Witam. Jestem osobą poruszającą się na wózku akumulatorowym. Ma 43 lata. Prawie od roku mieszkam w Domu Opieki. Właśnie tu poznałam
kogoś, kto jest mi bardzo bliski. Mój Przyjaciel, również niepełnosprawny, jest starszy ode mnie o 5 lat. Uczucie, które nas łączy, jest z każdym dniem coraz silniejsze. Oboje potrzebujemy stałej pomocy i zdajemy sobie sprawę, że zawsze musimy być w Domu Opieki. Nasz związek pragniemy budować na wzajemej miłości, zaufaniu i zorzumieniu. Chcemy być razem i za jakiś czas może nawet wziąć ślub. Chcemy pokazać światu, że ludzie niepełnosprawni, mimo, że wymagają pomocy innych, mogą być bardzo szczęśliwi...
Podobne tematy
2 2015-09-27 16:26:19 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-09-27 16:27:10)
Super!!!
Gratulacje!!!
Szczęścia życzę!!!
P.S. Fajnie czytać takie wątki !!!:)
Życzę powodzenia.
Miłość,to najlepsza rzecz, jaka może spotkać człowieka.
Fajnie czytać takie teksty! Powodzenia Wam życzę.
Witajcie, bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi i życzenia. To prawda, że miłość - ta prawdziwa - jest najlepszą rzeczą w życiu. Choć miałam
bardzo szczęśliwe dzieciństwo, to jednak trwało ono krótko. Gdy miałam 17-cie lat, moi Rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Przez 25 lat
mieszkałam z Babcią, która miała bardzo trudny charakter. Nigdy do końca nie zaakceptowała mojej niesprawności. W październiku ubiegłego roku moja Babcia zmarła, a ja zamieszkałam w Domu Opieki.
Gdy przyjechałam do ośrodka, mój Przyjaciel już tutaj był. Wyobraźcie sobie, że posadzono nas przy jednym stole. Powoli się poznawaliśmy.
Wtedy byłam zagubiona po śmierci Babci. Choć nie spedzaliśmy razem dużo czasu, wiedziałam, że jest to ktoś, z kim można poruszyć każdy temat.
Kiedy zrobiło się ciepło i mogliśmy wychodzić na dwór, zaczęliśmy bardzo dużo rozmawiać. Opowiadaliśmy sobie na wzajem o swoim życiu.
W ten sposób coraz bardziej zbliżaliśmy się do siebie.
Pewnego lipcowego popołudnia Jacek po prostu mnie pocałował. Aż zabrakło mi tchu, bo od jakiegoś czasu czułam, że darzę go uczuciem.
Nie wiedziałam tylko, czy on czuje to samo. Po kilku dniach powiedział, że mnie kocha... Tak to się zaczęło.
W ośrodku jesteśmy najmłodsi. Wzajemnie się wspieramy i rozumiemy swoje ograniczenia, związane z naszą niepełnosprawnością.
Chciałabym bardzo być z nim zawsze. Uważam, że jest bardzo odpowiedzialnym, dobrym człowiekiem. A wiecie, dlaczego? Powiedział mi wczoraj, że z uwagi na nasz wiek (ja mam 43 lata, on 48) nie będziemy starać się o dziecko, by nie urodziło się chore. Uważam, że to duża odpowiedzialność.
Cieszę się że mogę dzielić sie Wami moją historią. Dziękuję
![]()
A ja dziękuję, że się z dzielisz swoim szczęściem:)
Za dużo na tym forum nieszczęść, więc fajnie poczytać o szczęściu!!!:)
Witam, za dużo było nieszczęścia w moim życiu. Teraz los się do mnie uśmiechnął. Kocham i jestem kochana. A co myślicie o naszym związku?
Bardzo chcemy się kiedyś pobrać i być w Domu Opieki jako małżeństwo. Czy to dobry pomysł?
Jeżeli chodzi o Wasz związek, to super sprawa, każdy ma prawo kochać.
Natomiast, jeżeli chodzi o małżeństwo, to szczerze nie mam pojęcia. Najlepiej jakbyście o tym porozmawiali z kompetentną osobą, która zna się na przepisach prawnych.
Trzymam kciuki za Wasze szczęście!!!:)
Cieszcie sie swoim szczęściem!!!
Nie wahajcie się przed zalegalizowaniem waszego związku - to będą wasze najpiękniejsze chwile!! takie magiczne:)
Mega wydarzenie w waszej placówce. Fajnie by było aby zarówno współlokatorzy jak i pracownicy waszego ośrodka
dzielili z wami te radosne chwile, na pewno będą wam kibicować
W takim ośrodku jest więcej tych przykrych wieści, a niżeli tych radosnych. więc dobre nowiny wszystkich podniosa na duchu.
To nie musi być sala bankietowa, wytworne stroje - może jakaś świetlica ładnie przystrojona???
popytajcie o wolontariuszy czy wam nie pomoga w przygotowaniach? chętni uczniowie najstarszych klas z pobliskiej szkoły?
życzliwi parafianie?
Wiem że w niektórych urzędach USC urzędnik (za pewna opłatą) moze przyjść w wyznaczone miejsce ceremonii, a
może i ksiądz też zrobiłby dla was i waszych gości wyjątek?
Z całego serca życze powodzenia!!!
Witam, z całego serca Wam dziękuję. Dwa dni temu powiedziałam o naszej miłości swojej Chrzestnej, a Ona w pełni to zaakceptowała. Przyjęła to jak najczulsza Matka. Była tak wzruszona, że prawie płakała... Brat Jacka też nie ma nic przeciwko i mówi, że zaakceptuje każdą naszą decyzję.
Pani Drektor i pracownicy naszego Pensjonatu również są za nami... Oboje z Jackiem bardzo byśmy chcieli usankcjonować nasz związek,
bo kochamy sie coraz badziej...
Witam, z całego serca Wam dziękuję. Dwa dni temu powiedziałam o naszej miłości swojej Chrzestnej, a Ona w pełni to zaakceptowała. Przyjęła to jak najczulsza Matka. Była tak wzruszona, że prawie płakała... Brat Jacka też nie ma nic przeciwko i mówi, że zaakceptuje każdą naszą decyzję.
Pani Drektor i pracownicy naszego Pensjonatu również są za nami... Oboje z Jackiem bardzo byśmy chcieli usankcjonować nasz związek,
bo kochamy sie coraz badziej...
Zycze duzo szczescia i cieszy mnie,ze odnalezliscie sie w tym swiecie ![]()
Życzę dużo szczęścia. W tym wieku rzeczywiście nie powinno się starać o dziecko, nie mówiąc już o waszej niepełnosprawności. To odpowiedzialna postawa. Ale ślub jak najbardziej. Pielęgnujcie wasze uczucie. ![]()
Tak na marginesie - czy w takich domach jest dobra opieka?
Witam, z całego serca Wam dziękuję. Dwa dni temu powiedziałam o naszej miłości swojej Chrzestnej, a Ona w pełni to zaakceptowała. Przyjęła to jak najczulsza Matka. Była tak wzruszona, że prawie płakała... Brat Jacka też nie ma nic przeciwko i mówi, że zaakceptuje każdą naszą decyzję.
Pani Drektor i pracownicy naszego Pensjonatu również są za nami... Oboje z Jackiem bardzo byśmy chcieli usankcjonować nasz związek,
bo kochamy sie coraz badziej...
Super, że Rodziny Wasze też zaakceptowała Wasz związek.
No to za niedługo pewnie zabrzmi Marsz Mendelsona!!!:)
I to jest właśnie PRAWDZIWA MIŁOŚĆ!!!
Witam, bardzo dziękuję za Wasze wypowiedzi i życzenia. Tak, pielęgnujemy nasze uczucie, które pryzyszło do nas tak nagle i każdego dnia jest
silniejsze. Będziemy się starać zalegalizować nasz związek, bo bardzo chcemy być razem. Oboje uważamy, że to, że spotkaliśmy tu - w Domu Pomocy, gdzie są ludzie u schyłku życia - jest niezwykłe. Muszę powiedzieć, że jest jedna opiekunka, która drwi z nas, ale my nie pozwolimy sobie na to. Po prostu nasza miłość jest najważniejsza i nie pozwolimy jej zniszczyć.
Ps. W naszym ośrodku jest dobrze.
Z całego serca życzę Wam jak najlepiej! Cudownie czytać, że istnieje coś takiego jak tak wielka miłość, jaką jest Wasza. Trzymam kciuki, bardzo fajnie, że macie siebie.
A ślub? Jak najbardziej!
A jeśli chodzi o zrzędliwą opiekunkę- pewnie sama nigdy nic podobnego nie przeżyła i po prostu zazdrości
Pozdrawiam