netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

9 odpowiedzi10 099 wyświetleńzałożony przez werOnik@, 02.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Kilka słów o sobie. Mam 53 lata, za sobą nieudane małżeństwo(nie chcę wracac w przeszłosc staram się traktowac ten okres jak zły sen)po 20 latach separacji rozwód(jak życie pokazało 20 lat za póżno). Troje dorosłych , samodzielnych dzieci. Miałam kilka prób poznania kogoś ale kończyły się na etapie poznawania, któraż z nas chce trafic z deszczu pod rynnę. Jedna z tych znajomości przetrwała(choc pan zobaczywszy moje zdjęcie stwierdził, że nie jestem w jego typie ponieważ, on gustuje w malutkich, drobniutkich a na zdjęciu było trochę więcej) mimo to  korespondowaliśmy nadal. Po roku poprosił o spotkanie i jakież było jego zaskoczenie kiedy stojąc nie daleko szukał rozmiaru XXL a rzeczywistośc okazała się zaledwie L (nie przechodziłam żadnej kuracji). Potem były następne spotkania(nie częste odległośc 100km) i tak minął rok.  To, że ciągle mi powtarzał "tylko się nie zakochaj" nic nie pomogło, zakochałam się, przecież tego nie można zaplanowac ani zakazac. Nie wierzyłam, że istnieje człowiek który tak mi odpowiada pod każdym względem, można powiedziec spotkałam swoją drugą połówkę. W czym więc problem ano w tym, że moja miłośc nie chce się z nikim wiązac, mówi że za długo był sam, że dla niego oznacza to odpowiedzialnosc za drugą osobę i tej odpowiedzialności się boi. Okazuje się więc, że szczęście stało się dla mnie nieszczęściem. Choc dalej korespondujemy to ja coraz częściej zastanawiam się nad całkowitym zerwaniem, będzie bolało ale przecież życie mnie nie oszczędzało, jakoś dam radę. Żebrac o miłośc nie mam zamiaru. Już mu to pisałam ale potem jest tak "nie odchodz" "odezwij się proszę" itp naprawdę nie wiem co mam robic. Może któraś z Was podpowie.

2

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Trudno coś podpowiedzieć. A jak Ty to widzisz, któreś z Was musiałoby zmienić miejsce zamieszkania.

3

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Skoro on tak bardzo boi się zaangażowania i odpowiedzialności, to czemu chce się z Tobą wciąż kontaktować?

Jest kilka możliwych scenariuszy:

- Ty stłumisz w sobie to uczucie i będziecie dalej korespondować ze sobą nie licząc na nic więcej
- zerwiesz wszelaki kontakt, bo tak jest najłatwiej
- po jakimś czasie on też coś do Ciebie poczuje

Jesteście dorosłymi ludźmi, dlatego nie warto bawić się w żadne podchody. Jeżeli nie widzisz szans na to, by on chciał stworzyć coś poważniejszego, to zerwij kontakt, bo to nie ma sensu. Ty tylko jeszcze bardziej się wkręcisz i potem będzie ciężej o nim zapomnieć.

Ale to Twoja decyzja.

4

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Dzięki Wam dziewczyny,przyznam że nie liczyłam na tak szybką reakcję, czuję, że choc problemów za mnie nie rozwiążecie ani decyzji nikt za mnie nie podejmie to na wsparcie mogę liczyc i to jest bezcenne.                                                                                Choc po rozwodzie uporządkowałam sobie sprawy mieszkaniowe i mam to o czym marzyłam to jednak bez wachania zmieniłabym miejsce zamieszkania gdyby........                                                                                                                                                              Wiem że jemu też było ze mną dobrze, rozmawiac możemy o wszystkim i bez końca, mamy podobne poglądy co do wypoczynku np jest propozycja jedziemy pod namiot to jedziemy i jest cudownie dlatego myślę że jemu też jest żal tego stracic chyba też ma problem co dalej. Narazie przerwałam kontakt, daję mu czas, tak jak powiedziałam nie będę żebrac o uczucie. Trzymajcie kciuki za pomyślne zakończenie.

5

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Weroniko, na przykładzie mojego dobrego przyjaciela postaram się odpowiedzieć na Twoje pytanie.

Przyjaciel, jak to przyjaciel- powie to czego Twój pan pewnie nie zechce. Otóż J. (pozwolisz, że tak będę go nazywać) przez całe lata był sam i przyzwyczaił się do tej samotności i swobody jaką ona daje. Jednak przez całe życie tęsknił do uczucia, do bliskości jakiejś drugiej osoby, która mogłaby wypełnić pewną pustkę. Kiedy taką poznał, zakochał się, fajnie im ze sobą, dobrze się dogadują, ale ona zaczęła coraz częściej wspominać coś o ślubie. On natomiast zwyczajnie się tego boi, jemu jest dobrze tak jak teraz. Jeśli chcą to spędzają ze sobą noc lub nawet cały tydzień w jego lub jej mieszkaniu, ale kiedy tego potrzebuje to wraca do siebie i zajmuje się własnymi sprawami, nie tłumaczy się, nikt nie ciosa mu przysłowiowych kołków na głowie, nie wypełnia czasu. I choć bardzo chciałby się z tą panią związać to jednocześnie boi się tej utraconej wolności i swobody, którą niestety ślub mu zabierze. A jak wiadomo...z czegoś trzeba jednak zrezygnować. I wiesz co postanowił? Za dwa miesiące się żeni (!), bo kiedy rozważył wszystkie za i przeciw to doszedł do wniosku, że mimo wszystko z nią będzie mu lepiej.

Widzisz, wcale nie jest wykluczone, że i u Was nie występuje podobna sytuacja. Więc daj mu czas, pozwól zatęsknić, przyzwyczaić się do tego co dobre i co taki związek naprawdę ze sobą niesie. A jeszcze lepiej, gdyby udało Ci się dyplomatycznie tę swoją miłość do siebie przywiązać, tak, aby za jakiś czas, kiedy obok nie będzie Ciebie, ogarnęła go... pustka i prawdziwa samotność. I tego z całego serca Ci życzę, bo chyba się nie mylę, że o to właśnie tu chodzi???

6

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Olina          Dzięki , przyznam, że wlałaś iskierkę nadziei w moje serce. W naszym przypadku nie było mowy o ślubie(narazie) , ja chcę żebyśmy trochę więcej czasu spędzali ze sobą i powiem Ci, że gdyby tak było pewno długo udawałoby mi się ukryc swoje uczucie. Moja tęsknota sprawiła ,że pewnego dnia stwierdził "Weroniko Ty mnie kochasz ", powiedziałam prawdę i choc spodziewałam się ,że odpowie to koniec, nic takiego nie nastąpiło przegadaliśmy pół dnia, stwierdził również, że od jakiegoś czasu to czuł. Daję mu czas do przemyśleń, nie wiem tylko czy to dobrze nie odpowiadac na telefony na sms.

7

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Witam Miłe sympatyczki ! To już koniec sprawdziłam i nie chcę go już znac okazał się draniem jak wszyscy. Nie ma szansy na "drugie życie". Dam radę przy Waszej pomocy. Teraz mam wielką ochotę stworzyc grupę dziewczyn z mojej okolicy, taką fajną paczkę, nie wiem rzucamy hasło idziemy na tańce, albo jedziemy na weekend w jakieś fajne,  ciekawe miejsce może byc pod namiot byle było fajnie. Czy to dobry pomysł ?

8

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

bardzo dobry pomysł ja bym też chciała należeć do takiej paczki ponieważ czuje się samotna a pragnienie życia

9

Odp: Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Mariolag22 Witam serdecznie ! Mieszkam w ok Krakowa. Zapraszam chętne dziewczyny do kontaktu, nie siedżmy w domu przed telewizorami, wyjdżmy do ludzi, chyba nie muszę nikogo przekonywac co do pozytywnych skutków, chocby samo to, że będziemy chciały coś dla siebie zrobic(może fryzjer, może ciuszek a może okazja do założenia czegoś co wisi w szafie i takie tam drobiazgi)wcale nie chodzi mi o kosztowne kolacje i drogie wypady, to nie dla mnie. Pozdrowienia dla wszystkich

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochac się po 50-ce -szczęście ! Tylko czemu to tak boli?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026