Hejka wszystkim, jestem tu nowy i mam małe wątpliwości co do zachowania mojej byłej i proszę was o wytłumaczenie mi tego lub doradzenia co z tym zrobić.
Byłem ze swoją dziewczyną 1,5 roku ogólnie był super z małymi zgrzytami, lecz ostatnie miesiące ja poszedłem na szkolenie do wojska i się zaczęło. Mówiła, że nie układa się nam, nie dogadujemy się tak jak wcześniej, że zaczynają jej się podobać inni faceci. I w ostatnim miesiącu mojej służby, jak wyszedłem na przepustkę powiedziała że mnie zdradziła i nie możemy być razem. Nie powiem złamała mi serce bo wiązałem z nią swoja przyszłość, na początku mi trochę odwalało, nie mogłem dopuścić faktu że mi to zrobił, starałem się to zrozumieć. Ale jak któregoś razu zadzwoniłem do niej by porozmawiać była w drodze do faceta z którym mnie zdradziła, i wtedy pękło coś we mnie. Ogarnąłem się i wziąłem się za siebie i pracę nad sobą, rozwój i odbudowałem się psychicznie poznając nowe dziewczyny. Po 3 miesiącach znalazłem jeszcze jakieś jej rzeczy i postanowiłem je jej oddać bo były to prywatne rzeczy, anie jakie tam pierdołki. I wtedy gdy oddałem rzeczy jej ojcu, dostałem dwa SMS : "Nie przyprawiałam Ci rogów, i nie przekręcała prawdy. I nie potrzebuje usuwać ciebie ze swojego życia, byliśmy ze sobą długo i mogę żyć bez ciebie", "I mam dla ciebie wiadomość która raz na zawsze da ci powód by nigdy do mnie nie odzywać, zdrada była ściemą, A teraz szczęścia w życiu ci życzę :) ,dobrze wyglądasz i miło było cię ostatnio widzieć, miłej nocy." Były też wcześniejsze SMS w których prosiła bym się zaopiekował jej storczykiem i dbał o niego, a ona go odbierze za jakiś czas.
Ogólnie nie wiem, czy ona chcę tym coś zdziałać czy mówi w końcu prost. Ona jest typem egoisty i manipulatorki. Lubi obwiązać faceta w okół palca, jak mnie kiedyś wezwanie na każdą prośbę. Chodzą mi po głowie, po co ona w ogóle to napisała czy chcę mi znowu w głowie namącić ? Może ktoś mi to wytłumaczyć ?