Witam, wszystkich.
Jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej, i potrzebuje porad kobiet ponieważ ja już nie wiem co mam robić i jak dalej postępowac, aby nie stracic zony.
Znamy się 10 lat. jesteśmy małżeństwem o 7 lat. mamy po 31 lat.
Byliśmy najszczęśliwszą parą po słońcem. Wręcz dla siebie stworzeni. Tacy sami ludzie którzy nie umieją zyć bez siebie. Każdy dzień pielęgnowaliśmy i byliśmy szczzesliwi. Firma zaczełą dobrze prosperować, mielismy zmienic miasto i powiekszyć wypragnioną rodzinę. Nagle podejzenie nowotworu, (naszczęscie nie) zachwiało wszystkim, tak, ze jeszcze bardziej przyspieszylismy plany. Bo życie jest zbyt krótkie. Po udanym zabiegu pojechalismy ostatni raz na wakacje sie odstresować i bum ( borelioza) - lezczenie min rok, wszystkie pieniądze się skończyły, plany wyjazdu i dzieci odroczone. Ale Mamy siebie i to najważniejsze. Ja nie dałem rady, wysiadłem psychicznie. Dopoadłą mnie taka cieżka depresja że chciałem z soba skończyc (kilku znajomych z boreliozą już leży na łóźku albo jeździ na wózku). Nie mogłem sobie poradzić. Przez 4 tygodnie odpychałem od siebie zonę. która o mnie walczyłą kazdego dnia. Nie wiem co sie ze mną działo, zaczołem robic wszystko aby mnie zostawiłą i wzieła rozwód. Bo Po co jej taki mąż. Pierwszy raz w zyciu uzyłem przekleństw w jej kierunku. Ranilem ją 4 tygodnie, tylko lezalem i nie chcialo mi się żyć. Powiedziałem tysiące nie miłych słów. Cierpliwie była. Nagle się ocknołem, szybko psychoterapia. Tylko w dniu, kiedy wróciłem do domu i chcialem powiedezieć ze już sie lecze ona wyprowadziła się, i powiedziała ze skoro chciałem skonczyc malżeństwo to ona podjeła decyzje. Walczyłą i znosila mnie dzielnie przez 4 tyg. ja spóźniłem sie o jeden dzień. Od 3 dni nie wiem gdzie jest, zqabrala wszystkie swoje żeczy, tel wył. Rozpiska podziału majątku.
Czy 10 lat max szczęscia mogą zniszczyc 4 tyg choroby? Nie spie 3 dni i rozpaczam, To byłą głęboka depresja a ja za późno dalem sobie pomóc. Powiedziła że juz nigdy nie wróci.
Taki kolejny cios dostałęm w ciągu pół roku. Nie mam sily a muszę walczyć z choroba i o nią. Tylko jak? Ona dawała mi siłe do walki z chorobą, a musze być zdrowy zeby walczyć o nią.
Proszę, doradzcie coś
Prosze poradxcie co robić.