Witam,
pisze tutaj ponieważ, jakiś czas temu założyłem wątek i bardzo forum mi pomogło (problemy sercowe). Otóż mam 30 lat, pracuje, mam trochę oszczędności. poznałem wspaniała dziewczynę (niedługo stuknie mam 5 m-cy:)). Nie mieszkam z nią, oboje tego nie chcemy. Ustaliśmy, że to jeszcze nie ten czas, pewnie po zaręczynach. ale pasuje mi taka sytuacja-jesteśmy szczęśliwi.
Obecnie mieszkam w domu rodziców (duży dom ponad 200m2). Rodzice mieszkali ok.1rok w domu ale tata nie mógł się tam zaaklimatyzować (problemy mentalne). Obecnie mieszkają w mieszkaniu służbowym w którym mieszkaliśmy i dorastałem. Wszystko brzmi teoretycznie fajnie – mieszkanie w domu, sam itd. Ale ma to minusy też – np. mama przyjeżdża doglądać ogródek, jak coś chce kupić, zamontować to musze to z nią konsultować. Nie jest to komfortowa sytuacja. Jak przyjeżdża do mnie moja druga połówka to musze ja informować, żeby przypadkiem nie przyjechała (np. podlać ogródka). Także nie jest kolorowo. Rodzice oboje pracują (do emerytury odpowiednio 3 i 6lat), ale płacą za mieszkanie służbowe horrendalnie wysoki czynsz -ponad1000zł. Do pracy mam daleko ok 30km – jeżdżę autem 1h w jedną stronę. Ostatnio mama zaczęła coś przebąkiwać, że chce mieszkanie służbowe zdać i przenieść się do domu. Więc zacząłem się zastanawiać co robić i gdzie mieszkać, mam do wyboru 3 opcje:
1. Kupić działkę jako kawaler i zaprojektować niewielki (ok.100m2) dom blisko pracy i zacząć budowę.
a. Plusy:
• Coś własnego o czym zawsze marzyłem, nie bycie niezależnym
• Blisko pracy. Miałbym maks. 3-4km=10min dojazd. Brak stresów związanych z dojazdem
• Podoba się ten pomysł mojej kobiecie. Pokazuje, ze jestem zaradny a nie maminsynek.
• W miarę dobra komunikacja do centrum miasta, jak dzieci których nie mam chciałyby iść do lepszego liceum albo na studia (1h dojazd pociągiem)
• Jak nie teraz realizować inwestycję to kiedy. Jestem młody, lepszej sytuacji finansowej nie będę miał. Teraz pomogą mi rodzice, potem oni będą starsi, a j będę miał dzieci i kasa się rozejdzie.
b. Minusy:
• Duże koszty inwestycji i czas realizacji 2-3 lata.
• Podczas realizacji i później ciągłe zaciskanie pasa. Nie będzie fajnych wczasów za granicą itd. A w tym wieku chciałbym wziąć ślub itd.
• Daleko od rodziców – ok.25km. Ciężko będzie na nich liczyć jak będę miał dzieci.
• Takie inwestycje najlepiej jeśli się realizuje jako małżeństwo (wspólna kasa i ochota inna).
• Ciężar utrzymania domu rodziców (20m2) spadnie tylko na nich. Wiem, ktoś może powiedzieć to jest ich życie – zbudowali sobie to niech sobie mieszkają.
2. Podzielić dom rodziców na poł. Parter dla nich (ok.90m2) a piętro i poddasze dla mnie. Osobne wejścia z dworu, ogródek wspólny. Każdy na swojej kondygnacji osobne kuchnie, łazienki, wszystko – nawet balkony.
a. Plusy:
• Małe koszty i czas inwestycji – wystarczy dorobić dodatkowe wejście, postawić ściankę działową. Dla inżyniera to nie problem
• Pieniądze-oszczędności, które mam można przeznaczyć na wycieczki, normalne życie bez zaciskania pasa. Zwiedzanie świata. Zajmowanie się miłością a nie użeranie na nowej własnej budowie.
• Niskie koszty eksploatacji – rachunki na poł
• Blisko do rodziców (to traktuje jako plus i minus). Jak kiedyś będą dzieci to może mama pilnować – o ile będą, na razie zony nie mam.
• Rodzice będą mieli do dyspozycji dom który sobie zbudowali.
b. Minusy:
• Blisko rodziców, ciągle wtrącanie się. Pytanie o której wróciłeś itd. Brak niezależności
• Ciągle daleko do pracy dystans 30km = 1h
• Rozmawiałem z moją kobietą niby mimochodem o ew. podziale domu. Powiedziała, teściowa jest dobra na odległość.
• Podziału domu mi nigdy sami nie zaproponowali – chyba im się taka drobna przebudowa w głowie nie mieści
3. Kupić mieszkanie (60m2 – 3 pokoje) z ogródkiem w połowie drogi pomiędzy rodzicami a pracą.
a. Plusy:
• Mały czas inwestycji -mieszkania są gotowe do zakupu.
• Blisko kolega mieszka z rodzinką
• Względnie fajna okolica (Wilanów), do centrum miasta 30min
• Dojazd do pracy ok.30min – akceptowalny.
b. Minusy:
• Mieszkanie od developera sporo kosztuje w porównaniu do tego co się otrzymuje. Porównując koszty mieszkanie =dom wolnostojący.
• Koszty czynszu co miesiąc wysokie, identyczne do utrzymania wolnostojącego domu z późniejszymi ew. remontami.
• Wiem, że zawsze będę marzył o domu. Taka moja duma.
Poradźcie mi proszę co zrobić. Jakie są wasze sugestie patrząc na to na chłodno. Ja się rano budzę i zawsze mam mentlik. Czekam na każdą krytyczną uwagę.
Aha jeszcze jedno – jestem jedynakiem i rzecz się dzieje w Warszawie i okolicach.