moralnosc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » moralnosc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: moralnosc

Witam. Nie wiem od czego zaczac... od 5 miesiecy jestem mezatka. 5 miesiecy a juz czuje ze cos jest nie tak..moj maz nie chce sie ze mna kochac. Na poczatku mowil o stresie , braku pracy. Teraz pracuje, jest poelen energii ale nadal nie zblizamy sie do siebie. Nacodzien jest bardzo czuly, cieply, przyrtula mnie, caluje ale nigdy nie robi tego namietnie, tak jak wyobrazam sobie ze caluje sie kogos kogo kochasz. Kazdego dnia bije sie z myslami co robic, na sama mysl o zdradzie mam do siebie zal ze o tym zaczynam myslec. Zaczynaja sie wyrzuty sumienia, ale tez czuje ze potrzebuje takiej bliskosci. Slub wzielismy szybko i tylko cywilny..nie wiem co robic , co myslec...czy lepiej odejsc teraz niz czekac az cos sie zmieni??Pomozcie prosze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moralnosc

To będzie dość przeciętna porada, ale proszę, dzisiaj przeczytaj tematy kobiet zdradzonych i postaraj się zapamiętać, jakich odpowiedzi najczęściej udzielają mężowie posądzeni, o zdradę. Tak po prostu, wiem, że teraz jest w Tobie masa emocji, ale tyle kobiet popełniło już ten sam błąd, że aż szkoda na to patrzeć. Wymówki prawie zawsze są takie same.
Jak już poznasz te historie, po prostu zadaj mężowi pytanie, czy kogoś ma. Nie wiem, czy dasz radę zrobić to na spokojnie, ale gdy odpowie, będziesz wiedziała, czy powiedział to, co 99% ludzi na jego miejscu, czy może jednak jest "czysty". Nie jestem skory, do skreślania go od razu, ale to dziwne, że Twój mąż się tak zachowuje.

Tak patrząc na to, jak mnogie są podobne tematy, człowiek może nieźle sobie wypaczyć stosunek, do innych ludzi. Zastanawiające, że tak mało osób jest na tyle silnych, by po prostu przyznać się, że kogoś ma na boku. Niby wiadomo, że wtedy traci się "rdzeń", czyli osobę, którą się "kocha", ale denerwuje to, jak wielkimi mięczakami są tacy idioci. Jakby na tym świecie tylko garstka osób miała odwagę zmienić partnera, jak czegoś brakuje w związku, a reszta chciała mieć ciastko i zjeść ciastko, samolubnie, kosztem osoby wiernej, która często nie zasłużyła sobie na taki los.
Dywagacja poboczna, wybaczcie.

Lepiej najpierw pogadać z partnerem, niż z góry brać pod uwagę odejście. Jeżeli nie ma szans, na poprawę, lepiej odejść. Nie ma sensu dusić się w związku, który Cię nie satysfakcjonuje.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » moralnosc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018