Mam ogromny problem, który trwa już od kilku lat. Nie potrafię być szczera, ciągle kłamię i wymyślam różne rzeczy. Czasami sama zaczynam w nie wierzyć. Słyszałam, że może to świadczyć o chorobie. Jak się tego pozbyć? Męczy mnie to.
Podobne tematy
Powinnaś bardziej się kontrolować nad tym co mówisz, jak czujesz że chcesz skłamać to przemilcz to zwyczajnie. Najlepiej jak ktoś zwracałby Ci uwagę ale jeśli pomimo wszystkiego nie potrafisz się opanować to może warto zgłosić sie do jakiegoś specjalisty.
Wiesz co, ja mam kolege, który też nie potrafi przestać kłamać. Tylko, ze z nim to jest tragicznie- on nawet w 5 minutowej rozmowie przez telefon potrafi sklamac kilka razy. A wszyscy dookoła co go otaczają już tak do tego przywykli, ze nawet jak teraz on kłamie to kazdy jest przyzwyczajony. On sie nie potrafi opanować.
Ja też bym Ci radziła wizyte u specjalisty zawsze to wieksza szansa. Oczywiscie sama tez probuj, zanim sklamiesz ugryz sie w jezyk i przemilcz.
Przede wszystkim pomyśl, dlaczego kłamiesz. Czy to daje Ci satysfakcję? Czy czujesz się przez to lepsza? I pomyśl o tym, czy Ty chciałabyś być okłamywana i czy byłoby Ci przyjemnie, gdyby ktoś Ciebie okłamywał. To jest podstawa do zmiany siebie. To, ze zaczyna Ciebie to męczyć i widzisz problem to już jeden kroczek naprzód. I spróbuj właśnie pomyśleć nad tym, co napisałam i starać się mniej czy wogóle nie kłamać. To napewno nie będzie łatwe. Ale jak radzą dziewczyny, gdy chcesz skłamaćo prostu lepiej milczeć. Powodzenia.
Zawsze jak bedziesz miala ochote kłamac pomys ze stajesz sie malo wiarygodna i ze kiedys to sie wyda i bedziesz musiala sie z tego tlumaczyc, pomysl rowniez dlaczego tak sie dzieje czy w ten sposob chcesz ubarwic swoje zycie, czy moze chcesz urosnac w occach znajomych. Pomysl czy naprawde dzieki temu ludzie mysla ze jestes lepsza, ja ze swojej strony powiem ci ze nikt nie lubi takich ludzi wiec jak sie wyda ze ciagle klamiesz zaczniesz tracic przyjaciol w koncu nikt nie lubi byc oklamywanym. Takie chorobliwe klamanie to bledne kolo, robisz to zeby komus zaimponowac, ale jak ta osoba sie zorientuje ze klamiesz twoje akcje spadna do zera. Druga sprawa moze kiedys bedziesz potrzebowala czyjejs pomocy a wtedy nikt ci nie uwierzy, ze mowisz prawde, ze nie jest to kolejne klamstwo. Znałam kedys taka osobe jak ty najpierw zdobyla wielu przyjaciol i kazdy jej pomagal bo byla w cazy nie miala nikogo bliskiego ale jak sie wydaly jej klamstwa to starcila wszystkich chwile przed porodem za pomoca swoich klamstw probowala zblizyc sie do znajomych moich znajomych tylko ze tamci juz wiedzieli ze to naogowa klamczucha. Nie wiem co sie stało z ta dziewczyna, serce mi sie krajalo kedy mowilam jej ze musi sie wyprowadzic z mojego domu bo zaraz miala rodzic, ale nie mozna ufac osobie ktora ciagle klamie wymysla jakies historyje , tydzien pozniej dowiedzialam sie ze mieszka u moich znajomych niestety zeby sie u nich zatrzymac znowu naklamala niestety na moj temat wiec zadzwonilam zeby to wyjasnic a ona znowu starcila dach and glowa i nie wiem co sie potem z nia dzialo. Czasem mam wyrzuty sumienia ale tez wiem ze sama na to sobie zasluzyla, niech ta historia bedzie dla ciebie ostzrzenem, zanim wszyscy sie od ciebie odwroca.
Unikaj sytuacji, które by zmuszały do kłamstwa.
Unikaj sytuacji, które by zmuszały do kłamstwa.
unikanie problemów wcale ich nie rozwiazuje.
Z resztą jak Martyna kłamie na każdym kroku to co ma unikac wszystkich ludzi? Raczej to nie realne, z tym trzeba walczyć!
Mam ogromny problem, który trwa już od kilku lat. Nie potrafię być szczera, ciągle kłamię i wymyślam różne rzeczy. Czasami sama zaczynam w nie wierzyć. Słyszałam, że może to świadczyć o chorobie. Jak się tego pozbyć? Męczy mnie to.
Martynko ![]()
Warto domyślam się, że próbowałaś powstrzymać się przed kłamaniem, ale ...uświadamiasz je sobie kiedy już skłamiesz. I być może nie potrafisz zrozumieć dlaczego skłamałaś.
W taki sposób funkcjonują często osoby, które wychowały się w domach gdzie mówienie prawdy (mówienie o swoich uczuciach, przemyśleniach) było surowo zakazane/karane. Dzieci wyrastają w przekonaniu, że kłamstwo jest lepsze od prawdy...kłamią niemal odruchowo-w najbardziej błahych sprawach.
Dzieci z takich rodzin nie tylko kłamią w domu, ale i poza nim-trzeba ukrywac to co się dzieje w domu...bo z pewnością nie dziejej się dobrze...
Bardzo ważne jest to, że dostrzegasz, że kłamiesz.
Kiedy już tak się stanie-nie rób sobie wyrzutów, tylko przyjrzyj się sytuacji-wyobraź sobie co stałoby się gdybyś powiedziała prawda.
Zobaczysz wówczas przed czym ma Cię chronić kłamstwo ![]()
Mam taki sam problem bardzo dużo tego co mówię jest kłamstwem, zawsze musze cos albo dodac, albo ubarwic. Najgorsze jest to że przed moim obecnym chłopakiem nie miałam nikogo, a powiedziałam że miałam i to dwóch. Potem kiedy on się o nich pytał to musiałam kłamac dalej i dodawałam różne historyjki. Masakra, nie wiem jak z tego wybrnąc. Co mam mu teraz powiedziec, że to wszystko o moich byłych kłamstwa i że wogóle ich nie miałam? Ty chyba tak nie masz?
Witam Cię Martyno,
nie będę opisywała czym jest kłamstwo, tak jak już napisały poprzedniczki, wykazujesz świadomość swojego dylematu co jest o tyle ważne, że jest takim zwiastunem na chęć zmiany tego, co dzieje się z Tobą. Może podpowiem Ci co zrobić aby mimo wszystko starać się mówić prawdę, kiedy jest to tak trudne:
- przede wszystkim miej świadomość, że prawda jest tym, czego oczekuje od Ciebie druga osoba,
- zadbaj o formę, odpowiedni dobór słów, okoliczności, niech będą wspierające dla Ciebie,
- spróbuj przygotować się wewnętrzne, wiedząc że czeka Cię trudność np. przećwiczyć w myślach, wizualizować, porozmawiać o tym z sobą samym, bądź z kimś kto jest w stanie spojrzeć na Twoją trudność z obiektywnej strony,
- możesz stanąć w wyobraźni po drugiej stronie i wyobrazić sobie siebie, zapytać się czego oczekiwałabym na miejscu drugiej strony, czy chciałbym być oszukana?
- daj sobie prawo do przeżywania trudności a nie tylko unikania ich poprzez kłamstwo,
- kierowanie się wewnętrzną prawdą, to przezwyciężanie słabości, kształtowanie charakteru i wzmacnianie pozytywnych wartości, te zaprocentują dla Ciebie!
A przede wszystkim miej tę świadomość, że trudności zmniejszają się w miarę przezwyciężania chęci kłamstwa, każdy kolejny krok może być łatwiejszy.
Życzę Ci powodzenia!
Osoby, które kłamią boją się rzeczywistości. Boją się tego, że kiedy powiedzą prawdę, nie będą tak odbierani z takim entuzjazmem jak wtedy, kiedy skłamią (przekoloryzują coś, dodadzą lub opowiedzą całkowicie zmyśloną historię - ale za to barwną i wciągającą).
Otóż, kłamstwo łatwo zauważyć. Raz skłamiesz, później będzie Ci łatwiej kłamać i to nie tylko na tematy błahe ale i na sprawy poważne - tak czy siak, ludzie potrafią wyczuć kiedy osoba kłamie, a kiedy nie.
Kłamstwem tracisz wiarygodność, ludzie traktują Cię wyłącznie do tego, abyś 'opowiedziała im bajkę'. Nie traktują Cię na poważnie, w końcu przestaną myśleć o Tobie jako o osobie, z którą można stworzyć coś ciekawego, poważnego. Zawsze będzie w ich głowie to, że nie jesteś wiarygodną osobą i nie mają co Ciebie zaufania.
Zatem - najlepiej powiedz sobie: Od teraz mówię w prost całą prawdę. Sama zobaczysz, że ludzie wtedy będą Ciebie odbierać zupełnie inaczej (lepiej).
Martyna teraz tez piszac post sklamala bo ciagle klamie:D paradoks
Witam!!!!
To brzydka wada kłamstwo, które jak wiadomo ma krótkie nogi......
Lepiej zamilczeć, anizeli kłamać.........Zgadzam sie z p/mówcami....pozdrawiam...
Trzeba sama z soba walczyć, bo jak Twoje zycie bedzie dalej wygladało......
Czesc. Mam ten sam problem i zaczol sie teraz na silac klamie strasznie czasto poprotu boje przyznac sie do prawdy.. klamie od malego dzieck przez 1,5 roku staralam sie strasznie opanowac to bo mialam chlopaka ktorego bardzo a to bardzo kochalam nie wiem jak mam teraz odbudowac jego zaufanie.. bo on zaczyna spoytkac sie z innymi lecz wtedy ja pisze do tych dziewczyn i mowie im jaka jest sytuacja ze go kocham ze nie pozwole zadnej innej dziewczynie sie do nniego zbilzyc itp.. dzis strasznie sie poklocilismy nigdy nie bylo takiej awantury jak dzis prosze poratujcie....
Ciekawa jestem,gdzie przebiega granica,między zwykłym zakłamaniem, a mitomanią?
Medytacja, moja droga, medytacja najpierw wyjmie z Ciebie wszystko, daj temu swobodnie przepłynąć, a potem leć, leć szczerze jako Ty, jako osoba pogodzona ze sobą...wtedy nie będziesz czułam potrzeby chowania się za maskami ![]()
17 2015-03-14 19:48:14 Ostatnio edytowany przez Buszująca w zbożu (2015-03-14 19:52:34)
Martyna, a na pewno nie kłamiesz, że masz problem?
Buszująca, Martyna założyła ten wątek ponad 5 lat temu, wątpię, żeby Ci odpowiedziała. ;-)