Nikt w rodzinie mnie nie docenia. Skończyłam studia, mam inżyniera, pracuje zdalnie do tego wykonując wszystkie obowiązki w domu. Rodzice są po rozwodzie. Mieszkam z mamą, bratem i jego żoną.
Kiedy byłam mała wmawiano mi, że jestem strasznie wstydliwa. Na wszystkich rodzinnych spotkaniach była zawsze poruszana rozmowa, że sie wstydze. Ciągle słyszałam: "nie wstydź sie, głośno mów, czego spuszczasz już głowe, o już sie zaczerwieniła". Przez takie gadanie naprawde zaczełam wierzyć, że sie wstydze i tak zostało. Na studiach troche przemogłam moją wstydliwość. Od zawsze byłam uważana za nieśmiałą, skromną dziewczynke. Na każdym kroku byłam porównywana do koleżanek, choć zawsze to ja byłam najlepsza w klasie, zawsze mialam średnią powyżej 5,0, nawet mature zdałam z bardzo dobrym wynikiem to i tak nikt nie pochwalił, nikt nie docenił. Po skończeniu studiów znalazłam prace zdalną, przed komputerem. Jestem nawet zadowolona, ponieważ mieszkam na wsi, tak wiec nie musze tracić pieniedzy na wynajmowanie stancji czy jakieś dojazdy. Do tego wykonuje wszystkie obowiązki w domu: gotuje, sprzątam, piore, pale w piecu, kosze trawe, dbam o kwiaty, itd. A dalej nikt nie docenia. Brat mówi, że jestem próźniak, że tylko siedze przed komputerem ciągle, że popsują mi sie w końcu oczy i żebym wzieła sie za jakąś robote. Do tego wiele razy słyszałam, że nie umiem włączyć odkurzacza, nie umiem w ogóle gotować, nawet zakupów zrobić nie potrafie, bo np. ostatnio kupiłam za małe ziemniaki. Mama ciągle mówi, że stałej, lepszej pracy nie dostane, bo jestem za cicha, za nieśmiała, że w wiekszym mieście sobie nie poradze, że sie nie utrzymam, a praca zdalna to nie praca, że co to w ogóle jest. Gdy dostane zaproszenie na rozmowe kwalifikacyjna, mama mówi, że po co mam jechać skoro na pewno tej pracy nie dostane.
Jaka jestem naprawde? Może nie jestem duszą towarzystwa i na maksa otwartą osobą, ale jestem bardzo pracowita. Wstaje codziennie o 7 rano i zajmuje sie domem, sprzątam, gotuje pyszny obiad, robie zakupy, zmywam naczynia, robie pranie, pale w piecu.. dopiero potem mam czas na swoją prace. Bardzo zależy mi na pracy, ponieważ ważne jest dla mnie to bym miała swoje pieniądze.
Przestałam wierzyć w siebie, przestałam wysyłać cv, zaczełam sobie wmawiać, że może naprawde nie umiem gotować, że może faktycznie jest nieśmiała, za cicha. Zamknełam sie w sobie. Nie wiem jak sobie pomóc? ![]()