Witam
. Może w internecie jest mnóstwo poradników, tematów, postów i jeszcze więcej rzeczy na ten temat, ale zazwyczaj większość uogólnia zagadnienie i nie każdy może się do nich zastosować. Do tego zdaję sobie sprawę, iż to forum dla użytkowników płci pięknej, ale gdzie szukać odpowiedzi jak nie w takim miejscu. Do rzeczy.
Od kilku dni uczęszczam do nowej szkoły, i jest to szkoła typowo dla facetów - na 95 osób na profilu jest 9 dziewczyn, z czego wszystkie w innej klasie. Mam 16 lat, a to wiek w którym właśnie zaczyna się interesować takimi sprawami (jeśli nie wcześniej). Ogólnie mówiąc o mnie - jestem dość wysokim, szczupłym jeśli nie chudym, niezbyt umięśnionym zaznaczę blondynem (aczkolwiek nad ostatnim zamierzam popracować ;P), z w sumie normalnym charakterem i poczuciem humoru, poza faktem, iż brakuje mi pewności siebie, do tego jestem raczej introwertycznej natury. Jedna z tych 9 dziewczyn to piękna, niewysoka, zgrabna blondynka, z obserwacji dość śmiała i towarzyska (większość czasu spędza z koleżanką, ale często rozmawia z innymi osobami z klasy, głównie chłopakami). Chciałbym wykorzystać początek w nowej szkole - musi być tak samo trochę zagubiona jak ja, więc zawsze jest jakiś temat aby porozmawiać, nowa szkoła itp. Do tego nie chciałbym czekać, przy tak wielkiej ilości samców alfa nie sposób żeby za jakiś czas kogoś znalazła. Niestety, nie mam ŻADNEGO doświadczenia w sprawach uwodzenia, podrywu, ba, mam problem aby zagadać do byle jakiej dziewczyny, a co dopiero do tej, która mi się podoba. Mam motywację aby zagadać, jeśli tego nie zrobię chyba do końca mojego pobytu w szkole sobie nie wybaczę. Ale - stres, brak pewności siebie, warunki otoczenia (mam takiego jednego kolegę, razem z paroma innymi tworzymy dosyć zgraną paczkę, ale każdy ,,przypał" to niestety powód do żartów) po prostu mnie zjedzą. Jeśli zagadam do niej i dostanę kosza, spalę się na resztę technikum, do tego będę ją bardzo często widywał, może z innym chłopakiem (jestem dość wrażliwy).
Trochę się rozpisałem, ale jak już proszę o pomoc to dokładnie przedstawiam istotę problemu. Moje pytanie brzmi, jak zagadać, aby od razu nie zostać odepchniętym, tak jak wspominałem nie jestem żadnym ,,boskim Alvaro" ani macho, jak zacząć i o czym z nią rozmawiać, jak powinienem się prezentować, jaką postawę zachowywać itp. Zależy mi na poradzie, gdyż cały czas o tym (i o niej) rozmyślam i z minuty na minutę coraz bardziej się załamuję.