Witajcie. Jestem prawie 4 tyg po łyżeczkowaniu po niepełnym poronieniu. Odebrałam wczoraj histopatologie w wyniku, której było napisane: "Doczesna z ogniskami martwicy i wylewami krwi, fragmenty endometrium z cechami hipersekrecji. Nie stwierdzono obecności kosmków łożyska ani tkanek płodu." Dr kazał zrobić Beta HCG, którego wynik wynosi 53,96. Zaraz po zabiegu niedługo krwawiłam, plamiłam tez niewiele przez ok 2 tyg. 3 dni temu dostałam obfite krwawienie, które trwało kilka godzin. Myślałam, że to miesiączka, ale następnego dnia było znów niewielkie plamienie. Pobolewa mnie tępo brzuch w dolnej części, bardziej po lewej stronie i w krzyżu. Nie wiem, czy te wyniki i objawy są normalne po takim zabiegu, czy coś nie tak ze mną???? Dodam, że Bete zlecono mi na podstawie wyniku histopatologii i nie jest to standardowa procedura. Czy ona nie powinna juz sie wyzerować? Plisss, pomóżcie mi to rozszyfrować.
Podobne tematy
hej, ja poroniłam 4 lata temu... też miałam łyżeczkowanie i też pobrano mi w szpitalu krew na beta HCG - wyniku nie pamiętam, ale był wysoki - tak jakby mój organizm ,,myślał, że nadal jestem w ciąży'' - kazano mi powtórzyć wynik za dwa tygodnie... wynik już był poprawny i odetchnęłam z ulgą. nie jestem do końca pewna, ale wydaje mi się, że beta spadnie, jak się oczyścisz... nie panikuj tylko powtórz wynik za tydzień... ![]()
dodam, że ja też mało krwawiłam i wolno się oczyszczałam....
4 2015-08-04 20:52:34 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-08-04 21:08:29)
Beta ci spadnie, nie martw się. Ja zrobiłam test ciążowy a odkąd wyszedł negatywny starałam się od nowa. Poronilam w 12tym tygodniu a łyżeczkowanie mialam po około dwuch tygodniach. Nie chcialam ddłużej czekać na samoistne poronienie. Miesiąc później dostałam okres a sześć tygodni po byłam na wizycie kontrolnej.