Kochane Netkobietki i drodzy Net-panowie, gdybyście mieli wybrać tylko jedną, ale za to najbardziej uwielbianą i sprawiającą najwięcej radości, kiedy pojawia się na talerzu, potrawę, przystawkę albo deser - co by to było?
Podobne tematy
Cudowny temat, ale Olinko... czemu tylko jedną?!
To mnie zdecydowanie przerasta, limit musiałby wynosić no najmniej 30.
Kocham lasagne oraz naleśniki z nutellą i bananami, a ponadto:
"Gdy widzę słodycze, to kwiczę,
a oczy mi świecą jak znicze". ![]()
Cudowny temat, ale Olinko... czemu tylko jedną?!
To mnie zdecydowanie przerasta, limit musiałby wynosić no najmniej 30.
Kocham lasagne oraz naleśniki z nutellą i bananami, a ponadto:
"Gdy widzę słodycze, to kwiczę,
a oczy mi świecą jak znicze".
OMG, daenerys7 mozemy miec wspolna kuchnie
. Uwielbiam lasange, nutelle i banany. Choc jednak na deser tiramisu rzadzi <3
Zupa pomidorowa ![]()
Zupa pomidorowa
Ze śmietaną i makaronem. :3
Samą też lubię, a ostatnio mam fazę na soki pomidorowe.
Luna, tiramisu zjem jak mi dadzą za darmo, ale sama nie biorę - za mało słodkie. Co do reszty - w ciągu tylu lat spożywania rarytasów wyklarował mi się doskonały gust "gastronomiczny". ![]()
LunaPark i Daenerys, ja też mogłabym mieć z wami wspólną kuchnię - mogłybyście mieć pewność, że nic bym wam nie podjadała
no, banana ewentualnie
Jeśli musiałabym wybrać tylko jedną potrawę to byłby to gulasz z kurzych żołądków. Mam absolutną obsesję na punkcie tej potrawy i rzadką okazję jej spożywania. Nikt inny jej nie tknie, więc muszę gotować sama dla siebie...
Cudowny temat, ale Olinko... czemu tylko jedną?!
Żeby nie było zbyt prosto? ![]()
Ja też mam z wyborem ogromny problem, dlatego wybieram... szarlotkę
. Słodyczy nie jadam i zupełnie mnie do nich nie ciągnie, ale dobra szarlotka to jest to, czego rzadko sobie odmawiam
.
Jeśli musiałabym wybrać tylko jedną potrawę to byłby to gulasz z kurzych żołądków. Mam absolutną obsesję na punkcie tej potrawy i rzadką okazję jej spożywania.
Oooo... Zaskakujący wybór. Mój mąż uwielbia i stale mnie o te żołądki męczy, a ja co prawda zjem, ale uciekam od zapachu, który - przyznasz - jest dosyć specyficzny.
Luna, tiramisu zjem jak mi dadzą za darmo, ale sama nie biorę - za mało słodkie. Co do reszty - w ciągu tylu lat spożywania rarytasów wyklarował mi się doskonały gust "gastronomiczny".
Dla mnie tez bylo przez dlugi czas za malo slodkie
. Moja kumpela miala na nie faze i kupowala w takich pudelkach i ja sila rzeczy zaczelam costam skubac i po latach dochodze do wniosku ze to smak idealny <3.
Uwielbiam jeszcze domowa cytynowke. Wiem, ze to nie posilek, ale jest mega <3.
9 2015-09-18 22:47:03 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-09-18 22:48:10)
Olinko, szarlotka na gorąco z lodami waniliowymi, a wszystko okraszone polewą karmelową. Mmmm... ![]()
Luna, w takim razie nie będę zaczynać z tiramisu, bo mam już dużo smaków idealnych. :>
Alkohole mi nie smakują, lubię jedynie grzane wino, bo jest słodkie i ma cudowny aromat (cynamon, pomarańcza, goździki) oraz Mojito. A piwo obowiązkowo z sokiem malinowym, bo inaczej robię głupie miny.
Jeszcze ewentualnie wino słodkie.
Alkohole mi nie smakują, lubię jedynie grzane wino, bo jest słodkie i ma cudowny aromat (cynamon, pomarańcza, goździki) oraz Mojito. A piwo obowiązkowo z sokiem malinowym, bo inaczej robię głupie miny.
Jeszcze ewentualnie wino słodkie.
Pic tez mozemy razem ![]()
Eeeej, dziewczyny, co Wy taaaaakie niedosłodzone? ![]()
Alkohole mi nie smakują, lubię jedynie grzane wino, bo jest słodkie i ma cudowny aromat (cynamon, pomarańcza, goździki) oraz Mojito. A piwo obowiązkowo z sokiem malinowym, bo inaczej robię głupie miny.
Jeszcze ewentualnie wino słodkie.
Jeśli to piwo zamienisz na wersję BEZ soku, a wino na choć półsłodkie, a najlepiej półwytrwane, to będę mogła się podpiąć
. Piwo ma być piwem - zimne i gorzkie!
Za to grzańce uwielbiam. To między innymi one sprawiają, że tak kocham długie, jesienne wieczory
.
12 2015-09-19 03:07:51 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-09-19 03:10:00)
Daenerys7, LunaPARK też uważam, że jedna rzecz to za mało aż, by wybrać, bo myślę o jednej rzeczy, a potem przychodzi na myśl kolejna równie pyszna i nie wiadomo co wybrać ;p Też tak widzę macie, prawda? ![]()
Ze słodkości to bym wybrała chyba Raffaelo, szarlotkę z lodami też. Też lubię słodkie, teraz ograniczam, ale lubię, no i kuszą, tak, tutaj fakt, że ciężko mi sobie odmówić, więc po prostu będę jadła rzadziej, z umiarem. No, ale tak całkiem bez nich, to nie.
No, ale jak już jedno trzeba wybrać, to może z kuchni włoskiej tortellini. Jadłam parę razy, wprawdzie ze sklepu, także już zrobione takie, ale smak jak dla mnie rewelacyjny
To było z mozarellą np, z grzybami, z mozarellą najlepsze, jadłam bardzo powoli delektując się, jak nigdy
Także myślę, że jak koniecznie jedno to wybieram to.
Za alkoholem nie przepadam, jedynie niektóre wina dla mnie ok, ale nie znam tak nazw, drinki czasem niektóre, ale tak to nie lubię żadnych ani piwa, ani wódki itp. Za mocne, bez specjalnego smaku - wódka, więc dla mnie przyjemności picia brak, piwo za gorzkie dla mnie i nie lubię tego smaku, nawet z sokiem czy smakowe niby "kobiece" mi nie smakuje, więc to nie.
13 2015-09-19 11:29:57 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-09-19 15:17:11)
Nie dam rady jednej-od razu piszę,żeby nie było;)
Chłodnik z buraczków
zupa czosnkowa z szynką i surowym jajkiem
dalmadiakis czyli ryż zawijany w liście winogron
cymes marchewkowy
holiszkes-żydowskie gołąbki
knysza-moja ulubiona to z puree ziemniaczanym i wątróbką
a na deser-kugel-mmmm;)
Więcej grzechów nie pamiętam ![]()
Kochane Netkobietki i drodzy Net-panowie, gdybyście mieli wybrać tylko jedną, ale za to najbardziej uwielbianą i sprawiającą najwięcej radości, kiedy pojawia się na talerzu, potrawę, przystawkę albo deser - co by to było?
Cevapcici z ajwarem
Do tego dobre, pozbawione goryczki piwo. Karlovacko, albo Ożujsko.
Luna, jesteś z Waffki? Jak zawitam, to może się kiedyś napijemy. ![]()
Eeeej, dziewczyny, co Wy taaaaakie niedosłodzone?
Właśnie nie wiem. :>
truskaweczko, Raffaello też jest cudowne. Mam teraz olej kokosowy do włosów i za każdym razem, gdy go używam, to myślę właśnie o Raffaello.
gojka, kogel-mogel - kolejny smak z mojego dzieciństwa, uwielbiałam go. ![]()
Wielbicielu, chyba nigdy tego nie jadłam. ![]()
Luna, jesteś z Waffki? Jak zawitam, to może się kiedyś napijemy.
Olinka napisał/a:Eeeej, dziewczyny, co Wy taaaaakie niedosłodzone?
Właśnie nie wiem. :>
truskaweczko, Raffaello też jest cudowne. Mam teraz olej kokosowy do włosów i za każdym razem, gdy go używam, to myślę właśnie o Raffaello.
gojka, kogel-mogel - kolejny smak z mojego dzieciństwa, uwielbiałam go.
Wielbicielu, chyba nigdy tego nie jadłam.
Hmmm,kogel mogel raz jadłam u koleżanki;) U mnie w domu tego nie robili.
Cevapcici to takie szaszłyki z mielonego mięsa.Mi takie rzeczy niezbyt smakują.
17 2015-09-20 15:47:15 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-09-20 15:49:08)
ferrero rocher moje ulubione
Luna, jesteś z Waffki? Jak zawitam, to może się kiedyś napijemy.
To zapraszam :*. Ja mogę pić dosłownie wszystko
. Ale grzaniec w taką pogodę... Miodzio <3
19 2015-09-21 00:14:47 Ostatnio edytowany przez grinta (2015-09-21 00:15:00)
Grilowane warzywa (cukinia, baklazan, fasolka szparagowa, marchewka, ziemniak, papryka) polane oliwa
Kilka rzeczy na raz. Schabowe, musaka i banica. Uwaga, uwaga - wygrywa nieznacznie musaka. Czyli mięso mielone, ziemniaki, pieczarki i cebula z sosem beszamelowym oraz serem. Z późniejszym moim przyprawieniem. Mistrzostwo świata.
Luna, jesteś z Waffki? Jak zawitam, to może się kiedyś napijemy.
Olinka napisał/a:Eeeej, dziewczyny, co Wy taaaaakie niedosłodzone?
Właśnie nie wiem. :>
truskaweczko, Raffaello też jest cudowne. Mam teraz olej kokosowy do włosów i za każdym razem, gdy go używam, to myślę właśnie o Raffaello.
gojka, kogel-mogel - kolejny smak z mojego dzieciństwa, uwielbiałam go.
Wielbicielu, chyba nigdy tego nie jadłam.
No pyszne jest Raffaeello
A pralinki Lidt jadłaś? Popularne, ale pytam, bo nie wiadomo. Te też mi bardzo smakują. To już droższe słodycze nieco też (no może nie tak drogie jak jeszcze inne jakieś, co są i droższe), ale trochę się wydaje, ale jak jest możliwość, to wtedy fajne, pyszne moim zdaniem. Czekolada Lindt też nawet nawet, jak chodzi o smak dla mnie, ale te pralinki uważam za jeszcze lepsze
No albo brownie, jak jadłam w Wedlu, to pyszne, tylko tutaj po całym było mi za słodko, ale jakbym zjadła nieco mniej np nie do końca, to super, długo może myślę zaspokoić chęć na słodkie. No o ile to było brownie, bo nie jestem pewna, ale chyba tak.
Kochane Netkobietki i drodzy Net-panowie, gdybyście mieli wybrać tylko jedną, ale za to najbardziej uwielbianą i sprawiającą najwięcej radości, kiedy pojawia się na talerzu, potrawę, przystawkę albo deser - co by to było?
Pewnie nic bym nie wybrała, bo bym nie mogła się zdecydować co lubię bardziej. Musiałabym mieć wiele potraw do wyboru i każdej skosztować po trochu.
Ja uwielbiam ptasie mleczko. A najbardziej ptasie mleczko Wedla waniliowe w czekoladzie. Próbowałam wielu innych , wszystkie na swój sposób są smaczne ale tradycyjne najlepiej mi podchodzi
Muszę przyznać,że latem wcinałam sobie tylko ptasie mleczko o smaku frappe bo można było je zamrozić i dzieki temu był to smaczny deserek na gorące dni. Zwykle staram się ograniczać do jednej czy dwóch kosteczek bo trochę się odchudzam ale kiedy mam gorszy dzien i potrzebuję aby coś mi poprawiło humor to potrafię zjeść i połowę opakowania.
Nie wiem, może to już było, ale dla mnie, to kapelusze dużych pieczarek, nadziewane siekaniną z trzonu grzyba, polędwicy wołowej, cebulą, czosnkiem i ziołami, twardym żółtkiem, połączone na ostro surowym, rozbełtanym białkiem jaja, uformowane w babeczki, pieczone przez kilkanaście minut w piekarniku. Niebo w gębie!
Moja żona umiała je przyrządzać. Ja próbuję co raz, ale nie jestem w stanie wydobyć tej pełni smaku i aromatu. ![]()
Gorąca czekolada zawsze wprawia mnie w dobry humor. A dodatki do niej zależnie od nastroju. Na dwie porcje: 400 ml mleka, 200 ml śmietanki 30%, pół tabliczki dobrej gorzkiej czekolady, podgrzać, zamieszać dobrze i jest. Dodatki według gustu i smaku. Lubię z syropem miętowym lub amaretto.
Hmmm, macie rację, że ciężko wybrać jedną rzecz... Ale myślę, że zdecydowałabym się na.... MURZYNKA! Koniecznie z wiórkami kokosowymi i czekoladowa polewą!
To ciasto jest najlepsze i do tego proste. Moja mama zawsze robiła je jak byłam mała, a ja jej pomagałam i oblizywałam pałke ![]()
Mam sporo takich ulubionych pyszności, trudno zdecydować się ja jedną
Uwielbiam żurek, placki ziemniaczane, ptasie mleczko. Dziś do pracy kupiłam sobie kisielki słodka chwila i je również wciągam na listę ulubionych pyszności. Własnie jem kisiel malina z miodem
pycha
O, przypomniala mi sie jeszcze jedna mpja ukochana potrawa z dziecinstwa - kluski leniwe albo kopytka ze smażoną śmietaną ![]()
Jabłko po meksykańsku
Kwaśnie żelki:D Na tony i do posrania. Dosłownie:D
szarlotka z kokosem ![]()
A ja dzisiaj zjadłam sobie zapiekaneczkę. :3 mniam
Jabłko po meksykańsku
a co to takiego?
Ja nie przepadam za ciastami. Nigdy nie lubiłam. Za to wolę czekoladowe słodkości. Moje ulubione to:
czekolada karmellove. O ile za innymi białymi nie przepadam to dla tej robię wyjątek. Jest świetna
czekolada nadziewana truskawkami Wedla.Jest najlepsza
ptasie mleczko ( najlepsze w ciemnej czekoladzie Wedla)
batoniki bounty
lody Algidy
torcik wedlowski
baryłki alkoholowe
oraz czekolada deserowa Jedyna ^^
Jestem bardzo nieskomplikowaną osobą. Dobra pizza wegetariańska zawsze sprawi mi radość i poprawi humor ![]()
Ze słodkości tak samo prosto, czyli zwykła, mleczna Milka bez żadnych dodatków. Byle w dużej ilości.
Niedawno byłam w Warszawie we francuskiej restauracji Paul. Wzielam sobie kotleciki wieprzowe z sosem camembert i bylam nimi zachwycona. Próbowałam zrobić podobne w domu, ale to jednak nie ten sam smak. To stanowczo mój numer jeden ulubionych posiłków. Teraz co jakiś czas chodzimy tam z mężem na obiad. On zawsze zamawia coś innego, żeby testować, a ja biorę moje kotleciki ![]()
Słodkości akurat nie jadam ![]()
Nie znam tej restauracji. To gdzieś w centrum?
Ja właśnie za słodkościami przepadam - serniczki, tarty, wszelkiego rodzaju napoleonki, eklerki.... zresztą widać to po mnie. ![]()
To kilka kroków od metra Rondo ONZ. Przy Emilii Plater 53. Jak lubisz slodkości to będziesz zadowolona, bo robią je na miejscu - zawsze świeże i duży wybór. Podobno mają jedne z najsmaczniejszych tart ![]()
No namówiłaś mnie na mały grzech. Zjadłam na miejscu do kawy napoleonkę czekoladową, a za chwilę pałaszować będę tartaletkę cytrynową. Proszę, oto dowód... póki jeszcze jest. ![]()

Ooo no powiem Ci, nie szaleje jak mówiłam za słodyczami, ale wygląda bardzo zachęcająco. Może jak będę następnym razem z rodziną to się skuszę, najwyżej wezmę z mężem na spółkę
Byliśmy ostatnio na zakupach w Warszawie i zajechaliśmy na obiad. Już ruszyli z ogródkiem i można było zjeść na świeżym powietrzu.
Ale świetnie wygląda ta tartaletka ! No rewelacja. Uwielbiam takie ciasteczka z dodatkiem bezy. Są delikatne i rozpływają się w ustach. Narobiłaś mi ochoty i pewnie dzisiaj jak wrócę do domu to przygotuję jakieś muffiny z czekoladą ( ku radości męża i dzieci).
O ile unikam nadmiaru słodyczy to poniedziałek jest dniem kiedy lubię sobie pogrzeszyć i zjeść coś słodkiego( no co - w końcu trzeba sobei osłodzić koniec weekendu i początek tygodnia...). Kupiłam sobie dwa batony Pawełki. Jeden w moim ulbionym smaku czekoladowym a drugi dla spróbowania o smaku latte ( jeszcze nigdy nie jadłam takiego). Powiem Wam, że całkiem niezły niemniej pewnie zostanę przy moim czekoladowym. Dzisiaj rano spałaszowałam do kawy. Miałam jeden zatrzymać na jutro ale chyba nie wytrzymam ( tak się kończy kupowanie dwóch słodkości naraz).
Steak i czerwone wino
Ciężko jest podjąć decyzję co jest tak naj,naj,najpyszniejsze
krewetki we wszelakiej formie no i dorsz