Mam problem. Czuję się jakbym była między młotem a kowadłem. Jestem od ponad roku w związku, raczej w miarę dobrze się dogadujemy. Chłopak wydaje się być dobrym, szczerym człowiekiem.Kiedy Go poznałam podobał mi się, był dużo szczuplejszy, ma prawie 196 cm i ważył wtedy około 96. Podobał mi się. Po roku przybrał na wadze, raz że miał trochę problem, bo ma skazę białkową i musiał się leczyć na sterydach, ale to nie wytłumaczenie, widze, że chętnie sięga po fast foody, objada się, pozno je itd. Nie jest już w moich oczach atrakcyjny, waży 120 kg
ma mega brzuch. Ja nie mam ochoty na seks z Nim nawet. Sama mam 166 i 57 kg, każdy mówi, że mam super sylwetkę i cieszy mnie to, ale też i dbam o siebie trochę. I teraz tak , nie wiem jak Mu o tym powiedzieć, że przez ten brzuch nie chce sie z nim już np kochać. Wiem, że sprawię Mu ból, przykrość, a tego nie chcę. Wiem, że problem może wydawać sie błahy ale ja nie mam już sił, nie wiem jak to rozegrać. Czy może powiedzieć mu ze muszę się pogodzić i przyzwyczaić do jego sylwetki? macie pomysł? tak zęby Go nie urazić? a może ja przesadzam> Kocham Go ale niedługo będzie mi wstyd się z NIm pokazać, próbowałam Go zachęcać do ćwiczeń, trochę marudziłam, że podobał mi się rok temu, miał fajna sylwetke, ale nic nie działa. On albo się uśmiecha albo zwala na leki wszystko :(a to młody chłopak, 26 lat, a co będzie za 10? Boże to straszne. Czy wam by to przeszkadzało?
Podobne tematy
Powinniscie sie rozstac.Jakbys go kochala, to kochalabys jego brzuch, jego calego.
A przypuscmy jest szczuply, przystojny, i staje sie jakies nieszczescie ? Traci noge, deformuje mu sie twarz.
I co ? Zostawiasz go, bo jest mniej atrakcyjny ?
Daj mu szanse, zeby jakas inna pokochala go dla niego samego, a nie dla wygladu.
Ile masz lat, ze myslisz w ten sposob ?
No tak, tylko, że On powinien dbać o siebie, a nie poprzestał na laurach. Podobał mi się
wygląd nie jest najważniejszy, ale jest ważny.Ty tez byś paradowała chętnie z takim grubasem? Ja uważam, że takie sytuacje jak opisujesz to co innego jest. Natomiast tu on ma wpływ na to co i ile je, a nie dba.To jest zasadnicza różnica.
Uzależnienie od jedzenia może wynikać ze stresu. Niech on się przyzna do tego. Być może likwidacja stresu przerwie jego sposób jedzenia. Jeśli będzie chciał to może wrócić do poprzedniej wagi w ciągu trzech miesięcy. Dieta białkowa i jazda na rowerze 40 km dziennie. Żeby nie doszło do nawrotu wagi, po osiągnięciu normalnej wagi, powinien koniecznie usunąć komórki tłuszczowe - lipoliza injekcyjna. Tania i skuteczna metoda. Nie ma po niej możliwości przybrania na wadze. Powinna być refundowana dla każdego.
5 2015-11-08 12:25:49 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-08 12:29:38)
Możesz np kupić karnet na basen czy siłownię i zaproponować wspólne spędzanie czasu w aktywny sposób. Pewnie i tak się domyśli o co chodzi ale może nie będzie mu tak przykro. Wiesz skoro miał problem ze zdrowiem to nie musi być jego wina. Może bierze leki które zaburzaja gospodarkę hormonalną organizmu.
Tak poza tematem jeżeli to Twój jedyny problem Z chłopakiem, bo poza jego chwilowym mniej atrakcyjnym wyglądem fizycznym jesteś zadowolona, kocha Cie, nie zdradza i inne sfery zycia dzialaja prawidlowo to jesteś szczesciara.
P.s. sterydy to nie witamina C i wielu ludzi po nich tyje. I powiem Ci że straszne jest to że dla Ciebie takim problemem jest jego nadwaga. Doceń że masz dobrego partnera obok siebie i ciesz tym bo sylwetkę zawsze można zmienić, ale charakteru, tego jak ktoś Cię traktuje czy kocha itp.już nie.
6 2015-11-08 12:38:32 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-11-08 12:39:29)
Gdyby to dotyczyło mojego faceta, to też próbowałabym go namawiać do zmiany stylu życia, ale z czysto zdrowotnych powodów. Poza tym byle jakie jedzenie i nadwaga przekładają się również na samopoczucie danej osoby, kompleksy itp. To wszystko w dłużej perspektywie jakoś by się odbiło na związku. Jednak nie wyobrażam sobie, by nagle odrzucało mnie od faceta i by odechciewało mi się seksu. To już jednak coś bardzo nie tak. Szczerze mówiąc nie chciałabym być w związku z kimś takim. Na miejscu tego chłopaka chciałabym, by moja druga połówka POMOGŁA mi w walce ze słabościami, a nie przestała zupełnie mieć ochotę na seks ze mną. Tzn. rozumiem, że szczupłe ciało jest atrakcyjniejsze, ale żeby nie mieć wcale ochoty na seks z osobą, którą się kocha? Słaba to miłość i nie wróżę jej dobrze, bo ludzie z biegiem lat nie stają się piękniejsi, tylko nabywają coraz więcej defektów w wyglądzie. Jeśli komuś przeszkadza brzuch, to co będzie przy marszczącej się i obwisłej skórze? Może ludzie po 50-tce w ogóle powinni przestać uprawiać seks?
Powiedz mu o tym ,tylko delikatnie ,na pewno weźmie to sobie do serca i będzie chciał się dla Ciebie zmienić ,jeśli nie ,to znaczy ,że nie jest
Ciebie wart i Cie tak naprawdę nie kocha. Pozdrawiam
Miałam kiedyś chłopaka który był szczupły, po 2 latach jednak przybrał sporo na wadzę. Zrobił się brzuszek, jednak nie kochałam go przez to mniej. Nadal był dla mnie tym samym chłopakiem, nie brzydził mnie sex. Nie patrze na mężczyzn przez pryzmat urody, bo w każdej chwili można ją szybko stracić. W drugim przypadku trafił mi się bardzo szczupły mężczyzna. Po roku oboje przytyliśmy
on wyglądał akurat
a ja dostałam brzuszka. Mimo wszystko kochał mnie tak samo, nic się nie zmieniło. Nadal byłam dla niego piękna i atrakcyjna. Jeśli Ty wstydzisz się swojego partnera to ja tu nie widzę miłości, raczej przywiązanie. Rozumiem nakłaniać go do sportu dla zdrowia, ale żeby się go przez to wstydzić - to przykre. A gdybyś Ty nagle zachorowała i sporo przytyła ? Jak byś się czuła gdyby brzydził go Twój widok ? Przecież w środku to nadal ta sama dobra i kochana osoba.
9 2015-11-08 13:48:28 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-11-08 13:51:18)
Powinniscie sie rozstac.Jakbys go kochala, to kochalabys jego brzuch, jego calego.
A przypuscmy jest szczuply, przystojny, i staje sie jakies nieszczescie ? Traci noge, deformuje mu sie twarz.
I co ? Zostawiasz go, bo jest mniej atrakcyjny ?
Daj mu szanse, zeby jakas inna pokochala go dla niego samego, a nie dla wygladu.
Ile masz lat, ze myslisz w ten sposob ?
ja pie*dole, co za głupota. To jak się kogoś kocha, to nie można uważać, że jest gruby, tylko caly czas nalezy uważać że jest super idealny, bo na tym polega miłość ? I co, jak coś przeszkadza w partnerze, to nic tylko zostawić ? przecież można kochac, ale jednocześnie coś może denerwowac w drugiej osobie, ale trzeba akcetpowac. a szukając osoby, która w 100%, będzie idealna skończy się tym, że na starość skończy się z kotami. Ciekawe czy bylabys taką zachwycona, jakby facet zostawił cię bo np. masz male piersi. no bo w tym zlego?
co do autorki, myślę że powinnas mu delikatnie zasugerowac, że powinien dbać o siebie, ale nie dla ciebie tylko dla niego. przecież nadwagą prowadzi do wielu poważnych chorób. zmotywuj go, wyjdz z nim na basen albo kupcie karnet na silownie. z punktu widzenia faceta powiem ci, że on nie wie, nie widzi, że jego waga ci przeszkadza, więc nic z tym nie robi bo uważa że jest ok ![]()
Ty tez byś paradowała chętnie z takim grubasem?
Ja codziennie paraduję - 190cm i 120kg wagi. ;-)
Oczywiście zachęcam do zrzucenia wagi, motywuję i sama też się odchudzam.
Ale nie uzależniam od jego wagi mojego być albo nie być w tym związku.
To dalej mój partner, tylko grubszy. Pokochałam go za coś więcej niż sylwetka, twarz, wygląd.
Druga sprawa - naucz się rozmawiać z partnerem. Nieumiejętność szczerej rozmowy jest gorsza niż czyjaś nadwaga.
Na pewno z Nim porozmawiam, ale zależe mi na Nim, uważam , że ludziom nie powinno się sprawiać przykrości.On już mi powiedział, że zawdzięcza mi pomoc w chorobie , a co ja takiego zrobiłam? spytałam, a On na to, że Go nie zostawiłam. Po prostu wkurza mnie to niemiłosiernie, zajadanie się fast foodami paskudami, michy żarcia i nic nie dociera, mam patrzeć z akceptacją, wiedząc ze czeka Go milion chorób?
Spróbuję Go przekonać do ruchu i diety bo to najważniejsze, ale to naprawdę nic nie daje.Powiem zwyczajnie że się martwię o jego przyszłość, nawet nie kupi ubrań. Co do pytania czy coś mi w nim jeszcze przeszkadza? owszem np palenie, jest uparty np będzie chodził w starym pięcioletnim palcie a nie kupi nowego, bo nie.I to są sprawy , które mnie irytują. Niby kochać mówi że kocha, stara się wspierać, pomocny itd, czy zdradzi to nigdy niewiadomo, utrzymuje że nigdy by tego nie zrobił.Ale co ma powiedzieć. Aha czyli jednak ze mną coś się dzieje , że nie mam znim ochoty na seks, co ja mam z tym zrobić? nie mogę mu tego powiedzieć
muszę się zmuszać i tyle.
verdad napisał/a:Powinniscie sie rozstac.Jakbys go kochala, to kochalabys jego brzuch, jego calego.
A przypuscmy jest szczuply, przystojny, i staje sie jakies nieszczescie ? Traci noge, deformuje mu sie twarz.
I co ? Zostawiasz go, bo jest mniej atrakcyjny ?
Daj mu szanse, zeby jakas inna pokochala go dla niego samego, a nie dla wygladu.
Ile masz lat, ze myslisz w ten sposob ?ja pie*dole, co za głupota. To jak się kogoś kocha, to nie można uważać, że jest gruby, tylko caly czas nalezy uważać że jest super idealny, bo na tym polega miłość ? I co, jak coś przeszkadza w partnerze, to nic tylko zostawić ? przecież można kochac, ale jednocześnie coś może denerwowac w drugiej osobie, ale trzeba akcetpowac. a szukając osoby, która w 100%, będzie idealna skończy się tym, że na starość skończy się z kotami. Ciekawe czy bylabys taką zachwycona, jakby facet zostawił cię bo np. masz male piersi. no bo w tym zlego?
co do autorki, myślę że powinnas mu delikatnie zasugerowac, że powinien dbać o siebie, ale nie dla ciebie tylko dla niego. przecież nadwagą prowadzi do wielu poważnych chorób. zmotywuj go, wyjdz z nim na basen albo kupcie karnet na silownie. z punktu widzenia faceta powiem ci, że on nie wie, nie widzi, że jego waga ci przeszkadza, więc nic z tym nie robi bo uważa że jest ok
Ty w ogóle zachowujesz się jak BUC i nie rozumiesz tekstu.Jak mi przeszkadza gruba kobieta to sam głupio czułbym się stając się otyły jakąś godność trzeba mieć. I co ? Zostawiasz go, bo jest mniej atrakcyjny ? to było pytanie retoryczne ale buc i cham nie zrozumie.
Pawelo , spokojnie, tu na tym forum nie ma chamów i buców. Po prostu mocno ktoś zareagował, a też kwestia odbioru jest ważna.
Ja wyraznie czuję z postu autorki, że Ona nie chce Go zostawiać i nie jest tak, że Go nie kocha, bo wówczas nie interesowałoby Ją zdrowie partnera nawet. A tak nie jest.
Autorko Droga rozumiem Cię. Mój chłopak tez się spasł
, sama trzymam formę i też by było miło pokazać się ze zgrabnym facetem, ale cóż. Próbuję, rozmawiam, staram się zrozumieć, że ma nerwy, wierzę, że może schudnie, ale tez nie wiem czy się nie zdenerwuję jak młody chłopak będzie dalej przybierał na wadze. Postaraj się nie martwić i rozmawiać w delikatny sposób. Ja swojemu powiedziałam wprost : Niepokoi mnie, że tyjesz,rozumiem to i owo, aleeee martwię się o Twoje zdrowie, jesteś młody itd itp Próbuj , do skutku. Ukrywanie w związku problemów nie jest OK. Bo cierpisz TY sama, dusisz się, a On nie wie co jest grane, bo i skąd ma na to wpaść. Jeśli jest mądry nie obrazi się. Może mu być smutno, ale trudno, Tobie też nie jest z tym wesoło. Ja to doskonale rozumiem, to normalne.Powodzenia
14 2015-11-09 18:40:25 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-11-09 19:17:32)
...... nie jest tak, że Go nie kocha, bo wówczas nie interesowałoby Ją zdrowie partnera nawet.
Tylko, ze autorke bardziej niz zdrowie chlopaka interesuje to, ze niedlugo bedzie sie wstydzila z nim wyjsc na ulice.
Beozar, jak sie kogos kocha, to sie widzi wszystkie wady, ale sie je akceptuje.
I zrozumialabym autorke, gdyby napisala, ze argumentem, dla ktorego chce, aby jej chlopak schudl, byla troska o jego zdrowie.
Ale jej chodzi przede wszystkim o to, ze sie wstydzi z nim wyjsc na ulice i brzuch w seksie jej przeszkadza.
Najlepiej chyba byłoby dla nich by sie rozstali i każde poszukało szcżescia u boku innej osoby.
Powiedz że nie chcesz z nim seksu dopóki nie spadnie z wagi. To go zmotywuje.
DAJEMY Z SIEBIE PREZENT PARTNEROWI. JEŻELI CHCEMY ŻEBY TEN PREZENT BYŁ FAJNY TO DBAMY O SIEBIE. Osoby nie dbające o siebie nie mają szacunku dla partnera i tylko udają uczucia.
17 2015-11-10 13:31:53 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-11-10 13:33:38)
Tak przeszkadzało by mi to gdybym poznał mega seksowną kobietę, które potem by się upasła i na pewno by mnie takie ciało nie podniecało. Nie wierzę też w zapewnienia osób, że dla nich by to róznicy by nie było gdyby facet ze szupłego wytrenowanego zmienił się w tucznika podporucznika. W internecie można napisać wszystko.
MrSpock on ma skazę białkową, więc dieta białkowa zdecydowanie odpada.:)
Autorko, kilka pytań do Ciebie. Otóż:
1 czy od początku związku wiedziałaś, że z niego taki skąpiec jeśli chodzi o kupienie sobie jakiegoś ciucha? Bo ja mam takiego kolegę i mnie w nim to mega denerwuje, że chodzi w starych rzeczach, a pieniądze ma, tylko mu się nie chce! To jest okropne podejście, bo bardzo egoistyczne. Jemu tak wygodnie, ale kobiecie obok już nie, bo każda chce mieć obok zadbanego faceta, tym bardziej, że sama dba o siebie. Więc czy tak było u niego zawsze, czy dopiero ostatnio zrobił się taki skąpy? Bo może jest tak, że ta choroba go tak dobiła i przestał dbać o siebie. Zaczął np myśleć, że są rzeczy ważniejsze niż nowe ciuchy i ładny wygląd i musisz mu wytłumaczyć na spokojnie, że to nie oznacza, że ma całkowicie teraz przestać dbać o siebie, bo każda skrajność nie jest dobra.
2: czy jesteś pewna, że to nie leki powodują jego nadwagę? Może przez nie właśnie ma większy apetyt, czuje się ciągle głodny, zmęczony, nieszczęśliwy?
3 czy mu gotujesz? Myślę, że gdybyś Ty mu zrobiła czasem jakieś zdrowe jedzenie, to by je chętniej zjadł niż fast foody.:)
Skaza białkowa nie wyklucza diety opartej na białkach. Zaleca się tylko wyeliminowanie białek pochodzących z mleka krowiego, co jest ogólnie dobrym pomysłem, nawet tej skazy nie mając.
Autorko, ja się zawsze przy takich tematach najpierw sugeruję, zeby zastanowić, co jest przyczyną wzrostu wagi i takiego objadania. Możliwe, że to stres albo inne czynniki zewnętrzne, a możliwe, że po prostu trafiłaś na faceta, który lubi taki fast foodowy tryb życia i mu to po prostu nie przeszkadza. W pierwszym przypadku, odczekanie i pomoc z Twojej strony przynieść mogą skutek. W drugim przypadku po prostu zastanów sie, czy jesteś gotowa to zaakceptować. Bo NA DŁUŻSZĄ metę Twoje nakłanianie i jęczenie nic nie da. Po prostu są osoby, którym jakaś tam nadwaga nie przeszkadza w życiu na tyle, żeby zrezygnowały z pewnych nawyków. Koniec. Argumenty typu zdrowie itd. to mniej więcej tak jak rozmowa z zapalonymi palaczami. Taaak, znamy ryzyka, wiemy, ale w końcu na coś trzeba umrzeć.
Dbanie o swój wygląd, kondycję to moim zdaniem styl życia i może właśnie się okazuje, że Twój facet ma inne preferencje niż Ty. I rok ze sobą to nie jest długo więc może przyszedł włąśnie moment weryfikacji waszego uczucia ie związku. To nie jest czas, gdzie zmiany fizyczne po prostu przychodzą z czasem i sytuacją, a związek jest okrzepnięty i bazuje na miłości/przyjaźni itd.
Zastanów się natomiast nad jednym: jest sporo dziewczyn, którym taki facet jak Twój może się podobać. Zwłąszcza jeśli ma fajny charakter. Zaakceptują go w takim wydaniu z nadwagą i tyle. I pytanie, co byłoby gdyby on nagle stwierdził, że do kogoś odchodzi. Żałowałabyś że zostawil Cię fajny facet, czy odczuła ulgę, że możesz się w końcu rozejrzeć za kimś innym?
MrSpock on ma skazę białkową, więc dieta białkowa zdecydowanie odpada.:)
Autorko, kilka pytań do Ciebie. Otóż:
1 czy od początku związku wiedziałaś, że z niego taki skąpiec jeśli chodzi o kupienie sobie jakiegoś ciucha? Bo ja mam takiego kolegę i mnie w nim to mega denerwuje, że chodzi w starych rzeczach, a pieniądze ma, tylko mu się nie chce! To jest okropne podejście, bo bardzo egoistyczne. Jemu tak wygodnie, ale kobiecie obok już nie, bo każda chce mieć obok zadbanego faceta, tym bardziej, że sama dba o siebie. Więc czy tak było u niego zawsze, czy dopiero ostatnio zrobił się taki skąpy? Bo może jest tak, że ta choroba go tak dobiła i przestał dbać o siebie. Zaczął np myśleć, że są rzeczy ważniejsze niż nowe ciuchy i ładny wygląd i musisz mu wytłumaczyć na spokojnie, że to nie oznacza, że ma całkowicie teraz przestać dbać o siebie, bo każda skrajność nie jest dobra.
2: czy jesteś pewna, że to nie leki powodują jego nadwagę? Może przez nie właśnie ma większy apetyt, czuje się ciągle głodny, zmęczony, nieszczęśliwy?
3 czy mu gotujesz? Myślę, że gdybyś Ty mu zrobiła czasem jakieś zdrowe jedzenie, to by je chętniej zjadł niż fast foody.:)
JUż odpowiadam, dodam tylko wcześniej, że wypowiadający się chłopcy też mają rację, dzięki Wam :*, zrozumieliście mnie. Z drugiej strony chcę być wartościową osobą, ale to przykre , że sama dbasz a z drugiej strony facet w dziurawych skarpetach z dachem na brzuchu.
Co do pytań :
1) Od początku miał mało ciuchów, bo jest bardzo biedny, nie miał czasu bo duuużo pracował, latem go nakłoniłam, kupił sporo koszulek ale nie wiem czy w nie teraz wejdzie
,mnie też nie poskąpił, kieś kupił fajną sukienkę za 150 , sama bym takiej nie kupiła, Jeśli chodzi o bilet do kina czy coś postawi, a tak w restauracji to ja się staram pół na pół , żeby nie zawsze on.
2)Możliwe, że te leki powodują , że ma apetyt, kto wie ( każdy lek ma jakiś skutek
3) czasem razem coś gotujemy, ale niekiedy mówi , że on chce kebaba i koniec albo pizzę. Poza tym co z tego jak u mnie zje obiad a wyjdzie i już szamie fast fooda bądz na tyg to samo ) bo tylko w weekendy się widujemy, nawet nie w każdy czasem
Autorko, ja się zawsze przy takich tematach najpierw sugeruję, zeby zastanowić, co jest przyczyną wzrostu wagi i takiego objadania. Możliwe, że to stres albo inne czynniki zewnętrzne, a możliwe, że po prostu trafiłaś na faceta, który lubi taki fast foodowy tryb życia i mu to po prostu nie przeszkadza. W pierwszym przypadku, odczekanie i pomoc z Twojej strony przynieść mogą skutek. W drugim przypadku po prostu zastanów sie, czy jesteś gotowa to zaakceptować. Bo NA DŁUŻSZĄ metę Twoje nakłanianie i jęczenie nic nie da. Po prostu są osoby, którym jakaś tam nadwaga nie przeszkadza w życiu na tyle, żeby zrezygnowały z pewnych nawyków. Koniec. Argumenty typu zdrowie itd. to mniej więcej tak jak rozmowa z zapalonymi palaczami. Taaak, znamy ryzyka, wiemy, ale w końcu na coś trzeba umrzeć.
Dbanie o swój wygląd, kondycję to moim zdaniem styl życia i może właśnie się okazuje, że Twój facet ma inne preferencje niż Ty. I rok ze sobą to nie jest długo więc może przyszedł włąśnie moment weryfikacji waszego uczucia ie związku. To nie jest czas, gdzie zmiany fizyczne po prostu przychodzą z czasem i sytuacją, a związek jest okrzepnięty i bazuje na miłości/przyjaźni itd.
Zastanów się natomiast nad jednym: jest sporo dziewczyn, którym taki facet jak Twój może się podobać. Zwłąszcza jeśli ma fajny charakter. Zaakceptują go w takim wydaniu z nadwagą i tyle. I pytanie, co byłoby gdyby on nagle stwierdził, że do kogoś odchodzi. Żałowałabyś że zostawil Cię fajny facet, czy odczuła ulgę, że możesz się w końcu rozejrzeć za kimś innym?
Ulgi bym z pewnością nie poczuła, było by mi smutno mimo wszystko, że straciłam być może (bo to loteria i do końca niewiadomo) fajnego chłopaka.W sumie ciężko mi teraz sobie wyobrazić, że nagle on nie dzwoni, nie przyjeżdża.
rosalinda08 napisał/a:...... nie jest tak, że Go nie kocha, bo wówczas nie interesowałoby Ją zdrowie partnera nawet.
Tylko, ze autorke bardziej niz zdrowie chlopaka interesuje to, ze niedlugo bedzie sie wstydzila z nim wyjsc na ulice.
Beozar, jak sie kogos kocha, to sie widzi wszystkie wady, ale sie je akceptuje.
I zrozumialabym autorke, gdyby napisala, ze argumentem, dla ktorego chce, aby jej chlopak schudl, byla troska o jego zdrowie.
Ale jej chodzi przede wszystkim o to, ze sie wstydzi z nim wyjsc na ulice i brzuch w seksie jej przeszkadza.
verdad mylisz się, wstyd swoją drogą, ale choroby to nr 1 , nie chcę zostać młodą wdową.Ciągle mu powtarzamże zdrowie jest w życiu najważniejsze, to podstawa. Nie mając zdrowia nie zarobisz, nic kompletnie nie cieszy, człek taki bezsilny, bezbronny, załamany. Ale trzeba zmniejszać ryzyko chorób a nie zażerać się jak świnia
bo to nic dobrego, teraz jest młody ale za 10 lat odbje się.Pozostaje to olać bo raczej gadanie nie pomaga, szantaże też kiepski pomysł, wręcz odpada. No cóż hulaj dusza. A jak dobije do 150 faktycznie się z nim nie pokaże, bo po co?