Potrzebuje pomocy... Mieszkam u tesciowej z 3 moich dzieci jestem po rozwodzie moj byly maz bil mnie pil itd... Jedna sprawe o znecanie wygralam... Tesciowa tez uprzykrza mi zycie wyzywajac na kazdym kroku... Ostatnio przepisali dom na brata mojego eks meza i strasza ze mnie wyrzuca... Jesli tego nie chce to mam na moj koszt przeciagnac centralne na ich 3 pomieszczenia i splacac zadluzenie za wode o ktorym nie mialam pojecia polowe splacilam juz bo sie boje ale czy powinnam skoro ja mam wlasny podlicznik... Prosze o odpowiedz bo zima tuz tuz a znajac zycie pewnie do opalu nie doloza...
Podobne tematy
A czy byl nakaz z sadu ze wskazaniem adresu zamieszkania? Jak to w Polsce jest?
Nie bylo mamy tam meldunek i tyle wejscie mamy oddzielne bo czesc domu dobudowalismy z bylym mezem tak jak centrane... Kiedys bylo przeciagniete do tesciowej ale przez 5 lat opalalam im tylki chociaz nie pracowalam i opal trzeba bylo kupowac a jak rozdrabnialam drzewo na podwurku to bylam wysmiewana itp wiec odcielam ich
Nie bardzo rozumiem - bo to jest podstawa co sad ustali-Tu, gdzie mieszkam, jest zlecenie wlasnie przez sad gdzie bedzie mieszkac matka z dziecmi. Niestety w tej sytuacji nic nie pomoge, jedynie moge domyslac sie,ze nie moga wyrzucic Cie stamtad jako matki z dziecmi. Tu potrzeba adwokata, ktory pomoze w tej kwestii.
A co myslisz o tym centralnym i wodzie???
Beti oni cie zwyczajnie szantażują. Jaką masz grarancje, że jak spełnisz ich oczekiwania to będziesz miala spokój?
Wymeldowac od tak Cię nie mogą. Z tego co kojarzę to tylko w drodze sądowej eksmisji. Ale tu szczegółów nie znam
Jeżeli jesteś tam zameldowania nic nie mogą zrobić. Mój kolega mieszka po rozwodzie z żoną i mimo że dom jest jego, nie może się jej pozbyć bo jest zameldowania. Musi jej zapewnić lokal zastępczy na który ona się zgodzić. Dodatkowo ona nie płaci żadnych rachunkow. On nie może nic z tym zrobić bo jak on wyłączył wodę i prąd to ona zadzwoniła po policję i to on miał problemy. Nikogo nie interesowało, że ona nie dokłada się do rachunków mimo że on ma w wyroku, że płacą po połowie.
Jeżeli jesteś tam zameldowania nic nie mogą zrobić. Mój kolega mieszka po rozwodzie z żoną i mimo że dom jest jego, nie może się jej pozbyć bo jest zameldowania. Musi jej zapewnić lokal zastępczy na który ona się zgodzić. Dodatkowo ona nie płaci żadnych rachunkow. On nie może nic z tym zrobić bo jak on wyłączył wodę i prąd to ona zadzwoniła po policję i to on miał problemy. Nikogo nie interesowało, że ona nie dokłada się do rachunków mimo że on ma w wyroku, że płacą po połowie.
Przecież można robić remont. Co Policja ma do tego?