Witam,
Niedawno poznałam pewnego faceta. Mieszkamy w różnych miastach, około 9 godzin pociągiem z przesiadkami. Pewnego dnia wyszło od nas, że możemy się spotkać gdzieś w połowie drogi i spędzić ze sobą weekend. Bardzo mi się podoba ten pomysł. Na razie jesteśmy kumplami i to byłoby naszym drugim spotkaniem. Nie jestem dobra w uwodzeniu i tych sprawach, a chciałam w jakiś sposób się do niego zbliżyć. Chciałabym, aby to on myślał, że wyszedł z inicjatywą, aby oszalał na moim punkcie. Jak sprawić, żeby "nieświadomie" rozgrzać go? Co robić, żeby ten wyjazd się udał? Może jakiś film? Jakiś wspólny spacer ? Jak się zachowywać ? Nie chodzi mi też tylko o seks, ale o zbliżenie do siebie, sensualność, czułość. Pomocy! Prawie się nie znamy, ale zwariowałam na jego punkcie.
Podobne tematy
Bądź po prostu sobą i nie panikuj
A już na pewno nie zgrywaj lolity uwodzicielki ,to jest nienaturalne i jest ryzyko że facetowi taki styl bycia nie będzie odpowiadał. Bądź naturalna. Pójdźcie na spacer, na pizze i piwko (tylko się nie upij
), złap go gdzieś tam za rękę, czy za ramię, pocałuj w policzek na przywitanie, patrzcie sobie w oczy, siadajcie blisko siebie. Przytul się do niego delikatnie, flirtujcie po prostu ze sobą. Jak będzie chciał przejąć inicjatywę to przy Twojej ewentualnej zachęcie, zrobi to
Ciesz się po prostu wyjazdem i nie układaj scenariuszy. ![]()
Odkryj Turcję z Konsorcjum.pl – nowa trasa objazdowa to coś niesamowitego! Wygodny przelot do Stambułu, doskonałe hotele i piękna Kapadocja. Wszystko było perfekcyjnie zorganizowane.