netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jedna wielka niewiadoma.

9 odpowiedzi2 975 wyświetleńzałożony przez olqa121, 27.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jedna wielka niewiadoma.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Jedna wielka niewiadoma.

Cześć Wam wszystkim dawno mnie tu nie było. Dużo w moim życiu się wydarzyło. Nawet nie wiem od czego zacząć, ale bardzo potrzebuje waszej pomocy. Mój narzeczony dziwnie się zachowuje to nie jest ten chłopak którego poznałam. A więc... Ostatnio nam się źle układa  nie ma co ukrywać on się wiecznie mnie czepia. Wiecznie coś mu we mnie nie pasuje. A twierdzi że kocha. Ostatnio w sobotę byłam u niego i on mi oznajmia że wieczorem jest umówiony z bratem od "byłej dziewczyny" z którą był 7 lat. Mi kazał jechać do domu i też się z kimś umówić bo on zdania nie zmieni i z nim będzie wieczorem. Rozumiecie to że ja nie wiem nic? Nie wiem gdzie on jechał z kim po co na co. Ja się chce dowiedzieć to on wyskakuje że on nie może o tym gadać i koniec kropka. Jestem zaniepokojona bo nie wiem co on tam robił. I powiedziałam mu ze albo mi powie co to za jakieś dziwne interesy ma, albo to koniec. Powiedział że trudno ale nie może o tym gadać
Ja nie potrafię być w związku z jakimiś wielkimi tajemnicami. Poklocilismy się. Powiedział że zdania nie zmieni i mi nie powie nic na ten temat. Nie gadamy ze sobą. Boję się że mu nie zależy, bp jak by zależało mu na mnie to by mi powiedział o co chodzi tymbardziej zd twierdzi że nie będę o to zła że to nic złego. To czemu nie powie?!... Ma mnie gdzieś nawet się nie odzywa. Znaczy to że mnie nie kochał? Ze tak naprawdę nie traktował mnie poważnie? Pomóżcie mi co ja mam robić. Nie wyobrażam go sobie z inną Dziewczyna. Kocham go

2

Odp: Jedna wielka niewiadoma.

Odpuść, nie naciskaj go w tej sprawie, jeżeli on do tej pory był wobec Ciebie w porządku, to nie drąż tego.
Zrób tak, jak Ci radził, wyjdź, spotkaj się ze znajomymi i nie rób tego tylko wtedy gdy on "daje Ci wolne". Pokaż, że masz także swoje życie, a raczej korzystaj z niego nie na pokaz, tylko dla siebie samej. Nie pokazuj się jako dziewczyna uwiązana do swojego faceta, żyjąca jego życiem.
Nie musisz zwierzać mu się ze wszystkiego ze szczegółami, tak jak on Tobie, każdy człowiek ma prawo do własnych tajemnic.
Domyślam się, że Twój niepokój budzi fakt, że on umówił się na spotkanie z bratem byłej dziewczyny, jesteś zaniepokojona i może zazdrosna?
Jeśli on zapewnia Cię, że nie masz się czego obawiać, to zaufaj mu, bo dlaczego nie?
Obrażanie się, kłótnie z takiego powodu świadczą o niedojrzałości i braku zaufania.
Pokaż, że jesteś ponad to.
Czy masz jakieś dowody na to, że on jest wobec Ciebie nielojalny, że robi jakieś dziwne interesy? Jeśli nie, to o co chodzi?
Powiedziałaś mu "że to koniec", z takiego powodu? nie dziw się więc, że chłopak ujął się honorem i nie odzywa się, może nie chce być pantoflarzem.

3

Odp: Jedna wielka niewiadoma.

Tak po prostu odpuścić to? Mnie cały czas będzie męczyło to co on robi za interesy. Ale jakby mu zależalo na mnie to by się odezwał żeby pogadać czy coś. A on nic. Już mu się znudzilam a może on chce rozstania?

4

Odp: Jedna wielka niewiadoma.
olqa121 napisał/a:

Tak po prostu odpuścić to? Mnie cały czas będzie męczyło to co on robi za interesy. Ale jakby mu zależalo na mnie to by się odezwał żeby pogadać czy coś. A on nic. Już mu się znudzilam a może on chce rozstania?

...ale dlaczego tak Cię to męczy, czy on już miał na bakier z prawem, czy może jego koledzy, to kryminaliści, złodzieje, oszuści, że tak się o niego boisz?
Czy może to nie lęk o niego, tylko zazdrość i ciągła potrzeba kontroli?
On się nie odzywa, bo strzeliłaś focha, a do tego powiedziałaś, że to koniec! Bądź więc teraz konsekwentna  albo na przyszłość nie rzucaj słów na wiatr.

5

Odp: Jedna wielka niewiadoma.

Chyba bardziej zazdrosna jestem. No bo to jest brat byłej i napewno się widzieli i wgl.

6

Odp: Jedna wielka niewiadoma.
olqa121 napisał/a:

Chyba bardziej zazdrosna jestem. No bo to jest brat byłej i napewno się widzieli i wgl.

Tak też myślałam. Niestety, nie masz wpływu na to z kim on się spotyka, więc jeżeli do tej pory nie dawał Ci powodów do zazdrości, musisz być ponad to.
Nie możesz mu zabronić kontaktów z byłą dziewczyną, pod warunkiem, że Twój chłopak nie przekroczy granic lojalności wobec Ciebie.
Jeżeli nie masz żadnych dowodów na to - odpuść.
Niczego nie możesz na nim wymuszać.
Jeśli on zacznie coś kombinować, to prędzej, czy później dowiesz się o tym, a wtedy do Ciebie należy decyzja, czy chcesz nadal być z kimś takim.

7

Odp: Jedna wielka niewiadoma.

No dobrze rozumiem źle postapilam kocham go chce z nim być tylko muszę muzaufac .a co jeśli on nie będzie chciał że mna porozmawiać jak będzie chciał rozstania

8

Odp: Jedna wielka niewiadoma.

Podstawa zwiazku jest szczerosc i zaufanie. Nie broncie chlopaka. Ok teraz zaufanie ze strony dziewczyny a potem szczerosc ze strony chlopaka. Jesli natomiast uwazacie ze w zwiazku jest pole do swobodnego zycia towarzyskiego za plecami partnera to przypomijcie sobie przypadek Aftera, ktory pisał w watku Piotra74. I jak sie to skonczylo. Stale tolerowanie takich zachowan (jak u Aftera) prowadzi do oslabienia wiezi z partnerem albo do nawiazania ich z kims innym. A jesli chodzi o bylych partnerow tym bardziej sytuacja jest podejrzana. Tutaj kwestia jest tego jak dlugo sie znacie, jak dawno rozstal sie z byla i czy utrzymuje staly kontakt z jej bratem. Bo jesli nie utrzymuja i to taki "nagly" wypadek (np. ciagnie go z ciekawosci) to nieladnie. Skoro to takie normalne dziewczyny to rozumiem ze zwykle pozwalacie swoim partnerom na kontakt z bylymi, bo jesli nie to jest to hipokryzja co tutaj wypisujecie. Ja bym byl podejrzliwy, zdrowo podejrzliwy w tej sytuacji. Po prostu porozmawial bym szczerze chlopakiem o swoich watpliwosciach, ktory to chyba nie zna znaczenia slowa kompromis.

9

Odp: Jedna wielka niewiadoma.
maniek_z_maniek napisał/a:

... Stale tolerowanie takich zachowan (jak u Aftera) prowadzi do oslabienia wiezi z partnerem albo do nawiazania ich z kims innym. A jesli chodzi o bylych partnerow tym bardziej sytuacja jest podejrzana.

olqa121 nie pisze, że takie sytuacje zdarzają się stale, pisze o jednym incydencie. Dlaczego jej chłopak ma rezygnować z przyjaźni z bratem byłej dziewczyny?
Nie wiadomo dlaczego nie chciał zdradzić szczegółów ich spotkania, ale to jeszcze nie powód, żeby robić awantury, zabraniać spotkań, a w efekcie, w przypływie emocji zrywać.
Kontakt z byłymi? Zawsze będzie budził jakieś emocje, ale  wszystko zależy od okoliczności, od częstotliwości, zaangażowania i intencji itd. Jeśli są to sporadyczne, lub przypadkowe kontakty, których partner nie ukrywa, to awantury, wpadanie w panikę, ograniczenia z pewnością nie scementuje takiego związku.
Niestety, nie da się usunąć wszystkich kobiet z otoczenia ukochanego.

10

Odp: Jedna wielka niewiadoma.

Autorko ja bardziej bym sie skupiła na tym jak wasza relacja wygladała przed tym spotkaniem z bratem ex. Sama piszesz ze zachowuje sie dziwnie , jest inny niz dotychczas , czepia sie ciebie itp
Tu juz cos nie grało stad twoj brak zaufania przy tym spotkaniu z kolega ( bratem ex ).

Mowisz mu ze bedzie to Koniec a on tak lekko do tego podchodzi i mowi : trudno !!! ??? Po czym przestaje sie do Ciebie odzywać !!!!


Jesli stosowałaś wczesniej szantaż z "końcem  zwiazku " - byc moze wie ze i tak tego nie zrobisz i poprostu tu zlekceważył.
Jesli to było pierwszy raz powinien ( jesli mu na zwiazku zalezy ) inaczej sie zachować.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jedna wielka niewiadoma.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026