Witam! nie wiem czy ktoś to czyta, ale spróbuje. czekam na rozwód z winy męża. Bardzo się boję, stresuję się nie wiem jak mam to opanować. Kochałam go, walczyłam o ten związek, ale on przekroczył wszelkie granice. Wiem, że podjęłam słuszną decyzję, ale to wciąż boli, on tego nie przeżywa, ma nawet już inną kobietę. a ja wciąż zadaję sobie pytanie dlaczego byłam taka głupia i dałam mu tyle szans? teraz czeka mnie pierwsza sprawa na której bedą zeznawać jego rodzice, ich najbardziej się boję, bo to są spece od kłamstw i manipulacji. Boję się że sąd uwierzy w to wszytsko. A mój mąż jest alkoholikiem i narkomanem, o czym nie wiedziałam gdy wychodziłam za niego za mąż. Nie wiedziałam że jest narkomanem, z alkoholem coś tam niby zauważyłam, ale myslałam że jednak nie jest uzależniony. Jaka ja byłam głupia i naiwna. Nie mogę przez to spac, ciągle o tym myślę, co będzie na sprawie, jak będzie. Mam adwokatkę więc nie powinnam się bać , ale się boję.
Podobne tematy
Niestety w miłości to normalne teraz kobieto myśl o przyszłości swojej przyszłości. Zawalcz o siebie.
Wydaje mi się, że istotne są dowody jakie posiadasz. Czy sfilmowałaś go np. gdy był pod wpływem narkotyków, ewentualnie pijany jak bela?
Boli boli. I to jak .
Ja swojego spakowałam do końca i teraz się zastanawiam czy mu wywalić te rzeczy u kochanki czy iść do dzielnicowego żeby zgłosić, że gamoń nie przyszedł po swoje marne klamoty. O zgrozo ! znalazłam koszulę z czasów kawalerskich . Też mu ją oddam.
Po rzeczy nie chce przyjść ale sprawę o przywłaszczenie majątku założył ![]()
Narkotyków nie brał ale chyba z mózgiem coś ma.
JAk widzisz kochana nie jesteś sama na tym marnym padole .
Też mam rozwód z orzeczeniem o winie męża. I wiesz co ? Padnę ale mu nie odpuszę. Kłamstw, kochanki i mydlenia oczu
Taka już jestem . Walcz o swoje ale nie wbrew sobie. Jeśli uważasz, że coś nie jest w Twoim stylu to nie rób.
Autorko - strach przed zmianami ? - normalne, czyli jesteś zdrowa. BRAWO - za decyzję, bo to jedyna/ słuszna ( przeszłam to więc wiem), a co będzie, jak się rozwód potoczy??? czas pokaże, ale nie odpuszczaj. Ja kiedyś odpuściłam ( o orzekaniu o winie - i dziś żałuję) NIE POWIELAJ MOJEGO BŁĘDU. P.S. - powód rozwód rozwodu - używki!