Siema, moja dziewczyna strasznie boi się wpadki, mimo że się zabezpieczamy prezerwatywą a potem zawsze patrzymy czy nie ma dziury to i tak u niej w głowie siedzi, że może być taka malutka mikroskopijna której nie widać i że się coś przedostało. Wg mnie niektóre pary robią to codziennie i się zabezpieczają w taki sam sposób i nie wpadają bo to działa, a my to robimy raz na tydzień jak nie rzadziej bo ona się boi że jak będziemy robić częsciej to łatwiej wpaść i od razu jak jej się trochę okres spóźnia czy ma jakies bóle brzucha czy jej cycki troche rosną to od razu ma obawę że wpadliśmy. Jak jej to wytłumaczyć, że nie ma sie co bać?
Poza tym jak większośc ludzi wpada? Nie używa prezerwatyw? Mi się tak wydaję, jej ciężko jest w to uwierzyć i myśli, że ludzie mają gumki i się zabezp a wpadają.
Podobne tematy
Siema, moja dziewczyna strasznie boi się wpadki, mimo że się zabezpieczamy prezerwatywą a potem zawsze patrzymy czy nie ma dziury to i tak u niej w głowie siedzi, że może być taka malutka mikroskopijna której nie widać i że się coś przedostało. Wg mnie niektóre pary robią to codziennie i się zabezpieczają w taki sam sposób i nie wpadają bo to działa, a my to robimy raz na tydzień jak nie rzadziej bo ona się boi że jak będziemy robić częsciej to łatwiej wpaść i od razu jak jej się trochę okres spóźnia czy ma jakies bóle brzucha czy jej cycki troche rosną to od razu ma obawę że wpadliśmy. Jak jej to wytłumaczyć, że nie ma sie co bać?
Poza tym jak większośc ludzi wpada? Nie używa prezerwatyw? Mi się tak wydaję, jej ciężko jest w to uwierzyć i myśli, że ludzie mają gumki i się zabezp a wpadają.
Jeśli Twoja dziewczyna obawia się wpadki i nie wierzy w to, że nie jest w ciąży mimo, że prezerwatywa nie jest uszkodzona i zrobiliście wszystko poprawnie to dla mnie dziwne. Widzę, że albo nie dorosła do seksu, albo brakuje między Wami zaufania. Może warto jeszcze z tym poczekać?. Wpadki się zdarzają, czasem pęknie prezerwatywa, jest źle założona... Jednak nie ma stu procentowej metody, która zabezpiecza przed ciążą. Niech Twoja dziewczyna stara się obserwować swoje ciało, prowadzi kalendarzyk dodatkowo, obserwuje śluz:). To, że robicie to raz na tydzień też nie uchroni Was od ciąży... To zaś, że okres jej się spóźnia spowodowane może być stresem:). Rozmawiajcie ze sobą duuuuużooooo. Powodzenia !
Po pierwsze - niech zacznie używać tabletek, jak tak bardzo się stresuje. Wtedy szansa jest równa zeru (te 0,02% bierze się stąd, iż kobeity zapominają wziąć taletki, albo są obłożnie chore i mają problemy z hormonami).
Jesteś pierwszym partnerem seksualnym swojej dziewczyny? Ona wyłysieje przez takie myślenie.. I co to za przyjemność z seksu jak po kazdym stosunku ona stresuje się? jeez :x
4 2015-09-12 14:04:19 Ostatnio edytowany przez kaka228 (2015-09-12 14:04:55)
Tak jesteśmy dla siebie pierwszymi, ona 18, ja 19, młodzi jesteśmy fakt ale bez przesady, ale ona ma takie obawy bo u niej brat wpadł w młodym wieku i ją w domu nastraszyli pewnie, poza tym tabletki odpadają nie będzie ich brała. Ale mam pytanie jak to się dzieje że ludzie wpadają? Jak jej wytłumaczyć że prezerwatywa jest bezpieczna
To wszystko tłumaczy.
Po prostu gumka pęka czy źle założona i stąd ciąża.
Gumki mają największy procent na zajście w ciążę w tej chwili nie pamiętam ile to procent.
Zawsze trzeba się liczyć z ciąża nie ma metody 100% pewnej tylko brak seksu.
no dobra le my zawsze sprawdzamy czy gumka nie pękła i staram sie dobrze zakładać
Powiem tak, jej brat wpadł, bo nie założył gumy i tyle. Może wszystkim wokół mówić co chce, ale żeby pękła gumka to trzeba mieć albo tipsy, albo naostrzone paznokcie, albo nóż zamiast penisa..
ale jak jej uświadomić, że seks z prezerwatywą jest bezpieczny? że nie ma się co martwić bo zawsze sprawdzamy prezerwatywe
9 2015-09-13 12:18:33 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-09-13 12:24:38)
Ja też na przykład nie ufam prezerwatywom. Jeżeli dziewczyna podobnie do sprawy podchodzi, to nie sądzę byś jej to "uświadomił". Poza tym, poczytaj sobie o wskaźniku Pearla, i jak prezerwatywy w nim wypadają. Masz stuprocentową pewność, że prezerwatywy są idealnym zabezpieczeniem, że aż chcesz jej uświadamiać i nie bierzesz poprawki na to, że ona też ma swoje racje? Ona też mogłaby Ci pewne rzeczy "uświadomić". Na przykład fakt, że w razie ewentualnej ciąży to ona będzie chodzić z brzuchem, to ją mimo wszystko bardziej "dotknie" owa sytuacja.
Teraz od razu pozwolę coś sobie dopisać, zanim ktoś zacznie krzyczeć w stylu- "gumki są bezpieczne, bla, bla". To prawda, prezerwatywy są skuteczne, jeśli nie zostaną uszkodzone. Oczywiście, że to nie jest takie łatwe (baa, pamiętam, jak koledzy w gimnazjum sobie na głowę zakładali ^^), ale wystarczy brak doświadczenia, nieumiejętne założona gumka, trochę powietrza i bum. No, albo zły rozmiar, gumka się zsunęła i podczas miłosnych uniesień nie zauważyli tego. Moja koleżanka tak została matką- gumka im pękła.
Generalnie uważam, że trzeba mieć "pecha", żeby wpaść zabezpieczając się, ale żadna metoda nie zapewnia 100% zabezpieczenia. Mimo wszystko, bardziej do mnie przemawiają tabletki i Twoje "uświadamianie, że gumki są bezpieczne, bo tak!" by do mnie nie przemówiły. Tym bardziej, że sam jesteś młody i nie masz kilkunastu lat doświadczenia w ich stosowaniu. Postaraj się ją zrozumieć, ona też może mieć rację. Może pomyślcie nad inną metodą, bez sensu, żeby seks był dla niej jedynie stresem.
Co do wpadek. Poczytaj chociażby to forum. Moim zdaniem, w większości przypadków ludzie po prostu się nie zabezpieczali. Pełno tutaj postów osób, które uważają stosunek przerywany za metodę antykoncepcyjną albo dziewczyn, które dwa miesiące sobie "kalendarzyk" prowadziły i później zdziwko. Potem faktycznie jakieś wypadki z gumką (bardziej kwestia nieodpowiedniego obchodzenia się z nią, niż samej gumki). Na końcu hormony- jasne, że organizm to nie komputer i zawsze może mu się poprzestawiać (komputerowi z resztą też
), ale tutaj też zwykle się okazuje, że kobieta pominęła tabletkę (albo kilka) tudzież brała leki, które wchodzą w interakcje z tabsami i post pt. "czy mogę być w ciąży?!".
Wiesz bakalia, ja prowadzilam kalendarzyk przez 6 lat + w czasie pożycia seksualnego korzystałam z testów owulacyjnych, a i tak coś nie wyszło c:
Powiem tak - dziewczyny, chodźcie do lekarza - bo nigdy nie wiadomo co nam jest!
Hmm Moim zdankiem
To normalne ,probowales zamiast panikowac razem z nia to ja wesprzec ..Moja byla tez tak miala ..Potrzebowala duzo rozmow czulosci i przedewszystkim nie zostawiac jej dlugo sama.. Nie mozesz jej zostawiac,..Uwazam ze strach przed wpadka to historia z drugim dnem Pomysl o tym ..Moze boi sie ze nie spelnia twoich oczekiwan
Moze wstydzi sie czegos..
W moim wypadku bylo tak samo ,ale okazalo sie ze bala sie ze ja zostawie..Czula ze tylko ja wykorzystuje chodz kochalem ja bardzpo i nigdy nie chcialem od niej tylko seksu. Dopiero po powaznej rozmowie ktora trwala 3 h wiedziala ze moze mi zaufac..Nie powiem ze zmienilo sie to od razu ale z czasem bylo lepiej ..Nie pod wzgledem czestotliwosci ,lecz jej obawy zniknely..
12 2015-09-13 20:12:11 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-09-13 20:12:52)
Wiesz bakalia, ja prowadzilam kalendarzyk przez 6 lat + w czasie pożycia seksualnego korzystałam z testów owulacyjnych, a i tak coś nie wyszło c:
Powiem tak - dziewczyny, chodźcie do lekarza - bo nigdy nie wiadomo co nam jest!
Tak to bywa, raz się może udać, drugi też, a za trzecim już nie. Sama nie miałabym odwagi i nie zaufałabym "swojemu organizmowi". Przynajmniej na ten moment. No, chociaż słyszałam sporo pozytywnych opinii o tych komputerkach cyklu, ale to już trochę inna liga.
Hmm Moim zdankiem
To normalne ,probowales zamiast panikowac razem z nia to ja wesprzec ..Moja byla tez tak miala ..Potrzebowala duzo rozmow czulosci i przedewszystkim nie zostawiac jej dlugo sama.. Nie mozesz jej zostawiac,.. Uwazam ze strach przed wpadka to historia z drugim dnem Pomysl o tym ..Moze boi sie ze nie spelnia twoich oczekiwan
Moze wstydzi sie czegos..
W moim wypadku bylo tak samo ,ale okazalo sie ze bala sie ze ja zostawie..Czula ze tylko ja wykorzystuje chodz kochalem ja bardzpo i nigdy nie chcialem od niej tylko seksu. Dopiero po powaznej rozmowie ktora trwala 3 h wiedziala ze moze mi zaufac..Nie powiem ze zmienilo sie to od razu ale z czasem bylo lepiej ..Nie pod wzgledem czestotliwosci ,lecz jej obawy zniknely..
Szczerze? Jeżeli w tym momencie nie czuję się gotowa na dziecko, chcę najpierw skończyć studia, znaleźć stabilną pracę, to Twoje "niezostawianie mnie długo samej" nic by nie dało. Z resztą, cokolwiek to oznacza. xD Poza tym, na trolla mi wyglądasz. ![]()
Ja nawet nie zrozumiałam o co mu chodzi z tym "nie zostawianiem jej na długo samej". O co tutaj chodzi? ![]()
wiem że nie mamy doświadczenia jednak zawsze z rozwagą sprawdzamy te gumki, inne metody raczej odpadają, na tabletki się nie zgodzi i jest za młoda na takie coś, próbuje jej mówić że sprawdzamy wszystko, że inne pary kochają się parę razy w tyg i nie wpadają, to jednak ona cały czas ma wpojone przez rodziców i przez przypadek brata że wpadają, chociaż i tak brat nie miał prezerwatywy i wpadł ale jej rodzice nagadali pewnie i teraz się boi.
wiem że nie mamy doświadczenia jednak zawsze z rozwagą sprawdzamy te gumki, inne metody raczej odpadają, na tabletki się nie zgodzi i jest za młoda na takie coś, próbuje jej mówić że sprawdzamy wszystko, że inne pary kochają się parę razy w tyg i nie wpadają, to jednak ona cały czas ma wpojone przez rodziców i przez przypadek brata że wpadają, chociaż i tak brat nie miał prezerwatywy i wpadł ale jej rodzice nagadali pewnie i teraz się boi.
Ty jej "próbujesz mówić", ale ze słuchaniem jej to już gorzej. A ja rozumiem Twoją dziewczynę, ponieważ jestem od niej 5 lat starsza i mnie gumki też nie przekonują. To prawda, myślę, że trzeba mieć pecha, żeby wpaść w ten sposób, ale sama nawet znam takie przypadki. Starasz się jej coś wmówić ze 100 % pewnością, której jednak nie jesteś jej w stanie zagwarantować.
A jakbyś "sprawdził wszystko" i się okazało, że gumka poszła, to co z tego?
Za młoda? Na jakiej podstawie tak uważasz? Aha, na tabletki jest "za młoda", ale na seks to już nie.
Rozumiem, że może z różnych powodów nie chcieć ich przyjmować, ale ten argument do mnie nie trafia. Oczywiście, że lekarz przepisze 18-letniej dziewczynie tabletki.
Może jej nagadali, a może po prostu nie czuje się jeszcze gotowa na seks. Ty nie starasz się zrozumieć, tylko chcesz jej wmówić to, czego tak naprawdę nie wiesz, tylko Ci się "wydaje", bo się gdzieś nasłuchałeś czy w internetach naczytałeś.
Jeśli za wcześnie na dziecko, to może za wcześnie na seks? To, że staje się w pewnym wieku już parą, to nie równa się to z dojrzałością płciową. Oczywiście, że prezerwatywy nie dają 100% zabezpieczenia przed ciążą, żadne zabezpieczenie nie jest na 100%. A dlaczego ludzie wpadają? Bardziej doświadczone pary, małżeństwa nie używają prezerwatyw na co dzień, a raczej naturalną antykoncepcje jak chociażby stosunek przerywany (odradzam w próbowaniu, ponieważ młodzi nie mają wyczucia i to zabezpieczenie by sie nie sprawdziło). Osobiście zawsze doradzam seks dopiero kiedy jesteś w stanie ułożyć sobie sensowny plan B, w którym będziesz, Ty, dziewczyna i WASZE DZIECKO.
kaka228 napisał/a:wiem że nie mamy doświadczenia jednak zawsze z rozwagą sprawdzamy te gumki, inne metody raczej odpadają, na tabletki się nie zgodzi i jest za młoda na takie coś, próbuje jej mówić że sprawdzamy wszystko, że inne pary kochają się parę razy w tyg i nie wpadają, to jednak ona cały czas ma wpojone przez rodziców i przez przypadek brata że wpadają, chociaż i tak brat nie miał prezerwatywy i wpadł ale jej rodzice nagadali pewnie i teraz się boi.
A jakbyś "sprawdził wszystko" i się okazało, że gumka poszła, to co z tego?
wtedy jest tabletka 72h po
Co do tabletek to nie będzię ich brała na pewno, za dużo skutków ubocznych, poza tym jest zbyt nieśmiała pod tym wzgl żeby powiedzieć lekarzowi, że chce tabletki to to odpada na pewno.
Ja wiem, że zawsze istnieje ryzyko wpadki, ale wydaje mi się że moja dziewczyna aż za bardzo się tym martwi.
a tabletka o ktorej mowisz jest obojetna dla zdrowia? jest bardziej szkodliwa dla organizmu niz odpowiednio dobrane tabletki antykoncepcyjne
i wtedy nie bedzie sie wstydzic zeby taka tabletke dostac?
jak dla mnie przystopujcie z seksem skoro tak sie boi
i idzcie do ginekologa dobrac odpowiednią formę antykoncepcji
a tak wogole to tu jest sedno sprawy, mówisz ze jesli by zawiodla antykoncepcja to ja namowisz na tabletke
serio? to po co z nia jestes, daj jej spokoj i tyle
mysle ze twoja postawa ma kluczowe znaczenie jesli chodzi o jej lęki
ona wyczuwa ze nie moglaby na ciebie liczyć
i w razie wpadki zostanie sama
No wlasnie. Może ty sam przyjmij do wiadomości, że wpadki się zdarzają nawet tym uważnym. Nawet na wątku obok jest historia kobiety, która za nic w świecie w drugą ciążę zajść nie chciała. Ze względów zdrowotnych żadne hormonalne terapie nie mogły być u niej stosowane, więc używali prezerwatyw. Nigdy nie pękła ani nic innego podejrzanego się nie wydarzyło, a ona jest w ciąży. Co będzie jak wpadniecie? Jesteś gotowy wziąć odpowiedzialność za dziewczynę i dziecko? Czy uciekniesz jak większość nastolatków? Nie odpowiadaj tylko sam przed sobą się zastanów. Co wtedy.
A dziewczynę powinieneś tak czy siak namówić do ginekologa. Jest już w takim wieku, że pora odwiedzić lekarza ten pierwszy raz. Tym bardziej, że rozpoczęła współżycie. A pigułki to nie tragedia, a na pewno najskuteczniejsza metoda antykoncepcji
Tabletkę 72h po może kupić każdy, więc mogę ja ja kupić . co do tabletek to była u ginekologa ale dlatego że na torbiel i łyka już jakieś hormony Ale na torbiel i nie łyka długo a już mówi że się źle czuje po nich więc jakby miała inne lykac jeszcze dłużej to te skutki uboczne byłyby nie dla niej. Możesz mi podać ten link gdzie kobieta mimo prezerwatywy która się nie zsunela ani nie pękła zaszła w ciążę ?
ma wykryta torbiel jajnika a to nie utrudnia zajśćia w ciążę?
a jakie te hromony bierze? nie tabletki antykoncepcyjne
cos krecisz
najpierw ze wstydzi sie ginekologa teraz mówisz o leczeniu
to jqa to jest?
wstydzi się go spytać o antykoncepcje a nie do niego iść, to juz ma za sobą. Nwm dokładnie coś ma brać i jej zniknie ta torbiel(ale to jest też ponoć lek jak nie może kobieta zajść w ciąże), ale nie czuje się po tych tabletkach dobrze, mówi że ją brzuch boli, że wszystko ją denerwuję.
23 2015-09-14 15:17:40 Ostatnio edytowany przez Nadzieja89 (2015-09-14 15:18:26)
Nie rozumiem wgl nie których odpowiedzi... Skoro chłopak wyraźnie pisze, że nie chcą stosować tabletek, to po co piszecie, żeby to zrobili?. Ja sama nie mam zaufania do żadnej formy antykoncepcyjnej, mimo to używamy prezerwatyw od dawna staram się obserwować swój organizm, śluz itp a tabletek nie wezmę bynajmniej póki co na pewno. Nie będę się jakimś świństwem faszerowała, one także nie zagwarantują, że nie zajdę w ciąże.
Rozmawiaj dużo ze swoją dziewczyną, budujcie zaufanie bo to w związku najważniejsze. Niech Ona wie, że może na Ciebie liczyć w każdej chwili i gdyby kiedyś okazało się, że jest w ciąży to jej nie zostawisz.
. Może także, poczekajcie jeszcze z seksem, nic Was nie ominie... Ja także początkowo bardzo panikowałam a po seksie, pierwsza myśl czy nie jestem w ciąży. Teraz zaufałam swojemu partnerowi w stu procentach i panika moja minęła. Dajcie sobie sobie czas...
24 2015-09-14 16:01:04 Ostatnio edytowany przez kaka228 (2015-09-14 16:02:35)
no właśnie nie wiem co te tabletki i tabletki ciągle, może i jest to skuteczniejsze, ale na pewno nie zdrowsze dla niej i na pewno to odpada bo ona ich nie chce. Czego prezerwatywy są takie beee? Czy obserwowanie ich czy nie ma po dziury i umiejętne zakładanie i sprawdzanie czy się nie zsuneła nie zagwarantuje bezpieczeństwa na tyle pewnego że wpadka jest strasznie ale to strasznie mało prawdopodobna? Dodatkowo staram się wychodzić wcześniej, choć nie zawsze to sie udaje.
ps. co do odejścia to nie odejdę od niej na pewno, no ale mimo wszystko to słaba sytuacja bo jesteśmy na takim etapie życia że dziecko w tej chwili to byłoby totalnie coś nie na miejscu
25 2015-09-14 17:24:04 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-09-14 17:27:56)
wiem że nie mamy doświadczenia jednak zawsze z rozwagą sprawdzamy te gumki, inne metody raczej odpadają, na tabletki się nie zgodzi i jest za młoda na takie coś, próbuje jej mówić że sprawdzamy wszystko, że inne pary kochają się parę razy w tyg i nie wpadają, to jednak ona cały czas ma wpojone przez rodziców i przez przypadek brata że wpadają, chociaż i tak brat nie miał prezerwatywy i wpadł ale jej rodzice nagadali pewnie i teraz się boi.
A jakbyś "sprawdził wszystko" i się okazało, że gumka poszła, to co z tego?
wtedy jest tabletka 72h po
Ciekawe, a na to już nie jest "za młoda"? W końcu też tabletka. ![]()
Co do tabletek to nie będzię ich brała na pewno, za dużo skutków ubocznych, poza tym jest zbyt nieśmiała pod tym wzgl żeby powiedzieć lekarzowi, że chce tabletki to to odpada na pewno.
Ja wiem, że zawsze istnieje ryzyko wpadki, ale wydaje mi się że moja dziewczyna aż za bardzo się tym martwi.
Skoro nawet wstydzi się z lekarzem porozmawiać o antykoncepcji, to według mnie nie dorosła do seksu. A gdyby ta gumka zawiodła i ona miała rodzić, to już by się nie "wstydziła"?
Tabletkę 72h po może kupić każdy, więc mogę ja ja kupić .
Padło słowo klucz "kupić". Żeby ją kupić, to najpierw trzeba iść do ginekologa po receptę. Jak miałaby iść po receptę, skoro się wstydzi?
otóż nie trzeba iść do lekarza po recepte, jest tabletka elaone czy jakos tak która jest bez recepty, może i jest droga ale jest.
no właśnie nie wiem co te tabletki i tabletki ciągle, może i jest to skuteczniejsze, ale na pewno nie zdrowsze dla niej i na pewno to odpada bo ona ich nie chce. Czego prezerwatywy są takie beee? Czy obserwowanie ich czy nie ma po dziury i umiejętne zakładanie i sprawdzanie czy się nie zsuneła nie zagwarantuje bezpieczeństwa na tyle pewnego że wpadka jest strasznie ale to strasznie mało prawdopodobna? Dodatkowo staram się wychodzić wcześniej, choć nie zawsze to sie udaje.
ps. co do odejścia to nie odejdę od niej na pewno, no ale mimo wszystko to słaba sytuacja bo jesteśmy na takim etapie życia że dziecko w tej chwili to byłoby totalnie coś nie na miejscu
Prezerwatywa jest nieskuteczna wtedy kiedy pęknie, dobrze zakłada nie ma prawa być uszkodzona. Sama bałam się, że pęknie i też panikowałam... W końcu raz próbowałam ją uszkodzić, by sama zobaczyć czy jest łatwo. I co? nie udało mi się ! Dopiero kiedy przebiłam paznokciem z całej siły. Tabletka 72 po z tego co się orientuję jest dostępna w aptekach bez recepty, wg ustawy. Ja z chłopakiem stosujemy prezerwatywy i nie kończy we mnie. Czasem zdarzyło się bez zabezpieczenia a seks przerywany. Zaraz pewnie ktoś napisze, że mogłam wpaść ale nie bardzo wierze w zapłodnienie bez wytrysku w pochwie. I chce także zobaczyć przykład jak ktoś zaszedł w ciąże mimo nie pękniętej gumki. Też z chłopakiem jesteśmy młodzi, studiujemy, nie pracujemy i ciąża teraz byłaby dużym problemem. Wiem jednak, że nie można dać się zwariować, seks to piękna sprawa. Każdy ma prawo do wyboru antykoncepcji.. Tabletki takie skuteczne? a jak się zapomni wziąć, a jak się choruje, wymiotuje? ![]()
no włąśnie wszystcy tylko tabletki i tabletki a ja się upieram przy prezerwatywie czy jest duża szansa wpaść mimo, że oglądamy czy nie ma dziury i czy sprawdzamy czy sie nie zsuneła i jest dobrze założona?
http://www.netkobiety.pl/t88825.html prosze. Tu link do wątku o wpadce przy gumce.
Wasz problem to problem dotyczący strachu dziewczyny przed wpadką. Piszemy o pigułkach bo wielokrotnie to one dopiero dają dziewczynom pełne poczucie bezpieczeństwa. Prezerwatywa nie daje jej takiego poczucia, mimo że jako metoda antykoncepcji jest wysoce skuteczna.
Ty szukasz sposobu jak przekonać dziewczynę, że nie ma się czego bać. Tylko jak widać logiczne argumenty jej nie przekonują. To tak jakbyś osobie bojącej się pająków tłumaczył, że przecież nie są groźne.
Dziwczyna powinna chyba porozmawiać na temat antykoncepcji z kimś, kto ma na ten temat wiedzę i pewnego rodzaju autorytet. Dla mnie taką osobą jest lekarz, no ale ona się wstydzi......
Przez ten ciągły strach może stracić zupełnie ochotę na zbliżenia.
Autorze Ty w razie wpadki dopuszczasz tabletkę 72h po . Czy twoja partnerka zgadza sie na takie wyjście awaryjne w razie zagrożenia ?? Są osoby które nie biorą pod uwage takiego rozwiązania wiec moze Twoja dziewczyna wlasnie dlatego ma obawy.
Spróbujcie moze cześciej sie kochać z prezerwatywa w jej dni niepłodne a rzadziej w płodne. Ona bedzie sie mniej stresować.
Sama panicznie bałam się ciąży, rozmowy z chłopakiem nie przynosiły skutku. Po seksie robiłam mu awantury, że na pewno jestem w ciąży. Widziałam jak go to boli, bo jest na prawdę odpowiedzialnym, kochającym facetem, kiedy uprawialiśmy seks zawsze starał się mnie uspokoić, nigdy nie spuścił się we mnie i przekonywał mnie, że nie mam się czego bać. Okres spoźnił mi się z nerwów ponad 2 tyg, on nawet przez chwile nie pomyślał, że mogę być w ciąży. Kto mi pomógł ? Nie rozmowa z obcym lekarzem, tylko z mamą. Do dzisiaj się dziwię czemu wcześniej tego nie zrobiłam. Czasem nie doceniamy, że wokół nas są prawdziwe anioły a szukamy pomocy u niesprawdzonych osób.
Co do tabletek antykoncepcyjnych i tabletek PO. To wyłączna sprawa autora tekstu i jego dziewczyny czy je zastosują. Nie wiem ile jeszcze przeczytam wpisów na temat tego, że powinni je brać. Sama w życiu nie wzięłabym tego świństwa. Mało tego chłopak nie chce o tym słyszeć, powiedział, że kiedyś chce mieć śliczne dziecko, bez zmian w moim organizmie. Nie ważne co tu ktoś napisze, znam wiele opinii, że kobiety żałują, że zaczęły je stosować i mimo ich brania także panikują, że są w ciąży.
Może do prezerwatyw dobierzcie jeszcze globułki antykoncepcyjne ( wiem, że mało komfortowe), albo kobiece prezerwatywy? Może Twojej dziewczynie potrzeba dodatkowego zabezpieczenia?
Co do wizyty u ginekologa także namawiam, jeśli uważa, że jest gotowa na seks to ta wizyta powinna odbyć się przed jego rozpoczęciem. Sama poszłam mimo ogromnego stresu i wstydu by się przebadać czy wszystko ze mną jest w porządku, ponieważ sprawa dotyczyła także mojego chłopaka.
32 2015-09-15 17:09:26 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-09-15 17:10:42)
otóż nie trzeba iść do lekarza po recepte, jest tabletka elaone czy jakos tak która jest bez recepty, może i jest droga ale jest.
Otóż pisałeś o tabletce 72h i otóż, aby ją kupić należy mieć receptę Bez recepty są "dzień po". Z resztą, skoro na tabsy jest "za młoda", to na nią rozumiem, że też.
Postaraj się ją zrozumieć, a nie usilnie przekonywać do swoich "racji", które jednak mają swoje mankamenty.
Tabletki takie skuteczne? a jak się zapomni wziąć, a jak się choruje, wymiotuje? wink
Zapomnieć? Stosuję ponad rok i nigdy nie zapomniałam- mam alarm w telefonie ustawiony. Choroba? Jedynie, jeśli bierzesz antybiotyki, to przez tydzień trzeba uważać. Wymioty? Jest napisane, co robi się w takim przypadku. Jeśli wymioty wystąpiły w ciągu 4-ech godzin od przyjęcia tabletki, to bierze się kolejną. Takiego faktu chyba trudno przegapić.
Nie wiem ile jeszcze przeczytam wpisów na temat tego, że powinni je brać. Sama w życiu nie wzięłabym tego świństwa. Mało tego chłopak nie chce o tym słyszeć, powiedział, że kiedyś chce mieć śliczne dziecko, bez zmian w moim organizmie
Prosta sprawa- to ich nie bierz. Post w stylu "obce DNA z pomidorów GMO wszczepi się w moje DNA". Rozumiem, że od tabletek brzydkie się rodzą. xD
kaka228 napisał/a:otóż nie trzeba iść do lekarza po recepte, jest tabletka elaone czy jakos tak która jest bez recepty, może i jest droga ale jest.
Otóż pisałeś o tabletce 72h i otóż, aby ją kupić należy mieć receptę Bez recepty są "dzień po". Z resztą, skoro na tabsy jest "za młoda", to na nią rozumiem, że też.
Postaraj się ją zrozumieć, a nie usilnie przekonywać do swoich "racji", które jednak mają swoje mankamenty.
Nadzieja89 napisał/a:Tabletki takie skuteczne? a jak się zapomni wziąć, a jak się choruje, wymiotuje? wink
Zapomnieć? Stosuję ponad rok i nigdy nie zapomniałam- mam alarm w telefonie ustawiony. Choroba? Jedynie, jeśli bierzesz antybiotyki, to przez tydzień trzeba uważać. Wymioty? Jest napisane, co robi się w takim przypadku. Jeśli wymioty wystąpiły w ciągu 4-ech godzin od przyjęcia tabletki, to bierze się kolejną. Takiego faktu chyba trudno przegapić.
Nie wiem ile jeszcze przeczytam wpisów na temat tego, że powinni je brać. Sama w życiu nie wzięłabym tego świństwa. Mało tego chłopak nie chce o tym słyszeć, powiedział, że kiedyś chce mieć śliczne dziecko, bez zmian w moim organizmie
Prosta sprawa- to ich nie bierz. Post w stylu "obce DNA z pomidorów GMO wszczepi się w moje DNA". Rozumiem, że od tabletek brzydkie się rodzą. xD
Oczywiście jak się domyślałam moje słowa zostały źle odebrane
. Nie chcę i nie stosuję to prawda. A z dziećmi chodziło mi bardziej, że nie chce mieć kiedyś problemów z zajściem w ciąże i spustoszeń w organizmie. Kończę już wywody w tym wątku, swoje zdanie wyraziłam, Widać inni zapominają o czym jest ten temat. Mam nadzieję, że autor poradzi sobie ze swoją partnerką, bez konieczności brania leków. Pozdrawiam.