netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

toksyczny związek

3 odpowiedzi1 614 wyświetleńzałożony przez Agata199111, 11.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: toksyczny związek

Cześć dziewczyny....
Jestem mężatka od roku. Mamy dziecko. Półrocznego chłopca. prowadzimy własny biznes , z sukcesami... i chyba na tym się kończą te dobre rzeczy:) Mąż od niedawna duzo pije, stracił prawo jazdy, zgubił utarg ze sklepu przez alkohol. Wybaczyłam. Wyzywał mnie , mówił przykre rzeczy , no jakoś dawałam radę. Był taki okres , że wręcz krzyczelismy na siebie codziennie. Mąż wolał oglądac porno zamiast uprawiać ze mną seks, logował się na portale randkowe, żeby pooglądac sobie dziewczyny. Miał w sobie dużo złości do mnie. No generalnie było marnie. Ale czułam dalej to samo- Chciałam z nim być. Niedawno przyszedł taki okres, że cieszę się, jak udajemy , ze jest wszystko dobrze.wiem, że żyje w kłamstwie. Czuję się w głębi duszy samotna, chciałabym odejść , Na nowo ułożyć sobie życie. Macierzyński mam do stycznia. Jest to ok 2200zł miesięcznie plus oczywiście mąz płaciłby mi na dziecko. Dziecko oddałabym do żłobka i sama poszłabym do pracy , wiec jeżel chodzi o finanse , nie było by problemu. Chęci tez są... ale w teorii. Kiedy zaczynam się pakować i juz otwieram drzwi coś mnie powstrzymuje , czuje jakbym była do niego przywiazana.Moje myśli krążą, mam mętlik w głowie.  Jak to chcesz odejsc?! Moze bedzie jeszce gorzej? Moze teraz nie jest super ale przynajmniej masz kogoś. Możesz z kimś pogadac, mozesz się do niego przytulić a wyjdziesz teraz to zostaniesz juz sama. a to przeciez była miłość Twojego zycia. Zastanów się. Czuję się od niego uzależniona.
Chodzę do psychologa , ze względu na współuzależnienie od alkoholu partnera. Jest lepiej i wierzę ,że powoli będę się podnosiła z podłogi. Problem polega na tym, że mój mąż jest tydzien najukochańszym facetem na swiecie, a później jest agresywny, zimny. Mam już tego dosć. Mam dość zmian jego światopoglądu, zdania, osobowości, charakteru i  Chlania na umór. Czuję się nieszczęśliwa , bo nie potrafię odejść. Mąż zapewnia mnie , że mnie kocha i bedzie sie zmieniał . Ale wiem , ze niczego nie zmieni to jest na tydzień.A później wszystko wraca do normy. Wiem, że jestem wolnym człowiekiem i mogę się spakować i wyprowadzić się, ale czuję się jakbym była skuta kajdankami i nie potrafiła się ruszyć, i to najbardziej mnie unieszczęsliwia.

Dziewczyny może miałyście podobne sytuacje. Jak się z tego uwolniłyście? macie jakies rady?

2

Odp: toksyczny związek

Czy stało się coś, że zaczął pić ostatnio, czy był alkoholikiem wcześniej? Czy widzi problem i jest ggotowy iść na terapię? Może powinniście iść do psychologa razem?

3

Odp: toksyczny związek

Lubił wypić ale nie codziennie i nie sam. Chyba przerosło go prowadzenie firmy i dziecko. Próbowałam z nim o tym rozmawiać. Bo firmę prowadimy razem. Tyle ze ja zajmuje się kadrami a on resztą plus ja opiekuje sie dzieckiem i ogarniam dom. On uważa , ze on ma za duzo na głowie i ze w niczym mu nie pomagam. Wiem ze on chciałby leżec z piwkiem w reku i nic nie robić, albo wyjsc z kolegami i wrocic pijany , bo to sprawia ze jest szczęsliwy , no ale tłumaczyłam mu ze to nie rozwiąze problemów. Mąż nie widzi problemu z alkoholem. Wszystko zmieni ale nie przestanie pić. Na pewno nie pojdzie na terapie bo juz o tym romawialismy.

4

Odp: toksyczny związek

Moim zdaniem skoro mąż jest alkoholikiem to Ty też powinna iść na terpie dla współzależnonionych, czy psycholog Ci coś takiego doradzał? Takie terapię są prowadzone przy ośrodkach leczenia uzależnień! Twój mąż jest alkoholikiem a Ty współzależniona. Jak on ma wyjsc z alkoholizmu, to obydwoje musicie isc na terapie. Oczywiście siłą go nie zaciagniesz jedyne co jest w stanie go do tego popchnąć to Twoja postawa. Może jak ppsluchasz historii innych kobiet w podobnej sytuacji do Twojej to nabiezesz innej perspektywy i doda Ci sił. Alkoholizm to nie jest "standardowa" sytuacja, tu "logiczne" rady nie pomogą. Niestety w wielu przypadkach trzeba być bardzo stanowczym i zostawić męża. Jedynie, wtedy jak zostanie sam, jak dotknie dna, to będzie chciał coś zmienić, ale to będzie jedynie zależało od niego!!!

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026