Dobry Wieczór a raczej Noc
Muszę się wygadać, bo chyba jednak depresja istnieje:P
Niedługo bardzo kończę 25 lat i sam nie wiem gdzie żyję... Skończyłem dobre liceum, dobre studia, planuję doktorat.... Żyję głównie czytając książki i głównie sam. Mam kiepskie zdrowie od zawsze ale to nie ważne, mam aparaty słuchowe też nie ważne.... Jestem samodzielny, mam pewną prace może nawet karierę. Koniec. Moje związki/niby znajomości głębsze z dziewczynami - 7; 3 razy zdradzony, DDA, narkomanka itp... Wychowano mnie na porządnego faceta rodem z II RP/ XIXwieku. Rycerza. Zawsze ratowałem, pakowałem sie w kłopoty bo Chciałem być bohaterem....-_- Naiwne i romatycznie......dno. Znajomych właściwie 0, FB nie mam - usunąłem jak sie dowiedziałem, że na nikogo nie można liczyć - ALE na Mnie mógł liczyć każdy -_-............... Mam sporo zainteresowań - książki, awiacja, marynarka, modelarstwo, nietypowa muzyka, demonologie, mitologie, elektronika, energetyka, prawo.... multum. Ale nuda bo to podobno nie cool disco polo.
Zawsze Chciałem poznać Gothkę......zawsze takie Dziewczyny mi się podobały... ale to miraż.... Koleżanka załatwiła mi wczoraj spotkanie ale Ona przyszła...i wyszła nie dała mi szansy wykazania się w rozmowie................ Wygląd rządzi
Wyglądam na 16/17........... Nawet w mundurze podczas ASG wyglądam żałośnie.... W czerwcu podrywało mnie(spotkaniu hobbystycznym) dziecko właściwie...dziewczyna z 1 gimnazjalnej a wyglądała na 17/8 lat O.O Tragedia.
Samotność mnie dobija...Dziewczyny z moich kręgów sparowane. Zawsze sam nawet na sylwestra.
Być bad boyem nie potrafię...
Zrezygnować z marzenia dla którego oddałbym wszystko czyli Gothka/Wampire Lady nie potrafię....
Umiem być samodzielnym, porządnym rycerzem....
I jak żyć ?
![]()
No i jestem nieśmiały.... -_-