Witajcie. Piszę do Was w sprawie porady odnośnie organisty.
Jak z Narzeczonym poszliśmy do organisty, zapytać ile weźmie za mszę ślubną, to zażyczył sobie 250 zł. Po czym, jak po kilku dniach wspomnieliśmy, jakie dokładnie chcemy utwory, to on podniósł cenę do 350 zł (a utworem było "Ave Maria", myślę że w większości Kościołów grane) i to nas zdziwiło, że po pierwsze chce aż tyle kasy, a po drugie że nagle stawkę podnosi. I teraz zastanawiamy się co zrobić, może poszukać innego organisty? Czy Proboszcz może się nie zgodzić na kogoś innego?