Moim kompleksem są rozstępy.Mam je na brzuchu i ogólnie czuję się przez to nieatrakcyjna.Być może mój problem wziął się z tego,że kiedyś był program o nazwie"Na każdy temat" i tam mężczyżni wypowiedzieli się,że brzydzą się kobietami,które mają rozstępy!!! Nigdy nie spodziewałam się,że ten problem dotknie wlaśnie mnie
I oto pojawia się moje pytanie,czy mężczyżni rzeczywiście brzydzą się kobietami,które mają niestety rozstępy???? Proszę o szczere odpowiedzi,nawet te najbardziej bolesne,chcę znać prawdę,bo niestety to jest mój kompleks,przez który wstydzę się własnego ciała i czuję się mało atrakcyjna.
Proszę o odpowiedż również kobietki,może któraś z was była w podobnej sytuacji??????
Czyżby nie było chętnych by się na ten temat wypowiedzieć ![]()
1 2009-12-13 01:38:42 Ostatnio edytowany przez Agatka (2009-12-13 18:37:54)
Podobne tematy
Powiem Ci tak - ja też mam rozstępy i to całkiem sporo, ale mojemu mężczyźnie jakoś nie przeszkadzają. A ja też traktuję je tak, jakby ich nie było. Grunt to się nie przejmować.
U mnie też są rozstępy, bo kiedyś byłam bardzo szczupła a potem mi się całkiem sporo przytyło, ale szczerze mówiąc to one mi tak bardzo nie przeszkadzają. Moze dlatego, że są takie jasne i nie jest ich dużo. Ale widzialam w jakimś programie panie, któe mają okropne, czerwone lub czerwono-fioletowe rozstępy i to jest naprawdę wielka tragedia, bo same te panie źle się z tym czują, a co dopiero podobac się mężczyznom. Ale ja myślę, zę skoro mężczyzna kocha to nie przeszkadzają mu nasze niedoskonałości ![]()
Właśnie - takie rzeczy jak rozstępy, cellulit, fałdki i inne rzeczy, na które my, kobiety, narzekamy, mogą być tak wielką przeszkodą tylko dla faceta, któremu nie zależy na niczym poza naszym ciałem i seksem. Jeśli mówimy o facecie, który nas kocha i chce dzielić z nami życie, rozstępy to tylko mała niedoskonałość, na którą można przymknąć oko - przecież każdy z nas jest mniej lub bardziej niedoskonały i gdybyśmy nie przymykali oka na niektóre rzeczy, nie bylibyśmy w stanie się sobie (zarówno samym, jak i nawzajem) podobać.
Drugą sprawą jest to, że każdy facet jest inny - są tacy, którzy są bardzo, powiedzmy, restrykcyjni w kwestii wyglądu ich potencjalnej partnerki życiowej i np. zarzekają się, że byliby w stanie związać się tylko ze szczuplutką kobietą o biuście 70D, nogach do samej ziemi i gładziutkiej skórze, a innemu nie będzie przeszkadzało - a nawet może się bardziej podobać - kilka dodatkowych kilogramów, mniejszy biust, cellulit (podobno większość facetów nie wie co to jest cellulit i go nie widzi, serio!
) czy rozstępy.
Ja wypowiem się jako facet
Rozstępy, cellulit itp. to mocno naciągany problem. Wielu z nas tego zwyczajnie nie widzi. Mi to nie przeszkadza, tym bardziej nie obrzydza. Takie fioletowe rzeczywiście są widoczne, ale nie jest to koniec świata ![]()
Ja tez mam rozstępny po bokach brzucha. Byłam w ciąży i sporo przytyłam. Popękałam praktycznie pod koniec ciąży mimo, że od momentu kiedy dowiedzialam się o niej smarowałam specjalnymi kremami. Najgorsze było to, że były szerokie. Szczerze mówiąc teraz wcale sie nimi nie przejmuje. Myslę sobie, ze nie jestem jedna jedyna z tym problemem i nie sądzę żeby dało się im zapobiec. Taka nasza uroda. Mąż mnie akceptuje i prawdę mówiąc wcale ich nie zauważa i to mi pomaga.
Mojemu ukochanemu moje rozstępy też nie przeszkadzają. Początkowo nie chciałam mu ich pokazywać ale uparł się i wyoglądał je z każdej strony, wycałował i powiedział, że kocha mnie czy z nimi, czy bez ![]()
Nie masz się co martwić na zapas. Przecież to nie rozstępy czy cellulit jest najważniejszy.
Dokładnie.
Ostatnio oglądałam program o aktorkach, tancerkach które wyglądają tak pięknie, są zgrabne, ładne, ale cellulit też mają. Takze idealow chyba nie ma.
Pomyśl sobie, że niektóre osoby chciały by mieć takie problemy jak rozstępy czy cellulit, ale niestety mają znacznie wieksze i poważniejsze. Przecież cellulit i rozstępy to nie choroba!
Znam takich gości co się krzywią, robią "bleee" i od tego uzależniają "ocenę" kobiety ale umówmy się, że na takich szkoda czasu
A dla mnie liczą się inne rzeczy ![]()
Dokładnie tak, jeśli spotkasz mężczyznę, który będzie wytykał palcem Twoje "usterki" to możesz powiedzieć mu "NIE". Nie chodzi o to, żebyś stawała się ideałem swojego mężczyzny (,,zrób tak, masz to, nie masz tego"), Ty tym ideałem musisz już być, od samego początku...z rozstępami, cellulitem, krzywymi zębami, wypadającymi włosami etc ![]()
11 2009-12-21 23:59:53 Ostatnio edytowany przez MalinowaMamba (2009-12-22 01:12:14)
mężczyznom to raczej nie przeszkadza jeśli to w ogóle widzą...
eee tam ja mam rozstępy i nie za bardzo sie tym przejmuję, tylko ze ja mam w okolicach pupy i posladkow, czyli w bardziej widocznych miejscach zwłaszcza latem. jak bedziesz stosowała balsamy głeboko nawilzajace to bedzie dobrze. skora bedzie bardziej jedrna i nie bedą pojawiać się nowe. starych do konca nie da się pozbyć słyszałam ze opalenizna je trochę zakrywa,ale nie polecam korzystania z solarium, lepiej kupic sobie balsam nawilzajaco opalający dwa efekty w jednym:P
p.s. i wcale nie jestem nie atrakcyjna z tego powodu , faceci i tak mnie podrywaja ![]()
ba i do tego mam cellulit z którym walcze
pozdrawiam ![]()
Roztępy to nie konieć świata jak ktoś napisał wcześniej ....ma racje -to nie koniec swiata
!!! sama mam ich sporo po ciązy ale jakoś niezwracam na nie uwagi
Najważniejsze to akceptować siebie taką jaką się jest ![]()
zgadzam się z MalinowaMamba !
Mężczyźni nie dostrzegają takich rzeczy ! Dlatego nie powinnaś się tym przejmować , ani pokazywać swojemu facetowi swoich niedoskonałości !
Mężczyzna widząc nagą kobietę na pewno nie widzi żadnych rozstępów ! : )))
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi,dawno nie bylo mnie na forum i nawet nie sądziłam,że będzie taki odzew z waszej strony.Trochę mi ulżyło,ale...nadal nurtuje mnie pytanie...jak zaakceptują moje niedoskonałości inni skoro nie potrafię zaakceptować siebie i swojego ciała sama ![]()
pierwsze musisz siebie zaakceptowac to fakt. a dopoki tego nie zrobisz to zeby Ci sie przy facecie nie wyrwalo cos o tych nie doskonalosciach. kazdy z nas by cos pozmienial w "opakowaniu" jaki ma. ale czy to jest powod zeby zycie przelecialo na mysleniu o tym?
Moja sytuacja jest trudna,rozstałam się z mężem jakieś trzy miesiące temu,powodem była zdrada mojego męża,kazałam mu się wyprowadzić.Przez tą całą zaistniałą sytuację czuję się nieatrakcyjna i wydaje mi się,że już nigdy nie przełamię pewnych barier w stosunku do innego faceta,krótko mówiąc popadłam w ogromne kompleksy związane z moim ciałem.Nie należę do osób otyłych ważę zaledwie 50 kilo,ale..po urodzeniu dzieci zostały mi straszne rozstępy i wiotki brzuch co było tego przyczyną hmmm w ciąży nabrałam na siebie ponad 20 kilo,a póżniej bardzo szybko się tych kilogramów pozbyłam i tu właśnie pojawił się mój problem,te koszmarne rozstępy i obwisła nieatrakcyjna skóra na brzuchu,z którą jak sądzę już się nic nie da zrobić ![]()
nie jest łatwo zaakceptować samą siebie to fakt przechodziłam przez to ....ale po pewnym czasie mi się udało trawło to dość długo zanim odnalazłam się w nowej JA . Najważniejsze to iść przed siebie z poniesiona głowa i nie odwracać sie nawet na chwilę zostaw przeszłośc za soba nie jest to pewnie tak łatwo w praktyce bo są dzieci jak piszesz ale właśnie ze względu na nie powinnaś cieszyć sie soba i swoim życiem ...wszystko napewno sie ułoży a Ty zrozumiesz że rozstępy to tak naprawdę "mały pikuś ":) Życzę dużo szczęścia ![]()
ciekawe jak sie szybko pozbylas 20 kilo hmm nic nie jadlas czy co ?
co by tu Ci poradzic... mysle ze by pomoglo jakbys sie zaopatrzyla w szorstka gabke do masażu i codziennie przy prysznicu masowac cale cialo do czerwonosci. pozniej wcierac kosmetyk ujedrniajacy (nie z najwyzszej polki). jesli bedziesz wytrwala na pewno stan Twojej skory sie poprawi. warto bys zaczela cwiczyc na brzuch a6w jest dobre (znajdziesz w necie).
Co do stanu psychicznego- dostalas porzadnego kopa- wspolczuje! ale to nie oznacza bys przez reszte zycia chodzila skulona.
Pozdrawiam mocno, pisz jak Ci idzie ![]()
oj,co ja nacudowalam ze swoimi rozstepami i cellulitem!
ale w koncu machnelam na to reka bo (jestem w czwartym zwiazku obecnie) zaden facet nigdy nie zwrocic na to uwagi,podobalam sie taka jaka jestem wiec przestalam sie katowac
Ja też mam rozstępy, od urodzenia dziecka (10lat)mam na brzuchu i udach. Nie trzeba się tego wstydzić, tylko zaakeptować. Partnerowi napewno nie będą przeszkadzać rozstępy.
Rozstępy?
A co to jest? :-))))
MI nigdy nie przeszkadzały.
"Coraz częstszym problemem spotykającym kobiety są rozstępy. Ta niedoskonałość może nas dotknąć w każdym wieku. Błędnym jest myślenie, iż tylko ciąża może ich przysporzyć. Dolegliwość ta jest dla kobiet dosyć sporym problemem, gdyż pozbawia je pewności siebie oraz dobrego samopoczucia. Zamiast cieszyć się swoim ciałem, brzydzą się go. Często skutkuje to depresją bądź obniżeniem poczucia swojej wartości. No i jak się przełamać i pokazać swoje ciało mężczyźnie?...."-to jest część artykułu znalezionego w necie,właśnie ten problem jest dla mnie najgorszy.Sama świadomość,że te rozstępy są paraliżują mnie przed tym by pokazać się nago ![]()
Najważniejsze, żeby kobieta akceptowała własne ciało. Bywa trudne, ale łatwiejsze niż pozbycie się rozstępów
A mężczyznom bardziej podoba się pewna siebie niewiasta z rozstępami niż perfekcyjne ciałko chowające się pod kołdrą bo niziutka samoocena nie pozwala ciałku spod tej kołdry wyleźć. Osobiście rozstępów nie mam ale idealnej figury też nie, ale nie zauważyłam, żeby jakikolwiek facet zmykał na mój widok, nawet ci, którzy deklarują, że kobieta nie powinna nosić rozmiaru większego od S...
Moja przyjaciółka jest za to dokładnie pokryta rozstępami i jakoś na brak wielbicieli nie narzeka ![]()
Zawsze uważałam że trzeba dbać o ciało ale ciało nie może być pieczęcią związku ani jakichkolwiek relacji między ludźmi:)
Zawsze uważałam że trzeba dbać o ciało ale ciało nie może być pieczęcią związku ani jakichkolwiek relacji między ludźmi:)
Ja też tak sądzę,ale...jak się wyzbyć tego ze swojej podświadomości???
Posty przeniesione z tematu: Kompleksy z powodu rozstepow po porodzie.
Zedytowałam post angies, ponieważ naruszał regulamin
Witam
#,5 roku temu urodzilam slicznego zdrowego synka, niestety po porodzie zostaly na brzuchu po bokach spore rozstepu, krepuje sie pojsc z rodzina na basen, zalozyc koronkowa bluzke w lecie, czy mozna cos z tym zrobic, moze chociaz aby nie byly tak bardzo widoczne, moze solarium, cokolwiek ??
Rozstępy to blizny. Możesz próbować maści, ale nie wiem czy po takim czasie będą skuteczne. Ja mam na biodrach rozstępy od tego, że za szybko rosłam. Już po prostu pogodziłam się z tym, że taka moja uroda. Nie przejmuję się jeśli czasem są widoczne latem.
Może popytaj też dermatologa?
Na rozstępy możesz używać balsamów maści, i starać sie odżywiac tak by pozytywnie wpływać na skórę, ważne by dbac o sylwetkę, bo wtedy nie patrzy się na mankamenty...
a po za tym, rozstępy po porodzie to normalna rzecz, powinnaś być dumna z tego że masz dziecko a rozstępy uznać jako nieodłączny ślad twojej przeszłości, nie warto sie krępować tym...
Gorzej maja kobiety które maja rozstępy i bez rodzenia, ja mam rozstępy na biuście głównie z powodu jego wielkości i ciągłego wahania ułożenia, bez stanika jest nisko w staniku wysoko i to tak niszczy skórę
nie przejmuj się... każda kobieta jest piękna taka jak jest
proppnuje krem z avonu na rozstepy
mi pomogl...
wlasnie mialam na piersiach i biodrach , byly strasznie wielkie i glebokie.
tylko trzeba regularnie uzywac tego kremudwa razy dziennie:)
mi zniknely po pol roku okolo
patitek napisał/a:proppnuje krem z avonu na rozstepy
mi pomogl...
wlasnie mialam na piersiach i biodrach , byly strasznie wielkie i glebokie.
tylko trzeba regularnie uzywac tego kremudwa razy dziennie:)
mi zniknely po pol roku okolopatitek,tylko nie mów mi,ze znikły ci całkowicie,bo to raczej nierealne.Ja też mam rozstępy,które są moim koszmarem,alejuż stosowałam różne preparaty by się ich pozbyć,ale to raczej niemożliwe.Owszem mogą się zmniejszyć i trochę spłycić,ale nadal są niestety
Ja mogę polecić krem Revitol Stretch Mark i powiem, ze naprawdę wiele ich stało się mało widocznych... ma swoją cenę ale jest też skuteczny.
Na brzuchu po bokach rostępy po ciąży to norma...
Rozstępy... ahh znam dobrze ten problem ale wiecie co ? Mam to gdzieś
Mam dopiero 22 lata a mam rozstępy na biuście udach a nawet na łydkach bo kiedyś byłam baaaaardzo chuda i wystarczy ,że przytyłam kilka kilo i bach pojawiły sie rozstępy jeszcze kilka razy chudłam i tyłam. W dodatku wiem, że już będą przez całe życie ale mojemu facetowi to nie przeszkadza a wręcz zachęca mnie do noszenia krótkich spódniczek
Często inni nie widzą naszych "usterek" dopóki ich im nie pokażemy dlatego Kasiamruczek1 nie martw się... zawsze są sposoby aby ukryć nasze niedoskonałości i wyeksponować to co mamy najpiękniejsze a wtedy inni będą widzieli przede wszystkim nasze atuty....
Dzięki za słowa otuchy,ale ciężko mi się przełamać ![]()
To chyba już na zawsze zostanie moją zmorą.
30 2011-03-07 03:36:47 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-07 03:40:22)
Mysle, ze rozstepy nie umniejszaja atrakcyjnosci. Sama je mam. Mowi sie nawet, ze faceci nie zauwazaja takich rzeczy - mozliwe. A nawet mozna miec rozstepy , lecz piekne cialo, bo dba sie o nie i wtedy facet tym bardziej nie zauwazy i bedzie to cialo uwazal za piekne mimo rozstepow. Faceci nawet na jedna noc pewnie nie raz maja laske z rozstepami, naprawde to dla nich zbedny detal, wiec jesli kobieta jest zadbana, ladnie wyglada, ma fajne cialo, to dla nich jest piekna, mimo ze ma rozstepy. To tylko my wmawiamy sobie, ze jestesmy brzydkie, ze rozstepy, ale jeden detal nie sprawi, ze jestesmy brzydkie !!
Facet patrzy na calosc, nie takie detale, zapamietajcie panie ![]()
Chociaz co facet to inne gusta, moj lubi takie okraglejsze kjobiety, nawet czasem o dziwo z nadwaga z tego co widze, ja mam nadwage lecz niewielka
Inni sie smieja, ale ja wiem, ze go krece ![]()
Poza tym naprawde rozstepy ma prawie kazda kobieta, nie sklamie chyba jak powiem, ze z 80 % .. chyba ze pomylilam z celluitem , ale jedna i ta sama prawie zmora kobieca ;p
Ja mialam rozstepy juz nawet bedac bardzo szczuplutka dziewczyna, dbajaca wtedy o forme, bo jakos mialam duzo ruchu, to teraz z tym gorzej, rozleniwilam sie hehe, No i stosowalam wtedy nawet kremy, wlasnie ruch. Jakos nie zmniejszyly sie, ale pogodzilam sie. Teraz sama nie zwracam na nie uwagi, jakby ich nie bylo i zycze Wam tego samego, choc wiem, ze to trudne ![]()
Kobietko rozstępy rozstępami, ale na pewno masz w sobie coś co jest piękne!
Oczy,włosy, ruchy,gesty,głos,nogi,charakter.
Jesteśmy tak skonstruowani że wady zawsze i wszędzie widzimy,u innych i w nas samych. Możemy je wymieniac bez liku,znajdziemy je w 3 sekundy. A zalety? z tym ciężej prawda? Ale są! I jest ich mnóstwo.
Kiedy je znajdziesz,pokochasz siebie. A kobieta kochająca siebie jest pewniejsza własnej wartości.
Ja też mam rozstępy,urodziłam 2 dzieci. A lubię siebie taką jaka jestem. Co z tego że one są? Że je widać?
Mam tyle innych cech że tłumia one niedoskonałości ciała.
Znajdz w sobie zalety a na pewno je masz, od razu będzie lepiej ![]()
Oj ja mam przez Cale plecy na wysokosci pasa poprzeczne rozstepy mam je Od szybkiego wzrostu takze od zawsze sa biale I grube, poki sa fioletowe to mozna sie ich pozbyc z takimi to juz ciezka sprawa, ale nie zawracam se tym glowy faceci tez nie, moj kiedys powiedzial strasznie ciasne spodnie nosisz Bo Ci sie poodgniataly na plecach he he co go mialam z bledu wyprowadzac. Jak cos wymysla zeby sie tego latwo pozbyc to sie pozbede ale nie sadze zeby to az tak obrzydzalo facetow, mysle ze ONI nawet zabardzo tego nie widza.
Rozstępy...mój koszmar....mam je na piersiach, na brzuchu, do tego jest z flaczały, i na udach, nie podoba mi się to ale zaakceptowałam to, bo walczyć z nim nie mam już siły.....
rozstępy są i nie wygra się z nimi, pozostaje je zaakceptować. Należy pilnować, aby nie pojawiały się nowe i nauczyć się żyć ze starymi. A poza tym nie ukrywajmy, nie ma kobiet idealnych, każda ma celulit
a większość mężczyzn, dopóki nie powiemy im o tym, nawet nie wie co to celulit i rozstępy
Ja ważyłam przed ciążą 55kg/176cm,przytyłam 50kg!!!tak naprawdę;( mam ogrooomne rozstępy poniewaz szybko zrzuciłam ponad 35kg,faktycznie troche się rozjasniły z biegiem lat,ale są ...zapewniam Cię,że ogarniała mnie panika przed nowym mężczyzną,ale zupełnie niepotrzebie...;)facet,który kocha nawet ich nie zauważa,więc nie masz sie o co martwić,głowa do góry!
ja jestem wysoka i jak dojrzewałam to mi się zrobiły na brzuchu,rozpaczam z tego powodu codziennie dlatego nie oglądam sie w lustrze, mam taka skórę ze jak sie robi zimno alo jak poćwicze to mi się robią;/pomimo tego że smaruje 3 razy dziennie drogimi kremami,czuje się z nimi mało atrakcyjnie i ma to wielki wpływ na moja samocene.
A ja jestem szczupła i też mam trochę na nogach, nawet nie wie skąd i kiedy, bo nie zauważyłam. Dopiero jakiś czas temu się zaczęłam przyglądać. Zapewne po ciąży kiedyś będę mieć więcej, ale nie ma co się martwić na zapas, dopasują się do moich blizn po operacjach i będzie komplet;) Mama zawsze mi powtarzała urodom zupy nie okrasisz i pewnie dlatego nie przejmuje się tym i owym. Pewność siebie nie bierze się z wyglądu zewnętrznego, tak mi się bynajmniej wydaje (takie moje zdanie). Nikt nie jest idealny, bo świat z samymi ideałami byłby nudny. Pozdrawiam;)
A czy kobiety z pieprzykiem na twarzy, małym biustem, waskimi ustami, krótkimi/długimi włosami sa nieatrakcyjne? To jedno z takich pytań właśnie. Kobieta jest atrakcyjna na tyle na ile się dobrze czuje we własnym ciele. Z reszta mankamenty urody można przecież zamaskować, poprzez dobranie stroju, kosmetyków itp i nie mówię tu wyłacznie o rozstępach. Ja również je mam, na brzuchu właśnie, udało mi się je zminimalizować, z powrotem czuję pewna siebie, mam zamiar w te wakacje nawet zaopatrzyć się w dwuczęściowy kostium.
39 2011-03-28 19:26:54 Ostatnio edytowany przez kameleon (2011-03-28 19:58:15)
Jak każda kobieta - też mam rozstępy
- nie znam takiej która by nie miała.
Mój mężczyzna dopóki mu nie pokazałam co to, to nie wiedział
, a teraz nazywa mnie tygryskiem ![]()
Moim zdaniem - jeśli mężczyzna nie będzie z Tobą, bo brzydzi się Twoich rozstępów to znaczy, że nie jest Ciebie wart. Jakbym była kobietą, która ich nie ma, nie chciałabym być z taki mężczyzną...
Ojtam, rozstępy
Też mam, głupio mi było przed facetem z początku, ale kiedy podzieliłam się moimi obawami, z niedowierzaniem zapytał "Ale uważasz, że ja Cię kochać przestanę przez coś tak głupiego? Ja mam blizny na nodze, rzucisz mnie z tego powodu?" A kiedy je zauważył, jak się błyszczały, rzucił żartem "Wiesz, jaki właśnie odkryłem ich pozytywny aspekt? Nocą, w plenerze przynajmniej trafię, gdzie trzeba, mam zaznaczone kontury
" .
Tak więc głowa do góry, rozstępy to..to w zasadzie nic! A jak jemu się nie spodoba, to wypad, Ty jesteś atrakcyjną Kobietą i nie masz czasu na jakiegoś wymoczka, który stękać będzie o coś tak nieznaczącego. Chociaż wydaje mi się, że raczej będziesz być mile zaskoczona
P.S. Jestem grafikiem komputerowym i wierz mi- poprawiając zdjęcia fotomodelek wiem, że tylko w photoshopie istnieje gładka skóra. Rozstępy, cellulit, podkrążone oczy, sińce, blizny- dziwię się, że to nie jest uznawane za normę, tylko jakaś nierealna,plastikowa skóra istniejącą tylko w photoshopie.
P.S. Jestem grafikiem komputerowym i wierz mi- poprawiając zdjęcia fotomodelek wiem, że tylko w photoshopie istnieje gładka skóra. Rozstępy, cellulit, podkrążone oczy, sińce, blizny- dziwię się, że to nie jest uznawane za normę, tylko jakaś nierealna,plastikowa skóra istniejącą tylko w photoshopie.
Heh mam ochotę kliknąć jak na popularnym serwisie - lubię to ![]()
Ja też mam rozstępy. Jestem bardzo wysoka (182 cm) a jako nastolatka w bardzo krotkim okresie wystrzeliłam w górę. Mam rozstępy od wielu lat i na rozne sposoby probowalam sie ich pozbyc. Jedyne co mi sie udalo zrobic to zmniejszyc ich widocznosc. Nie mam pojecia czy da sie to kiedys usunąć, juz raczej w to nie wierzę. Ale da sie z tym zyc;) a faceci tez maja rozstepy wiec niech nei narzekają
ja też mam rozstępy po ciąży na pupie. I już nauczyłam się z nimi żyć:)