netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Związek z ćpunem

8 odpowiedzi8 188 wyświetleńzałożony przez vaingirl, 04.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Związek z ćpunem

Jesteśmy razem od roku. Zakochaliśmy się w sobie nagle. On jest taki roztrzepany, ale kochany, zawsze się starał. Wiem, że mnie kocha, a ja jego, ale od kilku miesięcy rozpoczął się jego problem z narkotykami. W wakacje poznaliśmy nowe towarzystwo, które od razu zaczęło proponować prochy. Odmawialiśmy, ale on zaczął przyjaźnić się z nimi bardziej i spędzać coraz więcej czasu. Spał do 14 codziennie, ale myślałam, że to dlatego, że miał po prostu wolne. Rano w pracy był nieprzytomny, ale mówił, że nie mógł długo zasnąć. Schudł. Nawet znajomi zaczęli to zauważać - oczywiście wszyscy, tylko nie ja. Ćpał za moimi plecami. Wiedziałam, ale kompletnie to odrzucałam. Ja na szczęscie do teraz nigdy się na to nie zgodziłam, ale on wpadał w to coraz bardziej, a gdy się zorientowałam - było już bardzo późno. Nigdy nie obracałam się w takim towarzystwie i naprawdę te objawy były mi kompletnie nieznane. W końcu zaczęłam z nim o tym rozmawiać, przyznał mi się do wszystkiego. Oczywiście byłam przerażona, rzuciłam go. Zaczął mnie przepraszać, obiecywał, że już nie będzie. Wrociłam raz, drugi, trzeci. Próbowałam zainteresować się innymi facetami, nawet znalazło się kilku, którzy chcieli mnie "uratować", ale ja i tak wracałam do poprzedniego związku. Jakoś miesiąc temu postawiłam mu ultimatum - ćpanie albo ja. Było naprawdę lepiej, ale ostatnio się pokłóciliśmy (o jakąś bzdurę) i znowu zaczął. Nie odzywa się cały dzień, śpi w dzień, w nocy siedzi, jest agresywny w stosunku do innych, ma zmienne nastroje. Potem przychodzi z kwiatami, błaga o wybaczenie, prosi żebym nie przestała go kochać. W piątek mamy iść na spotkanie Anonimowych Narkomanów, ale ja nie wiem czy mam jeszcze siłe. Kocham go, bardzo, planowaliśmy przyszłość, ale nie wiem czy mam tyle siły, żeby to udźwignąć. sad

2

Odp: Związek z ćpunem

Jedynym rozwiązaniem bedzie zakład zamknięty.. moja siostra rowniez była w takim związku. On Ci cały czas bedzie obiecywał że już nie bedzie ,ale to jest silniejsze od niego. Choć nie chce tego robić i tak bedzie. Musisz tylko przy nim być i go wspierać,bo jeśli go porzucisz to pogłębi się jeszcze bardziej w nałogu. Zaproponuj mu np. monar . A jeśli takiej pomocy z twojej strony nie przyjmie to niestety albo go zostawisz albo będziesz musiała żyć z takim człowiekiem .

3

Odp: Związek z ćpunem

Jeśli ci na nim zależy i go kochasz to mu pomóż. Musi skończyć koleżeństwo z tymi ludźmi.
Najlepszym wyjściem w tej sytuacji było by zamknięcie w szpitalu na detoks. Anonimowi to też dobry sposób ale raczej nie pomogą mu w pozbyciu się głodu. Też nigdy nie miałam do czynienia z narkomanami ale każdy doskonale wie jakie są skutki brania tego świństwa.
Wiele zależy też od tego jakie narkotyki bierze.

Może to głupie co ci doradzę ale najłatwiejszy sposób to chyba zadzwonić na policję w czasie kiedy on ma to przy sobie. Lepiej chyba żeby go skierowali na przymusowe leczenie niż miał by umrzeć od tej trucizny prawda? Albo nawet jeśli go zamkną w więzieniu to i tak jest lepsze niż wykańczanie samego siebie.

4

Odp: Związek z ćpunem

W wiekszosci przypadkow cpun sam sobie nie pomoze, a rodzina bez specjalistycznej wiedzy tez tego nie zrobi. Jedyne wyjscie to zaprowadzic na odwyk, popytac o rady ludzi ktorzy tam pracuja i sie do nich stosowac.

5

Odp: Związek z ćpunem

Chcesz całe życie się zastanawiać czy wziął ? Czy weźmie ? Kiedy to nastąpi? To życie w wiecznym strachu , nigdy nie ma pewności . Zawsze może nastąpić gorszy moment , okazja , w której się nie powstrzyma . Ty będziesz się czuła zawiedziona, bezsilna , rozczarowana . I z każdym "wyskokiem " bardziej , będzie Cię to wyniszczało . Takie osoby kłamią przeokropnie , opowiadają historie które koło prawdy nie stały . Będzie się staczał , a Ty będziesz coraz słabsza by z tym "walczyć " , będziesz za słaba żeby odejść , ale również bez sił by w tym tkwić . Narkoman ZAWSZE jest narkomanem. On nie zapomina tego uczucia jak to było , gdy był pod wpływem . Nie zawsze się przyzna , ale nie raz będzie marzył by znowu się tak poczuć . Nawet nie będzie żałował że kiedyś spróbował. Już teraz bierze "bo się pokłóciliście " później będzie mówił skoro się pokłóciliśmy to co miałem zrobić ... Sama tego chciałaś . I mnóstwo innych zdań w których będzie próbował przerzucić winę na Ciebie . Ty zaś będziesz wierzyła że to ostatni raz i tak za każdym razem .  Właśnie dopóki ćpun sam sobie nie chce pomóc nikt mu nie pomoże , chociaż byś przed nim skomlała , to on musi tego chcieć . I tak można żyć nawet ładny czas w "abstynencji " i powrócić do tego . Poza tym uzależniony często zamienia swoje uzależnienie w następne . Rozumiem , że teraz bierze amfetaminę bo chudnie , bo później odsypia. Później przeżuci się na np marihuane ( powiedziało by się uf to nic takiego ) ale te ilości i częstotliwość jakie on będzie palił będą przerażające , może to też być nadużywanie alkoholu , hazard , gry komputerowe , albo całe mnóstwo innych spraw. Teraz jesteś nie świadoma świata narkotyków , za kilka lat związku z nim nie będzie słownictwa , rzeczy , której o tym nie będziesz wiedziała , on Cię doskonale zapozna z tematem . I albo teraz uda Ci się wyjść z jego świata i jego cudownych znajomych , albo poznasz ten świat tak dobrze , że na słowo narkotyk , czy dźwięk imienia znajomych , będzie robiło Ci się nie dobrze .

6

Odp: Związek z ćpunem

Narkoman to juz nie czlowiek. Nie tylko zwiazek ale nawet zwykla znajomosci z kims takim nie jest mozliwa. Dla mnie to nie podlega dyskusji i sam sie przekonalem do czego oni sa zdolni. Po prostu gore bierze narkotyk. On jest celem zycia i juz nigdy nie przestanie.

7

Odp: Związek z ćpunem

Maniek z maniek Ty to mądry facet jesteś  . Zgadzam się w 100%  Z tym co napisales

8

Odp: Związek z ćpunem

Najlepiej maniek wsadź go do komory gazowej podludzi trzeba tępić. Sorry za sarkazm ale takie podejście zbliża cię do nich ludzi których podobno gardzisz. To są chorzy ludzie udzie zakład zamknięty jest dla ludzi a jeśli oni dla ciebie nie są ludźmi to co stryczek trucizna, rozstrzelanie komora gazowa czy co ?

9

Odp: Związek z ćpunem
Paweło napisał/a:

Najlepiej maniek wsadź go do komory gazowej podludzi trzeba tępić. Sorry za sarkazm ale takie podejście zbliża cię do nich ludzi których podobno gardzisz. To są chorzy ludzie udzie zakład zamknięty jest dla ludzi a jeśli oni dla ciebie nie są ludźmi to co stryczek trucizna, rozstrzelanie komora gazowa czy co ?

Wiesz co? Zwykle nie odpowiadam ale z takim debilnym komentarzem to rzadko sie ma do czynienia. Przewazne piszesz bzdury ale tutaj chyba przerosles samego siebie. A prawda jest taka, ze nikim nie gardze, i tez nie narkomanami ale to narkomani gardza innymi oraz soba w imie celu, ktorym jest dla nich narkotyk. To nie choroba tylko uzaleznienie a zachowania, ktore zaobserwowalem swiadcza dobitnie o odczlowieczeniu takich juz bylych ludzi, ktorzy potrafia zeszmacic siebie oraz innych w osiagnieciu swojego celu - narkotyku.

Swoja droga chyba za duzo sie naogladales o komorach o tepieniu kogos, rostrzeliwaniu, itp. tak ze cos Ci sie w glowce poprzestawialo. A zrownywania ludzi nie bioracych narkotyki z bioracymi to istnie kuriozum twoje glupoty.

Paweło Polecam ci lekarza. Ale naprawde dobrego specjaliste od psychiatrii.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026