Witam.
Jestem mega panikara i teraz strasznie boje.
Dzisiaj rano wyszłam z moim labradorem i kundelkiem na spacer do lasu na podrzybki. Na drodze polnej zobaczyłam psa sasiada ktory jest agresywny mieszanka wilczura. Pies zacza do mnie biegnąc, ja już całkowicie staracha pierwsza myśl uciekać na drzewo wyszłam z 30cm nad ziemnia(mysl zaraz przeciez ja ztym brzucholeem nie wyjde z gryzie mi dupe) wiec delikatnie zeszlam z drzewa troszeczke otarłam brzuch, chwycilam na ,, koła grubego" że jak zacznie warczec na mnie nie odejdzie będę bronic ale pies odrazu z zebami i ugryzl w buta uderzylam ile miałam sily odskoczył ale dalej próbuje atakawa.Na szczęście moj labrador uslyszłam wolanie o pomoc i zaatakował psa sąsiada. Pies sasiada uciekl. Tylko teraz boje się czy jak probowałam wejść nadrzewo otarłam troche brzuch 5minutowe zaczerwienienie zaszkodziłam dziecku??? Brzuch mnie nie boli nie krawawie dziecka ruchy czuje.
Podobne tematy
Myślę, że lekkim otarciem krzywdy soboe nie zrobiłaś. W koncuto twoja skóra nie dziecka. Jeśli już to stres i strach który odczułaś mógłby być gorszy. Bo zrozumiałam że pies Cię nie ugryzł, a ucierpiał jedynie but.
Druga sprawa to fakt psa, który rzuca się na ludzi bez wyraźnej przyczyny. Powinnaś sprawę zgłosić na policje bo innym razem na twoim miejscu może być dziecko, może nawet twoje dziecko.