netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

mieszkać z rodzicami czy osobno

33 odpowiedzi11 270 wyświetleńzałożony przez LemON1, 20.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » mieszkać z rodzicami czy osobno

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: mieszkać z rodzicami czy osobno

Witam,
pisze tutaj ponieważ, jakiś czas temu założyłem wątek i bardzo forum mi pomogło (problemy sercowe). Otóż mam 30 lat, pracuje, mam trochę oszczędności. poznałem wspaniała dziewczynę (niedługo stuknie mam 5 m-cy:)). Nie mieszkam z nią, oboje tego nie chcemy. Ustaliśmy, że to jeszcze nie ten czas, pewnie po zaręczynach. ale pasuje mi taka sytuacja-jesteśmy szczęśliwi.

Obecnie mieszkam w domu rodziców (duży dom ponad 200m2). Rodzice mieszkali ok.1rok w domu ale tata nie mógł się tam zaaklimatyzować (problemy mentalne). Obecnie mieszkają w mieszkaniu służbowym w którym mieszkaliśmy i dorastałem. Wszystko brzmi teoretycznie fajnie – mieszkanie w domu, sam itd. Ale ma to minusy też – np. mama przyjeżdża doglądać ogródek, jak coś chce kupić, zamontować to musze to z nią konsultować. Nie jest to komfortowa sytuacja. Jak przyjeżdża do mnie moja druga połówka to musze ja informować, żeby przypadkiem nie przyjechała (np. podlać ogródka). Także nie jest kolorowo. Rodzice oboje pracują (do emerytury odpowiednio 3 i 6lat), ale płacą za mieszkanie służbowe horrendalnie wysoki czynsz -ponad1000zł. Do pracy mam daleko ok 30km – jeżdżę autem 1h w jedną stronę. Ostatnio mama zaczęła coś przebąkiwać, że chce mieszkanie służbowe zdać i przenieść się do domu. Więc zacząłem się zastanawiać co robić i gdzie mieszkać, mam do wyboru 3 opcje:
1.    Kupić działkę jako kawaler i zaprojektować niewielki (ok.100m2) dom blisko pracy i zacząć budowę.
a.    Plusy:
•    Coś własnego o czym zawsze marzyłem, nie bycie niezależnym
•    Blisko pracy. Miałbym maks. 3-4km=10min dojazd. Brak stresów związanych z dojazdem
•    Podoba się ten pomysł mojej kobiecie. Pokazuje, ze jestem zaradny a nie maminsynek.
•    W miarę dobra komunikacja do centrum miasta, jak dzieci których nie mam chciałyby iść do lepszego liceum albo na studia (1h dojazd pociągiem)
•    Jak nie teraz realizować inwestycję to kiedy. Jestem młody, lepszej sytuacji finansowej nie będę miał. Teraz pomogą mi rodzice, potem oni będą starsi, a j będę miał dzieci i kasa się rozejdzie.
b.    Minusy:
•    Duże koszty inwestycji i czas realizacji 2-3 lata.
•    Podczas realizacji i później ciągłe zaciskanie pasa. Nie będzie fajnych wczasów za granicą itd. A w tym wieku chciałbym wziąć ślub itd.
•    Daleko od rodziców – ok.25km. Ciężko będzie na nich liczyć jak będę miał dzieci.
•    Takie inwestycje najlepiej jeśli się realizuje jako małżeństwo (wspólna kasa i ochota inna).
•    Ciężar utrzymania domu rodziców (20m2) spadnie tylko na nich. Wiem, ktoś może powiedzieć to jest ich życie – zbudowali sobie to niech sobie mieszkają.

2.    Podzielić dom rodziców na poł. Parter dla nich (ok.90m2) a piętro i poddasze dla mnie. Osobne wejścia z dworu, ogródek wspólny. Każdy na swojej kondygnacji osobne kuchnie, łazienki, wszystko – nawet balkony.
a.    Plusy:
•    Małe koszty i czas inwestycji – wystarczy dorobić dodatkowe wejście, postawić ściankę działową. Dla inżyniera to nie problem
•    Pieniądze-oszczędności, które mam można przeznaczyć na wycieczki, normalne życie bez zaciskania pasa. Zwiedzanie świata. Zajmowanie się miłością a nie użeranie na nowej własnej budowie.
•    Niskie koszty eksploatacji – rachunki na poł
•    Blisko do rodziców (to traktuje jako plus i minus). Jak kiedyś będą dzieci to może mama pilnować – o ile będą, na razie zony nie mam.
•    Rodzice będą mieli do dyspozycji dom który sobie zbudowali.
b.    Minusy:
•    Blisko rodziców, ciągle wtrącanie się. Pytanie o której wróciłeś itd. Brak niezależności
•    Ciągle daleko do pracy dystans 30km = 1h
•    Rozmawiałem z moją kobietą niby mimochodem o ew. podziale domu. Powiedziała, teściowa jest dobra na odległość.
•    Podziału domu mi nigdy sami nie zaproponowali – chyba im się taka drobna przebudowa w głowie nie mieści

3.    Kupić mieszkanie (60m2 – 3 pokoje) z ogródkiem w połowie drogi pomiędzy rodzicami a pracą.
a.    Plusy:
•    Mały czas inwestycji -mieszkania  są gotowe do zakupu.
•    Blisko kolega mieszka z rodzinką
•    Względnie fajna okolica (Wilanów), do centrum miasta 30min
•    Dojazd do pracy ok.30min – akceptowalny.
b.    Minusy:
•    Mieszkanie od developera sporo kosztuje w porównaniu do tego co się otrzymuje. Porównując koszty mieszkanie =dom wolnostojący.
•    Koszty czynszu co miesiąc wysokie, identyczne do utrzymania wolnostojącego domu z późniejszymi ew. remontami.
•    Wiem, że zawsze będę marzył o domu. Taka moja duma.

Poradźcie mi proszę co zrobić. Jakie są wasze sugestie patrząc na to na chłodno. Ja się rano budzę i zawsze mam mentlik. Czekam na każdą krytyczną uwagę.
Aha jeszcze jedno – jestem jedynakiem i rzecz się dzieje w Warszawie i okolicach.

2 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-20 23:38:03)

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Jestem za opcja nr 3. Wg mnie najbardziej optymana. Nic nie musze pisac bo Ty to zrobiles najlepiej i bardzo dokladnie. A Ty ktora opcje preferujesz?

3

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Ja byłabym za opcją pierwsza i jeszcze za kawalera. Czemu? Ja wiem że teraz o tym nie myślisz, ale życie różnie się układa. Przy ewentualnym rozwodzie dom nadal jest twój. Znam niestety przykład, gdzie facet po ślubie postawił dom za swoje kawalerskie pieniądze. Żona go zdradziła, zostawiła. Ona mieszka w domu, facet, 42,lata z mamusia.

4

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
LemON1 napisał/a:

Poradźcie mi proszę co zrobić.

Lemon - nie sądzisz, że tak poważną decyzję powinieneś przede wszystkim przedyskutować z kobietą, z którą chcesz się związać?
Czy na wstępie wykluczasz ją i postawisz przed faktem dokonanym?

5

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Jeśli przyszlosc wiążesz z dziewczyną, warto ją tez zapytac, co o tym myśli.

6

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

A ja bym proponowała poczekać przynajmniej kilka miesięcy i zobaczyć jak się sytuacja wyklaruje z tą kobietą, która jest elementem składowym większości opcji...

7

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
vinnga napisał/a:

A ja bym proponowała poczekać przynajmniej kilka miesięcy i zobaczyć jak się sytuacja wyklaruje z tą kobietą, która jest elementem składowym większości opcji...

Poczekać-Też to biorę, pod uwagę. Ale chce działać, żeby widziała, ze jestem zaradny i umiem sobie w życiu radzić. Swoją drogę, chce zainwestować za kawalera ze względu na to, że jak jej się odwidzi to żebym z palcem w d. nie został.

Pytałem się co ona myśli. Ona mi odpowiada, to są Twoje pieniądze, Ty decyduj, ja każdą Twoją decyzję zaakceptuje. Mówiła, że kiedyś o domku myślała, to było jej marzenie - ale widać nie wie jakim ciężarem to jest obarczone i wyrzeczeniami.

Próbowałem jej podpytać, czy z rodzicami mieszkać. Opowiedziała, że teściowa dobra na odległość. Potem było spotkanie z moimi rodzicami (zapoznanie) i stwierdzała ,ze mama ok jest. ale wiem to nie jest podstawą do tego, żeby mieszkać w domu dwu-lokalowym....

Pewnie będzie tak, że kupie działkę, będę załatwiał sprawy projektu przygotowania itd. Tym samym nie kupie mieszkania. Do czasu wybudowania domu będę mieszkał w domu rodziców, ew oni mi się zwalą na głowę do swojego domu czego im nie bronie-chciałbym, żeby byli szczęśliwi).  W tym czasie chce z nią ogarnąć zaręczyny i ew. ślub (oczywiście jeśli będziemy się kochać). Tak, żeby wykończenie domu razem już robić. Projekt oczywiście z nią skonsultuje i wysłucham argumentów. Rodzice będą mieszkać w swoim domu na starość, a my będziemy mieszkać 25km od nich. To dużo i nie dużo, bo to będzie bezpieczny dystans a zawsze można się spotkać. Kiedyś chciałem, żeby mieszkali 3-5km ode mnie to jest najlepiej, ale widzę, że dla mnie nie osiągalne...

8

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Jeśli uważasz, że nigdy nie pozbędziesz się marzeń o własnym domu to masz tu już całą odpowiedź.

Swoją drogą - chyba za bardzo próbujesz wszystko wyreżyserować. 25km to żadna odległość. Chyba, że zamierzasz codziennie do mamusi na obiadek wpadać (co dla Twojej przyszłej żony może być trudne do zaakceptowania big_smile ). Hmmm, a ta Twoja praca to taka na wieczność i do emerytury, że pod nią miejsce zamieszkania na resztę życia wybierasz?

9

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
vinnga napisał/a:

A ja bym proponowała poczekać przynajmniej kilka miesięcy i zobaczyć jak się sytuacja wyklaruje z tą kobietą, która jest elementem składowym większości opcji...

Dokładnie.

Moim zdaniem opcja numer 3 jest ok, ewentualnie nr. 1.
Nie pchaj się we wspólny dom z rodzicami, to się prawie zawsze źle kończy.

Akurat mieszkamy z mężem u teściów, ale to są wyjątkowo dobrzy i ugodowi ludzie, więc nie mogę narzekać, ale od paru lat odkładamy pieniążki na coś swojego. Swój kąt to jedna swój kąt.

10

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Dom samodzielnie to jest duże ryzyko, że się noga podwinie. ale mówią też do odwaznych świat nalezy.

11

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

A mi się wydaje że Ty masz problem z odcięciem się od rodziców.

JA mieszkam w domu dwu lokalowym,niby wszystko oddzielnie,nikt nikomu w gary nie zagląda i z rachunkami nie ma problemów,jednak to nie nie to.
Nawet mój mąż gdzie właściwie ten 200 m dom do niego należy,stwierdził że lepiej było się wybudować.

12

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Mam podobną sytuację do Twojego męża. Ten dom rodziców też na mnie jest przepisany - ale to tylko formalności. Duchowo czuje, że to jest rodziców dom. Tak sie łatwo mówi, że sie wybudować - nie jest to takie łatwe.

13 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-09-21 11:04:21)

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Wiadomo że nie jest łatwe jak się nie ma za co, albo jak trzeba wziąć kredyt.

14

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Ja bym poczekała kilkanaście miesięcy, ale nie z budową domu (który i tak Ci się zawsze będzie marzył), lecz z podejmowaniem decyzji dot. wspólnej przyszłości z tą kobietą. Pięć miesięcy związku to naprawdę NIC...

15

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Tak zrobie bede realizował moje pomysly, a kobiete "potestuje":)

Z Waszych komentarzy widze, że nie ma co się pchać w dzielenie domu dwulokalowego z rodzicami i inwestować w coś swojego. Tak, też myśle jak inwestować to za młodu puki ma się siły.

16

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Co do budowy domu na działce.
To nie są duże koszty inwestycji. A olbrzymie. 100m2 chodziło Ci o powierzchnie użytkową. 2-3 lat? Zapomnij. Co najmniej 5 lat jak nie więcej musiałbyś to budować. Samo załatwianie spraw z urzędasmai trochę schodzi. Dobra kupisz działkę, dodatko trzeba zatrudnić geodetę aby wyznaczył plan działki i zabudowy. Potem trzeba zrobić plan budowy, włączając to wszelakie przyłącza i media. Kolejna sprawa to ekipa budowlana. Wybudowanie domu to jedno, najdroższe będzie jego wykończenie.
A i nie zapominaj o swojej dziewczynie. Jesteście dopiero 5 miesięcy. To bardzo krótko. Jaką masz gwarancje, że się nie rozstaniecie w połowie budowaniu domu.

Ja na Twoim miejscu wybrał bym opcje nr 3.

17

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Za nic w świecie nie pakować się w mieszkanie z rodzicami!

18

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

A ja na razie nie wybierałabym żadnej opcji. Co cie tak ciśnie? Kochasz super kobietę, masz stabilną sytuację finansową, dobrą pracę, jesteś młody, zdrowy....Czemu nie masz ochoty pożyć tu i teraz, bez tych wszystkich szczegółowych planów i analiz? Strasznie ci się śpieszy, a pośpiech jest złym doradcą.

Bardzo chciałbyś zaimponować swojej kobiecie...Po co? Ona ciebie nie docenia i nie akceptuje, czy sam sobie to robisz? Obstawiam opcję nr dwa.

Większość dobrze funkcjonujących i szczęśliwych związków, które znam to są pary, które RAZEM się dorabiały, RAZEM wybierały projekty, budowały, przechodziły przez procedury kredytowe itp. Dom (wszystko jedno czy jest to szeregowiec, mieszkanie, czy piętro w domu rodziców) to miejsce, które tworzymy z kimś jeśli tego chcemy, lub sami dla siebie. Mimo twoich szczerych intencji nie podoba mi się wizja związku, która tu tworzysz, bo brzmi ona  następująco - ja ci zaimponuję, pokaże co potrafię, pozwolę ewentualnie na wgląd do projektu, a potem zaproszę cię do swojej posiadłości, ale najpierw przetestuję, czy w ogóle sie do niej nadajesz. Trochę taka bajka o Kopciuszku, piękna ale mało realna. Brakuje w niej własnie miejsca na to RAZEM.

Powiem ci szczerze, że twoje rozpisanie szczegółowego planu na resztę życia  (i to w rożnych opcjach) trochę mnie przeraża...Nie masz mozliwości przewidywania przyszłości i naprawdę nie wiesz czym życie może cię zaskoczyć (pozytywnie lub negatywnie) . Tworząc takie analizy narażasz się na niemal pewne rozczarowanie, bo coś i tak wcześniej czy później wypadnie ci z twojej układanki, a wtedy wszystko poleci na łeb na szyję...Mówisz, że fajnie mieszkać z rodzicami, bo będą onie pomocni w wychowaniu dzieci (ewentualnych dzieci, bo jeszcze ich nie masz). Racja, tylko że co w sytuacji gdy np rodzice , nie daj Boże , w między czasie sie rozchoruję i nie będą w stanie ci pomagać, albo nie będą mieli na to ochoty, bo zechcą pozwiedzać świat na stare lata? Twój plan znika. Remontowałeś piętro  z tego między innymi powodu, a tu  lipa...wiec plujesz sobie w brodę, że nie budowałeś domu. z drugiej strony - budujesz dom blisko miejsca pracy, a za kilka lat tracisz pracę i co  - znowu rozczarowanie, bo trzeba było siedzieć u rodziców, mieć trochę kasy na czarna godziną, a nie ładować wszystkiego w dom, który teraz nie jest tak użyteczny jak na początku. Ja nie namawiam cie do czarnowidztwa, ja próbuje przekonać twój potwornie analityczny umysł do wyluzowania, do porzucenie pełnej kontroli, bo nie masz kontroli nad przyszłością, nie jesteś w stanie przewidzieć wszystkiego. Fajnie, że masz pomysł na siebie, że wiesz czego chcesz i jesteś konkretny oraz pracowity, ale bez przesady z tym planowaniem następnych dwudziestu lat...
Gdzieś przeczytałam mądry moim zdanie tekst - "Chcesz rozśmieszyć Boga? Opowiedz mu o swoich planach!" Ty mi się z tym bardzo kojarzysz

19

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Dziękuję Ci za komentarz MamaMamusia! Wszystko się zgadza co piszesz.

Ja jednak czuje, że nie mam swojego miejsca. W domu rodziców się czuje jak intruz trochę, o oni tam wpadają podlewać ogródek itd.Chce mieć coś swojego. Obecnie nie mieszkamy razem, a jak nadejdzie taki czas to ona pewnie do mnie się wprowadzi i Ci rodzice dalej będą wpadać. Bezsensu... Dlatego myślałem, żeby ten dom podzielić na poł jasno określić zasady. Ale już są głosy, że nie pchać się w mieszkanie z rodzicami. Znowu kupić od developera kupa pieniędzy nie warta tego na co się wydaje. Najchętniej bym budował dom jak będę miał żonę. I tak masło maślane, a ja mam mętlik w głowie i czuje, że mi zycie przez palce przelatuje a ja chce zyć i cieszyć się życiem.

20 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-09-23 15:41:49)

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
LemON1 napisał/a:

Najchętniej bym budował dom jak będę miał żonę.

No tak, ale już zaczynasz sie też zastanawiać nad tym co będzie, jak żona okaże się niedobra i zdradzi cię. co wtedy? Jak będziecie mieć wspólnotę majątkową to nie puścisz wiarołomnej kobiety z torbami, nie będziesz miał zabezpieczenia, więc może lepiej jednak pomyśleć o tym odpowiednio wcześniej i wybudować dom w kawalerskim stanie....Popatrz jaki absurd - nie masz jeszcze żony i droga do tego w sumie daleka, a już planujesz jakby tu wyjść obronna ręką z rozstania z nią. Nawet dobrze sie nie związaliście , a już myślisz o tym co będzie jak sie rozejdziecie...Te nieustanne analizy i planowanie to jest właśnie twój problem, to przez to nie możesz cieszyć sie życiem.

Marzysz o domu, to da sie wyczuć. Wybuduj go więc skoro masz taką możliwość. Wybuduj go dla siebie, a nie dla żony. Żony jeszcze nie masz(nie masz też żadnej gwarancji, że kiedykolwiek będziesz ją miał) marzenie już tak. Przeciez nie ozenisz się tylko po to żeby wybudować dom.spełnij więc swoje marzenie, zrób to z czysto egoistycznych pobudek i niech sprawia ci to radość.  Jeśli potkasz kobietę, która weźmie cie z dobrodziejstwem inwentarza - wspaniale (może już ją znalazłeś, tego nie wiemy, bo 5m-cy to krótko...)jeśli nie - stworzysz dom dla siebie. Równocześnie postaraj się angażować w związek, który powstaje, ale nie pod kątem testowania kogokolwiek. Nie ma takiego testu, który dałby ci pewność, że druga osoba nigdy cie nie skrzywdzi. Zapomnij na chwilę o tych wszystkich opcjach i planach i buduj relację z kobietą na której ci zależy. Tak po prostu, dla czystej radości bycia z kimś, kochania kogoś, bez zastanawiania sie co dalej.. Daj sobie czas,życie samo  pokaże ci gdzie jest właściwy kierunek.

21

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

ja bym wybrała opcję numer 3. z rodzicami kiepsko się mieszka w dłuższej perspektywie czasu, bo wtrącają się do wielu spraw

22

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Ile ludzi tyle opinii.... pozostaje jeszcze jedna.. siedzieć w domu rodziców z ich odwiedzinami i poczuciem, że nie wiadomo kiedy wpadną. Widzę, że nią ma złotego środka. To są trudne decyzje i najlepiej je by z zoną podejmować.

A ja chce cieszyć się, życiem z kobietą którą mam i z nią budować relację a nie troskać się kiedy rodzice przyjadą i odpowiadać im na pytania, czy ogródek podlany...

23 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-09-24 10:50:07)

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Patrząc racjonalnie i obiektywnie, ten ogródek nie jest zadnym problemem. Twoja mama ma prawo go doglądać, a że zapyta przy okazji co u ciebie...Ty podnosisz rangę ogródka i w twoich oczach urasta on do wielkiej sprawy, ponieważ dla ciebie jest on symbolem czegoś co łączy cie ciągle z rodzicami, co jest resztkami pępowiny.  Tu sie zaczyna twoje motanie...bo niby nie jest tak źle z tym ogródkiem i mimo pewnego dyskomfortu jest dużo plusów tej sytuacji, ale jednak gdzieś to uwiera i jest niewygodne. dlatego rozpisujesz plany na resztę życia, dlatego próbujesz przyspieszyć tempo rozwoju swojego związku. Zaważ jednak, że w każdej twojej opcji pojawia się jakiś ślad ogródka, więc nie chcesz pozbyć sie go zupełnie...chcesz go mieć, ale na swoich warunkach, co jest oczywiście zdrowe i naturalne oraz świadczy o właściwym kierunku twojego samorozwoju.Zapytaj swoja dziewczynę wprost - masz jakiś problem z tym, że moja mama wpada tu czasem bez zapowiedzi i plewi ogródek? Jestem bardzo ciekawa co odpowie.

Tak, masz rację - nie ma złotego środka. postąpisz właściwie jeśli będziesz ze sobą szczery i uczciwy.  Każdy może ci doradzać, ale  tak naprawdę nikt nie chodzi w twoich butach

24

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

MamaMamusia jest tak jak piszesz, widzę, że mnie rozumiesz - dziękuje.

Mam dziewczynę poinformować, że mama a do mnie przyjeżdża, itd? Czy to nie zakłóci mojego związku. Ona już mi oświadczyła, że teściowa to na odległość. Jak powinno być? Może jestem przewrażliwiony ale ostatnio 3 lata miałem taki związek że dziewczyna w ogóle nie akcentowała mojej mamy, chciała tylko korzystać z nej..

25

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Twoja dziewczyna powinna wiedzieć, że dom, w którym mieszkasz jest również domem twoich rodziców, że mama zajmuje się ogródkiem i czasem wpada niezapowiedziana. to naprawdę nic strasznego i myślę, że to zrozumie. Jeszcze nie jesteście małżeństwem, nawet ze sobą nie mieszkacie, więc na razie to ona jest u ciebie gościem. Nie bój się aż tak bardzo, że coś zakłóci twój związek, bo jak zapewne wiesz, nie ma związków idealnych i "zakłócenia" zdarzają się w każdej relacji. Daj tej dziewczynie trochę poznać siebie, niech zobaczy też, że nie zawsze jesteś taki do przodu . nie zawsze musisz imponować.

Ona mówi, że od teściowej to lepiej z daleka...i ma racje. Ja o ciebie w tej kwestii sie nie martwię, bo uważam, że jesteś i emocjonalnie i finansowo gotowy na wyfrunięcie z gniazda i że zrobisz to gdy nadejdzie pora. a ty o co sie martwisz?że to nie dzieje sie już? Na razie twoja sytuacja jest naprawdę dobra. mieszkasz sam, związek masz na etapie zakochania (czyli na najfajniejszym ), masz kasę....To, że mama cie czasem niespodziewanie odwiedzi, to nie jest aż taka tragedia. Ja ponownie radze ci - nie śpiesz się. Zobacz, w która stronę pójdzie twój związek,.życie samo ci podpowie.

26

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Dobre rady mi podsuwasz.
Czyli uważasz, że jak mam przyjeżdża w ogródku chodzi i swobodnie po kuchni się krząta to jest ok? Ja mam spaczenie po byłej, że to coś bardzo złego.
A to powinno być tak, że ona szanuje moich rodziców i sytuacje w jakiej jestem. Nie jest to w pełni komfortowa sytuacja, ale bywają też gorsze.

Chce jednak tą działkę kupić pod budowę. Bedę miał działkę to można coś planować i budowę po ślubie. Uważasz, że to dobry pomysł?

27 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-09-25 14:52:23)

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
LemON1 napisał/a:

Dobre rady mi podsuwasz.
Czyli uważasz, że jak mam przyjeżdża w ogródku chodzi i swobodnie po kuchni się krząta to jest ok?

Ja rozumiem tą sytuację tak, że mama przyjeżdża tam jak do siebie, bo to jest jej dom. Mam rację? Jest przepisany na ciebie, ale ty rozumiesz, że tak naprawdę mentalnie należy do twoich rodziców i wiesz, że oni być może zechcą do niego wrócić i tam zamieszkać na stałe. Nie masz też zamiaru im tego utrudniać, ani zabraniać. Tak wnioskuję z twoich wypowiedzi. No więc jeżeli mama przychodzi niezapowiedziana DO SIEBIE i swobodnie czuje się U SIEBIE własnie, to co jest w tym złego lub dziwnego? Gdyby robiła tak samo w domu twojej dziewczyny, albo w waszym wspólnym, to co innego, ale ona robi to w swoim domu. Ja nie widzę tu żadnej niegodziwości ani złośliwości z jej strony.

budowa domu jest twoim marzeniem i coś mi sie zdaje, że tak łatwo tego marzenia nie odpuścisz. Tak więc spełnij je. kup działkę jeśli chcesz i masz taką możliwość.dom możesz wybudować teraz, lub po ślubie, za rok lub za pięć lat...To sie okaże. Związek twój dopiero sie rozwija, jeszcze nie do końca wiesz co z niego wyniknie. Marzenie natomiast masz już mocno ugruntowane i wiesz, że tego chcesz. Powtarzam więc - spełnij je! Z żoną lub bez żony. Zrób to dla siebie

28

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Widze, że MamaMamusia mnie rozumiesz idealnie. Ostatnio w weekend mnie nie było w domu, przyjechałem z dziewczyna i cos czułem obecność mamy (buty ułożone w porządku, śmieci wyrzucone, i inne) Czuje się trochę nie swojo z tym, chciałbym żeby tak nie było, chce zyć własnym życie. Jak zostawię buty w bałaganie to chce je takie zostać po powrocie. Musze z dziewczyną odbyć rozmowę o ktorej mi mówiłaś. Nie ma na co czekać, ale nie wiem od czego zacząć i jak jej przedstawić problem...... Z działką też mi dobrze radzisz. Jak chce kupić to niech kupie dla siebie. Dziewczyny się tylko mogę zapytać, co ona o tym myśli, ale nie zaprzątać głowy jej (ona i tak ma duzo swoich spraw zawodowych),Mam nadzieje, że znajdę swoją drogę życiowa będą miał cel który chce spełnić. Dziewczynie za nadto nie muszę imponować i tak jej się w miarę podobam.

29

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
LemON1 napisał/a:

Ostatnio w weekend mnie nie było w domu, przyjechałem z dziewczyna i cos czułem obecność mamy (buty ułożone w porządku, śmieci wyrzucone, i inne) Czuje się trochę nie swojo z tym, chciałbym żeby tak nie było, chce zyć własnym życie. Jak zostawię buty w bałaganie to chce je takie zostać po powrocie. .

Czyli jednak trochę synus mamusi, pozwalający się obslugiwac. Na miejscu dziewczyny włączylabym radykalne działanie wink

30

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Nie chce być synusiem mamusi, ale jak przeczytasz cały temat (a nie tylko wybrane 2 zdania) to w takie buty zostałem ubrany. Mieszkam w domu rodziców i się zastanawiam i jak dalej moje kwestie lokalowe rozwiązań - próbuje znaleźć złote rozwiązanie. Obecna sytuacja mnie nie satysfakcjonuje, a co więcej mnie mierzi. Jak Słusznie zauważyła autorka MamaMamusia to jest dom moich rodziców i mama tam przyjeżdża do siebie.

Poza tym, nie masz co radzić i pomóc dziewczynie tylko mi bo to ja jestem autorem tekstu. Więc co byś mi radziła?

31 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-09-28 11:49:17)

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno
LemON1 napisał/a:

Ostatnio w weekend mnie nie było w domu, przyjechałem z dziewczyna i cos czułem obecność mamy (buty ułożone w porządku, śmieci wyrzucone, i inne) Czuje się trochę nie swojo z tym, chciałbym żeby tak nie było, chce zyć własnym życie. Jak zostawię buty w bałaganie to chce je takie zostać po powrocie.

Na ten luksus będziesz mógł sobie pozwolić jak zamieszkasz u siebie, w swoim domu. Na razie dzielisz dom z rodzicami (choć oni na stałe mieszkają gdzie indziej) i twoja mama czuję sie w nim zupełnie swobodnie.
Ja przyjeżdżam do swojej teściowej dwa razy do roku, na dwutygodniowe wakacje. Podczas tego pobytu mam buty poustawiane w równiutkim rządku...czasem też znajduję ubranka moich dzieci śnieżnobiałe , uprasowane i wyprane w proszku po którym zawsze dostają wysypki . U siebie nie pozwoliłabym jej na takie manewry, ale u niej w domu rządzi ona i jej zasady. U ciebie rozkład sił jest nieco inny, bo ty sam sobie gospodarzysz na co dzień, a mama tylko wpada od czasu do czasu. większość "dojrzałych" mam tak ma , że sprzątają niemal odruchowo. Gdyby robiła to w twoim domu, to jest inna para kaloszy, ale ona przecież jest u siebie....

Musze z dziewczyną odbyć rozmowę o ktorej mi mówiłaś. Nie ma na co czekać, ale nie wiem od czego zacząć i jak jej przedstawić problem......

Dlaczego problem? Sytuacja ta jest raczej normalna. Jeszcze raz mówię - gdyby to dotyczyło waszego wspólnego gniazdka, to byłby to problem i twoja dziewczyna miałaby powody do zmartwień, ty również, ale na razie tak nie jest. Czy twoja dziewczyna nie wie jak wygląda wasza (twoja i rodziców) sytuacja mieszkaniowa?
Ja proponowałabym nie robić z tego wielkiej sprawy. Powiedz jej, że dom , w którym mieszkasz dzielisz w jakis tam sposób z rodzicami i tyle. Możesz dodać, że jest to sytuacja przejściowa, ponieważ  zamierzasz stworzyć swój dom. Mnie się wydaje, że ten ogródek, układanie butów itp to jest kwestia problematyczna jedynie dla ciebie, o czym pisałam już wcześniej. Być może wpływ na twoje postrzeganie maja też złe doświadczenia z poprzedniego związku. Ja osobiście nie widzę w tym nic niezwykłego.
Gdybym zobaczyła, ze moja teściowa nie sprząta w swoim domu wszystkiego co widzi, nawet tego co sprzątania nie wymaga, gdybym spostrzegła, że nie układa butów i nie ma w pobliżu żadnej ściereczki...to chyba zaczęłabym sie o nią martwić. Twoja mama jest raczej klasycznym przypadkiem i jak na moje oko to z nią wszytko jest w porządku. Problem ogródka leży w tobie.

32

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Czytam ten watek od początku, jak również Twój watek poboczny. Nie wiem, w jakiej konkretnie kwestii potzrebujesz porady, bo odnoszę wrazenie, ze tak jak jest teraz, jest Ci wygodnie po prostu. Wiec może nie musisz nic zmieniac. Ja pisze tylko, ze na miejscu Twojej dziewczyny nie podobałoby mi się, ze pozwalasz swojej mamie na zbyt duzą ingerencje w Twoje sprawy, pozwalasz by Ci sprzatala, itd. Co innego ogrodek, powiedzmy, do ktorego ma sentyment (dom jest trochę jej), a co innego oporządzanie osobistych rzeczy. Mialabym obawy, ze kiedy bylibyście razem, zrzucilbys to na swoja zonę, te obsługę swojej osoby. Jak syn traktuje matke, tak potem zone smile Nie znam Twojej dziewczyny, wiec mogę tylko gdybac, czy jej to będzie odpowiadać.

33

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Nie jest mi wygodnie, bo chce być na swoim. Jak by mi było wygodnie to bym nie zakładał tego wątku. Interpretacja mojego wątku przez MamaMamusia jest bardzo trafna.

Piszesz, że pozwalam mamie na interwencje w moje sprawy... Jak MamaMamusia zauważyła to tak czy inaczej MAMY dom o którym marzyła i go wybudowała. ona tam przyjeżdża dłubać w ogródku i cholera nie mogę jej zabronić wchodzenia do domu.

Wątek jest po to, żeby podjąć ważne decyzję w moim życiu gdzie mieszkać (bo jak widzicie sytuacja jest skomplikowana, niby wszystko dobrze ale to strasznie pomotane). Bo obecny stan rzeczy skłania mnie do myślenia, że to nie jest poukładane więc nie pisz że mi taki stan rzeczy pasuje:)

34

Odp: mieszkać z rodzicami czy osobno

Z rodzicami taniej, samemu drożej.

Dojazd do pracy 30 km to tak jak za scianą, norma do 50-100km.

Kupno dzialki :hm, kredyt, inwestycja, niewolnictwo. Gdybys byl imigrantem dostalbys za free.

Zycie w Polsce nie jest latwe, jest drogie.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » mieszkać z rodzicami czy osobno

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026