Witam serdecznie,
Od dłuższego czasu męczy mnie pewien problem, jeśli tak to mogę nazwać.
Pracuje z pewnym facetem, od jakiegoś czasu koleżanki z pracy zauważyły że kolega dość często pojawia się w pracy w miejscu mojego stanowiska (co nie jest takie dziwne bo na tym też polega ich praca) ale do tego zerka na mnie. Zdarzało się, że pisał do mnie. Pytał o numer ale widziałam że zaczepia wiele kobiet wiec odmowilam piszac ze moze ze mna pisac w innym miejscu. Czesto zaczepia, łapie za biodra, subtelnie nie jest to nic złego. Co jakis czas sie odzywa na pewnym potralu po czym przez dlugi czas nic nie pisze. Na wyjezdzie firmowym trzymal sie blisko mnie, dotykal plecow gdy np mnie chcial przepuscic pierwsza. Wyrazil nawet chec zapisania sie na zajecia w ktorych biore udzial. Pomaga kiedy tylko widzi że potrzebuje z czyms pomocy. Niby mozna uznac ze jest zainteresowany, ale wlasnie... jak rozumiec jego milczenie? Czasem potrafi nie odezwac sie ani slowem po czym nastepnego dnia przy okazji wymieniamy pare slow. Co Wy na to? Z gory dziekuje za pomoc.
Podobne tematy
Jak dla mnie, wygląda to na zachowanie czysto pod względem seksualnym...Jeśli jesteś osobą atrakcyjną, podobającą się płci przeciwnej - być może trafiłam w sedno. Sądzę, że mężczyzna, którego opisałaś w temacie, nie jest zainteresowany dłuższym związkiem, a jedynie jest typem "macho", który lubi podrywać kobiety, by podwyższyć swoje ego. Jeśli któraś się w nim "zauroczy", będzie na wygranej pozycji - chyba sama dokładnie wiesz, co mam na myśli....Jeśli chcesz przeżyć romans, historię krótkiej znajomości - daj mu się poderwać, albo sama wyjdź z inicjatywą. Jeśli jednak zależy Ci na czymś poważniejszym...daj sobie z nim spokój.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Dziękuje za odpowiedź.
Właśnie raczej nie bardzo mam powodzenie u facetów. Jakiś czas było tak, że zagadywał do innej dziewczyny, a mnie całkowicie olewał. Kiedy odeszła znowu zaczął odzywać się do mnie. Zapytany przez moja koleżankę przyznał, że mnie lubi i lubi mnie zaczepiać. Dość sporo nas łączy, oboje jesteśmy aktywnymi osobami, podczas wymiany wiadomości stwierdził że jest grzeczny. Będę go obserwować i uważać. Raczej przelotny romans nie jest dla mnie.
Pozdrawiam
Wysnułam jedynie swoje przypuszczenia. Nie tkwię w owej sytuacji, więc nie jestem w stanie pozwolić uciąć sobie kończyny, że mam stuprocentową rację. Może rzeczywiście jest to swego rodzaju forma okazania przyjaźni...któż wie. Niemniej jednak, radzę zachowywać się przy nim normalnie, tak jak dotychczas i poczekać na dalszy rozwój sytuacji. Wszystko powinno wyjaśnić się samo.
Mimo wszystko i tak dzięki. Dobrze poznać opinie kogoś innego, wydaje mi się że on jest trochę nieśmiały. Zobaczymy będę traktować go tak jak on mnie i cierpliwie czekać, a może akurat miło mnie zaskoczy ![]()
...i tego życzę z całego serducha!
Niestety happy endu nie bedzie. Chlopak milczy, zagaduje do innych totalnie unika. Najgorsze w tym wszystkim jest ze jestem zauroczona. I jak tu zapomniec kiedy codziennie widujemy sie w pracy...
podrinkujcie wspólnie i jak bedzesz mocno pod wpływem to mu wszystko wygarniesz co myślisz ;-p
albo mu powiedz na trzeźwo
Hehe chlopak jest totalnie niedojrzaly, moze chce sie dowartosciowac przez co podbija do kazdej. Szkoda mnie na niego
Moze jak sie ogarnie to cos by z tego bylo.
chce seksu. nic więcej.
A ja na miejscu autorki wysłałabym sygnały, że jestem zainteresowana. Toż nie wiem co mężczyzna ma więcej robić, żeby dać znać, że mu się podoba dziewczyna, ale się nie ośmieszyć w przypadku kosza.
Jasne, zaraz usłyszę, że gdyby miał jaja, to by coś zaproponował. Weź zaryzykuj i zrób z siebie idiotę przed całą firmą. Faceci zbyt wysoko sobie cenią męską dumę, by nią szargać. I bardzo dobrze
. Koleś chce wybadać sytuację i oczekuje sygnału zwrotnego, którego nie dostaje. Nic dziwnego, że nie chce mu się dalej działać...
Tym bardziej, że jest nieśmiały...
Zagadywalam do niego na portalu byly to tylko krotkie wymiany zdan. On sam niestety juz nie zagaduje. Tylko jak rozumiec to jego zagadywanie do innych? Jest od dluzszego czasu po nieudanym zwiazku, moze chce sie przez to dowartosciowac? No i ostatnio dowiedzialam sie od kolezanki ze jest zainteresowany jej siostra. Sama juz sie w tym gubie. Odpuszczac czy pozwalac mu na takie zachowanie? Czuje sie troche jak zabawka.
Może gra na kilka frontów
. Ech, pozostaje mi Tobie też to polecić i się zbytnio nie angażować ![]()
Tak niestety jest. Ja niestety nie jestem nie wiem jak atrakcyjna. Dopiero buduje swoja pewnosc siebie i jeszcze nad soba pracuje. No nic jesli probuje sie przez zarywanie to tylu dowartosciowac to jego problem. Postaram sie o nim zapomniec i moze trafic na kogos kto nie bedzie mnie traktowac jak zabawki.
Eh niestety. Fatalne zauroczenie. Totalna ignorancja i kolejna dziewczyna ktora adoruje. Jak sobie z tym poradzic?