netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

związek bez związku a ja chcę więcej

14 odpowiedzi3 238 wyświetleńzałożony przez lhdohODJpo, 13.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek bez związku a ja chcę więcej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: związek bez związku a ja chcę więcej

Witam wszystkich smile

Męczy mnie pewna sprawa tak bardzo, że postanowiłam się nią z Wami podzielić i poprosić o radę.
Zaprzyjaźniłam się ponad rok temu z facetem. Miał wtedy narzeczoną, mieszkał z nią. Wtedy też się rozstali, mówił, że za dużo złego się miedzy nimi już nazbierało.
Ja jako cierpliwa koleżanka stałam cały czas z boku. Przez ten rok zbudowaliśmy bardzo zażyłą relację - codziennie do siebie piszemy, widzimy się bardzo często, pomaga mi ze wszystkim, nosi meble, naprawia sprzęty w mieszkaniu, spędzamy razem weekendy czy nawet tegoroczny urlop za granicą. Mówi mi często, że mu na mnie zależy, że jestem jego "numerem jeden", że nie chce mnie skrzywdzić, że nie wyobraża sobie, że miałby mnie nie znać. Dodam, że łączy nas wspólna pasja i to do tego stopnia, że planujemy wspólną przyszłość - jakąś działalność - w związku z nią. Możemy gadać i realizować pomysły całymi dniami. Tak często bywamy gdzieś razem, że 90% znajomych ma nas za parę i tylko za każdym razem muszę to prostować. Dodam, że nie jestem znowu na takie każde zawołanie, to po prostu samo się zawsze tak "składa". Raz mu wygarnęłam, że nie jesteśmy parą to się niech tak nie zachowuje, nie chciałam się z nim widywać przez jakiś czas - to był u mnie pod drzwiami niemal codziennie, zawsze z jakimś idiotycznym pretekstem.
Inna strona medalu to fakt, że jest strasznym kobieciarzem, który zmienia kobiety (tylko te do łóżka) jak rękawiczki. Mówi, że bez seksu by zwariował, te panny nic nie znaczą a ze mną nie będzie uprawiać seksu, bo by mnie skrzywdził. Akceptuję to, nie jestem o nie zazdrosna. Zdarzyło się nam nie wytrzymać i co nieco więcej podziałać (jakieś buziaki, tulenie się, raz doszło do seksu oralnego). To świadczy chyba o tym, że jakiś pociąg jest.
Skoro pociąg jest i wspólne dogadywanie się jest, to czego nie ma?
On mówi, że nie może się zakochać, że jeszcze się nie otrząsnął po tamtej.
A ja bym chciała i chciała coraz bardziej czegoś więcej i nie wiem jak z tego wybrnąć.

Czekać jeszcze? Postawić sprawę jasno - albo jesteśmy razem albo nie ma mnie wcale?
Wiem, że dobrze się ustawił - ze mną może pogadać i pospędzać czas, z innymi może się bzykać - a i to, i to bez zobowiązań.
Myślę, że byłoby mi łatwiej zerwać (czy w ogóle postawić tę sprawę jasno) gdyby nie ta wspólna pasja, która strasznie mocno nas już teraz wiąże.

Czy powinnam mu to wszystko co czuję wygarnąć? Że nie rozumiem, że chciałabym? Boję się, że dla takiego casanovy może to być trochę bolesne, że to kobieta mu startuje z takimi rzeczami tongue

2

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Boję się, że dla takiego casanovy może to być trochę bolesne, że to kobieta mu startuje z takimi rzeczami tongue

On nie jest zaangażowany emocjonalnie w waszą relacje i szczerze ci o tym powiedział. Tyś się napaliła jak łysy na suchary i dlatego projektujesz na niego swoje zaangażowanie ("może kiedyś się zakocha..") i wydaje Ci się, że dla niego danie Ci kosza (po raz n-ty), będzie końcem świata.
Nie będzie.

A Ty zaczynasz zachowywać się jak desperatka.

3

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Eee?
No właśnie chyba jest zaangażowany emocjonalnie, skoro tyle mi pomaga, spędza ze mną czasu, pisze, że mnie lubi i że nie wyobraża sobie życia beze mnie?
Bardziej chodzi mi tu o rozgraniczenie przyjaźni damsko-męskiej a ewentualnego zakochania się niż to, czy ja jestem napalona czy nie. Nie dał mi kosza bo nigdy nie gadaliśmy o byciu razem.

4 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-13 20:37:02)

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

No właśnie chyba jest zaangażowany emocjonalnie, skoro tyle mi pomaga, spędza ze mną czasu, pisze, że mnie lubi i że nie wyobraża sobie życia beze mnie?

smile
Zapraszam Cię do przeczytania przedostatniego posta z tego wątku, bo nie chcę się powtarzać: http://www.netkobiety.pl/t88934.html

Na przyszłość: facet z reguły LUBI kobietę, z którą sypia wink inaczej byłby masochistą.
Teksty o tym, że sobie "życia bez Ciebie nie wyobraża", a jednocześnie nie chce być z Tobą w związku ani nie zakochał się w Tobie, pominę milczeniem.


EDIT

Mówi, że bez seksu by zwariował, te panny nic nie znaczą a ze mną nie będzie uprawiać seksu, bo by mnie skrzywdził. Akceptuję to, nie jestem o nie zazdrosna.

O kurka, ale beka..
Doczytałam teraz dokładniej i albo jesteś autorko w wieku okołomaturalnym, albo masz zerowe doświadczenie damsko-męskie, żeby na takie tanie kity się łapać.

"Nie sypia z Tobą żeby Cię nie skrzywdzić".. Baju baju, będziesz w raju.

Zdecydowanie zmierzacie w stronę związku..ale takiego Friend Zone wink

O, naiwności..

5

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

No nie pomogłaś mi, wybacz, ale wciąż nie o to mi chodzi.

W takim razie jest masochistą - spędzam z nim tyle czasu, że widzę ten przemiał kobiet - jak ma je lubić, skoro ich nie zna? Ot numerek czy dwa tu i tam, z tą czy z tamtą. Dużo o tym rozmawialiśmy (ja jestem temu przeciwna, bo brak szacunku bla bla) i wiem, że z jego strony to tylko i wyłącznie seks.

Nie mówi też, że ZE MNĄ nie chce być w związku tylko, że w ogóle póki co nie chce związku.

Mam 26 lat, on ma 34, o ile to coś zmienia. I ja i on jesteśmy teraz po długich (ponad 4 letnich) związkach.
Wiesz, przykro mi trochę czytać, że to nad czym ja myślę i nie wiem co robić i miotam się od dłuższego czasu to dla Ciebie "beka".

Nie sypia ze mną, chociaż uważa, że seks oralny to nie sypianie.
No pogubiłam się, przyznaję. Ale nabijając się mi nie pomagasz.

6 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-09-13 21:55:20)

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Ihdoh, facet Cię lubi, lubi spędzać z Tobą czas, ale ani w tobie nie jest zakochany ani nie jesteś w jego typie więc Ci podaje wymówki w stylu "gdybym się przespał z Tobą to bym coś zrujnował". Napalasz się niepotrzebnie.

Kochana on i Ciebie lubi i mu te jednonocki sprawiają przyjemność, ale w nic poważnie nie jest zainwestowany.

7

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

No okej, ale skoro źle mi w takim układzie to zrywać to pomimo tych wspólnych pasji/planów, czy przeczekać, aż mi minie? Pogadać z nim o tym co czuję i na co mam ochotę czy przemilczeć, zakopać, zapomnieć?
Bo to nie seks w tym przypadku jest kłopotem ale to, co bym chciała i co powinnam teraz zrobić wink

8

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Nie mówi też, że ZE MNĄ nie chce być w związku tylko, że w ogóle póki co nie chce związku.

A co ma Ci powiedzieć? smile

Wiesz, przykro mi trochę czytać, że to nad czym ja myślę i nie wiem co robić i miotam się od dłuższego czasu to dla Ciebie "beka".

Napisałam "beka", bo łykasz podręcznikowo wszystkie kity, a tam gdzie gość mówi prawdę: "Nie chcę związku." -szukasz drugiego dna i liczysz, że Ty go do związku przekonasz. Łudzisz się, że skoro z Tobą nie sypia to stoisz wyżej w hierarchii od tych panienek, które okazjonalnie posuwa.

Facet wie o Tobie jedno: wkręciłaś się w niego jak włosy w trakcję tramwajową i dlatego on nawet nie stara się być wiarygodny w tych pociskach, bo wie, że Ty łykasz jak pelikan: "Jesteś nr 1" ..:D No proszę Cię... Jesteś aż tak naiwna? smile

Co on takiego dla Ciebie robi, żebyś mogła wziąć ten tekst na serio? Odwiedza Cię, przychodzi do Ciebie pogadać, nie ma nudy - ok.
Ale co robi dla Ciebie jako dla Kobiety? Nie wiem zabiera Cię gdzieś, spełnia Twoje życzenia, potrzeby jako facet, jest z Tobą kiedy go potrzebujesz?

Dodatkowo NIE SYPIA Z TOBĄ - czerwona lampka, bo mówi, że facet postrzega Cię w kategoriach aseksualnego kumpla w spódnicy, nieważne co Ci powie.

Miotasz się, bo jego słowa rozmijają się z działaniami i tym, czego Ty naprawdę byś od niego chciała.
Facet zainteresowany związkiem z daną kobietą NIGDY nie pociśnie jej klasycznego tekstu o tym, że "jest niegotowy na związek", "nie szuka związku", nie chce związki etc.. A kiedy facet tak mówi to na 99% nie chce związku z TOBĄ. Tak, właśnie. A nie związku w ogóle.
Ja też zawsze tak mówię delikwentom, o których wiem, że się nakręcili na coś, a ja nieszczególnie. Fakt, że ogólnie związku dla związku nie szukam, ale bądźmy poważni..jak się zakocham ze wzajemnością tą jestem gotowa wejść w związek. Just like that -pstryk wink

Koleś owinął sobie Ciebie wokół palca - to pewne.

Nie sypia ze mną, chociaż uważa, że seks oralny to nie sypianie.

No proszę i do tego albo jest tak durny albo Ciebie za taką uważa.. A co Ty sama sądzisz na ten temat? Czy to już nieważne, bo Pan powiedział jak jest i trzeba to przyjąć jako prawdę objawioną..
Jeszcze powiedz, że ten seks oralny to głównie w jego stronę.

Kobieto, otwórz oczka.

9

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

No okej, to po prostu on mówi, że stoję wyżej w hierarchii - wierzę mu, czemu miałabym nie wierzyć. Chociaż naiwna też jestem, to na pewno.

Tak, właśnie to ile on robi jest dla mnie zaskoczeniem. Jest zawsze, choćby w środku nocy, nie ważne czy miałam za sobą nieudaną randkę, mam okres, jestem chora czy pralka postanowiła zalać całe mieszkanie. Bierze na wycieczki, uczy, pokazuje i gotuje mi obiady, zaprasza na kolacje, bierze do kina. Dlatego jestem aż tak skołowana, bo jest niemalże lepszy od mojego byłego faceta z którym byłam długo - jest lepszy ale nie jest przecież moim facetem! Jakby się bawił w związek a nie chciał angażować.

Chciałby sypiać, często się do mnie dobiera ale zawsze wycofuje (albo dostaje z liścia ode mnie) "bo nie może ze mną, bo to by pokomplikowało". Oralny zawsze w moją stronę, ja jemu nigdy. Tak na zasadzie "poprawiania mi humoru".

I masz rację, też mówię, że jestem nie gotowa na związek za każdym razem jak kogoś odprawiam big_smile tylko w tym przypadku coś za dużo się tu dzieje i czyny zupełnie nie pokrywają się ze słowami i sama nie potrafię już tego rozgryźć.

10

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Facet sobie uprzyjemnia czas. Nie pociągasz go na tyle by konteplować związek z Tobą, ale jest mu wygodnie mieć przyjaciółkę zapatrzoną w niego jak ciele w malowane wrota. Kobito, on Ci zapoda każdą ściemę, bo wie,że ją połkniesz.

Ja bym nie traciła czasu i godności na takiego chłopa.

11 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-09-13 22:42:59)

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Ale autorka woli pokontemplować i czego nie ma sobie dośpiewać, ewentualnie udawać, że sprawa jest WYJĄTKOWA - świat takiego przypadku nie widział i mega skomplikowana, bo wtedy można tą tragifarsę miesiącami ciągnąć (albo dopóki gość się w końcu nie zakocha - nie w autorce wink) niż patrzeć na fakty.

Do takich kobiet, w tej fazie bielma na oczkach, nie dotrzemy i można tylko z lekkim zażenowaniem obserwować.

I masz rację, też mówię, że jestem nie gotowa na związek za każdym razem jak kogoś odprawiam big_smile tylko w tym przypadku

No, no - w TYM przypadku wink

12

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Serio, aż tak po mnie jeździcie? Po prostu pytałam (kilkakrotnie) czy powinnam zrywać czy przeczekać czy pogadać.
Jak dla mnie to dużo korzystam, kto by mi meble przy przeprowadzce nosił. Nie chodziłabym na randki (a chodzę) gdybym miała tylko opisywanego tu delikwenta przed oczami.
Ale okej, jak uważacie. smile

13

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Ihdoh( ales sobie wymyslila nick!)
Ja nie zamierzam " jezdzic po tobie", bo zna schemat do porzygu.

Popatrz na to tak:
On jest bratem. Sypia z innymi kobietami. Ma byc dla ciebie aseksualny, ( a jesli nie da rady, to niech w ogole zniknie)
Musisz go sobie seksualnie obrzydzic, zohydzic, zanegowac, wykluczyc.

Jak katecheta, rodzenstwo, cos w tym stylu.
Zadnego orala dla relaksu, zadnych podchodow , obejmowanek, caluskow.
Ty szukasz sobie faceta, takiego dla siebie.

Ten facet, to roochmistrz, dziwkarz, lowelas, don hujan, ....itd itd...
Seks z nim, to jak korzystanie z publicznej toalety, bycie z nim, to dzielenie flory z przypadkowymi kochankami....

( pomoglo troche???)

A poza tym, to fajny czlowiek, fajny charakter, i TYLKO KUMPEL.

On sie nie zmieni, nie zakocha w tobie, nie stanie sie wierny, oddany.
To typ przyjaciela. Pomysl, ze ty masz z nim o wiele fajniejsza relacje niz kochanki, ktorymi on interesuje sie tylko cielesnie, i nic glebszego go z nimi nie laczy.

14

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Pomysl, ze ty masz z nim o wiele fajniejsza relacje niz kochanki, ktorymi on interesuje sie tylko cielesnie, i nic glebszego go z nimi nie laczy.

Do tego zdania było spoko. A teraz dałaś autorce kolejne 'jabłuszko' do koszyczka wspaniałych zalet tej relacji - do ch... nie podobnej wink

Ps. Gdzieś się podziewała? smile

15 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-14 09:38:16)

Odp: związek bez związku a ja chcę więcej

Jeśli dobrze zrozumiałem ... dziewczyno uprawiasz niezobowiązujący seks (seks oralny to też seks) z facetem, który ma inne panienki i który otwarcie o tym mówi, jednocześnie licząc na związek z nim. Czy to jakieś pomieszane z poplątaniem?

A Fakty są takie. Jesteś kochanką faceta, który "ma wiele kobiet". Jesteś jedną z wielu, bo nie jest Ci wierny i nigdy nie będzie. Nawet jeśli byłby wolny to nie byłby partią dla tworzenia rodziny. A może wg. Ciebie wyobrażenie rodziny dla swojego dziecka to ojciec, który ma liczne kochanki ale "wraca" do "tej jedynej".

Niesamowite.

Przypomianaja mi sie tu slowa piosenki chyba dr Hackenbusha: "na oczy spływa siwy dym, siwy, dym". Ciekawe, ze tutaj zamiast "łyku szampana" mamy łyk emocji, oczekiwań i wyobrażeń, które biorą górę nad rzeczywistością. I jest jak w bajce o ... Kopciuszku.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » związek bez związku a ja chcę więcej

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026