netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Dlaczego jestem sama;/

9 odpowiedzi7 777 wyświetleńzałożony przez rose86, 17.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Dlaczego jestem sama;/

Nie piszę tego, żeby się nad sobą użalać. Po prostu jeżeli komuś się zwierzę z pewnością poczuje się lepiej.

Wydaję mi się, żeby dobrze opowiedzieć tą historię muszę zacząć od początku. Myślę, że zawsze byłam zaniedbywana przez rodziców. Jako środkowe dziecko, byłam zbyt cicha i za mało inteligentna żeby ktokolwiek się mną interesował.  Mój ojciec nawet teraz dziwi się, że udało mi się skończyć tak dobre studia skoro dziadek nie mógł nauczyć mnie jak rozróżniać kolory. Poza tym cała ich uwaga była skupiona na mojej niepełnosprawnej siostrze, którą rozpieścili do tego stopnia, ze nawet teraz są chwilę, kiedy nie mogę czegoś powiedzieć, pochwalić się jakimś osiągnięciem, bo wiem, że będzie zazdrosna. Od dziecka spadło na mnie opiekowanie się nią. zawsze wmawiano mi, że jestem jej drugą mamą. Jednocześnie ciężko było się przyjaźnić z kimkolwiek, gdy zapraszanie ludzi do domu kończyło się zazdrością. Dlatego w gimnazjum stałam się samotnikiem. Problemy w domu, brak zainteresowania ze strony rodziców, szykanowanie w gimnazjum. Przyczepił się do mnie jeden chłopak, który był zazdrosny o to, że jestem zbyt spokojna, dużo czasu poświęcam nauce itp codziennie wymyślał na mnie przezwiska, kopał mnie, opluwał. Najgorsze było to, że wszyscy nagle zaczęli traktować mnie jak śmiecia. W kościele pseudochrześcjanki z mojego gimnazjum wrzucały mi we włosy śmieci. Ale podniosłam się poszłam na dobre studia, ale nadal nie potrafię dogadywać się z ludźmi. Opowiadam Wam o tym, bo zastanawiam się gdzie popełniłam błąd, bo coś musiało pójść nie tak. Później na studiach spotykałam się z paroma facetami ale nie potrafię budować relacji z ludźmi. Wole samotność. Chociaż ostatnio dzięki coachingowi otworzyłam się na ludzi , ale nadal nie mogę znaleźć miłości. Koleżanka namówiła mnie, żeby założyła kasę na bal za dwie osoby( no co ty bedziesz później żałowała, że nie poszłaś, nie wypada iść samej.) Boże jak łatwo mną manipulować. Tymczasem tak naprawdę nie mam z kim iść na bal. Ma jednego kolegę, ale nie kocham go i nie chce mu robić złudnych nadziei. Chciałabym znaleźć kogoś, ale moje matka codziennie mówi mi, żebym nie wymyślała bo nie ma co liczyć, że stać mnie na kogoś lepszego.

2

Odp: Dlaczego jestem sama;/

Chyba podświadomie obwiniasz się za niepełnosprawność siostry, uważasz, że nie wypada Ci cieszyć się życiem, być szczęśliwą, mieć przyjaciół. Dla rodziny jest to wygodne, bo jak rozumiem, Ty najwięcej się nią opiekujesz. Wmawiają Ci, że do niczego innego się nie nadajesz. Jednak Ty masz do przeżycia własne życie, masz prawo do sukcesów, do radości, do balu. Wobec siostry bądź bardziej wymagająca, na pewno jest w stanie nauczyć się wykonywać pewne czynności, do pewnego stopnia się usamodzielnić i z tego powodu czerpać satysfakcję . Nie jesteś jej mamą, jesteś jedną z rodzeństwa i wspólnie powinniście się o nią troszczyć, sprawiedliwie dzieląc się obowiązkami.

3

Odp: Dlaczego jestem sama;/

przeanalizuj porzadnie bajke o kopciuszku...;)

4

Odp: Dlaczego jestem sama;/

Jestem prawdopodobnie w wieku Twoich rodziców. Miałam kiedyś znajomych, którzy mieli niepełnosprawne dziecko a oprócz tego dziecka jeszcze dwoje zdrowych. Była identyczna sytuacja, wszystko i wszyscy byli podporządkowani temu niepełnosprawnemu dziecku. Wszystko kręciło się wokół niego. Potrzeby pozostałych dzieci były nie ważne. Ci rodzice nawet nie zdawali sobie sprawy, że zaniedbują te zdrowe dzieci.
Ta sytuacja kojarzy mi się z opisaną przez Ciebie. Tak myślę, że powinnaś swoim rodzicom powiedzieć co myślisz i czujesz. Spokojnie i poważnie. Bez awantur i kłótni. Oni prawdopodobnie nawet nie mają pojęcia jak Ty się czujesz. Dopiero ich reakcja powie Ci co o tym myśleć. Jeśli nic to nie zmieni, nie pozostaje Ci nic innego jak odciąć się od rodziny i żyć własnym życiem - bez nich.
To, że jesteś sama chyba  ma wiele wspólnego z Twoją sytuacją rodzinną.  Nie byłaś nigdy wspierana, chwalona i w związku z tym masz zaniżoną samoocenę.

5

Odp: Dlaczego jestem sama;/

Musisz uwierzyc w siebie

6

Odp: Dlaczego jestem sama;/

Przede wszystkim to nie Twoja wina. Sama wiem, jak bardzo krzywdzący wpływ na psychikę i na pewność siebie ma dzieciństwo, rodzina.
Ludziom wydaje się, że jeśli w rodzinie nie pije się, nie bije dzieci ani nie ma żadnych patologii to jest wszystko w porządku. A tymczasem bardzo krzywdzi także brak wsparcia, brak wiary w nasze możliwości - no bo jak mamy uwierzyć w siebie, skoro najbliżsi nie potrafią powiedzieć, że jesteśmy wartościowi?
Jasne, można później się wybić, osiągać sukcesy, mieć dobre życie, ale zawsze pozostaje takie uczucie bycia kimś gorszym, niepewnym siebie, zakompleksionym.
W twoim przypadku dodatkowo zawiniły problemy w szkole. Dzieciaki są okrutne. Potrafią bardzo krzywdzić.

Co możesz zrobić? Pracować nad sobą mimo wszystko. Jest to trudne, ale najważniejsze żebyś spróbowała. Widać, że starasz się coś robić, spotkania z coachem to dobry początek. Znajdź pasję, pomyśl co lubisz robić. Musisz zacząć żyć swoim życiem, nie możesz być ciągle pod wpływem rodziców, którzy mimo, że z całą pewnością Cię kochają, to nie potrafią tego okazać.

Pytasz, gdzie popełniłaś błąd. Nie uważam, żebyś to zrobiła. To nie jest twoja wina, natomiast warto popracować nad charakterem, nad asertywnością i lepszym postrzeganiu samej siebie. Może warto pomyśleć nad wizytą u psychologa? Może pomógłby Ci to wszystko uporządkować i przeanalizować krok po kroku sytuacje z rodzicami, żebyś wiedziała co jest nie tak.

Życzę Ci powodzenia smile

7

Odp: Dlaczego jestem sama;/

Jeśli masz sporo znajomych, jesteś lubiana, akceptowana, wykazujesz się i nie masz problemów społecznych to problem leży jedynie w wyglądzie i nie spotkaniu kogoś kto byłby tobą zainteresowany.
Jeśli masz problemy społeczne to nimi się zajmij.

8

Odp: Dlaczego jestem sama;/

zapisz się na jakieś kursy, szkolenia etc.

9

Odp: Dlaczego jestem sama;/

W tym stanie nie masz co szukać chłopaka. Nawet nie próbuj tego robić. Będziesz potrzebowała wielu lat żeby nauczyć się uczuć typowych dla człowieka.

10

Odp: Dlaczego jestem sama;/

Droga X. Bardzo mi przykro z powodu tego wszystkiego złego co Cię spotkało w twym życiu. Pragnąc Cię pocieszyć powiem Ci, że ja również doświadczyłem wiele złego i ZAWSZE musiałem WALCZYĆ. To co zrobili twoi rodzice zasługuje na absolutne potępienie i w żadnym wymiarze nie jest zgodne z etyką chrześcijańska. Niestety żyjemy w takich czasach, że zło jest wszechobecne na każdym etapie naszego życia. Po pierwsze chcę Ci uświadomić, że jesteś bardzo wartościowym CZŁOWIEKIEM. Jeszcze nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale Twoje cierpienie nie pójdzie na marne i wzmocni Cię w dalszym Twoim życiu. Znajdziesz w końcu osobę, która pokocha Cię taką, jaka jesteś. POTRAFISZ budować relację z ludźmi. Ja to wiem. Problem leży nie w tobie, a w osobach, które spotkałaś do tej pory na swej drodze. To one nie potrafią budować relacji. Ty masz więcej empatii od nich, ponieważ więcej w życiu wycierpiałaś i tak będzie już zawsze. Moja rada dla Ciebie jest taka: MYŚL POZYTYWNIE. NIE SŁUCHAJ MATKI. Tak to dziwna rada. Ale matki niekiedy traktują córki jako rywalki i nie chcą by miały w życiu lepiej. Dziwne? Z moim ojcem było tak samo. Zrozumiałem to dopiero teraz. (mam 40 lat). Zrozumiałem to dzięki swoim błędom i bólowi, który został mi zadany. Sztuką jest uczyć się na błędach innych, a nie własnych - bo to potrafi każdy. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci wszytskiego najlepszego....

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026