Z góry przepraszam was za to, że pytam o to na tym forum, przeznaczonym raczej głównie dla kobiet, lecz bardzo chciałbym poznać wasze stanowisko w pewnej sprawie, więc liczę na wyrozumiałość z waszej strony :-)
Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Zacząłem z nią rozmawiać, osobiście uważam, że wszystko szło pomyślnie. Dobrze się dogadywaliśmy, kilka razy umówiliśmy się gdzieś razem. Jednak ostatnim czasem coś się zepsuło, stała się zdecydowanie mniej chętna na rozmowy, każda moja próba kończy się fiaskiem, zbywa mnie. Próbowałem z nią porozmawiać otwarcie, lecz nie chciała o tym ze mną rozmawiać. Proszę, powiedzcie mi, bo chyba wy wiecie o tym najlepiej - czy to może być jakaś gra z jej strony, chce udawać niedostępną? Powinienem dalej nalegać, cały czas dążyć do swojego, czy raczej odpuścić trochę, dać jej więcej spokoju i spróbować z nią porozmawiać za jakiś czas?
Podobne tematy
Raczej odpuść, nic na siłę. A dałeś jej do zrozumienia, że chcesz ją jako dziewczynę? Jeżeli tak, to może nie być zainteresowana, jeżeli nie, to może uznała że nie warto tracić czasu i wrzuciła Cie do friendzonu.
Nie jestem zwolenniczką gierek, ale też z opisu nie sądzę że chodzi tu o gierkę, bo na początku chętnie rozmawiała a nagle nastąpił jakiś regres. Może nie do końca chce się z Tobą spotykać, może jakiś eks się odezwał, może ma problemy, opcji może być trochę, ja bym dała troszkę czasu, ale nie za dużo, bo czas jest cenny
nic na siłę niestety nie zrobisz.Powodzenia, wszystkiego dobrego ![]()
Tak, dałem jej do zrozumienia że zależy mi na wspólnym chodzeniu. Wszystko zepsuło się właśnie od czasu, kiedy jej to oznajmiłem (co prawda nie wprost)
No i jasne, nie łaź za nią nic z tego nie będzie, szkoda czasu i energii.
Jasne...bo my ja znamy dluzej i lepiej od ciebie...
A, i moze ona tez sie komunikuje " nie wprost", to juz tez ty powinienes lepiej rozumiec....
Jasne...bo my ja znamy dluzej i lepiej od ciebie...
A, i moze ona tez sie komunikuje " nie wprost", to juz tez ty powinienes lepiej rozumiec....
OK.Bardzo przepraszam. Moim zdaniem:
No i jasne, nie łaź za nią nic z tego nie będzie, szkoda czasu i energii.
Tak, dałem jej do zrozumienia że zależy mi na wspólnym chodzeniu. Wszystko zepsuło się właśnie od czasu, kiedy jej to oznajmiłem (co prawda nie wprost)
No to na logikę wiadomo o co chodzi. Oznajmiłeś, że chcesz z Nią być kiedy Ona tej pewności względem Ciebie nie miała - a, że życie "pod czyjąś presją" nie należy do najlepszych to zdecydowała się wycofać, aby czasem nie podjąć zbyt pochopnej decyzji.
Sztuka w tym, aby dwoje chciało tego samego. A ile to było "jakiś czas temu"?
miesiąc temu
myślicie że mam szansę jeszcze odbudować jej zaufanie?
Wyczula, ze jestes nia zainteresowany bardziej niz kolezanka i zaczela unikac.
Ale jak Ci mocno zalezy, to staraj sie o nia.powoli, nie natretnie.
Niech Cie pozna, zainteresuje Toba.Moze sie uda.
A moze nie.
Ale nie rezygnuj od razu.
Uwazam, ze nie jest do konca tak jak mowicie. Od samego poczatku dawalem jej sygnaly, wiedziala ze chodzi tu o cos wiecej niz o przyjazn. W dodatku kiedys powiedzialem ze mi na niej zalezy, usmiechnela sie. Dopiero po tym pytaniu cos sie zepsulo...
kiedys powiedzialem ze mi na niej zalezy, usmiechnela sie. Dopiero po tym pytaniu cos sie zepsulo...
Wiesz, my faceci mamy tendencje do nadinterpretacji faktów na swoja korzyść. Uśmiech z politowaniem, parskniecie ze śmiechu to nie to samo co mimowolny uśmiech szczęśliwej kobiety. Poza tym najczęściej mezczyzna nie musi mówić ze mu zalezy to widac po tym co robi.
13 2015-10-15 08:14:39 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-10-15 08:15:31)
Mysle, ze nie ma schematu.Kazda kobieta jest inna.
Mnie jakas szybka deklaracja tez by zniechecila.Przeciez trzeba sie poznac lepiej, a nie od razu wchodzic w zwiazki.Dlatego niektorzy co miesiac maja nowego chlopaka, czy dziewczyne.
Kilka spotkan i juz sa wiellka para.Dla mnie bycie w zwiazku jest sprawa powazna.Smiesza mnie kolezanki, ktore co chwile sa zakochane w kims innm.
Kiedys tu na forum pisalam o kolezance, ktora zostawil chlopak.Spotkalam sie z nia, plakala, palila papierosa jednego za drugim.Taka byla nieszczesliwa.Tydzien pozniej z nia rozmawiam, cos mowi o swoim chlopaku.Pytam - pogodziliscie sie ? A ona na to - no co ty, to inny. Mnie rece opadly.
Ja wolalabym pare miesiecy pospotykac sie, poznac i wtedy wejsc w zwiazek.I na dodatek musze cos czuc do partnera.Musi byc cos wiecej niz to, ze mi sie fizycznie podoba i dobrze sie rozumiemy.
Dlatego takie deklaracje na poczatku znajomosci mnie by zniechecily.Pomyslalabym, ze jemu chodzi o to, zeby sie zabawic, poseksic.
Dlatego w takich sytuacjach tez zawsze przystopowywalam.Jak koles madry, to zwalnial tempo i staral sie o mnie.
z Takim jednym jestem do dzisiaj.
A jak szybko rezygnowal,to wiedzialam, ze chcial sie tylko zabawic.Nie bylam warta tego, zeby o mnie zawalczyc.
Dlatego sadze, za Kamil powinien sprobowac.
Może ma kłopoty osobiste, to trzeba ustalić. Jeśli jej nie przejdzie w szybkom czasie, tak około miesiąca, to raczej już się nic nie zrobi.
Dziękuję za wasze rady, zrobię tak jak mówicie - przystopuję trochę i zobaczymy, czy coś z tego będzie - mam wielką nadzieję, że tak ![]()
Pozdrawiam wszystkich, do usłyszenia! Za jakiś czas dam wam znać czy coś się zmieniło ![]()
16 2015-10-15 19:33:53 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-15 19:34:50)
Uwazam, ze nie jest do konca tak jak mowicie. Od samego poczatku dawalem jej sygnaly, wiedziala ze chodzi tu o cos wiecej niz o przyjazn. W dodatku kiedys powiedzialem ze mi na niej zalezy, usmiechnela sie. Dopiero po tym pytaniu cos sie zepsulo...
Super po tym wiadomo, że Ci się spodobała. Ale Kamil gdzie Jej oznaki zainteresowania? Pominąłeś coś bardzo ważnego. Skąd wyciągnąłeś wnioski, że Jej się spodobałeś? Bo każda ze stron może być na różnym stopniu rozwoju uczuć (jeśli się pojawią) względem drugiej strony.
Jeśli dałeś Jej sygnał, że po miesiącu chcesz z Nią chodzić (co jak widać dla Niej było za szybkie - może Ona po tym czasie jeszcze nie wie czy chce z Tobą być), a Ona zmieniła stosunek względem Ciebie o prawie 180 stopni, to ten uśmiech na 100% nie oznaczał zainteresowania
.
17 2015-10-20 18:49:34 Ostatnio edytowany przez kamil96 (2015-10-20 18:57:18)
kamil96 napisał/a:Uwazam, ze nie jest do konca tak jak mowicie. Od samego poczatku dawalem jej sygnaly, wiedziala ze chodzi tu o cos wiecej niz o przyjazn. W dodatku kiedys powiedzialem ze mi na niej zalezy, usmiechnela sie. Dopiero po tym pytaniu cos sie zepsulo...
Super po tym wiadomo, że Ci się spodobała. Ale Kamil gdzie Jej oznaki zainteresowania? Pominąłeś coś bardzo ważnego. Skąd wyciągnąłeś wnioski, że Jej się spodobałeś? Bo każda ze stron może być na różnym stopniu rozwoju uczuć (jeśli się pojawią) względem drugiej strony.
Jeśli dałeś Jej sygnał, że po miesiącu chcesz z Nią chodzić (co jak widać dla Niej było za szybkie - może Ona po tym czasie jeszcze nie wie czy chce z Tobą być), a Ona zmieniła stosunek względem Ciebie o prawie 180 stopni, to ten uśmiech na 100% nie oznaczał zainteresowania.
Ciężko mi jest to wytłumaczyć. To było widać, byłem tego pewien (i zresztą dalej jestem). Nawet znajomi mi mówili że widać, że jej na mnie też bardzo zależy. Zresztą ona nigdy jeszcze nie miała chłopaka, stąd też może po prostu się speszyła.
Myślicie, że powinienem cały czas próbować nawiązać z nią kontakt czy raczej dać odpocząć przez jakiś czas od siebie?
Ciężko mi jest to wytłumaczyć. To było widać, byłem tego pewien (i zresztą dalej jestem). Nawet znajomi mi mówili że widać, że jej na mnie też bardzo zależy. Zresztą ona nigdy jeszcze nie miała chłopaka, stąd też może po prostu się speszyła.
Myślicie, że powinienem cały czas próbować nawiązać z nią kontakt czy raczej dać odpocząć przez jakiś czas od siebie?
Moim zdaniem Ci bardzo mocno się spodobała, a znajomi życzyli jak najlepiej - dlatego według Was była zainteresowana w 100%. Jak to ma się do rzeczywistości? Czyżby te 100% nie powinno przeistoczyć się w kolejne spotkania i dążenie do związku.
Speszyła się... A przepraszam to twierdzisz, że dziewczyna nie miała niby problemów z okazywaniem zainteresowania (pomimo, że nie miała nigdy chłopaka), ale wstydziła się być w związku? To po co to robiła?
Albo rzeczywiście omylnie odebrałeś te oznaki zainteresowania, albo dziewczyna później zmieniła zdanie (za szybki rozwój sytuacji) i wycofała się.
No cóż bez względu co się naprawdę stało skutek jest ten sam. Ja na Twoim miejscu dałabym Sobie tydzień na poważne zastanowienie się nad całą sytuacją, a później spróbowałabym TYLKO RAZ skontaktować się z dziewczyną. Jeśli będzie Go unikać to odpuściłabym - do uczucia nikogo nie zmusisz.
Po co tyle spekulacji?Jesteś w FZ.