netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

17 odpowiedzi4 082 wyświetleniazałożony przez Conrado, 16.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Witam, mam na imię Konrad lat 18. Po ostatnich  dniach załamki, dopadła mnie znowu rozkmina o moim obecnym położeniu. Jestem obecnie w 3klasie Zawodowki o profilu Elektryk. Przyznam że nie jest to mój wymarzony zawód (do tej pory go nie mam), lecz to było spowodowane brakiem wyboru, przez to że przez cały okres podstawówki/gimnazjum, nie zajmowałem się niczym innym tylko opier... Zawsze mówiłem sobie że nie zostanę takim typowym robolem ( nie chce nikogo obrazić), ale po prostu nie widzę się w takiej opcji, chciałem zostać kimś znaczącym. Marzylem zostać zawodowym sportowcem, lecz nie wyszło mi, więc zostało mi tylko amatorsko, rekreacyjnie. Nie jestem inteligentny, mam mały zasłup słów, przez to mam problemy z komunikowaniem się, czasami mam tyle do powiedzenia, ale nie wiem jak to objąć w słowa, jak powiedzieć żeby było dobrze. Ostatnio jak byłem na pierwszym spotkaniu u poznanej dziewczyny, bardzo ją wtedy zranilem pewnym zdarzeniem, przez to nie mogłem jej powiedzieć co na prawdę czuje, jak ją przeprosić w odpowiedni sposób. Nie interesuje się polityką, co przekłada się na niewiedzę, choć powinienem.Jestem dość uczuciowy jak na faceta, i mam jeszcze większe problemu w związku z tym. Nie grzesze też urodą, aczkolwiek do tego zdążyłem już się przyzwyczaić. Martwi mnie właśnie ten fakt, że z obecnym mną nie zdołam rozkochać w sobie dziewczyny, mimo że staram być się dobrym człowiekiem. Z niczego nie jestem dobry co mógłbym kiedyś w przyszłości robić, nie umiem angielskiego co uświadomiłem sobie że jest w obecnym świecie bardzo ważnym aspektem. Głupio mi z tego że dopiero teraz przejrzalem na oczy, kiedy wszyscy inni mówili że będę kiedyś tego żałował, mam jakiś taki wstręt do szkół, lecz bez tego nic nie zrobię. Mam plany żeby coś z tym zrobić, nie wiem jak to zrobić, trochę mi wstyd że muszę sięgać po porady obcych ludzi z internetu, ale to z tego względu, że nie mam takich przyjaciół z którymi mógłbym o tym porozmawiać, z rodzicami nie chce jakoś rozmawiać na takie tematy. Nawet teraz chyba wszystkiego nie powiedziałem, bo nie wiem jak to powiedzieć hmm

2

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Mlody jestes i jeszcze wszystko przed Toba. W wieku 18 lat nie ma jeszcze nic straconego.
Wiele ludzi potrzebuje wiecej czasu na znalezienie swojej drogi.
Nie wygladasz na glupiego i nie umiejacego formuowac.
Tu wyraziles sie dosc jasno.
Masz moze problem z wyrazeniem uczuc, ktore sa w Tobie, ale to nie jest taki rzadki problem. Tak ma chyba nawet wiekszosc ludzi, bo tak naprawde nikt nas tego nie uczy. A jesli rodzice tez tego nie umieja, to skad dzieci maja sie tego nauczyc?
Na dokladke chopcy sa wrecz tresowani przez srodowiko, zeby tego nie robili. I w taki sposob mezczyzni staja sie niemowami, gdy chodzi o emocje.

Pierwsze co bym doradzila, to zaczac sie interesowac wlasnymi odczuciami i trenowac w cichosci zacisza domowego, jak mozna byloby to wyrazic. Pomoc moze rozna lektura typu psychologicznego.
To w celu zrownowazenia zycia wewnetrznego z zewnetrznym i zdobycia adekwatnej artykulacji.
Jak sie tego nauczysz i nie bedzie to pustymi zdaniami, tylko rzeczywiscie wyrazem tego, co czujesz, to dziewczyny beda na to lecialy. wink

Problem z zawodem to jeszcze inna sprawa.
Czy masz jakies pojecie o tym, co chcialbys naprawde robic (oprocz bycia kims bardzo waznym)?
Jakie rzeczy Cie interesuja? Jaki zawod moglby to byc, ktory sie ta dziedzina zajmuje? Za tym powinno sie dazyc, bo jesli robimy to, co lubimy i co nas intersuje, to zwykle robimy to dobrze, nie mamy problemu z opanowaniem materialu i osuagamy zazwyczaj sukcesy zawodowe.
Jest cos, jakas dziedzina zycia, gdzie Cie ciagnie?
Zawod elektryka jest chyba na ukonczeniu, wiec pewnie warto byloby to tez i skonczyc, zeby miec poki co w reku cos, co moze zapewniac byt.
Nie jestes w zlym polozeniu. Majac prace mozna robic pewnie rozne szkoly wieczorowe lub jakies szkolenia w kierunku, ktory bylby tym, ktory Cie naprawde interesuje (jesli jakies konkretne zaintersowanie u siebie znajdziesz).
Jesli jestes dosc uczuciowy, to moze to byc cos w socjalnym zakresie. Nie tylko kobieta moga dzialac w tej dziedzinie.
A moze cos w jakims kreatywnym kierunku? Mozna wyrazac sie takze za pomoca tworzenia czegos, nie tylko za pomoca slow.
Albo cos ze sportem, tyle ze nie sportowiec jako taki, tylko jakis zawod z tym zwiazany?
Zacznij sie rozgladac po swiecie, co na  nim istnieje.
W dobie internetu i globalnej komunikacji jest to proste do wykonania. Moze cos Cie zainspiruje.

3 Ostatnio edytowany przez Conrado (2015-10-16 23:27:07)

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Problem leży też, że czasami nie potrafię dobrze odpowiedzieć na zasadniczo proste pytania, podający znów za przykład, moją rozmowę do dziewczyny, której pojechałemdo domu i ją skrzywdziłem. Starając się przepraszać, tłumaczyć na różne sposoby, uważam że nie udało mi się tego przekazać w odpowiedni sposób, mimo że teraz nadal rozmawiamy, jest fajnie i tak dalej. Tylko cały czas mnie to męczy, myślę o tym jak to się stało, czy jest mi w stanie wybaczyć. Znam ją  wprawdzie krótki okres, poznałem ją osobiście, ale przez brak możliwości spotykania się osobiście, pisalismy intensywnie i bardzo fajnie nam się rozmawiało, poznalismy się itd. Ja strasznie szybko przywiązuje się do fajnych ludzi, a szczególnie do fajnych dziewczyn tongue Wiem że coś do niej czuje, nie jest to miłość, raczej zauroczenie, ale od tego się zaczyna. Chce w to dalej wchodzić i coś z tego wyszło. Tylko wie że jest inteligentną osobą, z planami na przyszłości, znam już jej część tych dobrych jak i złych stron, i chce dalej poznawać. Lecz kim ja mogę dla niej być, mogą się kiedyś skończyć tematy do rozmów, czegoś nie będę mógł jej wytłumaczyć, jakie są moje emocje/uczucia i wszystko odejdzie... Wiem że powiecie, jestem młody dużo dziewczyn przede mną, ale ja nie chce wiecznie szukać, wiem że potrzebuje tej drugiej osoby, tego uczucia. Mogło by mi to pomóc, ale chce jej wszystko zapewnić, być dobrym facetem. Nawet teraz jak gdzieś wyjdzie do znajomych to o niej myślę, jestem zazdrosny, trochę bezsensu. Miała też do mnie pretensji że mówiłem jej, że wolę rozmowy na live, bo są wartosciowsze, ale ona odczuła że więcej wykazywałem się, pisząc z nią. Jeżeli chodzi o zawód, tu jest ten problem, że na chwilę obecną nic nie mam, Elektryk był tylko wyborem, sport niestety u mnie jest przekreślony, zdecydowanie za późno, nie mam do niczego talentu, nie jestem z niczego dobry. To wszystko moje błędy z młodszych  lat, kiedy nic mnie nie interesowało, wszystko olewalem, a teraz kiedy osoba dorosła, trochę dojrzała, żałuje bardzo.

4 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-16 23:39:04)

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Niczego nie nauczyłeś się w szkole? Masz bardzo konkretny i dobry fach w ręku, nie doceniasz go. Sprawdź czy po zawodówce nie możesz jeszcze robić technikum. Możesz iść na kursy, przekwalifikować się, do tego ptrzebne są chęci. Lepsze wrażenie robi osoba, która się stara, ma chęci. Wszystko jeszcze przed Tobą.

5

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Wiem że zawód Elektryk to bardzo dobra praca z przyszłością, cały czas się rozwija. Lecz po prostu ją się w nim czuje, wybralem go z tego powodu że nie miałem nic innego, sensownego. A nie chce się męczyć w przyszłości jeżeli mialbym w nim zostać. Dlatego chciałem z początku iscy do Liceum, wtedy nie musialbym jeszcze wybierać lecz nabrać jakiś dalszy kierunek, ale takie moje błędy. Nie będę smile nie mam ci tego za złe, należy mi się.

6 Ostatnio edytowany przez Volver (2015-10-17 00:53:55)

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Daj spokój z tymi błędami... piszesz jakbyś z powodu nauki w zawodówce kawał życia stracił... wink Kompletnie nie rozumiem z jakiego powodu rozpaczasz. Dla osoby, która nie miała zacięcia do nauki wybór szkoły zasadniczej był bardzo dobrym wyborem. Poszedłbyś do tego liceum i co ? Skąd pewność, że byś je ukończył ? Ewidentnie potrzebowałeś więcej czasu, żeby dojrzeć do czerpania przyjemności z nauki.  Wszystko jeszcze przed Tobą. Nie chcesz być elektrykiem ? Wielka szkoda, bo to doskonały zawód na obecne czasy. Wokół sami "wysoce" wyedukowani ludzie, którzy nie mają żadnych konkretnych umiejętności, a osób z konkretnym fachem w ręku jak na lekarstwo. No, ale skoro ta profesja rzeczywiście bardzo Tobie nie odpowiada, to możesz ją zmienić. Po ukończeniu obecnej szkoły możesz pójść do pracy i jednocześnie zaocznie kończyć liceum. Potem studia jak poczujesz, że są Tobie niezbędne. Nie rozmyślaj i nie żałuj, bo niczego nie straciłeś. Twój czas nauki tylko się trochę wydłuży - to wszystko.
Ja tam mam nadzieję, że do swojego aktualnie wyuczonego zawodu jednak się przekonasz... wink Możesz przecież wraz z kolejnymi etapami swojej edukacji rozwijać się także zawodowo. Na początku swoje kariery możesz te kable kłaść, a wraz z czasem i nową wiedzą możesz zając się  projektowaniem instalacji elektrycznych...

7

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Nie, nie napisałem że coś zmarnowałem przez lata chodzenia zawodówki, bardziej mi chodziło o wcześniejsze lata i to przeze mnie. Po prostu żeby zostać elektrykiem to trzeba mieć jednak trochę pasji w tym, coś co cię przyciągam, tak jak na praktykach, mam 2 kolegów co interesuje się tym zawodem dużo potrafi, jeden jest nawet w tak młodym a już tak zagłębiony w tym. Po tym widzę że oni to w pewnym sensie lubią, wiem że zostaną dobrymi elektrykami, a ja jeżeli mialbym mieć pracować w tym co mnie nie interesuje, to jaki to sens, to jest chyba taki zawód w którym nie można zostać od tak sobie, myślę żebym się tylko męczył, a chęci do dalszej nauki też bym nie miał z tego względu że nie lubię tego zawodu. Myślę że postaram się zrobić ten zawód, na pewno przyda mi się w przyszłości, ale nie będę pracował w tym zawodzie.

8

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Conrado, a moze zamiast tylko jeczec i narzekac poczytalbys troche uwazniej dawane tu porady i zastanowil sie nad nimi, co?

Nikt nie bedzie za Ciebie zyl Twojego zycia ani nikt tu Ci nie podstawi pod nos gotowego rozwiazania.
To co bylo juz nie jest i nie ma sensu sie tym zajmowac, chyba zeby wyciagnac z tego wnioski i zaczac zyc inaczej.

Wiesz, co jest Twoim najwiekszym i jednoczesnie jedynym problemem?
Wlasnie ta zabawa w zyciowa ofiare. Sam sie na nia kreujesz.

Wez sie w koncu w garsc i zacznij korzystac z tego, co zycie Ci juz do tej pory oferowalo i nadal oferuje.
To jest Twoj wybor, co ze swoim zyciem zrobisz.

9

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Conrado, a myślisz, że wszyscy to już w przedszkolu wiedzą co dalej będą w życiu robić? Twoi rówieśnicy podejmowali decyzje w sprawie swojej przyszłości 3-4 lata temu, więc tylko tyle masz "zmarnowanych" lat (o ile w ogóle można tu mówić o jakimś zmarnowaniu.
Jeśli teraz podejmiesz jakieś rozsądne kroki to za kolejne 3-4 lata będziesz miał dużo lepszą sytuację i jaśniejsze wizje na przyszłość. A będziesz miał wtedy zaledwie 22 lata. Naprawdę - wszystko możesz jeszcze zrobić ze swoim życiem.
Twoim największym problemem w tym momencie jest to, ze skupiasz się na szukaniu wymówek dlaczego czegoś nie mozesz zrobić. Zamiast myśleć JAK i CO zrobić - Ty rozważasz, dlaczego nie możesz mieć dobrej pracy, "rozkochać" dziewczyny itp., itd.
Skupiasz się na pierdołach, zamiast określić własne plany na życie. Plan "być kimś znaczącym" nie jest żadnym planem. Zacznij sie zastanawiać co chciałbyś robić w życiu i jak to osiągnąć - zamiast koncentrować na tym, dlaczego tego osiągnąć nie możesz smile

10

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Myślę, że będę jeszcze przemyślał wasze słowa przez jakiś czas, aż wymyśle coś sensownego, będę robił coś w tym kierunku małymi kroczkami, może jakoś to wyjdzie. Jednak jeżeli chodzi o znalezienie tej drugiej połówki, zakochanie się to dla mnie jest to również ważne co ułożenia swojego życia, znalezienie dobrej pracy/zajęcia, ponieważ myślę że dało by mi to bodziec do większej poprawy, do dążenia poprawy, pomaganie w trudnych sprawach, mieć tą osobę która aktualnie nie mam. Myślę że i tak priorytetem zostanie praca nad sobą. Dzięki wszystkim.

11

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Mój chłopak jest po zawodówce(sama jestem na drugim roku studiów).Uważam,że jeśli chodzi o radzenie sobie w życiu,to przewyższa wielu moich rówieśników studentów,pracuję,ma swój samochód,zna się na wielu rzeczach technicznych,ogólnie bardzo rozgarnięty.Problem natomiast pojawia się jeśli chodzi o inne tematy,ja interesuję się w pewnym stopniu polityką,z nim nie ma takiego tematu,Kaczyński to złodzijej,Duda PIS zło i na tym się rozmowa kończy.Ja czytam książki,jeśli mu o jakiejś zaczynam opowiadać,popatrzy się na mnie jak na idiotkę i nic nawet nie odezwie.Przeszkadza mi ta powierzchowność związku.Jesteś młody i zawsze możesz dużo zmienić w swoim życiu.Skończyć zawodówkę. będziesz mieć fach w ręku,iść do zaocznego liceum i zdać maturę.Świat nie zamyka się na zawodówce,znam człowieka który ją skończył,pózniej było technikum by skończyć studia i zdobyć mgr.Warto powalczyć,bo życie ma się tylko jedno.

12

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

O właśnie powiedziałaś o tym, że gorzej z polityką, ja również kompletnie nic się nie interesuje, nic nie wiem, ale nikogo nie obrażam, mimo że wokół ludzie cały czas o tym mówią. Jeżeli chodzi o czytanie książek to pewnie ma podobnie jak ja, czyli nie rozumie dużo słów, nie wie jak się wypowiedzieć, ja właśnie tego nie chce, jakbym miał z kimś na takie trudniejsze tematy rozmawiać, to jednak chce wiedzieć o czym mówię i mieć swoje zdanie itd. Oczywiście zamierzam skończysz tą szkole i iść do Liceum dla dorosłych, takie są na razie najbliższe plany.

13 Ostatnio edytowany przez Nigdy (2015-10-17 14:21:39)

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Czytaj, to chyba najlepszy sposób. Internet, gazety, programy informacyjne, Wiadomości, Fakty, Informacje. Na początek wybierz sobie jeden z takich programów, rodzice oglądają na pewno, usiądź razem z nimi, porozmawiaj, zapytaj ich o zdanie, posłuchaj o czym dyskutują, wyrobisz swoje zdanie, swoją opinię. Nie wiesz co znaczy jakieś słowo, wygoogluj go sobie. Nie rozumiesz, przeczytaj 10 razy. Powoli, grunt, że chcesz się dowiedzieć, nauczyć się. Internet jest kopalnią wiedzy: społecznej, politycznej, historycznej - poszukaj.
Właśnie po to są lektury w szkole, żeby nauczyć się tych trudnych słów, wykształcić pewne nawyki, poprawnie pisać itd, itd.

14

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Condrao fakt , że nie znasz się na polityce lub masz ubogie słownictwo, to nie wyrok ! Chcesz to zmienić ? Zrób to ! Możesz zacząć w każdej chwili i bez większych nakładów finansowych. Oglądaj wiadomości, wszelkiego rodzaju debaty polityczne i tym podobne programy, a  dość szybko zaczniesz się w miarę orientować " co w trawie piszczy". Mnie akurat polityka kompletnie nie interesuje i jakoś specjalnie mnie to  nie martwi. Osobiście uważam, że w towarzystwie wszelkie dyskusje o polityce, to gwarantowany konflikt i drętwa atmosfera smile
Chcesz wzbogacić swoje  słownictwo ? Czytaj książki. Na pewno w szkole masz jakąś bibliotekę. Zastanów czym się interesujesz i poszukaj z tego zakresu literatury. Przy okazji wzbogacania słownictwa posiądziesz też jakąś wiedze, którą być może będziesz mógł jakoś w życiu wykorzystać, choćby tym towarzyskim. Z czasem jak nabierzesz trochę pewności siebie, przestaniesz się sam siebie "czepiać', to i sensowna dziewczyna się znajdzie... smile

Na marginesie... osobiście i wcale nie tak rzadko... spotykam osoby po studiach z bardzo ubogim słownictwem i brakiem elementarnej wiedzy z zakresu szkoły średniej. Chłopaku umiesz czytać więc każda wiedza jest na wyciągnięcie Twojej ręki, jeżeli tylko zechcesz.

15

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Conrado, a jakie Ty książki próbowałeś czytać,ze nie rozumiesz w nich dużo słów? Zapewniam Cię,że każda przeczytana książka, nawet ta nie najwyższych lotów wzbogaca nasze słownictwo i wiedzę o otaczającym nas świecie. Spróbuj znaleźć książki, których czytanie będzie dla Ciebie po prostu przyjemnością a nie obowiązkiem. Spróbuj książek adresowanych do młodzieży (to nic, że czujesz się dorosłym). Wbrew pozorom tematy tam poruszane są naprawdę życiowo ważne i również wskazują sposoby rozwiązań problemów w życiu realnym.
Jeżeli chodzi o politykę, to przecież nie jest obowiązkiem się na niej znać. Ja się nie znam, mało mnie ona obchodzi, a wręcz staram się omijać informacje o niej żeby się niepotrzebnie nie denerwować.
Jesteś bardzo młodym człowiekiem, ale jak widać z postów całkiem niegłupim. Tylko niepotrzebnie podchodzisz do siebie tak krytycznie. Spróbuj nabrać do tego co robisz trochę dystansu i pozwolić sobie na popełnianie błędów. Bo to naturalne i ludzkie. A na Twoją korzyść przemawia to, że Ty te ewentualne błędy dostrzegasz i zastanawiasz się co z nimi zrobić. A niejeden "stary" w takiej sytuacji marudzi, że to nie on, tylko okoliczności... wink

16

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Dzięki, myślę że to powinno mi wystarczyć, znaczne od tego, że poszukam dobrej książki smile

17

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić
Conrado napisał/a:

Dzięki, myślę że to powinno mi wystarczyć, znaczne od tego, że poszukam dobrej książki smile

Książka nie musi być dobra. Książka ma być dla Ciebie interesująca. Nawet jeżeli inni mówią, że nie warto tego czytać.
Spróbuj przeczytać Wojciecha Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion". Prawdę mówiąc nie znam nikogo komu by się ta książka nie podobała smile

18

Odp: Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić
Conrado napisał/a:

Myślę, że będę jeszcze przemyślał wasze słowa przez jakiś czas, aż wymyśle coś sensownego, będę robił coś w tym kierunku małymi kroczkami, może jakoś to wyjdzie.......... Myślę że i tak priorytetem zostanie praca nad sobą. Dzięki wszystkim.


To brzmi juz lepiej smile
Wlasnie chodzi o to, zeby malymi kroczkami zmieniac swoje myslenie i spojrzenie na swiat.

Moge doradzic prosta, ale skuteczna technike zmiany wlasnego myslenia.
Mozesz miec tez duzy cel. Ja zaproponowalabym zamiast celu "być kimś znaczącym" postawic sobie cel "byc bardzo szczesliwym".
Zeby go osiagnac, mozna zaczac wlasnie od malych kroczkow dokladnie w tym miejscu, gdzie jestes, bo z innego nie da sie wystartowac wink

Popatrzec na zawod, ktorego sie uczysz i zaczac widziec jego dobre strony.
Juz tu bylo napisane, ze jest to dobry zawod, w ktorym nie trzeba sie specjalnie obawiac bezrobocia, a wiec daje Ci poki co mozliwosc niezaleznosci finansowej bez martwienia sie, co jutro wlozysz do garnka.
To jest czyms bardzo cennym i nie nie nalezy tego traktowac jako cos samo przez sie zrozumiale. Ile ludzi musi wyjezdzac z kraju, zeby harowac za marne pieniadze na jeszcze marniejszych posadach, takze ludzie po studiach.
Inna jego dobra strona jest na przyklad to, ze my kobiety cenimy sobie mezczyzn, ktorzy potrafia zrobic w domu cos wiecej niz wymienic zarowke.
To wiazemy zazwyczaj z meskimi cechami, wiec majac techniczny zawod masz plus u dziewczyn.

Zrob codzienie nastepujace cwiczenie: rano, gdy sie obudzisz, pomysl o jednej malej dobrej rzeczy w swoim zyciu.
Moze to byc na przyklad radosc z tego, ze masz dwie nogi i dwie rece i jestes z pewnoscia sprawny fizycznie, bo pisales o sporcie. Poczuj radosc ze sprawnego ciala, poczuj je dokladnie. Ile jest ludzi na tym swiecie, ktorzy tego nie maja, sa ciezko chorzy albo okaleczeni?
Albo ciesz sie widokiem na dobre sniadanie.
Miliony ludzi na swiecie gloduja. Ty nie musisz i jeszcze mozesz sobie z pewnoscia pozwolic na male luksusy.

Jak sam pomyslisz, to znajdziesz na pewno jeszcze inne powodu, zeby byc z zycia choc w jakims malym punkcie zadowolonym.
Chodzi tylko o jakas jedna mala i teraz moze dla Ciebie oczywista rzecz, chodzi o to uczucie doceniania tego, co sie ma, zamiast skupiania sie na tym, czego sie nie ma.
Jak sprobujesz, to sam stwierdzisz, ze przy tej pierwszej opcji - pozytywnym zarejestrowanu dobrego stanu rzeczy bedziesz sie czuj inaczej, lepiej, niz gdy pomyslisz o tych wszystkich brakach, ktore sobie przypisujesz.

Przy konsekwentnym stosowaniu tego, dzien po dniu, juz po niedlugim czasie przynosi to inne samopoczucie.
A to dlatego, ze nasze mysli maja ogromny wplyw na to, jak sie czujemy. Tyle, ze mysli, sposob myslenia ma to do siebie, ze staje sie przyzwyczajeniem.
Jak sie przyzwyczailes myslec tak jak powyzej, negatywnie o sobie, to nie dziw sie, ze i negatywnie sie czujesz.
Jesli bedziesz celowo i systematycznie cwiczyl inny sposob myslenia, to stanie sie on przyzwyczajeniem, zamiast tych dotychczasowych mysli i wtedy juz automatycznie bedziesz zwracal uwage na pozytywne rzeczy, a negatywnym nie bedziesz dawal tyle mocy.
To jest bardzo prosta droga do bycia szczesliwym. I ma ta zalete, ze nie trzeba byc do tego celu kims znaczacym.
Znaczacy ludzie zazwyczaj wcale nie sa szczesliwi, tylko maja ciagle obawy, ze moga przestac byc kims znaczacym, co w ich oczach jest stoczeniem sie na samo dno zycia wink.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Młody, załamany o to w jakiej jestem sytuacji, nie wiem o robić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026