netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czy nadal próbować?

12 odpowiedzi3 448 wyświetleńzałożony przez Malwa09, 22.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy nadal próbować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Malwa09 (2015-07-22 01:05:02)

Temat: Czy nadal próbować?

Witam, mam takie zapytanie do was drodzy Forumowicze, jak w temacie.
Krótko o sobie. Nie mam już 19 lat i byłam już w paru bardzo nieudanych związkach, Typowe sytuacje: najpierw wielki żar uczuć, który przygasał, gdy ujawniały się kolejne wady partnera, przemoc psychiczna itp. Między związkami byłam długo sama, żeby poukładać sobie to wszytsko, ochłonąć, odkochać się, pobyć sama. Ogólnie burzliwe życie uczuciowe.
Poznałam wiele mcy temu kogoś z kim odrazu złapałam kontakt, w końcu mi się trafił ktoś miły, opiekuńczy, szanuje mnie, dogadujemy się bez słów, ciągle śmiejemy i tak jest od początku. Przyznam, że nie wierzę w przyjaźń damsko-męską, a facetów do związku miałam jakich miałam, więc jest to dla mnie miłe zaskoczenie.
Wiem, ze on chciałby ze mną być i ciągle mnie namawia, ale za chiny nie pociąga mnie fizycznie. Właściwie, jest tak, że jednego dnia myślę sobie, że może by spróbować, są różne związki, takie, że osoby w ogóle nie pasują do siebie, a się dogadują i wszytsko się kręci, że nie można patrzeć tylko na wygląd itp, wracam do domu po naszym spotknaiu uśmiećhięta i dobrej myśli, a spotykamy się np. na drugi dzień i jakiś czar pryska, on powiedzmy on przytula mnie do siebie, a  ja sobie myślę o nie, w życiu!, jakoś nawet razi mnie, gdy mnie dotyka, drażni mnie jego zapach, pierwszy raz trafia mi się ktoś, kto nie dominuje, tylko jest spokojny, trochę bierny, więc też jestem skołowana.
Co ja mam robić? Problem jest taki, że naprawdę mam niebywałego pecha do facetów. Spotykam chamów, prostaków, kłamców, takich, co mają mnie głęboko w d... i pokazywali to na każdym kroku, zdradzających itp. A tu nagle trafia mi się ktoś normalny, tylko fizycznie ani rusz sad no ubolewam nad tym, co jest ze mną nie tak. A wiem, że z nim bym miała dobrze i wszyscy naokoło myslą, że jesteśmy razem, bo spotykamy się prawie codziennie, a ja ciągle kogoś uświadamiam, że to tylko znajomość.

2 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-22 01:20:49)

Odp: Czy nadal próbować?

Napisze ze swojego przykladu...

Glos- dobor slow, i brzmienie glosu- to jest wazne- nie moze odrzucac...
Zapach- to jest u mnie kluczowe....albo pasuje, albo nie.
Potem jest zachowanie....( wulgarne, dominujace, wyzywajace, zachowawcze...) chodzi o gesty, mowe ciala...
Dopiero dalej jest wyglad, jako taki...
( i mnostwo mniej, lub bardziej istotnych szczegolow, np. dlonie...)
( i pisze o samym pozadaniu)

Jakos nigdy nie "polecialam" na drania...( wywachuje przyzwoitych;-)  )

Z twojego opisu, w moim przypadku- byloby to nie do przejscia...

Oczywiscie, ty musisz sama ocenic, na ile jestes w stanie sie do niego przekonac...
Nie chce cie zniechecac do fajnego faceta...absolutnie.
Po prostu- probuje wczuc sie w sytuacje- i dla mnie amen.

Krzywdzace dla chlopaka byloby, udawac, ze go pragne...ile mozna udawac?

PS moze powinnas pokombinowac, czemu " wywachujesz" drani?
Co , tak konkretnie jest w nich takiego, co cie przyciaga?

3

Odp: Czy nadal próbować?

Dziękuję za odpowiedź smile Rozmyślam czy z nim być, bo wiele nas łączy, tylko jakoś nie bardzo mam ochotę na sex z nim i mnóstwo razy mówiłam mu, że nic z tego nie będzie, a on mowi, że i tak chce się ze mną spotykać jak najczęściej, no kurde nigdy mi sie taki nie trafił, normalnie to facet na moje jedno nie, dawno by mnie olał i robił dzieci innej tongue Próbowałam też przez internet poznać ostatnio kogoś, ale oczywiście trafiam na typów takich a nie innych, jak sobie pomyślę, że znów spotkam jakiegoś drania to robi mi się słabo, mam dość szukania i przyciągania drani, mam dość też bycia samej. Jest możliwe, żeby w trakcie bycia razem przekonać się do kogoś? Żeby przekonać się do bliskości, do bycia razem, gdy traktuje się kogoś jak kolegę?

4

Odp: Czy nadal próbować?

Wyobraz sobie sytuacje, ze poznajesz wielu takich jak ten twoj( z charakteru)
I sposrod nich wybierasz tegoo, ktory pasuje tez seksualnie...

To by bylo optymalne( i dla ciebie, i dla potencjalnego faceta)
A w tym celu, musisz " przyciagac" /wybierac takich z tej kategorii.....

Dlatego, kluczowe jest moim zdaniem rozeznanie- co takiego jest w tych dupkach dla ciebie pociagajace?
( jakis detal, szcegol, gesty, slowa, cos w sposobie bycia?)
Potem sobie te ceche " wyperswaduj", i zobacz co ci wskoczy na jej miejsce..

Np. Arogancki sposob bycia, siedzenie w rozkroku, " rozwalony na krzesle"
Przypisujesz do tej cechy okreslenia pejoratywne " tokujacy pawian" , " wietrzy krocze", " krol podwora", itd...
Za kazdym razem , jak widzisz cos takiego- obrazujesz sobie dupka, bufona, pajaca...
Wskoczy ci na to miejsce zamiennik- np. Facet siedzacy na krzesle ze skrzyzowanymi pod krzeslem nogami, pochylony w strone rozmowcy...
I to juz bedzie inny rodzaj faceta...

Oczywiscie to przyklad " z czapy" musisz sama dojsc, jakie to cechy, jakie zachowania, objawy sa takie atrakcyjne dla ciebie..i pokonac na swoj sposob....

Na pewno kazda zmiana bedzie na lepsze, jesli masz slabosc do drani....

PS a co do obecnego....to troche okrutne byloby sie z nim wiazac, wg mnie.
Ja bym byla nieszczesliwa w zwiazku z kims, dla kogo bylabym odpychajaca...

5

Odp: Czy nadal próbować?

Hej a ja powiem Ci, ze czytając Twój post myśle ze sama mogłabym go napisać. Tez burzliwe życie emocjonalne i głownie ludzie niedopasowani. Na mysl o nowym zwiazku z takim jest mi niedobrze ale mam tez np przyjaciela, który podobnie jak Twój odpycha mnie wręcz fizycznie ale swietnie sie dogadujemy.

Powiem tak - wszystkie moje koleżanki, które są na chwile obecna pozareczane czy wyszły za maz powiedziały mi ze na początku facet im sie nie podobał ale podobnie jak Twój chodził i starał sie i one sie do niego przekonały. One wydają sie szczęśliwe - gdy ja martwię sie gdzie jest moj drań i czy odpisze mi na SMS który napisałam 3h temu tak one dzwonią do swojego by przyniósł im kurteczkę do pracy bo zapomniały a chłodno na dworze.
Ja myśle ze spróbuj sie przekonać - chyba ze znów chcesz kolejnego który będzie sie czuł zbyt fajny by przyłożyć sie do zwiazku. Ja na pewno skorzystam z takiej okazji jeżeli uda mi sie znowu poznać faceta, który sie we mnie od razu mocno zakocha.

6

Odp: Czy nadal próbować?

Dzięki karinaaa wink no skąd ja to znam, było tak, że pisałam smsa rano a koleś mi odpowiadał dopiero wieczorem :-/ zabić takiego to mało. I wtedy faceci mówią, ze wolimy drani niż tych dobrych. Jednak ciężko się przekonać do kogoś kto nas nie kręci, ale może nie do konća o to w życiu chodzi. A dlaczego Ty nie jesteś z tym swoim kolegą, z którym tak dobrze się dogadujesz?

7

Odp: Czy nadal próbować?

Mam wrażenie jakbyś pisala o mnie hehe smile

Dokładnie rok temu znajomość, kobieta starsza odemnie o kilka lat, wydawało mi się ze mnie polubila.
od pierwszej chwili, spotkania rozumielismy się bez słów, przez kilka godzin rozmów tematów nie brakowało.
zakochałem się, przyciągnela mnie urodą, a charakter jej potwierdzil - bylem/jestem pewien ze chcialbym spedzic z nią
resztę mojego życia mimo ze trwało to 2 miesiące. uciekła, zerwała kontakt, zablokowala, uslyszalem ze nie chce mnie znać.
wciąż mi na niej zależy, myślę o niej codziennie, chciałbym porozmawiać, spotkać się ale niemam pojęcia jak.
niebęde jej nachodził w domu, próbowałem dzwonić i słysze "brak takiego numerui", co zrobić?

8

Odp: Czy nadal próbować?
Malwa09 napisał/a:

Dzięki karinaaa wink no skąd ja to znam, było tak, że pisałam smsa rano a koleś mi odpowiadał dopiero wieczorem :-/ zabić takiego to mało. I wtedy faceci mówią, ze wolimy drani niż tych dobrych. Jednak ciężko się przekonać do kogoś kto nas nie kręci, ale może nie do konća o to w życiu chodzi. A dlaczego Ty nie jesteś z tym swoim kolegą, z którym tak dobrze się dogadujesz?

Niestety ja mieszkam w UK a mój przyjaciel w Polsce sad Poza tym jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi od 10 lat, cały ten czas kompletnie platoniczne więc trudno po takim czasie wejść tez nagle w tryb zwiazku. Tutaj w UK to sami zimni, nudni dranie, sama nie wiem co mnie tak w nich fascynowało. Marzę o jakimś kochanym, uczuciowym. Rozumiem, ze cieżko sie do kogoś przekonać jak nie ma przyciągania fizycznego, ja zaczęłabym chyba od dostrzegania jakiś rzeczy które mi sie podobają np ładne oczy itp.

9

Odp: Czy nadal próbować?

A co z jego fizycznością jest nie tak ? Ma jakieś wady genetyczne, czy po prostu nie jest przystojny ? Zauważ, że gdyby był przystojny to mógłby Ciebie nie chcieć, tylko związać się z kimś ładniejszym. Wybacz, ale chłopak, który jest fajny, miły itp a do tego przystojny, szybko znajduje dziewczynę.

10

Odp: Czy nadal próbować?

Tajemniczy Pan ;-) no właśnie zawsze miałam bardzo przystojnych facetów,sama tez do brzydkich nie należę wiec jest to dla mnie troche nowa sytuacja, bo zakochac sie w przystojniaku nie jest trudno, ale myślę żeby zmienic taktykę,  bo tamci nigdy nie dawali mi tyle radości co ten mój znajomy. Karinaaa zycze Ci żebyś znalazla tego swojego wymarzonego uczuciowego faceta i stworzyła z nim swietny związek.  Masz rację trzeba zaczac od dostrzegania w ludziach zalet przede wszystkim.

11

Odp: Czy nadal próbować?

99% sukcesu aby powstał związek to fizyczność. Widzi się kogoś i już się czuje, że to właśnie ta osoba się podoba. Jeśli nie jest tak, to można być z przyzwyczajenia,tylko po co? Bo ktoś miły i dobry jest?
Partner musi podobać się fizycznie, to odwieczna prawda.

12

Odp: Czy nadal próbować?
Malwa09 napisał/a:

Tajemniczy Pan ;-) no właśnie zawsze miałam bardzo przystojnych facetów,sama tez do brzydkich nie należę wiec jest to dla mnie troche nowa sytuacja, bo zakochac sie w przystojniaku nie jest trudno, ale myślę żeby zmienic taktykę,  bo tamci nigdy nie dawali mi tyle radości co ten mój znajomy. Karinaaa zycze Ci żebyś znalazla tego swojego wymarzonego uczuciowego faceta i stworzyła z nim swietny związek.  Masz rację trzeba zaczac od dostrzegania w ludziach zalet przede wszystkim.

Dziekuję i Tobię życzę też by wszystko się ułożyło. Nie słuchaj mężczyzn piszących 'fizyczność jest najważniejsza' - wiadomo, że dla mężczyzn tak właśnie jest - nie dlatego przecież mówi się o 'małżeńswtach z rozsądku' w kontekście kobiety raczej niż faceta - oni są niestety trochę zbyt płytcy by dostrzec w kobiecie wiele więcej niż fizyczność. Kobieta ma za to potencjał patrzeć głebiej. Btw - ja zaczełąm się ostatnio spotykać z bardzo fajnym włochem, który pisze mi ciągle i ciągle chce się spotykać - rokowania są dobre smile

13

Odp: Czy nadal próbować?

Wprowadź zasadę, że jak pojawia się jakakolwiek przemoc w związku - czy to fizyczna czy psychiczna, nie pakuj się w to.
Zaoszczędzisz sobie przykrości. No i jak to moja mama zwykła mawiać ''ładna miska jeść nie daje'' smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy nadal próbować?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026