Cześć.
Mam problem z chłopakiem. Jesteśmy ze sobą ponad 2 lata i na początku naszej znajomości oboje skasowaliśmy komunikatory gadu. Ostatnio zostałam u niego na noc, zasnął a ja chciałam mu zrobić niespodziankę i zrobić sobie zdjęcie i ustawić mu na tapetę. Całkiem przypadkiem weszłam w aplikacje działające w tle i zobaczyłam gadu-gadu. Nie wchodziłam w nie, od razu odłożyłam telefon. Nie szpiegowałam go i zobaczyłam to na prawdę przypadkiem.
I tu pojawia się mój problem, bo nie mam zielonego pojęcia jak mam się go o to zapytać. Nie chcę żeby myślał że mu nie ufam po prostu mnie to zaniepokoiło. Jak w takiej sytuacji porozmawiać z chłopakiem?
W te wakacje też natknęłam się na coś niepokojącego. Chłopak brał prysznic i przyszedł mu sms, wyświetlił się na ekranie dziwnie nazwany kontakt i treść "jeju wracaj już..". Po prysznicu podałam mu telefon i zapytałam kto to, odpowiedział że kolega. Trochę to dziwne, nie sądzicie?
Jak zacząć z nim rozmowę? Nie chcę go atakować i od razu oskarżać o romanse bo być może się mylę ale chce wiedzieć o co tu chodzi. Z góry dzięki za pomoc
Podobne tematy
Powiedz mu prosto że chciałabyś z nim pogadać bo masz pewne podejrzenia i nie to że mu nie ufasz tylko chcesz mieć pewność
brakszczęścia wiesz może byłoby to takie proste ale mój facet ma porywczą naturę, jest między nami teraz na prawdę super wszystko się układa i nie chcę tego zepsuć stąd moje wahanie czy w ogóle powinnam z nim o tym porozmawiać?
To może w żartach go jakoś podpytaj
brakszczęścia jutro się z nim widzę, zobaczę jak to wyjdzie. Proszę o jeszcze jakieś rady jestem na prawdę w kropce
Nie wiem, jaki facet pisałby do kumpla "jeju wracaj już", dlatego ja bym o nic nie pytała i baczniej obserwowała jego telefon i zachowanie. Tak, wiem, że to nie w porządku, ale nie mam oporów przed łamaniem cudzej korespondencji, gdy intuicja wyraźnie krzyczy, że coś jest nie tak. Jeden warunek - nie daj się złapać.
Nie wiem, jaki facet pisałby do kumpla "jeju wracaj już", dlatego ja bym o nic nie pytała i baczniej obserwowała jego telefon i zachowanie. Tak, wiem, że to nie w porządku, ale nie mam oporów przed łamaniem cudzej korespondencji, gdy intuicja wyraźnie krzyczy, że coś jest nie tak. Jeden warunek - nie daj się złapać.
Dokładnie, nie bądź taka kryształowa, w sytuacji, gdy on nie jest. To już drugi symptom, że on jednak coś ukrywa. "jeju..."? żaden facet tak nie pisze.
Gdybyś przeczytała, choć fragment rozmowy na gadu, którego on oficjalnie nie posiada, może miałabyś już jakiś obraz sytuacji.
O nic go nie pytaj, dopóki sama nie uzyskasz jakiś konkretnych dowodów, bo w tej chwili on zbędzie Cię tak, jak z tym sms-em.
Poczekaj i obserwuj i "przypadkiem" skorzystaj z jego telefonu, niestety, w pewnych okolicznościach trzeba nagiąć zasady.
Dziewczyny też o tym myślałam. Na szczęście spisałam sobie ten podejżany numer przy pierwszej okazji i postanowiłam z fikcyjnego numeru na karte zadzwonic i zobaczę kto odbierze. Co do gadu to ciężko, zna się na telefonach i pewnie gdzieś to gadu ukrył gdyż w jego aplikacjach nigdzie tego gadu nie ma, jedynie w tych aplikacji w tle. Strasznie się z tym czuje że go tak szpieguje i bije się z myślami..
"Całkiem przypadkiem"
ja myślę, że to szpiegowanie nie ma sensu - wszystko się dobrze układa itd. po co zakładać że facet kłamie. Zaden facet nie napisał by "jeju"? no proszę was, pewnie że mógłby napisać. Jeśli chodzi o gg to wg mnie jakieś chore ograniczenie - nie używać gg, może ty mu to narzuciłaś? napisz dlaczego nie możecie mieć gg?
To on narzucił na początku naszej znajomości abyśmy skasowali gg, mieliśmy się odseparować od przeszłości i zacząć życie razem bez tego co było.
kwadrad oczywiście że przypadkiem, nie należe do kobiet które grzebią w telefonie swojego chłopaka szukając dowodów zdrady. Zarówno ja jak i on mamy dostęp do naszych telefonów wzajemnie chcąc zagrać w gre lub pooglądać zdjęcia. Po prostu jestem zaniepokojona tym co zobaczyłam. Sądziłam że dostanę rozsądną radę ale najwidoczniej zostałam posądzona o grzebanie w nie swoim telefonie z premedytacją.
Temat uznaję więc za zamknięty
MissDaisy wyluzuj, tutaj są różne opinie. Zdaj później relację jak poszło. Ja nie rozumiem ukrywania pewnych rzeczy przed ukochaną osobą, czasami sama zaglądam w telefon swojego TŻ. Luzik c:
Czemu przejmujesz się jednym forumowiczem? ![]()
Akaya dzięki za zrozumienie. Może nie tyle co przejmuje ale irytujące jest jak oczekuje się konkretnej pomocy a jej nie uzyskuje. Zdam relacje zapewne wieczorem i mam nadzieje że rozmowa przejdzie bez zbędnej kłótni
Akaya dzięki za zrozumienie. Może nie tyle co przejmuje ale irytujące jest jak oczekuje się konkretnej pomocy a jej nie uzyskuje. Zdam relacje zapewne wieczorem i mam nadzieje że rozmowa przejdzie bez zbędnej kłótni
MissDaisy wszyscy tutaj dobrze Ci radzą.
Na forum możesz zapoznać się z różnymi opiniami i nawet z tych, które nieco Cie irytują, możesz wyciągnąć jakieś wnioski.
Generalnie, obserwuj.
Przeszukiwanie telefonu, dla niektórych osób jest po prostu niedopuszczalne, ale gdy poczytasz sobie smutne historie znajdujące się w tym dziale, to właśnie telefon (a raczej treści w nim zawarte) jest na ogół pierwszym dowodem nielojalności.
W przypadku utraty zaufania, najlepszym zdarza się sprawdzić to i owo, dla własnego spokoju i co tu dużo mówić, bezpieczeństwa.
Bo jak można czuć się bezpiecznie w związku, gdy druga strona coś kręci? Życie pokazuje także, że w większości przypadków, facet, który zaczyna flirt, czy romans na boku, nie przyzna się nigdy od razu. Przyznają się, gdy przedstawi się niezaprzeczalne dowody, lub wtedy, gdy już odchodzą do tej drugiej.
MissDaisy Ty sama podejmiesz decyzję, co zrobić w tej sytuacji, a coś musisz zrobić, bo masz wątpliwości.
Zaproponowałam Ci wcześniej, żebyś "przypadkiem" zajrzała do jego telefonu, ja zrobiłabym to (mimo wszystko), gdybym znalazła się w analogicznej sytuacji.
jak rozwiązałaś tę sprawę? wybadałaś coś? dostałaś na forum mnóstwo cennych rad
Dzięki wszystkim za taki duży odzew nie spodziewałam się nawet.
Dzisiaj nie udało mi się niestety coś podpatrzeć w telefonie mojego TŻ nic, widzieliśmy się tylko na chwile ze względu na jego pracę. Cięzko mi będzie znależć okazje żeby zbadać telefon bo ma w zwyczaju zawsze zabierać go ze sobą ale na weekend się postaram, przyjeźdża do mnie na cały weekend. Póki co staram się o tym nie myśleć i robię dobrą minę do złej gry. Jutro chyba się przemogę i kupię starter na kartę i zadzwonie pod podejżany numer który udało mi się wcześniej spisać. Jak odezwie się po drugiej stronie dziewczyna to się chyba załamie.. wiem że 2 lata to nie jest dużo ale to mój pierwszy poważny związek
Dzwoń ze startera i się nie zastanawiaj nawet.
W sytuacji gdy podejrzewasz, że ktoś nie jest fair, umowa o 'tajemnicy korespondencji' nie obowiązuje. Do czasu wyjaśnienia sprawy oczywiście ![]()
Jutro zdam relacje co i jak. Tymczasem kładę się spać. Od paru dni sen jest moim azylem i pozwala mi odpocząć od tego wszystkiego co ciągle w ciągu dnia w mojej głowie huczy.
Zadzwoniłam z fikcyjnego numeru. Odebrała dziewczyna. Męskim glosem powiedzialam żeby dala sobie spokój z moim TŻ. Mam nadzieje że dzisiaj uda mi się z nim spotkać i wyjaśnić tą sytuacje. To jest jakiś koszmar..
21 2015-09-24 12:03:45 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-09-24 12:17:11)
powiedzialam żeby dala sobie spokój z moim
To był błąd . Ona zapewne skontaktuje sie z Twoim partnerem i ustala " wspólna" wersje odnosnie ich ukrywanych kontaktów ( o ile ona wie o Twoim istnieniu )
Zadzwoniłam z fikcyjnego numeru. Odebrała dziewczyna. Męskim glosem powiedzialam żeby dala sobie spokój z moim TŻ. Mam nadzieje że dzisiaj uda mi się z nim spotkać i wyjaśnić tą sytuacje. To jest jakiś koszmar..
Bardzo głupio postąpiłaś. Ona powie Twojemu facetowi i już będzie wiedział, że grzebałaś w jego prywatnych wiadomościach.
Klapa.
A jak to jego kuzynka/tylko znajoma, to wyjdziesz na głupią zazdrośnicę. Jest też szansa, że to dziewczyna ''kolegi''.
23 2015-09-24 12:40:18 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-09-24 12:42:54)
A jak to jego kuzynka/tylko znajoma, to wyjdziesz na głupią zazdrośnicę. Jest też szansa, że to dziewczyna ''kolegi''.
Jest jedno ale gdyby to była kuzynka / znajoma / dziewczyna kolegi , zapytany powiedziałby ze to kuzynka itd a powiedział ze to kolega ....
Dotego kontakt tej dziewczyny jest wpisany " pod dziwna nazwa " - tak chyba nie wpisuje sie zwykłych znajomych / rodziny
Popełniłaś najgłupszy błąd jaki mogłaś...
Wiadomo emocje wzięły górę. Teraz on się będzie wybielał i pousuwa wszystkie dowody. Moja rada na teraz łykaj wszystko co Ci powie, odczekaj i jak uzna, że sprawa ucichła wróć do tematu incognito:) Straci czujność i znowu zacznie popełniać błędy- znam z autopsji, też się dowiedziałam z telefonu:D Mój ex myślał, że był ogarnięty i usuwał wiadomości a luba miała męski przydomek. Niestety w raportach zapisywały się kawałki wiadomości i wpadł:D Tak więc pamiętaj czujność moja droga i jeszcze raz czujność.
Cynicznahipo napisał/a:A jak to jego kuzynka/tylko znajoma, to wyjdziesz na głupią zazdrośnicę. Jest też szansa, że to dziewczyna ''kolegi''.
Jest jedno ale gdyby to była kuzynka / znajoma / dziewczyna kolegi , zapytany powiedziałby ze to kuzynka itd a powiedział ze to kolega ....
Dotego kontakt tej dziewczyny jest wpisany " pod dziwna nazwa " - tak chyba nie wpisuje sie zwykłych znajomych / rodziny
No powiedział, że to numer kolegi.
Może faktycznie tak jest, a po prostu jego telefon odebrał ktoś inny?
Np. jego dziewczyna/siostra. Ja często odbieram dzwoniący telefon mojego męża. I nie widzę w tym nic dziwnego.
. Męskim glosem powiedzialam żeby dala sobie spokój z moim TŻ.
tylko po co był ten "męski głos"? Pomijam już fakt, że przepędzanie, odstraszanie w taki sposób koleżanek, czy ewentualnych kochanek, trąci desperacją.
Faktycznie dałaś plamę, w tej chwili masz tylko jeden argument w dyskusji z nim - okłamał Cię.
Bardzo prawdopodobne, że on dowie się o tym telefonie i jeżeli dojdzie do Waszego spotkania, przygotuj się na rozmowę - spokojną.
Masz dwie konkretne sprawy do wyjaśnienia; rzekomy kolega i GG.
Przykre jest to, że choć już wiesz, że Cię okłamał, zaczynasz o niego walczyć.
ohh nie, szkoda że sie w ogole odezwałas, mogłaś tylko sprawdzić czy to numer kolegi i odłożyć telefon, nie odzywając sie.
rozmawiałaś z nim juz o tym? co by nie było zachowaj zimną krew! rozmawiaj z num o tym, ale nie zachowuj sie desperacko. jeśli powie że to kolega to niech przy Tobie do niego zadzwoni...
Początek relacji i i już pierwsze jego kłamstwa oj dobrze to nie wróży. Z takiej mąki nie będzie dobrego chleba. Widzę iż próbujesz walczyć o niego nie walc bo to nie ma sensu. Jak się wyda to on ma o ciebie walczyć nie ty jeśli nie będzie z jego strony walki to odpuść tą relacje.
Zawsze bede walczyc bo nidgy nie można się poddawać. Może tu o coś innego chodzi. Zimna krew to podstawa. I spokojna rozmowa w końcu jesteśmy dorosłymi ludźmi chociaż z naszego zachowania na to raczej nie wynika. A po burzy zawsze wyjdzie tęcza i tego bede sie trzymała. Dzięki za wsparcie dalszej relacji nie bede zdawała chcę zostawić resztę dla siebie. Jeszcze raz dzięki za wszystkie posty.
Zawsze bede walczyc bo nidgy nie można się poddawać.
A Ty o co masz walczyć niby?
Może tu o coś innego chodzi. Zimna krew to podstawa.
No nie wykazałaś się niestety zimną krwią, mogłaś upewnić się co do tego, ze jest to jakaś panna i się ani słowem nie odzywać. Teraz już jest po jabłkach, a Twój ukochany zdąży wymyślić jakąś dobrą, pasująca do reszty bajkę. Na zasadzie "no przecież to numer kumpla, a odebrała jego dziewczyna"
Nie bądź naiwna.
I spokojna rozmowa w końcu jesteśmy dorosłymi ludźmi chociaż z naszego zachowania na to raczej nie wynika.
Spokojna rozmowa, podczas której znów Cię oszuka. Powtarzam: nie bądź naiwna.
A po burzy zawsze wyjdzie tęcza i tego bede sie trzymała.
Oczywiście, że wyjdzie tęcza, bo Ty tej tęczy pragniesz teraz najmocniej na świecie, gdy górę wzięły emocje. Niewykluczone jednak, że po burzy wyjdzie tęcza, a potem znów się zachmurzy i doczekasz się kolejnej burzy. I deszczu łez. Nie bądź naiwna.
Dzięki za wsparcie dalszej relacji nie bede zdawała chcę zostawić resztę dla siebie. Jeszcze raz dzięki za wszystkie posty.
Nie bądź naiwna. Ale mimo wszystko życzę Ci powodzenia i trzeźwego spojrzenia na całą sytuację.
Mam nadzieję, że się ułoży i to jest koleżanka/ dziewczyna kolegi/ kuzynka/ żona szefa itd. ale coś czuję, że za jakiś czas wrócisz na forum... Powiem tak kobieca intuicja bardzo rzadko się myli.
To akurat nie kobieca intuicja tylko logika.