Ogólnie przepraszam z góry wszystkie kobiety że naruszam wasze forum publiczne
ale nie mam pojęcia gdzie szukać jakiejkolwiek porady i zrozumienia
sprawa się tyczy mojej dziewczyny a więc pomyślałem sobie że forum kobiece to będzie strzał w dziesiątkę nikt nie zrozumie kobiety lepiej niż sama kobieta prawda? nie za bardzo wiem jak się zabrać do napisania tego tak żebyście wiedziały o co chodzi ;D ale zacznijmy to tak.:)
Jestem z moją dziewczyna około 1,5 roku kocham ją i staram się o nasz związek ale ostatnimi czasy czuje że się od siebie oddalamy? (a może przesadzam sam już nie wiem) ja mam 20 lat ona 17 widujemy się zazwyczaj w weekandy no chyba że mam pierwszą zmianę to czasami przez tydzień też ale mniejsza o to
Mam takie wrażenie że mi bardziej zależy na tym związku niż jej, za bardzo się angażuje i potrzebuje trochę hymm czułości z jej strony? sprawa wygląda następująco przez większość czasu się nie widzimy i zostają tylko te weekandy moje upragnione
gdy przyjeżdżam do niej po całym tygodniu w pracy chcąc z nią spędzić trochę czasu i porobić coś ciekawego... to co robią pary które widuję się na ulicach albo znam osobiście, (pójść na spacer, do kina, poprzytulać się, okazać trochę namiętności, czułości, zrozumienia) i chciałbym żeby u nas to tak wyglądało kiedyś tak było i czasem tak jest jednak w zdecydowanej mniejszości z jakieś 20%? spędzanego wspólnego czasu dlatego ostatnie miesiące to mam takie mieszane odczucia... Moja luba bardzo lubi siedzieć na laptopie gdy do niej przyjeżdżam chciałbym się z nią trochę poprzytulać czuć że ktoś zwraca na mnie uwagę... A wygląda to mniej więcej tak. Przyjeżdżam do niej uprzednio ustalając godzinę z czym jest zawsze problem gdyż moja luba nigdy nie wie o której mam do niej przyjechać co najbardziej mnie denerwuje :> i gdy pytam się o której ona zawsze pisze "nw"... pomijając to że czasem stoję przed drzwiami po 10-20 minut pukam dzwonie na telefon żeby w końcu otworzyła te drzwi pech chce ze zazwyczaj akurat się kąpie 2 minuty przed moim przyjazdem... Najdłużej chyba czekałem 2 godziny w zimę marznąc w samochodzie gdyż moja dziewczyna zasnęła sobie :> a gdy w końcu się dodzwoniłem i wszedłem do jej domu nie usłyszałem od niej ani jednego przepraszam
w sumie teraz czuję się jak taki kretyn pisząc to mam w sobie takie uczucie że wychodzę na natręta a może nim jestem?... Wracając do tematu z laptopem a więc wiadomo że ktoś kto cały tydzień spędza w pracy chce porobić coś innego niż siedzieć w domu a ostatnio ciągle jest tak że przychodzę do niej buziak powitalny, pytam się czy gdzieś idziemy a jej się nigdy nie chce, to idziemy do jej pokoju ona odrazu oczywiście wchodzi na lapka i potrafi przeglądać cały czas tego fb jakby tam było nie wiadomo co przez cały dzień a mnie traktuje jak powietrze leże obok niej oglądam tv bo co innego mam robić?czuje się wtedy bardzo źle nawet się nie przytuli (przykład z tamtego tygodnia kiedy widzieliśmy się tylko w niedziele) oczywiście przez większość dnia mam takie uczucie kamienia na sercu bo kto by chciał przychodzic do ukochanej osoby i być przez nią olewany? a gdy pytam czy ma zamiar siedzieć cały dzień siedzieć na laptopie to mi odpowiada: A co mam robić? to ja odpowiadam że jak ja chce gdzieś iść to jej się nie chce to skoro już tak to mogła by odstawić tego laptopa i się chociaż przytulic, pooglądać razem tv
to mi nie raz odpowiedziała coś takiego "No super mam leżeć i nic nie robić tylko się przytulać..." często takimi słowami się to kończy a nawet chyba sobie nie zdaje sprawy jak to rani... nie raz rozmawiałem z nią na temat laptopa, tego że chce by trochę uwagi zwracała na mnie ale mam wrażenie że moje odczucia ją nie za bardzo obchodzą same słowa "kocham cię" to chyba nie wystarczy by stworzyć związek w którym jest się szczęśliwym mimo to że ją kocham to co z tego? jak ta osoba nie potrafi ze mną szczerze porozmawiać a każdy problem który chce z nią rozwiązać kończy się w zasadzie na niczym w realnej rozmowie przestaje się odzywać a w sms'owej zazwyczaj pisze że znowu zaczynam i "truje jej dupę" często jak już odstawi tego laptopa (oczywiście na chwile bo później na niego i tak wchodzi a jak nie na lapka to na komórkę) gdy widzi jak bardzo jestem zły i narzekam to się niby przytula ale mam wrażenie że to wszystko jest takie na siłę i tak na prawdę mało jej zależy na tym aby się przytulić zazwyczaj to ja się do niej przytulam jak ona klika na lapku albo cyka na komórce i znowu się powtarza sytuacja pytam się jej wtedy czy się w końcu do mnie przytuli to odpowiada "przecież się przytulamy" wtedy to przechodzi mi jaka kolwiek ochota na przytulanie i się oddalam... Jest naprawdę dużo takich sytuacji w których czuję się olewany np gdy jechaliśmy do galerii na film razem z naszym wspólnym kolegą i razem z nim chodziliśmy za nią po sklepach pokupowała sobie coś tam aż w końcu chcieliśmy się przejść na film (ja i mój kolega) to dostałem informacje że jej się nie chce iść bo jest zmęczona a gdy powiedziałem że specjalnie po to tam jechaliśmy zmarnowałem paliwo by pójść do kina do którego nie poszedłem znajduje się ono dość daleko tylko dlatego że jej się nie chciało olałem to byłem strasznie wkurzony na nią a następnego dnia nie chcąc mówić nic przy koledze powiedziałem że zachowała się jak egoistka i że dobrze wiedziała że tak naprawdę jedziemy tam na film a że przy okazji zrobiła sobie rundkę po sklepach a my za nią to nawet na to nie zwróciła uwagi czy nam się chce tak chodzić po sklepach... Próbuje sobie to uświadomić tak że każdy człowiek jest inny i może po prostu nie jest typem dziewczyny jak się je zazwyczaj kreuje typu przytulaśna itp... ale ma się to swoje własne odczucie bycia kochanym i ostatnio mnie to po prostu wszystko ściska na sercu... Dlatego szukam porady co wy o tym sądzicie czy ja może przesadzam i sam jestem jakimś egoistą myślącym o sobie? przecież każdy ma prawo robić to co mu się podoba a ja na siłę próbuje ją zmienić? a może za bardzo się jej narzucam? albo jej już nie zależy i przestała mnie kochać... lub przez to że jestem niższy o pół głowy od niej i traktuje mnie nie jak faceta tylko jakiegoś chłopaczka i temu tak jest
oczywiście nie jest to taka osoba która ma same złe cechy albo raczej nie odpowiadające mi ma też pełno pozytywnych aczkolwiek napisałem te które mnie najbardziej dołują ostatnimi miesiącami i ogólnie
Z góry dziękuje za każdą odpowiedz i pozdrawiam! ![]()
1 2015-11-03 00:39:57 Ostatnio edytowany przez Xsenti (2015-11-03 00:48:04)
Podobne tematy
W tworzeniu zwiazku najpierw jest fascynacja ..zauroczenie ..po jakims czasie to mija i wtedy jest juz takie bardziej przywiazanie i milosc ...ale nie raz tej milosci nie ma ..i wydaje mi sie ze u was fascynacja minela z jej strony ..stad zachowanie takie a nie inne ...pamietam moje szczeniackie czasy ...swiata poza soba nie widzielismy ja mialam 16 on 18 wypady do klubu i owszem ale lepszy czas byl w domu ..przytulasy itd... pozniej obracalo sie juz to w taki zwiazek ..przywiazanie... dzis jestesmy malzenstwem z 14letnim stazem... po przejsciach ...z dwojka chlopcow ..byla i zdrada z jego strony ...ale nadal sie kochamy i kazdy dzien bez niego to dzien stracony....boje sie pomyslec ze moglo by go zabraknac... ..a u Was.. no cuz nawet na Ciebie nie czeka tylko zasypia.. prosze cie ..tego kwiatu jest pol swiatu ..daj na luz ...i zyj