netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

problem z okazywaniem uczuć

19 odpowiedzi4 535 wyświetleńzałożony przez amrulka, 06.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » problem z okazywaniem uczuć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: problem z okazywaniem uczuć

Cześć wszystkim,

mam problem jak w temacie. Jestem w związku od prawie dwóch lat. Nie potrafię sama z siebie przytulic, pocałować, powiedzieć coś miłego ani zwracać się czułymi słówkami. Na początku naszego związku poinformowałam mojego chłopaka ze mam taki problem ale postaram się to zmienić bo nie chce zęby on cierpiał. On powiedział ze ma nadzieje ze mi się uda i będę normalna jak inne dziewczyny.
Przez cały czas niezwykle się starałam bo widziałam ze mu ciężko z powodu mojej oziębłości. Ciągle mi powtarzał ze jestem bardzo dziwna i ze nigdy nie spotkał takiej osoby jak ja, że za długo to trwa a ja się nie zmieniam. Bardzo go kochałam i nadal kocham i on o tym wiedział bo mu to wiele razy powtarzałam. Mimo mojego uczucia do niego nie potrafiłam tego okazać jak "normalne dziewczyny". W swojej opinii poczyniłam ogromne postępy, i nigdy bym nie pomyślała ze potrafię się tak zmienić, on jednak tego nie dostrzegał i uważa ze ja cały czas jestem taka sama i nic się nie zmieniłam. Uważa mnie za osobę całkowicie pozbawioną ludzkich uczuć normalnie niepotrafiącą kochać. Co mnie strasznie rani.

Teraz wydaje mi się ze już jest koniec naszego związku. On ma tego dość nie odzywa się już do mnie.
Czy w ogóle warto walczyć jeszcze o ten związek? W końcu jak się kogoś kocha to powinno się sprawiać aby ta osoba była szczęśliwa. Może on będzie szczęśliwy sam lub z inna normalną osobą? Może powinnam go wypuścić

2

Odp: problem z okazywaniem uczuć

wiesz... moze nie kazdy ma duzo cierpliwosci. Nie kazdy chce tyle czekac. Nie kazdy widzi ukryty potencjal... Nie kazdy kocha tak mocno...
Bylam kiedys taka sama, jak Ty. Jotka w jotke.  Krolowa sniegu. Na zewnatrz. Bo w srodku - wiesz sama zreszta.
Nie umialam przytulic, okazac uczucia, robilam sie sztywna, gdy mnie przytulano. Taki odruch. Nie moglam nad nim zapanowac.
Stwarzalam niewidzialny dystans.
Sama nie wiem, jak moj maz to znosil. Nazywal mnie pieszczotliwie dzikusem :-) Zwlaszcza, ze on typ bardzo cieply, serdeczny, do ktorego ludzie lgna. Obojga plci, niestety wink
Zmienilam sie. Po prostu potrzebowalam czasu. I odpowiedniego czlowieka. To nie jest oczywiscie tak, ze teraz  cieplo i czulosc wylewa mi sie uszami smile. Nie, ludzie nigdy tak diametralnie nie zmieniaja osobowosci. Ale to jest zmiana taka jak dzien do nocy.
Wydaje mi sie, a wlasciwie jestem pewna, ze musisz trafic na takiego faceta, ktoremu bedzie bardzo zalezalo i ktory bedzie chcial czekac, az sie otworzysz. Az ze scisnietego pączka rozkwitnie kwiat :-) I wtedy ten proces dokona sie w sposob naturalny.
Nie win chlopaka. Nie win siebie. Nie ma w tym waszej winy. Nie zatrzymuj go. Moglabys udawac, ze potrafisz to, czego nie potrafisz, ale po co? Zeby zatrzymac go? On i tak szybko sie zorientuje, ze to klamstwo. A Ty bedziesz czula sie zle udajac kogos, kim jeszcze nie jestes..

3

Odp: problem z okazywaniem uczuć

co Ci pomogło się zmienić? czy mąż Ci w tym pomagał czy moze poszłaś do jakiegoś specjalisty?

4

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Uczucia nie polegają tylko na przytulaniu. Sposób prowadzenia rozmowy, okazywanie zainteresowania, pomoc, uśmiechanie się. Jeżeli tego nie potrafisz to rzeczywiście nie jesteś zdolna do bycia z kimkolwiek i dziwię się że on chciał z tobą być.

5

Odp: problem z okazywaniem uczuć

z tymi rzeczami nie mam problemu. gdy miał jakieś problemy to zawsze pomagałam najlepiej jak potrafiłam, wspierałam etc.

6 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-06 15:24:50)

Odp: problem z okazywaniem uczuć
amrulka napisał/a:

co Ci pomogło się zmienić? czy mąż Ci w tym pomagał czy moze poszłaś do jakiegoś specjalisty?

Nie zrozumialas tego, co napisalam, oczekujac konkretnej recepty. Nie ma takich.
Pomogl mi sie zmienic moj maz. Jak mi pomagal? Tym, ze byl tym, kim byl.  To byl moj specjalista wink

To tak, jakby zapytac kogos, co pomoglo mu pokochac konkretna osobe, jak to zrobil,  czy pomogl mu specjalista...
Albo Twoje serce zadrzy do kogos albo nie. I nie ma to konkretnego wytlumaczenia ani sposobu. Gdyby bylo to kazdy bylby w stanie pokochac kazdego a tak nie jest.

Podobnie jest w sferze seksualnej. Pisaly  czesto kobiety, ze byly zimnymi rybami w lozku, ze nigdy nie mialy orgazmu a tyle lat w zwiazku/po slubie... ze chcialy isc do specjalisty, bo cos z nimi nie tak.
Jedne moze poszly i chodza do dzisiaj, a inne zmienily kochanka/meza/partnera i okazalo sie, ze potrafia byc namietnymi kochankami a nawet miec wielokrotne orgazmy smile

Powtarzam wiec - trzeba trafic na odpowiedniego czlowieka. Nie tylko pod wzgledem fizycznym, ale i psychicznym, emocjonalnym, ktory bedzie kochal i ktory poswieci Ci swoj czas, uwage, emocje. Ktory da Ci poczucie bezpieczenstwa, oparcie. Ktory bedzie Cie akceptowal, dawal wsparcie. Ktory nie bedzie Ci mowil,  ze jestes nienormalna albo ze czeka, az bedziesz normalna jak inne dziewczyny.
Ktory nie bedzie Ci powtarzal ciagle, ze jestes bardzo dziwna a moze nawet jestes dziwolagiem, skoro nie spotkal dotad dziwniejszej. 
Ktory nie bedzie Ci mowil, zebys sie streszczala z ta zmiana, bo on juz za dlugo czeka. Ktory bedzie dostrzegal Twoje starania i najmniejsze postepy i bedzie sie z nich cieszyl razem z Toba. Wreszcie,  ktory nie bedzie Cie dolowal, mowiac, ze jestes pozbawiona uczuc zimna ryba i nie potrafisz kochac!

Czy rozumiesz? Masz kompleksy z tego powodu jaka jestes i czujesz sie winna, wiec nie dostrzegasz albo bagatelizujesz to, ze ten Twoj zwiazek nie sluzy wam obojgu.  Nie chce z Toba byc ten Twoj chlopak  to niech idzie w cholere! zamiast Cie wpedzac w wieksze kompleksy. Nie ma obowiazku bycia ze soba. Z nim prawdopodobnie i za 100 lat Ci sie nie uda.
Czuje, ze jestes chyba bardzo mloda jeszcze, wiec to nie koniec swiata.


p. s a ten wpis kolegi wyzej, potraktuj jak kiepski dowcip, bo do tej kategorii sie jedynie nadaje.
Po jego pogladach mozna domniemywac, ze tworzylby z Twoim chlopakiem bardziej zgrana pare niz Ty.

7

Odp: problem z okazywaniem uczuć

dziękuję adiaphora to co piszesz daje mi nadzieję, że może mam jeszcze szansę na szczęście w zwiazku

8

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Wydaje mi sie, a wlasciwie jestem pewna, ze musisz trafic na takiego faceta, ktoremu bedzie bardzo zalezalo i ktory bedzie chcial czekac,

Potwierdzam.

I dokładnie tak samo byłam odbierana przez mojego Exa. Ktoś  inny nigdy by nie uwierzył w to, że tak się zachowywałam przy nim, przy kimkolwiek.

Wiesz dlaczego? Właśnie dlatego, że on ciągle miał jakieś oczekiwania, był niecierpliwy, czułam presję, ale nie byłam emocjonalnie w tym miejscu, w którym powinnam. Dlatego, że on nie był TYM facetem, nie potrafił do mnie dotrzeć, wkur..ł się - najpierw, że to idzie tak długo i opornie, potem - jak zaczynałam się otwierać, to wku.. się, że jestem inna niż myślał big_smile Czyli sam nie wiedział czego chce, a raczej chciał bym była taką osobą, jaką sobie kiedyś tam wyobraził, że jestem.
A to tak nie działa. Nie mogłam być przy nim sobą, wyczuwałam to podświadomie, dlatego się zamykałam.


Dlatego autorko, wiem , że przywiązałaś się do swojego partnera, na pewno są jakieś uczucia..ale zasadnicze pytanie: Czy czujesz, że możesz przy nim być sobą w 100%, czy czujesz się przy nim swobodnie?
Chcesz się dla niego zmieniać i "ulepszać", ale czy najpierw nie powinnaś czuć z jego strony 100% akceptacji i wtedy nie byłoby z Twojej strony żadnej skorupy ochronnej, żadnej 'gardy'. Tak to działa.

Zauważ, że nie przy wszystkich ludziach otwieramy się w 100% i to też jest naturalne, ma jakieś powody..

9

Odp: problem z okazywaniem uczuć
Elle88 napisał/a:

Dlatego autorko, wiem , że przywiązałaś się do swojego partnera, na pewno są jakieś uczucia..ale zasadnicze pytanie: Czy czujesz, że możesz przy nim być sobą w 100%, czy czujesz się przy nim swobodnie?
Chcesz się dla niego zmieniać i "ulepszać", ale czy najpierw nie powinnaś czuć z jego strony 100% akceptacji i wtedy nie byłoby z Twojej strony żadnej skorupy ochronnej, żadnej 'gardy'. Tak to działa.

Zauważ, że nie przy wszystkich ludziach otwieramy się w 100% i to też jest naturalne, ma jakieś powody..


Na początku byłam sobą ale zaczął się coraz bardziej dziwić i powtarzać mi ze jestem bardzo dziwna. Zaczęłam więc uważać na swoje zachowanie i na to żeby nie siedzieć jak taka bryła lodu.

Faktycznie może macie racje muszę się nad tym zastanowić. Nie patrzyłam na to z tej strony

10 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-06 16:28:34)

Odp: problem z okazywaniem uczuć

To tak jak powiedzieć jąkającemu się: "Nie jąkaj się, jąkało, bo mnie to wku...a !!". Strasznie Ci pomógł tymi epitetami.. Nie ma co, kochający chłopak wink

Dla mnie jest jasne, że on Ciebie nie kocha. Nikt kto choćby lubi drugą osobę nie próbuje jej nigdy umniejszać ani zawstydzać, tylko dopinguje do zmian. Ale nie w taki sposób..

Powinien zapytać w czym problem, próbować jakoś rozluźniać atmosferę, albo odwrócić Twoją uwagę od stresu. Ale mówię - tak zrobiłby ktoś, kto Cię szanuję i lubi, a nie ktos komu masz zapewnić rozrywkę i go poprzytulać, etc. Wtedy faktycznie, można się wkurzyć - zapłacił za "bilety", a tu z rozrywki nici wink

11

Odp: problem z okazywaniem uczuć
amrulka napisał/a:

Na początku byłam sobą ale zaczął się coraz bardziej dziwić i powtarzać mi ze jestem bardzo dziwna. Zaczęłam więc uważać na swoje zachowanie i na to żeby nie siedzieć jak taka bryła lodu.
Faktycznie może macie racje muszę się nad tym zastanowić. Nie patrzyłam na to z tej strony

Sie zastanawiaj, co prawda masz czas, ale szkoda zycia na bycie z kims, kto jest na innej niz Ty orbicie i zblizacie sie tylko wtedy, gdy jest odpowiednia koniunkcja wink

12

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Najlepiej znalezc faceta, ktory Cie taka zaakceptuje.Napewno sa tacy, wiem, bo ja wrecz odwrotnie lubie sie przytulac, trzymac za reke i moj byly nie protestowal, ale tez nie byl.zachwycony tym wcale. Sa faceci ktorzy chca sie przytulac tylko w czasie seksu i tyle im starczy

13

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Dobrze wiedzieć że też są takie kobiety jak ja, już myślałam ze jestem jakimś dziwolągiem.

Najgorsze jest to że ja bardzo kochałam mojego faceta (prawdopodobnie za nas obu) byłam gotowa dla niego zrobić wszystko jak się okazuje niepotrzebnie. Mówi się ze miłość oślepia...

14

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Miałam dokładnie taki sam problem. Nadal czasami mam takie dni... Mi pomogło to, że mój partner jest bardzo podobny do mnie. Nasz problem polegał nawet na tym, że chociaż oboje wiedzieliśmy, co czujemy, żadne z nas o tym nie mówiło. Potrzeba było czasu i chyba tego co w miłości najważniejsze - jeśli kochasz, chcesz dla partnera wszystkiego co najlepsze. Akceptowaliśmy siebie wzajemnie, ze wszystkimi wadami i zaletami, było nam ze sobą dobrze. Z czasem zaczęliśmy uczyć się okazywać uczucia, bo oboje byliśmy zamkniętymi skorupami. Odkryliśmy, że już nie ma "JA", że możemy liczyć na siebie w każdej sytuacji i polegać na sobie. Tak jak już koleżanki zauważyły partner, który Cię kocha, kocha bezwarunkowo. Może się zdarzyć, że jakieś przyzwyczajenia są męczące lub irytujące i okazuje się to po jakimś czasie ale zazwyczaj to drobnostki. Kluczem do szczęścia jest akceptacja samego siebie, takim jakim się jest w rzeczywistości, a nie zmienianie na siłę...

15

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Może faktycznie mój nie kocha mnie na tyle aby zaakceptować mnie taka jaka jestem. Woli żebym zmieniła się tak jak jemu będzie pasować nie zważając na to że nie mogę być sobą.
Zawsze mi powtarzał że to wszystko jest takie dziwne i nienaturalne, że pewnie żadnemu facetowi nie będę taka pasować bo to nie jest zachowanie normalnej osoby.

Ciężko mi się z tym wszystkim pogodzić bo on był pierwszym którego tak szczerze pokochałam

16

Odp: problem z okazywaniem uczuć
amrulka napisał/a:

z tymi rzeczami nie mam problemu. gdy miał jakieś problemy to zawsze pomagałam najlepiej jak potrafiłam, wspierałam etc.

Związek to nie jest współlokatorstwo ani prowadzenie razem firmy. Związek polega na wyrażaniu uczuć. Jeśli mu pomożesz tak jak by mu pomogła obca osoba, to on nie będzie z tego zadowolony.

Nie chciałbym mieć seksu ze zobojętniałą dziewczyną bo by mnie nie pociągała. Nie wiem czy możesz to zmienić, bo nie znam całej sytuacji między wami. Jeśli on ci się podoba to powinnaś być szczęśliwa i okazywać to, to jest naturalne, inaczej byś z nim nie była.

17

Odp: problem z okazywaniem uczuć
amrulka napisał/a:

Może faktycznie mój nie kocha mnie na tyle aby zaakceptować mnie taka jaka jestem. Woli żebym zmieniła się tak jak jemu będzie pasować nie zważając na to że nie mogę być sobą.
Zawsze mi powtarzał że to wszystko jest takie dziwne i nienaturalne, że pewnie żadnemu facetowi nie będę taka pasować bo to nie jest zachowanie normalnej osoby.

Ciężko mi się z tym wszystkim pogodzić bo on był pierwszym którego tak szczerze pokochałam

Dziewczyno - olej go... Nie dość, że musisz zmieniać się na siłę pod jego dyktando, to jeszcze jaśnie pan stwierdza, że nikt Cie nie będzie chciał, bo jesteś według niego nienormalna...

18

Odp: problem z okazywaniem uczuć

Zakładając że mój obecny związek się zakończy i będę mieć nowego partnera. Zastanawiam się czy lepiej odrazu informować go o tym jaka jestem żeby potem się nie zdziwił, czy może poczekać i zobaczyć czy obudzi we mnie ludzkie zachowania? Jak myślicie?

19

Odp: problem z okazywaniem uczuć
amrulka napisał/a:

Zakładając że mój obecny związek się zakończy i będę mieć nowego partnera. Zastanawiam się czy lepiej odrazu informować go o tym jaka jestem żeby potem się nie zdziwił, czy może poczekać i zobaczyć czy obudzi we mnie ludzkie zachowania? Jak myślicie?

Dla ciebie lepiej byłoby nie mieć nowego partnera, na pewno nie zanim się nie zmienisz. Jest bardzo trudno nauczyć się uczuciowości. Zawsze taka byłaś od urodzenia? Kłóciłaś się wcześniej? Nie uśmiechasz się, nie jesteś wesoła, nie okazujesz zainteresowania zmianą głosu, wyrazem twarzy?

20

Odp: problem z okazywaniem uczuć
MrSpock napisał/a:
amrulka napisał/a:

Zakładając że mój obecny związek się zakończy i będę mieć nowego partnera. Zastanawiam się czy lepiej odrazu informować go o tym jaka jestem żeby potem się nie zdziwił, czy może poczekać i zobaczyć czy obudzi we mnie ludzkie zachowania? Jak myślicie?

Dla ciebie lepiej byłoby nie mieć nowego partnera, na pewno nie zanim się nie zmienisz. Jest bardzo trudno nauczyć się uczuciowości. Zawsze taka byłaś od urodzenia? Kłóciłaś się wcześniej? Nie uśmiechasz się, nie jesteś wesoła, nie okazujesz zainteresowania zmianą głosu, wyrazem twarzy?

Masz dziwne spostrzeżenia na temat mojej osoby. Jestem taka odkąd pamiętam ale bez przesady nie jestem jakimś robotem...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » problem z okazywaniem uczuć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026