Cześć wszystkim.. Sama nie wiem od czego zacząć..
Jestem z facetem od ponad dwóch lat w związku. On od zawsze dobrze się czuł w towarzystwie kobiet, zawsze wygadany i nie miał z tym problemu... Ja jestem zupełnym przeciwieństwem.. Nie należę do typowej flirciary. Jestem bardzo uczuciowa i łatwo mnie zranić.. Ostatnio czuje w sobie niepewność i po głowie chodzą mi dziwne myśli.. Mimo, że bardzo go kocham..
Ostatnio sam przyznał, że flirtował z pewną dziewczyną (wytłumaczeniem było, że był w stanie %).. Strasznie mi się to nie spodobało bo mam bardzo mieszane uczucia co do flirtu.. I stwierdził, że lubi sobie czasem poflirtować.. Czy jest to zdrada? Jak się na to zapatrujecie? Co powinnam zrobić?
Z góry uprzedzam jakieś pytanie.. Tak, jestem zazdrosna.. I bierze się to z tego, że boję się, że go strace..
Liczę na jakieś rady, przemyślenia..
Podobne tematy
jak ja to dobrze znam! o byłego ( nie minęły 2 tygodnie od zerwania) byłam zawsze zazdrosna, bo przystojny, bo związek na odległość bo ładna przyjaciółka ale ufałam i wiedziałam, że nie zrobi nic co by mnie zraniło.
"najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa", banał. Ty powiesz coś, On zawsze znajdzie odpowiedź, że wyolbrzymiasz, czepiasz się i przecież nic złego się nie dzieje. najlepiej powiedzieć, że to po prostu boli i patrzeć jak zareaguje.
nie umiem pomóc, choć miałam podobny problem, dobrze, że ufasz ale ja na Twoim miejscu (z tym flirtem po %) zrobiłabym awanturkę
jeśli nie pokażesz, że Cię to rani to może sobie pomyśleć, ze jest ok.
może warto jednak spróbować pogadać? szczerze, na spokojnie.
może to tylko takie niegroźne zachowanie?
3 2015-10-07 16:44:10 Ostatnio edytowany przez Aleksandra_x (2015-10-07 16:46:45)
jak ja to dobrze znam! o byłego ( nie minęły 2 tygodnie od zerwania) byłam zawsze zazdrosna, bo przystojny, bo związek na odległość bo ładna przyjaciółka ale ufałam i wiedziałam, że nie zrobi nic co by mnie zraniło.
"najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa", banał. Ty powiesz coś, On zawsze znajdzie odpowiedź, że wyolbrzymiasz, czepiasz się i przecież nic złego się nie dzieje. najlepiej powiedzieć, że to po prostu boli i patrzeć jak zareaguje.
nie umiem pomóc, choć miałam podobny problem, dobrze, że ufasz ale ja na Twoim miejscu (z tym flirtem po %) zrobiłabym awanturkęjeśli nie pokażesz, że Cię to rani to może sobie pomyśleć, ze jest ok.
może warto jednak spróbować pogadać? szczerze, na spokojnie.
może to tylko takie niegroźne zachowanie?
Rozmawiałam z nim... Powiedziałam, że jest mi przykro, że nie powinien tak robić.. To powiedział, że mam skończyć tak gadać bo przecież mnie nie zdradzi.. Dziś jak wróciłam do tematu to stwierdził, że zaczynam być juz nudna z tym i że mam skończyć...
Co ciekawe... Widziałam jak usunął z nią rozmowę.. Oczywiście nic mi o tym nie powiedział.
Również twierdzi, że jestem zazdrosna.. Ale jak tu nie być zazdrosna o faceta dla którego z łatwością przychodzi nawiązywanie rozmów i kontaktów z innymi kobietami?
wiem jakie to trudne, kochasz, wierzysz, ze się zmieni i będzie dobrze. trudna sprawa. jeśli mówi, ze nie masz o co się martwić to ufaj i troszkę odpuść ale bądź czujna ![]()
wiem jakie to trudne, kochasz, wierzysz, ze się zmieni i będzie dobrze. trudna sprawa. jeśli mówi, ze nie masz o co się martwić to ufaj i troszkę odpuść ale bądź czujna
Łatwo jest powiedzieć.. Może za dużo wyolbrzymiam.. Ale nie jest to łatwe.
Moim zdaniem,facet zaczyna szukać "emocji" poza związkiem,po prostu zaczynasz mu się nudzić.A jego gadki,że przecież Cię nie zdradzi,i drażliwość na punkcie tego tematu,tylko to potwierdzają,niestety.Co mogłabyś zrobić,a jak go zdobyłaś,spróbuj nabrać trochę pewności siebie,odpuść trochę zazdrość,na pewno jesteś atrakcyjna na tyle,że kiedyś "złapałaś" tego flirciarza,musisz to samo zrobić teraz,żeby go przyciągnąć do siebie.Musi zobaczyć jaką laskę ma u siebie,a zaraz mu ochota do flirtów z innymi przejdzie ![]()
Moim zdaniem,facet zaczyna szukać "emocji" poza związkiem,po prostu zaczynasz mu się nudzić.A jego gadki,że przecież Cię nie zdradzi,i drażliwość na punkcie tego tematu,tylko to potwierdzają,niestety.Co mogłabyś zrobić,a jak go zdobyłaś,spróbuj nabrać trochę pewności siebie,odpuść trochę zazdrość,na pewno jesteś atrakcyjna na tyle,że kiedyś "złapałaś" tego flirciarza,musisz to samo zrobić teraz,żeby go przyciągnąć do siebie.Musi zobaczyć jaką laskę ma u siebie,a zaraz mu ochota do flirtów z innymi przejdzie
Właśnie.. Moje przypuszczenia są podobne.. Wezmę Twoją rade do serca i zrobię wszystko.. Gorzej jak efektu nie będzie..
Jak efektu nie będzie,to się podejmuje radykalne kroki.I wtedy,albo zrozumie w końcu coś,albo nie zrozumie,a jak nie zrozumie,to Ty na pewno zrozumiesz (hahaha),że to nie jest facet wart Ciebie.
Ale mam nadzieję,że do tego nie dojdzie.
Jak efektu nie będzie,to się podejmuje radykalne kroki.I wtedy,albo zrozumie w końcu coś,albo nie zrozumie,a jak nie zrozumie,to Ty na pewno zrozumiesz (hahaha),że to nie jest facet wart Ciebie.
Ale mam nadzieję,że do tego nie dojdzie.
Też mam nadzieję, że do tego nie dojdzie.. Nie chciałabym. Dziękuję za radę. ![]()