netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zazdrosna dziewczyna

24 odpowiedzi24 233 wyświetleniazałożony przez tomasz, 03.12.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez tomasz (2009-12-03 21:46:06)

Temat: Zazdrosna dziewczyna

Witam was pisze tu bo jestem już całkowicie bezradny... Nie wiem co mam robic. Od roku mam dziewczyne. Ma 17 lat, ja 20. Wiem, ze 17 lat to jeszcze mało, ale poznałem ją jako dojrzałą dziewczynę. A teraz wszystko sie rozsypało.
Moim problemem jest jej zazdrość. Jestem zamkniety w klatce. Jest zazdrosna o wszystko. Mam siostre w innym miescie. Jest mi bardzo bliska. Wiec normalne jest, ze chce do niej raz na jakis czas pojechać spedzić czas z nia i znajomymi. Dodam, ze nie imprezuję, jesli juz do rzadko, raczej wole jakies domowki, nie pije(czasem jakies piwko do towarzystwa, ale nic wiecej) nie jestem podrywaczem, mnie tez raczej nie podrywają inne. Nie wiem gdzie lezy problem. Wlasnie wrocilem z kilkudniowego pobytu u siostry. Pobyt byl wyklocany przez kilka tyg. z moja dziewczyna, jak juz mi sie udalo to pojechałem, ale ona mi robila takie awantury przez telefon. Caly czas wisiałem na telefonie zamiast spedzac czas ze znajomymi. I w kółko kłotnia-przepraszanie-klótnia-przepraszanie. Moja siostra po obserwacji naszych rozmow stwierdzila, ze jej zdaniem moja dziewczyna cierpi, gdy nie zrobi problemu. Bo juz nie patrzac na zazdrosc, to co chwile krzyczała, ze mi sie z nia pisać nie chce, ze jestem niechetny do kontaktu z nia, w momencie gdy tak jak juz pisałem od porannym godzin do poznej nocy z telefonem w reku. nawet nie marudzilem, chcialem zeby nie byla zazdrosna. Mowila, ze jej sprawiam bol, ze ja zostawiam na kilka dni. Obarczyła mnie wieloma zarzutami, ja jak glupi plakałem do telefonu z glupimi myslami jakim idiotą jestem. Dopiero siostra mi wyjasnila, ze jej zdaniem moja dziewczyna jest nienormalna, ze mną manipuluje i, ze swoja drogą to ona jest niesamowicie cwana i wie jak ludzi podporzadkować i zebym przejrzał na oczy... No i teraz juz sam nie wiem co mam myslec...

Dodam ze siostra mieszka w krakowie, a ja z dziewczyna w warszawie, wiec chyba to normalne, ze chce tez spedzic czas z siostra? Bo dziewczyna moja mowi, ze jak moge stawiac siostre na 1 miejscu, zostawiając wlasna dziewczyne w domu samą. A ja dzien w dzien spedzam czas z dziewczyna, wiec kurcze czy robie cos zlego? Moja dziewczyna nie moze jezdzic ze mna, rodzice jej nie pozwalają..
Ale czy ja mam przez to cierpiec?

Zapomnialem dodac jeszcze, ze ze dwa miesiace temu ja oszukalem. Byla sytuacja, ze moj kumpel z dziecinstwa wrocil z Anglii po kilku latach. Dziewczyna nie pozwolila mi sie z nim spotkac, wtedy przegiela i spotkalem sie z nim bez jej wiedzy. Sprawa została wyjasniona, ona zrozumiala swoj blad. Myslalem ze wszystko bedzie ok. Nawet wtedy mnie przeprosila, powiedziala ze jej glupio. A eraz mi powiedziala, ze zrobilem jej wtedy takie swinstwo i ona dlatego mi nie ufa.
Powiem jeszcze, ze nie ma zadnego konfliktu miedzy siostra a dziewczyną- lubią sie i mialy ze sobą kontakt. Siostra złego slowa na nią nigdy nie powiedziala, dopoki nie stała sie ta ostatnia sytuacja...

2

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Jakoś małonormalna sytuacja.
To zwyczajne ograniczenia życia...
CZy Ty tez tak ograniczasz dziewczyne,kontrolujesz?

3

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Wlasnie nie ! Dorastałem w towarzystwie dziewczyn i od dawna wiedzialem, ze kobiety nie wolno ubezwlasnowolniać.
Że wszyscy jestesmy osobnymi jednostkami. A naszymi ruchami powinien kierować rozum.
Mam przesłoniete oczy. Miłością. Za ten caly wypad obwiniałem siebie. Jaki okropny jestem, jak moglem dla wlasnych potrzeb dziewczyne zostawić samą.
Dopiero po opiniach osób trzecich powiedziałem sobie ,,kurcze, chyba cos jest nie tak". Ale do tej pory mam przesloniete oczy!
Dlatego tu wszedłem, zapytac was, dziewczyny co wy o tym myslicie? Dajcie mi jakiegoś kopa, bo mi odbiło.
A dziewczyna- nadal mnie nęka, nawet teraz dostaje tone smsów... okropnych smsów. Ja juz nie wiem co mam robic, ale to sie zaczyna robić chore.
Aha co do pytania czy ja ją nie ograniczam. Nigdy niczego takiego nie zrobiłem. Nigdy nic nie zakazałem.
A teraz podczas rozmowy ona mowi, że ja raz ją okłamałem, wiec ona moze ograniczac, a ona mnie nigdy, wiec ja jej nie mogę.
Kurde gdyby to nie byla moja sytuacja tylko powiedzmy kumpla, to bym powiedzial ,,stary olej ta laske! "
Ale niestety chodzi o mnie i serce mi peka na kawałki.
Pomozcie mi jakos psychicznie...

4

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Mnie się Tomku zdaje że musisz ją trochę ustawić, jeśli myślisz o niej poważnie i wiążesz z nią przyszłość.
Mogę rozumieć gdybyś chciał jechać do kumpla na jakąś imprezę albo coś ale jeśli ona ogranicza twoje kontakty z rodziną to nie wróży dobrze. Podam Ci przykład mojego szwagra. Jego kobieta histerią, obwinianiem, pretensjami tak go sobie ustawiła że większego pantoflarza nie widziałam, nastawiła go przeciwko jego rodzinie, nie skończył przez nią studiów bo dzwoniła i histeryzowała po 3 godz. przez telefon( studiował w innym mieście) żeby do niej przyjechał bo ona tęski i ją samą zostawia itp. Po czym on zrezygnował wynajeli mieszkanie ona zaczęła swoje studia i je skończyła a on pracował żeby ich utrzymać. Nastawiła go przeciwko jego matce( mojej teściowej) ej rodzina tylko się liczy i jest najważniejsza!!
Myślę że powinieneś z nią porozmawiać, powiedzieć że to nie Twoja wina że ma tyle lat i rodzice jej z Tobą nie puszczają i że powinna mieć zaufanie do Ciebie i do Twojwj siostry.
Z resztą przez rok związku  tylko raz się na Tobie ,,zawiaodła" jeśli to w ogóle można tak nazwać, na prawdę przesadza:/
Z resztą jest jeszcze młoda nie potarfi chodzić na kompromis, może się nauczy.
Pomyśl czy chesz z nią być w przyszłości jeśli tak to ,,popracuj" trochę nad nią, jeśli to nic nie da, nie męcz się. Nie będzie sensu. Pozdrawiam

5

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Kurcze gdyby to bylo takie łatwe hmm
Ja tez zawalam naukę, no bo jak sie mozna tak uczyc.
Kiedy sie z nia widze jest wspaniala cieplą dziewczyną. A gdy tylko mnie przy niej nie ma... ona wariuje...
Pisze mi smsy, ze nie wybaczy mi tego, ze ją wyniszczam psychicznie... A mi sie zaczyna wydawać, ze to ja niedlugo przez nia bede chory psychicznie. Zawsze bylem strasznie zdystansowanym facetem. A teraz wsiąkłem. I przez to nawet nie potrafie sie jej postawic. Caly czas zwalam wine na siebie.
Zaczyna do mnie docierac ze to nie we mnie jest problem. Wlasnie boje sie ze ona tez tak zrobi... Bo najchetniej by chciala zebym z nia w przyszlosci zamieszkał i najlepiej zebym z mieszkania nie wychodzil hmm Rodzina mi duzo mowila, a teraz juz mama nawet nie chce rozmawiac na ten temat, za duzo mowila... Wycofała się z tych moich problemow. zreszta sie jej nie dziwie! Co ma czuc matka ktora tak kocha swoje dziecko on sie zakochuje a jego dziewczyna niszczy rodzine. Jeszcze bedac zazdrosna. Wszyscy na gadu mi pisza co sie ze mna stalo, czy zapomnialem o starych kumplach a mnie sie lza w oku kreci. A takim silnym facetem bylem i az mnie skreca jak tak sie dzieje.
Sa szanse naprawienia tego? Kurcze, nie chce sie z nia rozstawać. Ale zadne rozmowy nie daly skutku. Ja jej mowie, ze nie chce byc tak ograniczany do granic mozliwosci a ona mi w placz, ze ją ranie, że znow ją krzywdze, ze jak ja moge tak wogole mowić no i standart- ze ona mi do zycia nie wystarcza, ze chce wiecej!

6 Ostatnio edytowany przez Rosalee (2009-12-04 00:50:34)

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Zgadzam się z szerkiem. Zauważyłam, że dziewczyny w jej wieku maja to do siebie, że są strasznie dziecinne i zazdrosne o błahostki, pragna być centrum wszechświata dla swojego chłopaka i każda inna osoba/zainteresowanie, a nawet szkoła czy praca staje się powodem wybuchu ich zazdrości. Nie masz się za co winić Tomaszu, to normalne, że chcesz mieć dobry kontakt z siostrą. Tak jak napisała szerek - nie możesz dac sobą manipulować. Pokaż jej, że musi zachowywać się dojrzalej i nie robić problemu z niczego skoro chce być z Tobą. Musisz być konsekwentny bo inaczej to się nigdy nie skończy. Znałam już taki przypadek, gdzie dziewczyna (również mająca 17 lat) każdego dnia wydzwaniała do swojego chłopaka z coraz to nowszymi i głupszymi pretensjami. Wiecznie cos jej nie pasowało. Sama z siebie naprawdę nie wnosiła nic budującego do związku - jezdziła z byłym chłopakiem na dyskoteki mając daleko gdzieś uczucia swojego partnera. W końcu ten nie wytrzymał i gdy poznał dojrzalszą i starszą od niej dziewczynę bez wahania z nią zerwał. Trudno się dziwić. Dlatego Tomku musisz być stanowczy i zdecydowany. A czy Ona nie ma jakichś swoich znajomych, z którymi gdzieś wychodzi? Cały swój czas spędza tylko z Tobą?? Jeśli nie, zwróć jej na to uwagę. Ona nie ma prawa wymagać od Ciebie abyś był dla niej na wyłączność!

7

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Ma kolezanki, czasem z nimi spedza czas, ale problem jest taki, ze jej rodzice, nie pozwalają jej na dużo...
Zeby mogla spedzic ze mna duzo czasu musimy wymyslac coraz to glupsze rzeczy, a to,  że ma w szkole chór, a to ze korki. Bo oni mowią, ze chlopak chłopakiem, ale są tez inne wazne sprawy.
I to jest tez problem. gdyby polatala z kolezankami po sklepach by troche odreagowała. Ale ja jestem naprawde cierpliwy! Staram sie wszystko na spokojnie, pocieszyc ja itp. Ale chce miec tez swoje zycie. Zwłaszcza, ze nie mam wymagan, ze chce z kumplami na dyskoteki jezdzic itp. Tylko chcę sobie czas z rodziną spedzić, pogadac, posmiać się. A nawet tego nie zrobiłem na ostatnim wypadzie. Siedzialem z telefonem w reku czekając jak teraz mi się dostanie w kolejnym smsie. Wszyscy patrzyli się na mnie z przerazeniem naprawde...
Ja juz probowalem... Rozmawialem z nia na rozne sposoby... Ale zawsze sie konczy u niej placzem sad Obwinia mnie za to, ze jak ona nie moze to ja tez. Gadam juz glupoty ale nie mam sie komu wygadac. Przeciez nie pojde do kumpli bo mi powiedza ze ostra ciota ze mnie.
Ja juz nie wiem co mam robic sad Załamałem sie totalnie. Zeby bylo lepiej moj brat zaczal pic. Bo ja mieszkam z bratem, jego zona i ich dzieckiem. \na zasadzie ze mam blizej na uczelnie, tak jakbym wynajmowal u nich pokoj. Do tej pory bylo super, kazdy mi mowil zebym tak nie robil bo to dyskomfort mieszkac tak. Ale bylo fajnie, nie wchodzilem im w droge, wiecej mnie w domu nie bylo niz bylem. Tylko zjesc wykapac sie i spac. A teraz brat zaczal pic i horror w domu. Nie chcialem sie wtracac ale zaczal sie czepiac rowniez mnie. I jestem zalamany. Nie wiem za co zycie mnie tak pokarało.

8 Ostatnio edytowany przez Rosalee (2009-12-04 01:15:04)

Odp: Zazdrosna dziewczyna

E tam od razu pokarało, ludziom zdarzają się duzo gorsze rzeczy i idą dalej do przodu. Nie zawsze przecież w zyciu będzie z górki. Czasami trzeba się ,,powspinać,,;) Kurczę, nie wiem co mogę Ci doradzić z tą dziewczyną bo ja na Twoim miejscu straciłabym już pewnie cierpliwość. Skoro rozmowy, tłumaczenia nie pomagają bo ona od razu zaczyna płakać... Chociaz myslę, że to jest jej sposób na Ciebie - nie masz prawa walczyć o swoje prawa, sprzeciwić się jej bo ona zaraz wybuchnie płaczem, a znając Twą słabośc do niej jest pewna, że zawsze jej ulegniesz. Jejku, jakie to dziecinne... Może spróbuj chociaż raz pokazać jej, że nie wzruszają Cię jej łzy bo nie ma powodu by wiecznie tak histeryzować. Bądz twardy choć raz i zobaczysz jak zareaguje. Ja nie widze innego wyjścia bo naprawdę jeśli ona się nie zmieni to Ty biedny się w tym związku wykończysz...

9

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Ona po prostu chce wzbudzić w Tobie litość, żebyś jej żałował i czuł się winien wszystkiemu. Między moim narzeczonym a mną też są 3 lata różnicy w wieku, na samym początku jest normalne że ,,zakochani" nie mogą się od siebie oderwać i każdą chwilę spędzać razem, ale u nas to ja wszystko stopowałam bo mój chciał cały czas ze mną spędzać i siedzieć ze mną ale nie myślał o tym że mialam sporo nauki, to mu to powiedziałam i ustaliłam zasady na samym początku.
Co do mojego szwagra- to jeszcze przed ślubem chciał odejść i nie był pewny czy chce być z tą histeryczką, teraz są już 5 lat po ślubie w związku ponad 10 lat( mieli 17 jak się poznali, teraz mają 32 i 30) i sytuacja wygląda następująco:
- w końcu wyprosił się żeby mieć dziecko( i tak zwalała winę na niego że to przez niego nie mogą mieć dzieci)
- on w firmie wcale nie pracuje tylko zajmuje się dzieckiem, sprząta, gotuje i robi wszystko co powinna kobieta, bo ona wmówiła mu że zarabia więcej od niego i nie może zrezygnować z pracy
- nigdzie nie wychodzi, nie ma znajomych w tym mieście a mieszka tu już 8 lat!!
- ona owszem wychodzi z kolegami i koleżankami z pracy, po pracy do pubu, bez niego
- on jest na każde jej zawołanie, bo jak coś jest nie tak to histeria w słuchawce i zaraz jest.
Myślę że powinieneś się zastanowić, ona jest jeszcze młoda ty też, teraz najważniejsza jest nauka, żeby dobrze zainwestować w przyszłość, a nie siedzenie i użalanie się nad ,, niedojrzałą małolatą" - sorry Tomek ale tak jest!
Postaw na swoim, weź się w garść, pogadaj z nią a jej płacz zignoruj, wiem że to trudne ale po prostu spróbuj nie reagować.
Co do brata  to tak: Czy on już miał kiedyś problem z alkoholem? czy pije już dłuższy czas czy teraz zaczął?
Pogadaj z nim ale NA TRZEŹWO!! najważniejsza zasada, po pijaku nawet nie ma co się odzywać, pogadaj z nim że przeciesz ma żonę i dzieci, może coś go gryzie albo ma jakieś problemy. Jeśli powie Ci że to nie Twoja sprawa to powiedz że twoja bo jest Twoim bratem i martwisz się o  niego.
Mam nadzieje że wszystko się jakoś rozwiąże. Pa pa

10

Odp: Zazdrosna dziewczyna

witam. wiesz co tomku kiedyś też byłam w tym wieku i cholernie byłam zazdrosna o swojego chłopaka z tym ze on miał strasznie dużo znajomych a ja nie często się kręciły obok niego koleżanki nie dziwie się wcale bo zawsze dla wszystkich jest miły przez 4 lata sie udręczałam co ze mną jest nie tak ze nie ma dla mnie tyle czasu co bym chciała czyli codziennie miałam dość rozstaliśmy się na prawie rok z czego nie dawałam sobie rady ze sobą. wróciliśmy do siebie po roku się pobraliśmy teraz jesteśmu rok po ślubie ale nie zmienia to faktu ze jestem chorobliwie zazdrosna o niego był czas ze sprawdzałam jego telefon czy coś nie ukrywa cały czas wydawałomi się ze mnie okłamuje. do czego zmieżam zakochana 17 latka walczy o to żeby nie stracić swojego chłopaka dlatego panikuje twierdzi ze ciągle nie masz dla niej czasu ze ją olewasz ja tez tak pisałam do swojego też go zadręczałam ale po rozmowie jaką przeprowadziliśmy sprawy kompromisu dni dla mnie dni dla kolegów wcześniejsze poinformownie mnie o spotkaniu ze znajomymi. teraz gdy pracuje wyjeżdza w delegację do warszawy ja zostaję w kraku poprostu dostaję histerii mam obawy ze się ktosz przypelenta do niego i takie tam tak ze zazdrość nie przechodzi niestety ale szczera rozmowa na które znów nie mamy czasu.
pozdrawiam

11

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Chorobliwa, toksyczna zazdrość zabija. Sam piszesz, że już nie jesteś tym samym człowiekiem co wcześniej. W miłości ludzie uzurpują sobie prawo do zawładnięcia czyimś umysłem, do zawłaszczania innych dla siebie. Oczywiście pod płaszczykiem wielkich uczuć.  Jakim prawem? Jestem przeciwny wszelkim poświęceniom graniczącym z rezygnacją ze wszystkiego.

To co piszesz jest chore, bo i ona jest nieszczęśliwa i Ty się męczysz. Im dalej wcale nie będzie łatwiej kolego. A jak już robi Ci wrzutki za kontakty z siostrą to przepadniesz jeśli jej na to pozwolisz. Nie będziesz miał życia... No i sądzę, że wiek niestety robi swoje. Nie dojrzała jeszcze, za to Ty dość szybko zauważyłeś co się dzieje no i masz czas, żeby zareagować. Byle byś nie zwlekał za długo.

12

Odp: Zazdrosna dziewczyna

zawsze można ratować związek dziewczyna jest zazdrosna jak każda nastolatka z tym ze może nie rozmawiają zesobą zbyt dużo.
jeśli on ją kocha ona jego kurcze ciężka sytuacja ale jak dla mnie to szczera rozmowa trzeba jej wszystko wytłumaczyć dziewczyna cuje się niepewnie. jeśli ona nie zrozumie twoich potrzeb ze chcesz spedzać czas ze siostrą czy kumplami to fakt bez sensu się męczyć

13

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Tomaszu
Ona ma 17 lat, Ty 20.
Wytłumacz swojej Pani, że nie zamierzasz ograniczać swojego życia do bycia z nią 24h/dobę. Wykończysz się.
Piszesz, że spędzasz z nią kazdą wolną chwilę, a ona dalej robi Ci awantury. Niestety jest niepełnoletnia i ma powiedzmy, że ostrożnych i zaborczych rodziców. Najwyraźniej nie dorosła do tego, aby być z kimś w związku albo nie zna reguły związku. Dlatego uważam, że powinieneś zastanowić się nad dalszym sensem Waszego związku. Nie możesz odpuscic sobie studiowania bo to bedzie najwiekszy bład Twojego życia. Kontaktów z siostrą tez nie mozesz zerwać, bo to Twoja siostra. Powiedz swojej Pani, że jak bedzie miała większą swobodę w domu bedziesz ją zabierał ze sobą, a narazie jest jak jest i musi to zaakceptować. W innym razie, jeżeli jej to nie odpowiada, to niech sie z Tobą pozegna i zacznie nowe zycie. zapytaj też czy Cie kocha i wytłumacz, że miłość to także zaufanie.

14

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Duzo ostanio sie zmieniło. Rozmowy były przeprowadzone. Bylem stanowczy. Nic to nie dało!
Za kazdym razem płacz i atak na mnie, ze juz mi sie znudziła i, ze mi nie wystarcza i szukam wrazen. Powedzialem, ze uwazam, że jej zachowani jest niedojrzałe, ze odchodze. Że odchodze, na zasadzie, ze daje jej czas na zrozumienie i przemyslenie, bo probowalem ratować, ale dopoki ona nie zrozumie bledu sam nic nie wskóram.
Wtedy sie zaczeło. Najpierw zadzwonila do mojej siostry i powiedziala, UWAGA :  'Ty kur..., szm..to, rozj..ałaś moj zwiazek!!!! '
Że siostra jest osobą madrą, nie znizyla sie do tego poziomu by wdać się z nią w pyskówkę, spokojnie z nia porozmawiała i wyjasniła wiele rzeczy. Siostra mi mowila, że wydawałoby się jakby ona troche zrozumiała. Na koniec powiedziała jej (siostra dziewczynie mojej ) ze nie ma zamiaru uczestniczyć w naszym zyciu, że sami powinnismy swoje problemy rozwiazać, a to, ze wlasnego brata do siebie zaprosiła nie swiadczy o zadnym psuciu czyjegos związku. I powiedziała, ze nie zyczy sobie takich oskarzen i ze powinna rozmawiać ze swoim chlopakiem a nie z nią i , że gdyby zrozumiala swoj problem, to zawsze moze na nią liczyć, zadzwonić do niej, pogadać czy cokolwiek. Ale nie takim tonem i nie z gadaniem  takich głupot.
Wtedy dziewczyna mi napisała, że chce ze mną porozmawiać, ze zrozumiala.
Przyjechałem do niej, chwile bylo fajnie, a zaraz sie zaczelo... ,,jak mogles mnie zostawić ?? Jak jest problem to ty od razu uciekasz!! "
No to ja jej mowie, ze usilnie probowalem z nia rozmawiać ! Pojechałem znow do domu. Powiedzialem, zeby nie dzwonila do mnie nastepnego dnia mowiac ze zrozumiala bo nic nie zrozumiala. Dalej powiedzialem, ze jesli dojrzeje i nie bedzie sie tak zachowywała to dam jej szanse.
Nastepny chwyt: sprowokowała mamę swoją zeby do mnie zadzwonila! No masakra. Zadzwonila do mnie, tak ze mną cisnela przez kilka minut, ze nie dopuscila mnie do słowa. Kiedy wreszcie ucichła wyjasnilem jej wszystko. Ze nie uwazam ze skrzywdziłem jej córkę tym, że pojechalem do wlasnej siostry. mama jej zrozumiala mnie, stanela po mojej stronie i chwyt mojej dziewczyny odwrocil sie przeciwko niej bo to ona dostała opierdziel od mamy.
dziewczyna teraz mi napisała, ze mnie przeprasza i bla bla czułe słowka. Ale nie odpisuje. nie wierze. Poczekam jeszcze.
Teraz to mi sie wydaje, ze po prostu mama na nią nakrzyczała, czuje sie smutna i samotna i szuka pocieszenia, kogos na swoją stronę.
Wiec niech siedzi i niech płacze. Moze sie zmieni, a jesli sie nie zmieni to mam ją gdzieś.
Dobrze, ze tu napisałem do was, bo pchnelo mnie to do tych rozmow i rozwiązywania problemów a to pokazało duzo wiecej karygodnych zachowan mojej dziewczyny. Sama zazdrość u niej rozumiałem. Zreszta widziałyscie jak pisałem i jej broniłem, ale to dalej to przesada.
Ciesze sie, bo dało mi to siłe. Pokazało, ze najwazniejsze to w tej sytuacji samego siebie postawić na 1szym miejscu.

15

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Cieszę się , że dzięki naszemu forum odważyłeś się z nią bardzo poważnie porozmawiać. Bardzo dobrze , że dałeś jej czas, chociaż wydaje mi się, że to nic nie da. Może i owszem zrozumie pewne rzeczy ale przy najbliższej sytuacji sytuacja się powtórzy. Ona jest młoda, za młoda na związek i nie chodzi o dojrzałość fizyczną , tylko psychiczną... No która dziewczyna robi aferę z tego powodu, że chłopak jedzie do dziewczyny???
A te jej napady furii, dzwonienie do Twojej siostry i wyzywanie jej, nasyłanie matki to tylko pokazują jej niedojrzałość...

16

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Tu nie jest tylko niedojrzałość,bo każda z nas miała 17 lat i dorastała do związków,wszystkie byłyśmy zazdrosne, ale to co wyrabia ta dziewczyna nie jest normalne nawet u nastolatków. Ta dziewczyna na poważne zaburzenia osobowości, jest bardzo egoistyczna, zaborcza, traktuje tego chłopaka przedmiotowo, ona nie wie co to miłość....zwyczajnie nie umie kochać, umie tylko o tym mówić. Ona jest chorobliwie zazdrosna a na to już są terminy psychiatryczne, ( syndrom Otella)jej centralnym uczuciem jest egoizm i własne Ja, nie ma zahamowąń ( telefony do siostry, nasyłanie mamy, wyzwiska) w przyszłości może być niebezpieczna i  szantażować Cię emocjonalnie.
tomasz jakie ma prawo dzwonić do Twojej siostry i wyzywać ją od najgorszych??Jak możesz po czymś takim jeszcze z nią rozmawiać?? Czy ją w ogóle było stać aby przeprosić twoją siostrę??Jesteś tu zbyt delikatny jak na faceta i zupełnie niezdecydowany.
Powinieneś absolutnie odciąć się od niej inny by dawno uciekł z takiego związku, bo miłość nie polega na trzymaniu się za wszelką cenę" oprawcy"...Tylko ty sam  swoją bierną swoją postawą sprawiłeś ,że całkowicie straciła do ciebie szacunek, zresztą nigdy cię nie szanowała..jeszcze trochę a będziesz żałosnym trzęsącym się ze strachu facecikiem, pośmiewiskiem kolegów i otoczenia...
Musisz to zmienić, zrobiłeś już pierwszy krok, ale to stanowczo za mało....już po aferze z wyzywaniem siostry powineneś odpuścić na dłuższy okres, nie odpisywać , nie odbierać telefonu... a nie, po jednym jej telefonie    do niej jechać, myślisz,że ludzie zmieniają się w  w jeden dzień??....
i  nie rozmawiać z mamami, bo przedszkole dawno skończyłeś...Ciekawe czy pochwaliłeś się "teściowej" jakiego języka wobec Twoich najbliższych używa Twoje kochanie??
Odetnij się i poczekaj, nie odbieraj telefonów , sms, przestań się płaszczyć,jeżeli w jakiś sposób nawiąże kontakt i zacznie jazdy psychiczne i oskarżenia, powiedz,zę sobie tego nie życzysz i się po prostu rozłącz,wyjdz do kolegów, spotkaj się z nimi..nikt nie ma prawa cię ograniczać!!
Miałam podobnego byłego, no nie aż tak, ale coś koło tego, wytrzymałam trzy miesiace...wiałam gdzie pieprz rośnie, dotąd mnie boli żołądek jak zobaczę choć jego cień,nawet sobie nie wyobrażasz co to znaczy być w związku z kimś normalnym, kimś kto ci ufa..bo również miłość to wzajemne zaufanie..miłość to szacunek,miłość to nie tylko dawanie ale również branie, Ty wyłącznie dajesz, ona wyłącznie bierze..Współczuję bo w tym wieku miłość powinna cię uskrzydlać ..a ty masz rozwaloną psychikę...jeszcze trochę a skończysz z syndromem maltretowanego faceta.
Postaw się jej zdecydowanie i stanowczo, albo zakończ ten związek i znajdz  sobie normalną dziewczynę...bo z tą sobie najzwyczajniej nie radzisz.

17

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Dobrze się stało, że zostawiłeś tą dziewczynę. Nie jestem przekonana, czy jej zmiana to kwestia przemyślenia czy zrozumienia czegoś, potrzeba wielu lat i niekiedy terapii, żeby się wyleczyć z zaborczości. W jej urojonej i chorej wizji związku nie ma miejsca na wolność czy niezależność drugiego człowieka.
Większość takich kobiet paradoksalnie żyjąc w strachu przed rozstaniem robi jednocześnie wszystko, żeby sprowokować odejście partnera. Kiedy stawiają irracjonalne, chore wymagania oczekują zaangażowania i potwierdzenia, że są "kochane mimo wszystko" i że partner jest gotów na ogromne poświęcenia. Gdy jednak tracą mężczyznę, są na tyle zdesperowane, że potrafią posunąć się do kolejnego aktu choroby, jaką jest dla nich zazdrość, zniesławić faceta, obdzwaniać jego rodzinę i kumpli.

Miłość miłością, ale tam, gdzie się gubi własną tożsamość i nie umie powiedzieć STOP, kiedy partner(ka) zmienia nam życie w koszmar i sprawia, że zaraz będziemy się pytać, czy wolno nam wyjść do sklepu/rodziny/toalety - tam już nie ma mowy o uczuciu. Można mówić o pułapce, o ograniczaniu, o patologii... Musisz ukrócić takie zachowania.

18

Odp: Zazdrosna dziewczyna

dziewczyna jest młoda głupiutka i w sumie dobrze zrobiłeś odchodząc ale teraz sie do niej nie oddzywaj nie odpisuj bedzie wiedziała ze przez własną głupotę cię straciła z tym ze jest opcja ze zacznie wypisywać ze coś sobie zrobi zebyś ja miał na sumieniu i co wtedy? daj jej czas jak ochłoniecie porozmawiajcie albo bedziecie razem na twoich warunkach albo wogule

19

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Wielkie brawa:) Zrobiłeś to, co trzeba. Wszystko co powiedziałeś było rozsądnie powiedziane. Wspomniałeś, że ona Ci zarzucała, że nie wystarczy Ci, że chcesz czegoś więcej. I otóż to - dziewczyna jest niedojrzała. Szantażuje Cię. I faktycznie dopóki ona nie zrozumie, że bycie ze sobą to nie jest poświęcanie sobie każdej chwili, powinieneś się do tego zdystansować. Tym bardziej po tym, jak się zachowała w stosunku do Twojej siostry. Ona jest chora z zazdrości niestety. Zaborcza... Ciekawe z czego to może wynikać. W każdym razie moim zdaniem zrobiłeś najlepsze, co było możliwe.

20

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Tomku,
Przede wszystkim zaznaczam ze to co powiem jest tylko i wyłącznie moim zdaniem, ale chce w pewien sposób wytlumaczyc zachowanie Twojej dziewczyny. Szczerze, to jestem chyba trochę podobna do niej. Moje relacje z chłopakiem też są wypełnione zazdrością i oskarżaniem. Różnimy się chyba tylko tym, że nigdy nie zadzwoniłabym do jego siostry z zadnymi pretensjami, nigdy nie poprosilabym mamy o to zeby do niego dzwonila. Jesli robie mu wyrzuty to tylko jemu. Jeśli przyjdą do niego koledzy to też ciągle wisi na telefonie i pisze ze mną. Bywałam naprawde okropna, wielokrotnie chcialam go zostawic za byle bzdury, szantazowalam itd. Wiem wiem ze to chore.
Ale jest pewien typ dziewczyn, napewno to mniejsza mniejszosc. U mnie polega to na tym ze kompletnie nie ufam swojemu chlopakowi i to jest przyczyną...

21

Odp: Zazdrosna dziewczyna

i właśnie o to chodzi - nie ma po co trwać w związku bez zaufania, bo to zabije każde uczucie.

22

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Tomku,
Trzymaj się i nie dawaj za wygraną, nie odzywaj się i nie pisz bo to nie ma najmniejszego sensu. Jak ona mogła zadzwonić do Twojej siostry z takimi pretensjami, co jak co , ale rodziny się nie obraża, do tego świadczy to o jej braku jakiejkolwiek kultury i wychowania. Nie ma co sobie nią zaprzątać głowy, maja84 trafiła w sedno sprawy, mam takie same zdanie na ten temat.
Trzymaj się ciepło i nie poddawaj:D

23 Ostatnio edytowany przez tomasz (2009-12-09 18:47:31)

Odp: Zazdrosna dziewczyna

Dziekuje wam wszystkim za rady!
Napisalem do niej dlugiego maila, mozna powiedziec, ze zlozylem go z waszych odpowiedzi tongue Powybierałem madre zdania i skleilem w jedna calosc tongue taki dalem popis tym emailem, ze pierwszy raz zaniemowila. Napisala tylko ,,smutno mi, ze tak wyszlo..."
Takze chyba ja zszokowalem.
Nie ma to jak kobiety napisza cos madrego hehe
A ja trzymam sie dobrze. To co zrobila, z tym telefonem do mojej siostry i z akcja ze swoja mama zmienilo moje myslenie o 180 stopni.
Stracila wiele w moich oczach, nie tesknie tak. Juz nie jest tym moim anielskim ideałem, mozna powiedzieć, ze jak o tym mysle to w glowie mam ,,o jezu jaka gowniara". Smutno jest, bo wiadomo uczucia zostały, przezwyczajenia tez.
Teraz trzezwo myslac, sadze, ze ona sie nie zmieni. Zmieni sie napewno, ale kiedyś. Jak bedzie miala kolejnego chlopaka, moze on bedzie madrzejszy ode mnie i sobie na to nie pozwoli. Wtedy zrozumie, ze kazdego w ten sposob straci. Nie wierze, ze mozna sie zmienic tak szybko.
Na to potrzeba kilku doswiadczen. Bo jesli jej wybacze nawet za jakis czas - to bedzie ostrozna, ale po miesiacu jak poczuje sie pewniej, znowu sie zacznie. Wiec podsumowujac - szkoda moich pieknych mlodzienczych lat ! smile
Nawet nie wiedzialem, ze to bedzie takie latwe wink

24

Odp: Zazdrosna dziewczyna

No i widzisz, lepiej późno niż wcale.
A teraz idź się wyszalej i poszukaj kogoś normalnego i ,,dorosłego" do poważnego związku:)
Trzymam kciuki

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026