netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Wychowywanie bez ojca

4 odpowiedzi2 743 wyświetleniazałożony przez butterfly922, 07.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Wychowywanie bez ojca

Czy któraś z Was wychowywała się bez ojca? Konkretnie chodzi mi tu o sytuację, w której ojciec zmarł. Jeśli są tu takie osoby, to jak na Was to wpłynęło? Gdzieś czytałam, że dużo dziewczyn które wychowywały się bez ojca, dosyć szybko szukały kontaktów z facetami. Zdziwiłam się trochę, bo w moim przypadku było zupełnie inaczej. Byłam właśnie wycofana, nieśmiała (chociaż nieśmiałość to za słabe słowo, mam raczej fobię społeczną), oprócz szkoły nie miałam żadnych kontaktów z rówieśnikami. I tak oto, mając 23 lata jeszcze nigdy nie miałam chłopaka, zero kontaktów z facetami. Także jak widać, brak ojca wpłynął na mnie zupełnie inaczej.

2

Odp: Wychowywanie bez ojca

Ja kobietą nie jestem ale wychowywałem się bez ojca praktycznie całe życie. Nie, nie odszedł sam ani nie porzucił matki, zginął tragicznie a matka nie miała żadnego innego partnera ani 'zastępczego tatuśka' dla mnie a tym bardziej dla siebie.

Wychowywanie bez ojca czy w ogóle bez któregoś z rodziców zawsze się w jakimś tam stopniu odbija na dziecku.

Ale najważniejsze wg jest w tym wszystkim to by nie wmówić sobie że przez to jesteśmy inni, gorsi czy lepsi. Jesteśmy tacy sami pomimo swojej inności bo to jakby nie było 'tylko' rodzic(e) i choć wiem, że to może brutalnie brzmieć to taka jest prawda. Teraz jesteśmy już dorośli, sami żyjemy, sami tworzymy swoją przestrzeń i kształtujemy życie. Co prawda czasem daje się odczuć pewne braki lub różnice przez taki a nie inny rodzaj wychowania jednak jak już mówiłem kluczowe jest to by się tym nie przejmować. A na pewno starać się żyć normalnie i czerpać z życia tak samo jakbyśmy byli wychowani przez 'pełną' rodzinę.

3

Odp: Wychowywanie bez ojca

Mi się wydaje, że chodzi właśnie o ten ślad, o wpływ na nasze życie, o traumę, jasne, że dzieci osierocone mogą czuć się gorzej, mniej warte, ale takie przeżycie to ogromna trauma dla dziecka.

Jest jednak chyba tyle zmiennych, że trudno by powiązać te historie. Zależy jaki kontakt był z tym rodzicem, ile lat miało dziecko w chwili śmierci ojca, jak zachowywała się rodzina po tej tragedi, jak silną konstrukcję psychiczną miało dziecko, czy miało oparcie w matce czy innym kochającym członku rodziny itp.

Miałam koleżankę, której tata zmarł w wieku 12-13 lat i chyba do tej pory nie podźwignęła się z tej tragedii ( nie mam już z nią kontaktu). Ale to jest temat na dłuższą historię, bo to nie chodzi tylko o odejście ojca, ale o wszytkie relacje w tej pokręconej rodzinie.

Ona ogólnie nie mogła się zdecydować, czy chce być kobietą-wampem, kobietą wyzwoloną, czy małą zagubioną dziewczynką, wymagającą od świata ciągłej opieki, dość histeryczną i znerwicowaną. Ciężko z nią było przebywać - na ile to wynika z bycia wychowywaną przez pokręcone kobiety (matkę, babkę i ciotkę) a na ile odejście ojca, z którym miała świetny kontakt- cięzko powiedzieć.

Generalnie mówi się,że dla dziewczynki ojciec jest kimś kto dopinguje, wypycha w świat, dostrzega kobietę w rozwijającej się dziewczynie (bez podtekstów oczywiście!). Podobno jesli dziewczyna nie miała oparcia w ojcu, to podświadomie szuka go w swoim partnerze, często starszym. A partner to nie ma wypełniac luk z dzieciństwa, tylko być partnerem czy mężem. To temat do przepracowania z dobrym psychoterapeutą.

Autorko, napisz co więcej o sobie, jeśli chcesz. Jesteś młoda, w dobrym wieku, żeby zacząć pracę nad sobą. Przed Tobą reszta życia, warto żyć swoim, dorosłym życiem, nie odtwarzać traum z dzieciństwa, tylko może je przepracować?

4

Odp: Wychowywanie bez ojca

Dla mężczyzny ważniejsza jest matka dla kobiety ojciec podobno choć nikt nigdy mi tego nie udowodnił np jakimiś badaniami.

5

Odp: Wychowywanie bez ojca

Mój tato zmarł, gdy miałam 12 lat. Jedynym mocnym efektem ubocznym w mojej sytuacji było nabawienie się przeze mnie nerwicy, ale to bardziej z uwagi na fakt, że umierał przez kilka lat, a ja przez te lata, dzień w dzień byłam naocznym świadkiem tego, jak coraz bardziej gaśnie w oczach. Najgorzej, bo miałam z nim magiczny kontakt i bardzo się nawzajem kochaliśmy.

Co do szukania facetów - "kochliwa" byłam już od małego, chłopaka, z którym jestem do dziś, poznałam w wieku 14 lat, ale nie było to jakieś szaleńcze "poszukiwanie miłości" ani konieczność "posiadania" faceta - tak po prostu wyszło. Czasem łapię się na tym, że potrzebuję takiego ojcowskiego ramienia - tego, by mój chłopak chociaż od czasu do czasu dał mi odczuć, że się o mnie troszczy. Możliwe, że to skutek deficytu ojcowskiej miłości w latach nastoletnich, ale możliwe, że kobiety po prostu już tak mają.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026