Witam wszystkie mamy
chciałabym prosić któraś z mam o pomoc
jestem całkiem zielona w tym temacie, jakie jedzonko i przede wszystkim w jakich ilościach podaje sie po 4 miesiacu?;) jakby któraś mama miała czas i przedstawiła swój jadłospis dla niemowlaka
z gory dziękuje ![]()
Podobne tematy
Madziunia, mam nadzieję, że dziewczyny znajdą czas, bo ja też jestem ciekawa.... ![]()
zacznij od małych ilości jabłka,marchewki.
Witam wszystkie mamy
chciałabym prosić któraś z mam o pomoc
jestem całkiem zielona w tym temacie, jakie jedzonko i przede wszystkim w jakich ilościach podaje sie po 4 miesiacu?;) jakby któraś mama miała czas i przedstawiła swój jadłospis dla niemowlaka
z gory dziękuje
Madziunia, ja zaczynałam od gotowane marchewki, gotowałam a potem blenderem robiłam papkę, na początku podaje się po jednym warzywie /owocu, jak wszystko jest ok to później można mieszać i łączyć, ja najpierw podałam sama marchewkę a później po kilku dniach dodawalam do marchewki kilka ziaren ryżu, tylko pamiętaj żeby nie przesadzić ani z marchwia ani z ryżem, bo mogą działać zapierajaco. Polecam ci zarejestrowanie się na stronie hippa lub bobovity, będziesz dostawała darmowe poradniki odnośnie żywienia malucha... Osobiście bardziej polecam hippa
no a także możesz "poszperać" w necie i tam poczytać pierwsze "dorosle" przepisy na obiadki
Z chęcią bym Ci podała jadłospis mojego synka z wieku 4 m ale szczerze mówiąc ja dietę zaczęłam rozszerzać nieco wcześniej (zalecenie lekarza), no i nie pamiętam dokładnie od czego zaczynałam
napewno była to marchew... A i nie wiem czy ty wiesz ze od 4mz zaczyna się podawać gluten.
Hej, my jesteśmy po 4 miesiącu i też testujemy. Odpukać, nie pojawiły się żadne problemy a nie skupiam się na jednym tylko daję jak leci. Zaczęliśmy od marchewki, marchewka z jabłkiem, marchewka z bananem itd. Polecam książkę U malucha na talerzu, tam są gotowe przepisy na każdy miesiąc. Proste, łatwe, napisane przez Polkę więc dostosowane do naszych realiów.
Jeśli chodzi o posiłki to jednak bazujemy na słoiczkach i wyciskanych tubkach. Po pierwsze nie mam kiedy gotować a po drugie to żeby gotować dziecku trzeba mieć dostęp do niepryskanych warzyw i później zdrowego, bez antybiotyków mięsa. Jedzenie w słoiczkach jest na pewno odpowiednie, bez chemii dlatego też wolę słoiczki. Ostatnio kupiliśmy hurtowo w Rossmanie bo była promocja
. Polecam też te tubki owocowe z Biedronki. Moje chłopaki uwielbiają banana a z Hippa deser z biszkoptem.
Aniu Franiu !!! - martwiłyśmy się o Ciebie na majówkach
jak mogłaś odejść bez pożegnania? ;( na szczęście wszystko u Ciebie w porządku a to najważniejsze
pozdrawiam i ściskam gorąco ![]()
Emmy
miałam starcie z jedną z forumowiczek, która się mnie czepiała i tak się wkurzyłam, że rzuciłam forum i nie zaglądałam wcale żeby nie dawać jej powodu do denerwowania mnie i obrażania.
U nas wszystko ok. ![]()
8 2015-09-09 17:41:05 Ostatnio edytowany przez justyna1234 (2015-09-09 17:45:06)
Emmy
miałam starcie z jedną z forumowiczek, która się mnie czepiała i tak się wkurzyłam, że rzuciłam forum i nie zaglądałam wcale żeby nie dawać jej powodu do denerwowania mnie i obrażania.
U nas wszystko ok.
Zapomniałaś też dodać, że groziłaś jej pobiciem, opluciem i kilkoma innymi zachowaniami charakterystycznymi dla każdej kobiety z klasą.
Proponuję ostrożność we wprowadzaniu pokarmów - najpierw po kilka dni każda rzecz, a wysokie alergeny w naprawdę małych ilościach. Uczulenie nie występuje praktycznie nigdy przy pierwszym podaniu, bo układ immunologiczny dopiero się uczy, więc trzeba zachować ostrożność. Lidl ma mnóstwo produktów bio, w większych miastach są też od tego sklepy, więc można też dzieciom gotować
Ale na początek faktycznie słoiczki są znacznie wygodniejsze.
Niewiarygone
. To znowu zaczyna się czepiać, mieć zaburzenia pamięci i urojenia. Jak duży problem trzeba mieć z sobą żeby tak się kogoś czepiać, gdy ten ktoś traktuje Cię jak powietrze. Nesamowity przypadek dla specjalistów.
Zapomniałam dodać, że zaczęliśmy od dodania odrobiny kleiku ryżowego do mleka raz dziennie.
dziewczyny, po co się kłócić ???
a co do glutenu - jak go wprowadzać???
Ta dziewczyna się mnie czepia. Nawet jak już mnie nie było to robiła uwagi pod mim adresem. Koleżanka działała na forum i mi mówiła. Nie wiem o co jej chodzi. Ona mnie interesuje tyle co zeszłoroczny śnieg. Nawet ie pamiętam czy padał
.
Zasadniczo glutenu jeszcze nie wprowadzałam ale jeden z deserków, który dałam chłopakom - z biszkoptem - ma trochę glutenu. Ja idę za przykazaniami książki, o której wspominałam. Każdy miesiąc ma rozpiskę co można. Myślę że skoro słoiczki coś zawierają to chyba można. Przecież jacyś specjaliści to opracowali.
Dziękuje dziewczyny;) poczytałam troche w internecie i jestem troche mądrzejsza
jeszcze mam czas moja Laura skończyła dopiero 2 miesiące a piszą ze od skończonych 4 należy zacząć ![]()
Tak, dopiero po 4 miesiącu jak jest karmiona butelką a jak naturalnie to po 5.
,,Gdy karmisz piersią, w piątym miesiącu życia dziecka możesz podawać pierwsze przeciery owocowe i warzywne oraz zupkę jarzynową w ilości 100 ml jeden raz dziennie. Do zupki dodawaj 2-3 g produktu glutenowego, np. około półtorej łyżki stołowej kaszki ryżowo-pszennej lub kaszki manny''
taki opis nalazłam w internecie.... tzn., że mam rozrobić kaszkę i jedną łyżkę tej kaszki wymieszać np. z przecierem jabłkowym ze słoiczka? dobrze rozumiem??? zielona jestem w tym temacie...
Z tego opisu tak wynika. Poczytałam też książkę o żywieniu i tam piszą żeby dodawać do zupki najpierw 2 - 3 gramy od 6 miesiąca i zwiększyć w 8 do 6 gram na 100 ml płynu.
U nas tydzień przed ukończeniem 4 miesięcy synek dostał pierwszą marchewkę. I marchewką przez jakieś 3 kolejne razy była podawana, potem jabłko, ziemniak, dynia, brokuł i już wtedy mieszalam produkty. Najpierw najlepiej podawać warzywa bo mniej słodkie. Czasem mały uparciuch jak się nauczy jeść słodkie jabłka to później jest problem. Znam mamę co cukru troszkę do rosołu sypala bo łobuz jeść inaczej nie chciał. Ja większość rzeczy robiłam małemu sama. Wyjątek stanowiło jablko gdy problem z kupka się pojawił. Tu pediatra poleciła by dawać słoiczek. Gluten masz w kaszkach z glutenem, biszkoptach i ciasteczkach które możesz rozpuścić z odrobiną soku/ wody/ mleka.
Dodam że karmilismy się piersią a mimo to wcześniej zaczęłam podawać dorosłe jedzonko. Nigdy też jakiś ściśle się nie trzymałam wytycznych żywienia niemowląt.
Rosół z cukrem
dobre
.
Gluten jest w kaszy mannej, ja dodawalam odrobinę do marchewki (papki), a później do zupek które gotowała małemu, Gluten jest również w obiadkach i deserkach w sloiczkach, wiem ze napewno jest w deserkach hippa po 4mz, w kaszka, tych nanwode/mleko, ale nie w każdej, są także produkty bezglutenowe. Musisz czytać etykiety obiadkow i deserów, jeśli produkt jest bezglutenowy to pisze. Ja w sumie więcej podawalam obiadów ze słoiczków, chociażby ze względu na brak dostępu do sprawdzonych, niepryskanych warzyw.
Jak miło mi, że poświęcono dwa posty na pisanie jaka jestem mało ważna i nie istnieję. Strasznie dużo miejsca zajmuje nieistnienie.
Gluten można wprowadzać w kaszy mannie, takiej zwykłej, dla dorosłych, ale w małych ilościach. Emmy, dobrze rozumiesz - taką kaszkę możesz dodać np. do jabłuszka, albo po prostu dać na łyżeczce samą, tego nie ma tak dużo. Ale jak ją zmieszasz ze startymi owocami czy warzywami, to się bardziej treściwe robi.
Hej. Moj maluszek ma 4 i pol miesiaca. Nie dawno zaczelam wprowadzac nowe posilki i nie robie ich tylko kupuje w sloiczkach, kosztuja nie duzo i majemu malemu bardzo smakuja. Na poczatku dostal tylko aby posmakowac ale teraz juz je 80g np obiadku i deserku. I jak narazie jest ok, Juz na 2 dzien zaczelam dawac wieksze ilosci na obiadek i wyeliminowalam jedna karmienie mlekiem. Eh czy moze cos sie stac? Mam nadzieje ze nie. Je wszystko co mu dam. Mam nadzieje ze wyjdzie po jakim czasie uczulenie.....
Madziu, moje chłopaki też mają 4,5 miesiaca
. Robimy tak samo. Najpierw samodzielne rodzaje posiłku a teraz różne razem - słoiczki i wyciskane tubki. Na razie nie rezygnujemy z porcji mleka bo oni tak sobie jedzą. Kiedyś było lepiej.
A tez jedza juz wieksze ilosci?
Tak, jak mają ochotę to dostają. Mają słoiczek na pół albo saszetke wyciskania. Ile chcą tyle jedzą.