Dziewczyny, proszę o radę, co byście zrobiły w takiej sytuacji:
Kilka dni temu odkryłam na tablecie, którego używamy wspólnie z mężem, że ma konto na jednym z sex-portali (nie wyczyścił historii przeglądania). Zdjęcie, które wstawił jako główne, było zrobione jeszcze przed naszym ślubem, jak mieszkał w swoim domu rodzinnym. Na pewno fotkę zrobił już po naszych zaręczynach ok. 6 lat temu, ponieważ wtedy remontował swój pokój, a w tle są już nowe meble. Konto co prawda założył w lutym (jest wyświetlana informacja na ten temat), ale prawdopodobnie posiada/posiadał konta na innych tego typu portalach - no bo po co robiłby takie zdjęcie już wtedy? Wiem, że konto użytkuje cały czas - wg informacji o ostatnim logowaniu odbyło się ono dzisiaj.
Oczywiście próbowałam dzisiaj z nim o tym rozmawiać, ale prześmiewczo odpowiedział, że ma "milion kont i milion kochanek", nie poczuwa się do winy, ogólnie zlewka.
Na razie jeszcze nie mówiłam nikomu o tej sprawie, zastanawiam się, co robić dalej: czy zatrzymać to między nami czy "rozdmuchać".
Kilka nocy przepłakanych za mną, poszukuję też winy z mojej strony, ale wiem, że jemu nie zrobiłabym nigdy takiego świństwa, próbowałabym rozmawiać, jeśli coś by mi nie pasowało w związku, ale z jego strony takich rozmów nie było.
Podobne tematy
Dziewczyny, proszę o radę, co byście zrobiły w takiej sytuacji:
Kilka dni temu odkryłam na tablecie, którego używamy wspólnie z mężem, że ma konto na jednym z sex-portali (nie wyczyścił historii przeglądania). Zdjęcie, które wstawił jako główne, było zrobione jeszcze przed naszym ślubem, jak mieszkał w swoim domu rodzinnym. Na pewno fotkę zrobił już po naszych zaręczynach ok. 6 lat temu, ponieważ wtedy remontował swój pokój, a w tle są już nowe meble. Konto co prawda założył w lutym (jest wyświetlana informacja na ten temat), ale prawdopodobnie posiada/posiadał konta na innych tego typu portalach - no bo po co robiłby takie zdjęcie już wtedy? Wiem, że konto użytkuje cały czas - wg informacji o ostatnim logowaniu odbyło się ono dzisiaj.
Oczywiście próbowałam dzisiaj z nim o tym rozmawiać, ale prześmiewczo odpowiedział, że ma "milion kont i milion kochanek", nie poczuwa się do winy, ogólnie zlewka.
Na razie jeszcze nie mówiłam nikomu o tej sprawie, zastanawiam się, co robić dalej: czy zatrzymać to między nami czy "rozdmuchać".
Kilka nocy przepłakanych za mną, poszukuję też winy z mojej strony, ale wiem, że jemu nie zrobiłabym nigdy takiego świństwa, próbowałabym rozmawiać, jeśli coś by mi nie pasowało w związku, ale z jego strony takich rozmów nie było.
Po pierwsze i najważniejsze - nie histeryzuj.
Po drugie - fotka sprzed 6 lat, a konto z 2015 roku? Nie panikuj! O niczym to nie świadczy, tylko pytam!
Odpowiedz na ww. pytania, a ja postaram się doradzić. Wcześniej nie panikuj. I daj chłopu żyć. Nie ma nic bardziej denerwującego, niż niekończące się bezpodstawne oskarżenia.
Przede wszystkim wyjasnic. Zakladanie konta na portalach erotycznych czy towarzyskich bedac w zwiazku nie jest niczym normalnym. Jak najbardziej podchodzi to pod kategorie zdrady emocjonalnej i to rowniez nalezy sobie uzmyslowic. Bagatelizowanie zagadnienia, ucieczka od tematu, itp. nie jest dobrym wyjsciem bo problem pozostaje i sie poglebia a Ty przezywasz w zwiazku z tym emocje. Kazdy udany zwiazek powinien byc oparty na szczerosci i uczciwosci. Jesli nie ma szczerosci i uczciwosci to ludzie sie od siebie oddalaja. O tym trzeba porozmawiac a taka sytuacja jak opsiana przez Ciebie, nie jest nie tylko niewinna, ale prowadzi do zdrady.
Mialam podobną sytuację, również odnalezioną po przeglądaniu historii... Jego profil był bez zdjęć, totalnie pusty - żadnych informacji o użytkowniku, długi czas milczałam i czekałam aż sam sie wykaze inicjatywa i raczy mi o tym powiedzieć. Żeby wiedział że ja wiem o tym koncie zostawiłam włączoną stronę na jego profilu i odeszłam od komputera... troche go zatkało - tłumaczył że to nie tak jak myśle i w ogole on tego nie uzywa..... bla bla bla - nie uzywa ale w historii jest...
Powiedział krótko albo to usuwasz w tej chwili przy mnie albo dzwonie do twojej matki żeby Ci przyszykowała pokój gościnny bo na pewno ci sie w najblizszym czasie przyda, konto zlikwidował od razu a od tego czasu na laptopie włączyłam kontrole rodzicielską która blokuje wejscie na strony 18+
Mialam podobną sytuację, również odnalezioną po przeglądaniu historii... Jego profil był bez zdjęć, totalnie pusty - żadnych informacji o użytkowniku, długi czas milczałam i czekałam aż sam sie wykaze inicjatywa i raczy mi o tym powiedzieć. Żeby wiedział że ja wiem o tym koncie zostawiłam włączoną stronę na jego profilu i odeszłam od komputera... troche go zatkało - tłumaczył że to nie tak jak myśle i w ogole on tego nie uzywa..... bla bla bla - nie uzywa ale w historii jest...
Powiedział krótko albo to usuwasz w tej chwili przy mnie albo dzwonie do twojej matki żeby Ci przyszykowała pokój gościnny bo na pewno ci sie w najblizszym czasie przyda, konto zlikwidował od razu a od tego czasu na laptopie włączyłam kontrole rodzicielską która blokuje wejscie na strony 18+
W pierwszej chwili myślałam,że Ty masz z facetem taki problem.....a to o "synusia" chodzi ![]()