moze przesadzam ?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: moze przesadzam ??

Czesc, pewna mysl dreczy mnie od bardzo bardzo dawna.
Otóz jestem z narzeczonym juz prawie 3 lata. Mamy 8 miesieczna księżniczke smile Ogolnie ja go kocham mocno i wiem ze on mnie tez. walczylismy o sb od samego poczatku . On tez nie raz i nie dwa pokazywal ze mnie kocha. Problem w tym ze od roku do 2 lat on jest w pewnym sensie pracoholikiem .. Ogolnie on pracuje jeden pelny dzien w tyg (jest kierowca na niemczech) finansowo stoimy b. dobrze. ale on przez te pozostale 6 dni w tyg niby jest w domu a niby go nie ma. Szuka okazji zeby tylko z nami nie siedziec. Bo tu z firma zalatwia, bo tu zakupy jakies, bo tu cos do samochodu, bo tu do mechanika, bo tu  do znajomego jakas sprawa, bo tu sie zagadal. Rozumeim ze w zwiazku ze swoja firma ma wiele spraw. Ale ja tez nie raz  jezdzilam z nim i wiem jak to dziala. Jemu pojscie po glupie mleko do sklepu ktory jest 100 metrow od nas zajmuje poltora godz. On sam nazywa sie pracoholikiem. Ja siedze caly czas sama w domu z dzieckiem bo meiszkamy w jego miescie rodzinnym i wlasciwie nei znam tu nikogo. On wstaje to tu idzie to tu idzie. i tak wychodzi ze ja go widze czasami pol godz dziennie. caly dzien go niema . Przyjedzie o tej 20 , wykapie sie zje i idzie spac.. i tak wyglada prawie kazdy moj dzien. Ale tu nawet nie chodzi o prace. Jedziemy do jego rodzicow. Ja siedze ze wszystkimi a on idzie do garazu i grzebie, albo spotka znajomego i sb gada. I przez ta cala wizyte ja siedze bez niego. Wczesniej mial prace na pelny etat w polsce i znalazl sb hobby - motory. Naprawial kupowal czesci i jezdzil. Caly bozy dzien przy motorze nawet jak mi sie go udalo wyrwac do sasiadki (syn sasiadki a jego kumpel tez mial wtedy motor) na glupia kawe to oczywiscie pojechal z kumplem jezdzic na motorze . Czasami nie wiem jak to odebrac. Jak mam nawet ochote na seks to nigdy go niema. Jak znajdzie pol godz to on by chcial szybko szybko bo zaraz musze isc,  zero calowania ani gry wstepnej. Zupelnie odechcialo mi sie z nim przytulac , calowac i kochac. Poprostu z mojej strony juz nie ma wgl czulosci. Czuje jakbym w ten sposób chciala sie na nim odegrac ze go ciagle nie ma. Ale i tak on na to nie reaguje  , powiedzial ''  nie to nie bedziesz chciala to przyjdziesz''. Bywalo ze przez caly miesiac wgl zero czulosci ani seksu. Jak znajdzie czas dla naszej corki to nie moge mu nic zarzuci, ojcem jest swietnym. Ale tez nie chce z nim zyc mijajac sie i tylko ze wzgledu na dziecko . chcialabym czuc ze mam kogos kto zawsze znajdzie dla mnie czas i zwroci uwage , chce czuc sie potrzebna. Narazie sie czuje jak darmowa nianka , kucharka i ewentualnie do pokochania sie.

Wiem ze troche nie skladnie pisze ale nie wiem nawet jak to opisac.  Moze ktos obiektywny mnie jakos uswiadomi. Od razu mowie ze z nim o tym rozmawialam ale dla niego to on ''  musi'' to wszystko robic.

Ps. nie sugerujcie sie nickiem. nie mam 18 lat

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez martinezmarta (2015-09-19 21:15:30)

Odp: moze przesadzam ??

Gdyby sytuacja przedstawiała się tak, że twojego męża nie ma w domu przez większość czasu, to byłoby zrozumiałe że nie potrafi odnaleźć się w normalnej, rodzinnej rzeczywistości (taki syndrom marynarza wracającego z rejsu). W tym wypadku, może po prostu nudzi go codzienna monotonia, brak zajęć? 6 dni spędzone non stop w domu potrafią wykrzesać z człowieka energię. Powiedziałaś mu szczerze, że ci się to nie podoba?

3

Odp: moze przesadzam ??

Ale czego od nas oczekujesz? Nie mamy receptury na to, żeby cię pokochał. Pojedź na Podlasie, tam podobno jeszcze są szeptuchy i może znają jakieś zaklęcia czy czary miłosne.

Ja nie znam się na lubczykach i jemiołach to powiem ci tak - jesteś z narzeczonym 3 lata, powinnaś zastanowić się czy jesteś w stanie zaakceptować jego brak miłości, czułości i chyba też brak sympatii wobec ciebie przed podjęciem decyzji o dziecku. Teraz to albo bierz to co masz i nie narzekaj albo odejdź bo go po prostu nie zmienisz.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018