hej jestem natalia jestem w zwiazku napoczatku bylo super bylam szczesliwa lecz wjakims ostatnim czasie nie ma dlamnie czasu wogle nie ma to trudne wiem tylko woli sie z przyjaciolka ktora podobno jest o wiele lepsza i ppomaga mu ajua sie staram malujes ie dla niego robie wszystko on tego nie widzi kocham go nad zycie troche barxdzo mnie nie szanuje i przeklina domnie robi rozne rtzeczy ktore mnie rania i strasznych megaaa a nie umiem z nim zerwac bo czuje sie bezwartosciowa i nie potrafie poqwiedziec zrywam bo wczesniej mowil ze bezemnie zyc by nmg bylo pieknie ateraz inaczej jak zaczelam sie starac zeby byl szczesliwy
Podobne tematy
2 2015-10-27 13:04:57 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-10-27 13:11:10)
Jesteś od niego uzależniona to nie miłość idź do psychologa. Tylu jest porządnych facetów a ty ciągniesz tą farsę z tym. To twój pierwszy ?
Natalia, wcale nie jesteś bezwartościowa! Twój chlopak jest kretynem, że Cię nie docenia i woli spędzać czas ze znajomymi niż z Tobą. Z tego com piszesz, zasługujesz na kogoś lepszego. ja też byłam w podobnym związku, chłopak olewał mnie dla przyjaciół, spotykał się ze mną tylko wtedy, kiedy oni nie mieli akurat czasu i też było mi cieżko zerwać z nim, w końcu, mimo że się starałam to on mnie zostawił i nie chciał mieć ze mną nic wspólnego, przez kilka tygodni nie mogłam sie z tego otrząsnąć ale udało się i jestem teraz szczęśliwa bez niego. Ty też będziesz - uwierz mi, jeśli jesteś ważna dla niego to będzie walczył o Ciebie, a jeśli nie to lepiej nie trać na niego czasu
A gdyby nie zostawił to też byś ciągnęła tą farsę ?
5 2015-10-27 13:29:47 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2015-10-27 13:30:22)
A ja proponuję zająć się nauką poprawnej polszczyzny. Bo aż zęby bolą, jak się czyta ten bełkot ( to uwaga do autorki wątku )
daj sobie z nim spokój. Krótka rada ale cenna ![]()
Ja mam podobną sytuację tylko u mnie jest na odwrót... Zostawiła mnie dziewczyna dla przyjaciółek, które ją już wcześniej skrzywdzili... olej typa
A gdyby nie zostawił to też byś ciągnęła tą farsę ?
Sądze że trochę by mi to zajęło, ale w końcu bym z nim zerwała, czasami jest nam cieżko zrezygnować z osoby, która jest dla nas ważna, ale z perspektywy czasu okazuje się, ze nie była wiele warta ani ta osoba ani znajomość, btw ten chłopak próbował do mnie wrócić ale nie chce go już znać