Jestem z moim chłopakiem siedem miesięcy. Nie kłócimy się prawie w ogóle, jest nam ze sobą dobrze. Ale ostatnio, coraz częściej zarzuca mi, że nie potrafię okazać mu tego, że go kocham. Owszem kocham go. Czasem przejdzie mi to przez gardło, nie mówiąc o pisaniu mu tego. Zawsze zapewniam go też, że to z nim chcę spędzić życie, urodzić mu dzieci, prac jego gacie i skarpetki i gotować mu ulubioną pomidorówkę. Jednak on twierdzi, że to nie prawda, bo gdyby tak faktycznie było, to nie miałabym problemu z okazywaniem mu uczuć. Nie rozumie też tego, że nie akceptuję przytulania się co 30 sekund, a co 15 mówieniu, że się kocha druga osobę. Jest przez to smutny, a jednak nie chcę, aby taki był.
Mój problem polega na tym, że nie wiem w jaki sposób miałabym mu to okazać. Nie wiem czy można tak bez zapowiedzi się przytulić, czy pocałować. Nie wiem też jak to zostanie odebrane.
Jeżeli chodzi o kwestię tego, jak było u mnie w domu, to wychowywałam się z mamą (rodzice są po rozwodzie), babcią i dziadkiem. Nie zaznałam miłości od ojca, zwykle naśmiewał się ze mnie, krytykował.. a ja? Co mogłam umieć, jak miałam 5 czy 7 lat? Jest człowiekiem egoistycznym i trudnym. Od mamy dostałam miłość, niczego mi nie brakowało. Tak samo od babci. Wydaje mi się, że to właśnie przez ojca, ale nie jestem pewna.
Podobne tematy
hej:)ja też mam /miałam taki problem ,może chcesz popisać o tym??
Owszem kocham go. Czasem przejdzie mi to przez gardło,
Hmm... To powinno wypływać z nas jeżeli jest szczere i tak czujemy, a nie "przechodzić przez gardło"
Nie wiem czy można tak bez zapowiedzi się przytulić, czy pocałować. Nie wiem też jak to zostanie odebrane.
Do obcej osoby raczej nie, ale do chłopaka, oczywiście! W ogóle masz dziwne podejście i dziwne pytania zadajesz. Może i miałaś przykre doświadczenia z ojcem, ale od reszty rodziny dostałaś dużo miłości w związku z tym problem raczej nie tkwi w doświadczeniach, a w twojej psychice. A może Twój chłopak CIę drażni jakoś? Sprawia, że czujesz niechęć?
Rozumiem cię:) wiesz ja też nie jestem taka żeby co chwilę się przytulać itd ( a mój facet tak:) )
ale nie ma nic złego w tym,że podejdziesz przytulisz go,pocałujesz:)
jak to zostanie przez niego odebrane?-pewnie zrobi mu się bardzo miło:)
wiem z własnego doświadczenia:)
Może nie jesteś go w 100% pewna? Może tak naprawdę go nie kochasz?
Zawsze możesz się przytulać i całować go kiedy chcesz i nie będzie to źle odebrane. Ucieszy się Twój chłopak. Nie ma się co tego wstydzić.
Myślę, że z czasem ta blokada zejdzie z Ciebie.
Ale wydaje mi się ze to nie to........nie jest to TO.
zosia282 - mogę popisać. : )
Teo - chyba masz rację. Za bardzo staram się obwiniać o wszystko ojca. Racja, jest winny i wyrządził mi wiele krzywd w życiu, ale na tym koniec. W takim razie, co jest z moją psychiką nie tak? Albo, co może być?
rozjasniacz - po jakim czasie może zejść ze mnie taka blokada? Bo, że nie od razu to wiem.
myszko:) gg;12432601 bardzo proszę:)jak mogę to pomogę:)