwaga, ale zupełny brak przywiązywania wagi do wyglądu. Nieumyte włosy, niepogolone nogi, za małe ubrania... Kiedyś filigranowa i fajna kobietka dbająca o siebie, chodząca do fryzjera, potrafiąca się pomalować, wesoła i otwarta teraz ze znaczną nadwagą, zawsze niezadowolona, bez znajomych, chęci do czegokolwiek. Fakt faktem 2,5 roku temu urodziła, ale nadwagę miała już przed ciążą, a dziecko stało się tylko jej wymówką żeby nic nie robić z tym, a mam znajome które mają dzieci w podobnym wieku i dużo bardziej o siebie dbają. Też słyszę jak jej mąż nie raz wspomina czas kiedy była szczuplejsza. Niestety moja przyjaciółka jest typem obrażalskiej i wiem, że się obrazi. Nie miałabym nic do tego gdyby nie fakt, że sama w kółko nawiązuje do tego tematu. Że nie je a i tak nie chudnie (je i to sporo za każdym razem jak się widujemy wcina pizze, ciasto itd.). Umawiamy się od jakiś dwóch lat na zajęcia fitness a ona za każdym razem znajduje wymówkę. Ja chodziłam dość często na siłownię, za każdym razem pisała czy idę jutro, pojutrze, we wtorek itd bo ona też by się wybrała. W dany dzień jak dzwoniłam żeby się umówić, o której mam po nią podjechać miała milion wymówek.Bo dziecka nie ma z kim zostawić, bo chora, bo nie ma kasy, bo ma okres (kilka razy w miesiącu) i tak w kółko. Już się wkurzyłam i stwierdziłam, że to nie moja sprawa. Jak jej tak dobrze to niech w tym tkwi. Już nie podejmuję tematu, nie zagaduję i nie proponuję wspólnych ćwiczeń. Mam tylko nadzieję, że nie obudzi się za parę lat z płaczem bo mąż zdradził, bo choruje, bo została sama (niestety jej otyłość wycofała ją i zamknęła na innych, storni od ludzi, od wyjść od wszystkiego). Próbowałam jej pomóc delikatnymi sugestiami, nie raz przychodziłam do niej żeby ją pomalować czy dobrać jakiś fajny ciuch, wyciągałam do ludzi niestety to wszystko na nic jak sama nie będzie chciała nic z tym zrobić to Ty tego nie zmienisz...

8

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

lilianna90 No właśnie ja od swojej też słyszałam, że ona nie ma z kim ćwiczyć, a same jej się nie chce ale jak jej zaproponowałam żebyśmy ćwiczyły razem to na gadaniu się tylko skończyło. Generalnie ona nie rusza się nigdzie bez swojego partnera, do kina nie wyjdzie, do knajpy też nie, jedynie do mnie, na zakupy i tyle... Drażni mnie czasami gadanie, że ja to sobie mogę wszystko kupić bo na mnie wszystko będzie dobrze wyglądać, a jej tak ciężko coś znaleźć dla siebie. Ona dba o włosy o twarz, staranny makijaż, tyle. Chyba też sobie dam spokój z jakąkolwiek rozmową bo i tak na rozmowie się skończy...

9 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-11-17 22:13:13)

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?
lilianna90 napisał/a:

Świetnie Cię rozumiem bo mam ten sam problem. Koleżanka od momentu jak znalazła stałego partnera (teraz już męża) zapuściła się strasznie, nie tylko nadwaga, ale zupełny brak przywiązywania wagi do wyglądu. Nieumyte włosy, niepogolone nogi, za małe ubrania... Kiedyś filigranowa i fajna kobietka dbająca o siebie, chodząca do fryzjera, potrafiąca się pomalować, wesoła i otwarta teraz ze znaczną nadwagą, zawsze niezadowolona, bez znajomych, chęci do czegokolwiek. Fakt faktem 2,5 roku temu urodziła, ale nadwagę miała już przed ciążą, a dziecko stało się tylko jej wymówką żeby nic nie robić z tym, a mam znajome które mają dzieci w podobnym wieku i dużo bardziej o siebie dbają. Też słyszę jak jej mąż nie raz wspomina czas kiedy była szczuplejsza. Niestety moja przyjaciółka jest typem obrażalskiej i wiem, że się obrazi. Nie miałabym nic do tego gdyby nie fakt, że sama w kółko nawiązuje do tego tematu. Że nie je a i tak nie chudnie (je i to sporo za każdym razem jak się widujemy wcina pizze, ciasto itd.). Umawiamy się od jakiś dwóch lat na zajęcia fitness a ona za każdym razem znajduje wymówkę. Ja chodziłam dość często na siłownię, za każdym razem pisała czy idę jutro, pojutrze, we wtorek itd bo ona też by się wybrała. W dany dzień jak dzwoniłam żeby się umówić, o której mam po nią podjechać miała milion wymówek.Bo dziecka nie ma z kim zostawić, bo chora, bo nie ma kasy, bo ma okres (kilka razy w miesiącu) i tak w kółko. Już się wkurzyłam i stwierdziłam, że to nie moja sprawa. Jak jej tak dobrze to niech w tym tkwi. Już nie podejmuję tematu, nie zagaduję i nie proponuję wspólnych ćwiczeń. Mam tylko nadzieję, że nie obudzi się za parę lat z płaczem bo mąż zdradził, bo choruje, bo została sama (niestety jej otyłość wycofała ją i zamknęła na innych, storni od ludzi, od wyjść od wszystkiego). Próbowałam jej pomóc delikatnymi sugestiami, nie raz przychodziłam do niej żeby ją pomalować czy dobrać jakiś fajny ciuch, wyciągałam do ludzi niestety to wszystko na nic jak sama nie będzie chciała nic z tym zrobić to Ty tego nie zmienisz...

Sporo mówienia o tym, bo może tego ma trochę dość, motywacja jak ma mieć, to sama znajdzie, to może po prostu spędź z nią czas? W końcu jesteście koleżankami, zaproponuj wyjście gdzieś, jeśli znajdzie czas. Skoro ma zły nastrój, to jednak najpierw nad tym warto popracować, a nie od razu, że trening. To jest jej indywidualna sprawa, a lepiej po prostu teraz zamiast na siłę kombinować, to lepiej po prostu spróbować polepszyć jej humor, myślę, że teraz to by było ważne.

10

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Mnie się wydaje, że problemem nie jest sama nadwaga przyjaciółki, ale Twój stosunek do niej (tej nadwagi). Na tym polega Twój problem i nad tym możesz popracować.
Nie sądzę, żeby przyjaciółka nie zauważyła, że jest jej więcej. Być może jej to odpowiada. Być może nie jest w stanie tego zmienić. A być może brakuje jej motywacji.
Możesz jej zaproponować wprost konkretną pomoc (np. jeśli chcesz, będę z Tobą chodziła na siłownię), ale zrobisz tego za nią.
Jest takie powiedzenie: można siłą zaciągnąć konia do wodopoju, ale nie można zmusić go, żeby się napił.

11

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Anet_ Być może masz rację, że moim problemem jest stosunek do jej nadwagi. Szczerze ? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam... Ona zauważa, że jest jej więcej i ciągle nad tym ubolewa ale nic z tym nie robi. Ciągle narzeka, że coś ją boli itd.

12

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?
Zakłopotana92 napisał/a:

na zauważa, że jest jej więcej i ciągle nad tym ubolewa ale nic z tym nie robi. Ciągle narzeka, że coś ją boli itd.

Myślę, że to jej narzekanie może być tylko zasłoną dymną, dzięki której ma złudne poczucie, że jeśli pewne sygnały wysyła do otoczenia, to otoczenie da jej spokój. Coś jak usprawiedliwianie się (niejako na zapas) z czegoś, na co ma wpływ, ale udaje, że go nie ma.
Może inaczej - ona problem zauważa, ale nie chce w ogóle lub nie potrafi się zmobilizować, aby cokolwiek z tym zrobić, więc na wszelki wypadek sygnalizuje, że temat jest, ona go widzi, dlatego nikt już nie musi jej o tym informować.

13

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

moim zdaniem jeśli wasze relacje sa bardzo zazyłe to możesz jej o ym powiedzieć wprost, ale wiadomo, ze delikatnie. Po prostu wspomnij ze martwisz się o jej zdrowie.  Możecie razem spędzać aktywnie czaas, np. wiosną jeździć na wycieczki rowerowe

14

Odp: Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Moja przyjaciółka ma także nadwagę.
Dla jej zdrowia to problem,ma kłopoty z kręgosłupem,czasem są takie dni,że nie może wstać,przyjeżdża wtedy pogotowie,dostaje zastrzyk,parę dni zwolnienia i wraca do zycia.Wisi nad nią widmo operacji.
Opowiadała mi ostatnio,że była na wizycie u lekarza,który powiedział jej,że przede wszystkim powinna schudnąć bo jej kręgosłup nie radzi sobie z jej wagą.
Skomentowała to tak,że ona zawsze tyle ważyła i odchudzać się nie zamierza.Nie jest to prawdą,nigdy nie była chudzinką ale teraz waży ponad 100kg przy wzroście 173cm.
Kiedy widzę,że naprawdę cierpi z powodu kręgosłupa mam ochotę coś powiedzieć,jakoś ją zmotywować ale sądzę,że się obrazi.A ostatnio miałyśmy parę spięć.
Ona ma bardzo dobry kontakt z mamą,czasem myślę dlaczego mama jej nie zdopinguje-to szczupła,zadbana kobieta.
Mężowi chyba się podoba taka jak jest.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka z nadwagą... Jak rozmawiać ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026