netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie z dziewczyną/pomoc

38 odpowiedzi9 950 wyświetleńzałożony przez Geogross, 23.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2015-10-23 10:04:29)

Temat: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Witam, to mój debiut tutaj. Szczerze mówiąc czytałem to forum bardzo chętnie, ale liczyłem na to, że nigdy nie będę musiał tworzyć tutaj własnego tematu. No cóż, przechodzę już do rzeczy i zaznaczam - potrzebuje rozmowy, wyjaśnienia i zrozumienia.

Byliśmy dla siebie pierwszymi poważnymi partnerami życiowymi(3lata), wszystko robiliśmy razem i tak słodko i czule mijał czas. Pewnego razu, gdy mnie odwiedziła zacząłem odczuwać pewne wątpliwości słysząc non stop jakieś ataki w moją stronę typu "dorośnij", "przestań być dziecinny" - a jak, jak to ja po porostu się obraziłem i od tego momentu nie rozmawialiśmy ze przez 4 dni. Po tym czasie napisałem do niej, czy się pogodzimy na co usłyszałem odpowiedź, że już raczej nie. I od teraz zaczyna się cały cyrk...
Nie chciała się ze mną spotkać, mówiła, że potrzebuje czasu, a ja głupi po prostu chciałem to wyjaśnić w 4 oczy o co chodzi. I tak pewnego razu, po skontaktowaniu się z jej koleżanką, dowiedziałem się o której kończy zajęcia i "zjawiłem się"...I to był chyba błąd. Była cholernie zła o to, że cały czas ją "nękam" wiadomościami,dzwonię([wulgaryzm] kobieto, ja cie kocham)próbuje się spotkać, a przecież dobrze wiem, że ona POTRZEBUJE CZASU. No i tego samego dnia też usłyszałem, że ona się wypaliła, nie wie czy mnie kocha, nie wie też co do mnie czuje, ale cały czas w powietrzu wisiał ten magiczny CZAS - i tak czekałem, czekałem już nie dając jej znaków życia i nagle baaam... Dostałem smsa po 2 tygodniach "Masz ochotę się może poprzytulać?" No kurde, najszczęśliwszy człowiek na ziemi - to ja wtedy byłem. I od tego momentu zaczęliśmy się niby normalnie spotykać, zachowywać się jak para aczykolwiek był wyczuwalny dystans z jej strony i nie mogłem liczyć na zbyt dużą ilość czułości - przytulaski i buziak to był max. I teraz przechodzę do punktu kulminacyjnego tej całej sytuacji, ponoć jesteśmy parą, ale gdy z nią próbuje porozmawiać na ten temat, albo gdy pytam czy mnie kocha to robi się bubel i złość i dalej rozchodzi się o CZAS, i o to, że ona musi się poczuć kochana i że musi zapłonąć to coś.

Proszę o jakaś rozsądną opinie, pisarzem jestem marnym - chciałem tylko pokrótce ukazać tę całą chorą jak dla mnie sytuację. W razie jakiś pytań, wszystko dopowiem, dopisze.
Pozdrawiam i dziękuje smile


Proszę o zachowanie kultury wypowiedzi.
Mod. Anemonne

2

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Jestescie juz 3 lata i ona jeszcze potrzebuje czasu, zeby jakis tam plomien sie zapalil? To co Ty czlowieku chcesz nastepne 3 lata spedzic w niepewnosci... kocha, nie kocha, a moze jednak kocha? Dla mnie to jakas dziwna sprawa. Moze ona kogos poznala i chcialaby z tym kims sprobowac, tylko nie wie jeszcze jak sie sytuacja potoczy od tamtej drugiej strony i dlatego trzyma dwie sroki za ogon. Moze jestes tylko opcja , w razie jakiegos W... Gdyby jednak nie poszlo cos z tamtym. Zatsnaow sie nad tym!

3

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Dla mnie to nienormalne zachowanie, albo się kogoś kocha i chce  z Nim być albo nie . Albo się razem walczy o szczescie w zwiazku albo należy się rozstać.
Dla mnie wszelkie rodzaju przerwy , odpoczynki to tak naprawdę koniec związku

4

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Jestem zdania że koleżanki powyżej mają niestety racje. Wiem, to trudne, sama jestem teraz w bardzo trudnej sytuacji, ale czasem trzeba się pogodzić z trudną rzeczywistością. Każdy ma czasem jakieś wątpliwości, to normalne, ale nie trwa to tyle czasu. Powinieneś myśleć o sobie, to wygląda jakby ona się Tobą bawiła, wie że w razie czego czekasz. Gdyby kochała szczerze już by to wiedziała i traktowała w normalny sposób. Może nie ma odwagi zerwać, może faktycznie ma kogoś jeszcze. W tej całej sytuacji najbardziej cierpisz Ty. Nigdy tak naprawdę się nie wie co siedzi w głowie drugiej połówce, ale jeśli taki stan trwa dłużej to uważam że powinieneś odpuścić, inaczej się wykończysz.

5

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Faktycznie chore,nie gódź się stary na żadne przytulanki i całuski.Przez 3 lata nie wychodziliście z łóżka,a teraz to co to ma niby być? Domowe Przedszkole? Męska przyjaciółka do pochlipania? Skoro Ona chce żebyś "dorosnął" to tak zrób.Powiedz Jej,że dajesz Jej czas (np.tydzień),do tego momentu zero kontaktu.I albo w te,albo we wte.Albo Cie kocha albo nie,a nie takie pierdu pierdu.

6

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Witam, odświeżę trochę temat. Sprawa wygląda tak, że jesteśmy razem. Spędziliśmy weekend i było fajnie - choć dalej jest ten dystans wyczuwalny. Zależało mi na tym, aby było wszystko w porządku i powinienem skakać teraz radości itd. ale albo jestem przewrażliwiony albo nie wiem co. Brakuje mi tego, co było - głupich gestów, uśmiechów, wygłupiania. Nie mówię, że tego nie ma wcale... Jest, ale w taki delikatny sposób. Mogę się wam pochwalić, że usłyszałem 2 razy magiczne "Kocham Cię"... No nogi mi zmiękły. Ale na czym polega mój problem? A no na tym, że ile mam jeszcze czekać aż ona się otworzy na mnie w 100% i będziemy sobie pozwalać na wszystko (np. seks) ?

7

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

No wiec na co czekasz? Powiedz JEJ to a nie nam tu na forum, na czym polega Twoj problem, bo my za nia Ci nie odpowiemy na Twoje pytania. Tak jak napisal Brtass niech sie okresli dziewczyna albo chce z Toba byc, albo nie; a narazie to wyglada tak NARAZIE JESTESMY RAZEM; ALE NIEWIADOMO NA JAK DLUGO ZNOWU...
Wiec albo postawisz jej swoje warunki i bedziecie razem, albo ona Cie.... zostawi. Bo poki co to ona stawia warunki i robi z Toba co chce. Wiec do dziela...

8

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Parę tygodni miałem podobną sytuację pokłóciłem się już z moją byłą i po tej kłótni nie odzywałem się do niej trzy dni, po prostu miałem dosyć jej marudzenia... W końcu jesteśmy ludźmi i każdy może popełniać błąd, lecz niestety nie w miłości... Proponuje Tobie przyjacielu, żebyś zaczął myśleć w przód i przygotował się na ROZSTANIE. Nie pisz, nie dzwoń i nie nalegaj na spotkania z nią... Daj jej czasu, ale przygotuj się na najgorsze.. Z reguły robiłem tak, że biegałem jak poj**any za kobietą i wtedy po tygodniu, paru dniach słyszałem: " nie możemy być razem, znajdziesz sobie kogoś lepszego niż ja" - standard. Dlatego jak już jest ten etap to znak, że na włosku wisi wasze rozstanie, kwestia paru tygodni albo dni..

A skoro Ci jeszcze mówi, że nie wie czy Cię jeszcze kocha to jest prawie pewne, że powie Ci "Sajonara Baby" - przykre, ale prawdziwe... Będę trzymać kciuki, że jednak coś się Twojej pannie odmieni w głowie i nie będziesz przeżywać rozstania. Z tego co wnioskuje  jej dystans wskazuje na to, że mentalnie powoli się oddala od Ciebie... To jest już pewne w 100 %, że powie Ci "to koniec". Przechodzę to trzeci raz i z reguły one się dystansują, coraz mniej piszą, dzwonią, nie piszą już, że Cię kochają, nie chcą się spotykać itd.. A po krótkim czasie, tygodniu albo dwóch odchodzą a to jest dla nas facetów potężny kopniak w jaja...

Po drugie pokazujesz jej, że jesteś desperatem i, że nie widzisz swojego życia bez niej... Nie udowadniaj jej, że ją kochasz, bo ją bardziej zniechęcasz..  nie biegaj za nią na uczelnie. I rada jeszcze jedna, żebyś nie pisał z jej koleżankami czy w ogóle waszymi wspólnymi znajomymi, na sto procent one jej wszystko przekazują a to działa na Twoją niekorzyść. Widocznie mało jej okazywałeś uczuć, często się obrażałeś i często robiłeś jej awantury o byle co.. (tak zakładam). Zobaczymy jak dalej się Twoja historia potoczy i będę śledził to wydarzenie, ale jak pisałem wyżej licz sie z tym, że powie Ci: "że odchodzi, że Cię już chyba nie kocha i znajdziesz sobie kogoś wyjątkowego i lepszego od niej i żebyś został jej przyjacielem" - pod żadnym pozorem nie wyznawaj jej wtedy miłości, uszanuj jej decyzję i odejdź a co do przyjaźni, to zgódź się na to, ale w ogóle do niej nie pisz, olewaj ją..  Do tej pory każda dziewczyna tak chciała lizać swoje rany po tym jak mnie zostawiały...
Resztę napiszę z czasem co robić dalej wink.

9

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Zawsze mówię,patrz na to co kobieta robi,a nie na to co mówi.Mówi "kocham Cię",a Ty wyczuwasz dystans? Mówi "kocham Cię",a seksu zero? Weź tą manipulatorkę odstaw od swojego ramienia i postaw Jej warunki,przecież Ona Tobą pomiata człowieku.Ja tutaj wyczuwam (wróżbita Maciej,hehehe wink ) jakąś trzecią personę,Ona albo ma kogoś na oku,albo chciałaby mieć,a "z braku laku" spotyka się z Tobą,ale odmawiając Tobie seksu i nie angażując się w pełni w związek zdradza się w pewien sposób.
Moja rada to postaw sprawę twardo i jasno.Inaczej będziesz żałował,to pewne.

10

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Hej wszystkim. Fajnie rozumuje kolega bartass72. Wszyscy piszecie mi, abym to zwyczajnie zakończył... Ale ja tego na pewno nie zrobię dopóki ona nie powiem mi, że to się nie uda. Póki co jest dobrze, małymi kroczkami podążamy do przodu i liczę na to, że poprostu otworzy się niebawem co do mojej osoby. Nie jestem zdesperowany, poprostu ją kocham i zależy mi na niej - swoje robią też wspólnie spędzone 3 lata i jeśli powie, że nie to nie. Zdam kolejną relację pod koniec tygodnia, dziękuje wam wszystkim, którzy cokolwiek odpisali.

11

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Geogross,czy Ty widzisz co piszesz w ogóle? Dziewczyna po 3 latach strzeliła focha,bez jakiejś konkretnej przyczyny jak piszesz (pewnie przyczyna jakaś jest,ale nie jesteś niestety uświadomiony wink ),zostawiła Cię,potem wróciła,nie daje Ci d...,wprowadza jakąś metodę "małych kroczków",k...co to jest? Czy Ty człowieku nie czujesz się poniżany w tym układzie? Przecież Ona zrobiła z Ciebie męską przyjaciółkę,nie łudź się,dla Niej mężczyzną już nie jesteś.Nie masz co czekać na "wielkie otwarcie",ono nastąpi,ale jak w pobliżu pojawi się facet z jajami.
Poza tym pomyśl racjonalnie,co takiego zrobiłeś(albo nie),że Ona miała prawo tak się zachować,przeanalizuj sprawy sprzed "focha" na zimno i zastanów się czy miała prawo tak Cię potraktować.Pewnie nie,a nawet gdyby,to sposób w jaki dajesz sobą pomiatać jest żałosny,i większość Szanownych Koleżanek na forum pewnie to potwierdzi.
Ask Them...

12

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Może i zachowuję się jak śmieć. Wiem dlaczego mnie zostawiła, powodem był brak czułości z mojej strony. I to nie jest tak, że ona do mnie wróciła, bo to ja za nią latałem prosząc o szanse i ją dostałem i aktualnie odczytuję to trochę jako okres próbny. Na pewno nikogo trzeciego AKTUALNIE nie ma, być może będzie tak jak piszecie jak się pojawi, na razie o tym nie ma mowy. Prawda jest taka, że jeśli w przeciągu kolejnych dwóch tygodni nic się nie wydarzy, to ja raczej przestanę się bawić w tę zabawę.

13

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Chwila,brak czułości z Twojej strony? Piszesz,że słodko i czule mijał Wam czas,a potem Jej ataki "dorośnij i przestań być dziecinny".Ty się obraziłeś (to chyba ten brak czułości z Twojej strony wink ),a Ona chciała czasu,a Ty Jej Go nie dałeś,tylko "wyłaziłeś" u Niej stan obecny,czyli zabawę w "dam Mu,nie dam Mu".Nieważne,efekt jest ten sam.Powtarzam,szkoda czasu na pierdoły,zrób z tym coś od razu.

14

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Dobra, jestem. Mówiąc szczerze, chyba przekonuje się coraz bardziej do mojej osoby. Dziwnie to brzmi, wiedząc że mamy za sobą 3letni związek ale tak jest.Wszyscy odradzaliście, a ja brnąłem w to dalej.I chyba się opłaciło, bo póki co nie czuję się jako ewentualny wybór tylko jako ten na pierwszym miejscu. Dzisiaj nawet doszło do delikatnego zbliżenia do siebie (wow) co mnie z lekka zszokowało i dało konkretnego kopa w tyłek. Ogólnie powiem tak - jest dobrze choć wiem, że może być lepiej. To dopiero 2 tydzień "powrotu" i niby jeszcze jest za wczesnie, ale myślę że wszystko idzie w dobrym kierunku. Kolego bartass72 troszkę źle rozumiesz to wszystko, nie do końca jest tak jak piszesz. Czułość była z mojej strony, tylko że problem polegał na tym, że raz mniejsza, a raz większa. Niby to było powodem rozstania, inną kwestią jest to, że przez chwilę słabości pojawił się ktoś trzeci, kto zrobił jej z mózgu wodę i zdecydowała się na ten krok. Oczywiście o wszystkim wiem, rozmawialiśmy bardzo otwarcie na ten temat i znam każdy szczegół tego ludka i jestem pewny, że nie mają już kontaktu i nawet nie próbujcie mi wmawiać, że mają bo mówię, że nie mają. JEST DOBRZE!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę dobrej nocy smile

15

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Geogross,życzę Ci z całego serca,żebym się pomylił,a Twoja kobieta,po prostu "dała Ci lekcję",a Ty teraz "odrabiasz zadanie domowe" z przedmiotu "Jak być kochającym i czułym facetem".

16 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2015-10-31 16:46:26)

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Uwazam ze Cie zdradzila.

Stad te problemy z bliskoscia.

Edit: Doczytalam Twoj ostatni post. No coz skoro jej wierzysz, to zycze Ci tego samego co kolega wyzej.

17

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Chłopie, ja też kiedyś usłyszałem od mojej, że potrzebuje czasu. Tez miała wątpliwości. Też nagle zacząłem ją denerwować. I też, po czasie było pięknie, cudownie, miłość, kwiatki, amorki.
Od 2 miesięcy nie jesteśmy razem

18

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Beozar napisał/a:

Chłopie, ja też kiedyś usłyszałem od mojej, że potrzebuje czasu. Tez miała wątpliwości. Też nagle zacząłem ją denerwować. I też, po czasie było pięknie, cudownie, miłość, kwiatki, amorki.
Od 2 miesięcy nie jesteśmy razem


Dzialasz na zasadzie kopiuj wklej?

19

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Katharsis69 napisał/a:
Beozar napisał/a:

Chłopie, ja też kiedyś usłyszałem od mojej, że potrzebuje czasu. Tez miała wątpliwości. Też nagle zacząłem ją denerwować. I też, po czasie było pięknie, cudownie, miłość, kwiatki, amorki.
Od 2 miesięcy nie jesteśmy razem


Dzialasz na zasadzie kopiuj wklej?

Dlaczego ?

20

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Hej, to znowu ja. Hmm, chciałbym tu skakać z radości, że się jej oświadczyłem, że kupiliśmy mieszkanie, że urodziło nam się dziecko i żyjemy szczęśliwie (o ironio) A jak jest na prawdę? Jest bez szału, jest okej, stabilnie ale niewystarczalnie dobrze. Jeśli mam być szczery, to powoli chyba zaczynam się wyłączać z tego śmiesznego układu, bo po prostu powoli już mnie to męczy. Jakieś pytania? Słucham.

21

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Geogross napisał/a:

Hej, to znowu ja. Hmm, chciałbym tu skakać z radości, że się jej oświadczyłem, że kupiliśmy mieszkanie, że urodziło nam się dziecko i żyjemy szczęśliwie (o ironio) A jak jest na prawdę? Jest bez szału, jest okej, stabilnie ale niewystarczalnie dobrze. Jeśli mam być szczery, to powoli chyba zaczynam się wyłączać z tego śmiesznego układu, bo po prostu powoli już mnie to męczy. Jakieś pytania? Słucham.

Przeliczyłeś się... Myślałeś pewnie, że będzie może jak kiedyś a może i lepiej.. Moim zdaniem powinieneś zamiast bardziej się angażować to być teraz chłodny w relacjach z nią i powoli się odsuwać od niej. Jesteś taką jej deską ratunkową, dopóki nie znajdzie sobie kogoś innego to będzie trwać z Tobą. Więc chłopie dopóki jest czas, zaczynaj się odsuwać i bądź gotów, żeby powiedzieć jej, że to nie to samo i, że musisz kończyć. Bo nie minie parę tygodni aż ona Ci powie znowu sajonara.

22

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Z własnego doświadczenia powiem Ci, że na 90% to nie koniec zabawy wink To jak ona się zachowuje ma się nijak do tego co ona myśli/czuje. Moja też całowała mnie, przytula, mówiła jak bardzo mnie kocha i tęskni, a dzień później mówiła cos zupełnie odwrotnego.

23

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Oj tak jak mówicie we dwójke, trochę czuje się właśnie jak koło zapasowe i już mam tego dość. Już nie skaczę tak koło niej, jak mi zależało - teraz po prostu jestem. Widzę po niej, że słabo jej zależy, jest bardzo obojętna w niektórych sprawach i to jest mega dziwne dla mnie. Dlatego ja już pasuje.

24

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

W moim przypadku było podobnie, tzn nie czułem się jak koło zapasowe, ale widziałem, że dziewczyna się ode mnie odsuwała powoli. Coraz rzadziej mówiła, że mnie kocha, podczas rozmów na facebooku pisała ze mną na zasadzie odpowiadania na moje pytania, była jakaś taka.. no nie wiem... obojętna, bez wyrazu. Miała rzadziej ochotę na pieszczoty i uczucia, raz miała, raz nie, w jednej chwili dobierała się do rozporka sama a po dosłownie godzinie, dwóch nie miała ochoty się nawet całować. Jak spaliśmy razem, to nie przytulała się jak kiedyś, tylko odwracała się tak, żeby jej było wygodnie. Ale poza tym było okej, gadaliśmy, śmialiśmy się, wygłupialiśmy... nie wiem jak to ująć, ale ona jakby odsuwała się z roli dziewczyny, kochanki, podczas gdy sfera przyjacielska była nienaruszona. Tzn. mogła ze mną pogadac, pośmiać się itp. ale jeśli chodzi o uczucia, czułości, pieszczoty to powoli zanikało z jej strony.
Nie wiem jak jest u Ciebie, być może dziewczyna nie ma zamiaru Ciebie zostawiać, ale może nadal męczą ją myśli, wątpliwości i stąd to ochłodzenie. Myślę, że powinieneś z nią porozmawiać szczerze, a nie ochładzać stosunki.

25

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Dziś się z nią widziałem i znowu liczyłem na szczerą, mocną rozmowę. Tradycyjnie unikała tematu, ale ja po prostu już tak samo zoobojętniony jak ona zwyczajnie powiedziałem co sądzę o tym wszystkim. Znowu (beka do potęgi) usłyszałem, że to tak mało czasu minęło (miesiąc aktualnie), że to jeszcze za wcześnie... No nie mogę, spytałem się czy co, mam czekać na nią jeszcze pół roku? Szczerze, to czuje, że ją to trochę wszystko ruszyło. Ale spokojnie czytelnicy, nie tłumaczę sobie tego tak, aby mi było lepiej - mam to w dupie, po prostu jestem bo jestem. Wkurwi...a mnie strasznie tylko to, że daje mi dobre sygnały, a tak naprawdę odpierdziliło jej totalnie w główce i w rzeczywistości sama nie wie czego chce smile

26

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Chłopie, czy Ty przypadkiem nie jesteś z moją byłą ? big_smile

27

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

To koniec. Nie mam swojego tematu na forum, ale prawie rok temu przechodzilem to samo. Po 3 latach zaczela mowic, ze nie wie co do mnie czuje itd. Raz byly motylki a raz nic. Nie wiesz jak cierpialem, trwalo to z 3 miesiace a ja popadalem w coraz wieksza rozpacz. Zebralem sily i olalem nasz zwiazek. Dluuugo musialem sobie w glowie ukladac zeby sie na to odwazyc. Byla przeciez moja jedyna, ta na ktora  czekalem cale zycie, nie rozumialem w ogole tej sytuacji. Kiedy juz zobojetnialem troche (duzo tez blefowalem), ona zaczela jakby dochodzic do wniosku ze jednak pasujemy do siebie, ze mamy ciezkie charaktery blabla, ze mnie kocha i nie widzi przyszlosci z kims innym. Olalem ja na jakies 2 tyg po ktorych dostalem oswiadczenie ze kocha itd.  Widzac i sluchajac tego  nie czulem do niej tego co przed miesiacami. Odszedlem. Bolalo mnie to wiele miesiecy, bilem sie z poczuciem winy,tesknota,zalem... Ale trzymalem sie wlasnego planu do konca.
Dzis jest niezle, jest coraz wiecej momentow kiedy czuje sie poprostu wesoly, szczesliwy nawet mimo ze wielu powodow do tego nie mam. Pracuje nad soba, sporo z tego doswiadczenia wynioslem, zmienilo sie moje myslenie i poglady na rozne sprawy, czasem siebie nie poznaje. Inwestuje w siebie, nie szukam juz nikogo. "Ta jedyna" nie istnieje smile

Tobie zycze tego samego, nie lam sie, badz facetem i jesli podejmiesz decyzje, trzymaj sie jej. Kontakt urywaj definitywanie.
Powodzenia! smile

28

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Beozar, jak już mówiłem, coś czuję, że dogadałbym się z Tobą bardzo dobrze smile Czy może twojej byłej imię też zaczynało się na K? Może dzieliliśmy ją na pół i wszystko by się zgadzało? hahahaha, jakbyś miał ochotę pogadać gdzieś poza forum i wymienić parę zdań to daj znać smile
Kolega wyżej, bardzo ale to bardzo podobna sytuacja. Szczerze, też nie czuję, że coś z tego wyjdzie bo to co ona robi jest po prostu kpiną. Ale jestem pod wrażeniem jak można być taką zimną suk. i tak świetnie się bawić? Ktoś umiałby mi to wytłumaczyć? Dzisiaj reset z %%, pozdrawiam wszystkich smile

29 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-11-12 13:02:39)

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Geogross napisał/a:

Szczerze, też nie czuję, że coś z tego wyjdzie bo to co ona robi jest po prostu kpiną. Ale jestem pod wrażeniem jak można być taką zimną suk. i tak świetnie się bawić? Ktoś umiałby mi to wytłumaczyć? Dzisiaj reset z %%, pozdrawiam wszystkich smile

Zapewne bardzo atrakcyjna z Niej kobieta wink. Ależ Wy Panowie czasami powinniście częściej myśleć górną częścią ciała. Jakie masz wymagania takie dostajesz dobra. To tak jakby kupić samochód "po wyglądzie", a w domu spojrzeć pod maskę. Nie dziwota, że młodzi chłopcy częściej "zakochują się", niż młode dziewczęta od tzw. pierwszego spojrzenia jak fizyczność odgrywa tutaj decydującą rolę, bo nie wierzę że stosunek owej Pani do życia się zmienił po byciu z Tobą.
Te same schematy, te same narzekania, te same wymagania odnośnie faktu, że niech wszystkie kobiety będą cacy to będzie łatwiej mi "nie wpaść na minę". Życie to sztuka wyboru. Dlatego jedni są w szczęśliwych związkach, a inni niestety nie.

30

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Geogross napisał/a:

Beozar, jak już mówiłem, coś czuję, że dogadałbym się z Tobą bardzo dobrze smile Czy może twojej byłej imię też zaczynało się na K? Może dzieliliśmy ją na pół i wszystko by się zgadzało?)

Dokładnie, moja też ma imie na K big_smile

31

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Beozar, powiedz jeszcze, że jesteś z woj. Lubuskiego... To się spotkamy i przedyskutujemy ten temat hahaha

32

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Geogross napisał/a:

Beozar, powiedz jeszcze, że jesteś z woj. Lubuskiego... To się spotkamy i przedyskutujemy ten temat hahaha

Nie jestem

33

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Skoro łączył was tylko seks to jaki problem znaleźć nową dziewczynę?

34 Ostatnio edytowany przez ciastko22 (2015-11-14 21:22:07)

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Kurde, przykro to się czyta. Może zamiast się odsuwac i grać jakaś rolę to trzeba postawić kawę na ławę? Ciężko to zrobić, ale skutecznie się dowiesz. Będziesz miał spokój, a nie tkwił w układzie,który szczęścia nie daje.
Nie ma ze "nie chce o tym gadać", co to w ogóle jest?!?  jak dla mnie ti brak szacunku dla osoby,która dana rozmowa zaczyna. Chce coś wyjaśnić, rozwiązać problem, albo chociaż spróbować wyciągnąć wnioski, a ta poprostu ucieka i mówi "gon się, męcz się dalej"

35

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Ktoś pisał o przyjaźni, ja nie mógł bym być przyjacielem dla swojej miłości, jeśli koniec to koniec i przykre jest to że stajemy się wtedy jak dwoje obcych ludzi , moja żona porzuciła mnie po 10 latach bycia razem dla innego, bardzo to bolało do dziś boli, wniosłem pozew o rozwód po 2 miesiącach aby wiedzieć na czym stoję i jestem ponownie singlem po 6 minutach i 45 sekundach rozprawy, jedyne co pomaga w gojeniu ran jest całkowite odcięcie się od tej osoby.

36

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Hej, kolejny weekend za nami. Cudownie spedzilismy czas, zachowujemy sie konkretnie jak para. Pisal ktos tu, ze laczyl nas tylko seks... Ty czytales czlowieku w ogole ten temat? Jak juz, to wspomnialem tylko o tym, ze gdyby do niego doszlo, to w pewnym sensie swiadczyloby o jej zaangazowaniu, bliskosci i checi naprawy tego wszystkiego. Absolutnie na to nie naciskam, ona wie ze ja jestem "gotowy" ale decyzja bedzie nalezala do niej. Wracajac do tematu, sytuacja zaczyna sie opanowywac, zachowujemy sie jak para i jestem szczesliwy w tym momencie.

37 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-11-16 15:18:56)

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc
Geogross napisał/a:

Jak juz, to wspomnialem tylko o tym, ze gdyby do niego doszlo, to w pewnym sensie swiadczyloby o jej zaangazowaniu, bliskosci i checi naprawy tego wszystkiego. Absolutnie na to nie naciskam, ona wie ze ja jestem "gotowy" ale decyzja bedzie nalezala do niej. Wracajac do tematu, sytuacja zaczyna sie opanowywac, zachowujemy sie jak para i jestem szczesliwy w tym momencie.

Wiesz dla Was mężczyzn seks jest swoistym dowodem miłości (jak to opisałeś zaangażowania), dla kobiet jest wynikiem powstania tego uczucia dlatego wiele Pań czeka na ten odpowiedni moment (nawet jeśli to ma zaistnieć z tym samym mężczyzną, ale z którym została zerwana więź) smile.
Podsumowując dla Was nie ma głębszej relacji bez seksu. Natomiast dla kobiet nie dojdzie do zbliżenia, gdy nie poczują że głębsza relacja już zaistniała. Ale to nie jest reguła i w dużej mierze zależy od % posiadanego pierwiastka męskiego i żeńskiego wink.
No i cieszę się, że zaczyna się Wam układać.

38

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Witam, witam, witam big_smile
Dwa tygodnie mnie tutaj nie było... może i dobrze. Bo mam dużo informacji do przekazania. Hmm, od czego zacząć? W zasadzie, normalnie nasze życie się toczyło, spotykaliśmy się, byliśmy raz w kinie - po prostu żyliśmy. Aż do przed wczoraj... Zgadujcie co (w końcu) od niej usłyszałem? yikes Otóż pękła chyba totalnie. Ze łzami w oczach mi mówiła, że cieszy się, że dała mi tą szansę, że jest świetnie i uwaga, uwaga ŻE MNIE KOCHA BARDZO MOCNO. Jak narzekałem w wcześniejszych tutaj pisanych postach, teraz ona zachowuje się praktycznie tak, jak zachowywała się wcześniej. Już nie wypowiada się o sobie jako "JA" tylko "MY", zawsze uwzględnia mnie, no chyba najgorsze za mną. Zobaczymy co dalej, na razie pozostaje pielęgnować to co nie ukrywajmy wywalczyłem. Dziękuje za wszystkie rady, te złe i te dobre. Myślę, że jeszcze się tutaj odezwę. A dla innych, bo widziałem troszkę tematów podobnych do mojego, jeśli kochacie to walczcie, pozdro miłego wieczorku smile

39

Odp: Rozstanie z dziewczyną/pomoc

No to fajnie big_smile Szkoda, ze mi się nie udało
Pozdro

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyną/pomoc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026