niedawno dostałam awans,cały tydzień przepracowałam na nowym stanowisku wydaje mi się że całkiem dobrze mi poszło,ale szef nic nie wspomina o warunkach,nie wiem ile będę zarabiać,jestem na umowie o zlecenie,miałam nadzieję że może dostanę umowę o pracę,nie wiem czy już powinnam pytać i jak to zrobić żeby było ok.wprawdzie wszystkiego nie opanowałam ale to chyba z każdym tak jest że wszystkiego od razu nie umie?podpowiedzcie co zrobić?
Podobne tematy
w sumie to warunki powinnaś omówić z szefem już przed awansem... No ale skoro tego nie zrobiłaś, to nie ma na co czekać!
Ustalcie wspólnie:
- rodzaj umowy (czy ulega zmianie czy też nie)
- nazwę stanowiska oraz nowy zakres obowiązków i od kiedy
- wysokość podwyżki i od kiedy
- długość umownego okresu próbnego na nowym stanowisku (jeśli takowy ma być)
a następnym razem - nie przyjmuj żadnej propozycji, dopóki nie dostaniesz satysfakcjonujących Cię warunków. Nie ma co się dawać wykorzystywać.
Powodzenia! ![]()
3 2015-07-13 08:29:30 Ostatnio edytowany przez nieśmiała#6 (2015-07-13 10:23:38)
wiem że głupio zrobiłam,ale za wolno myślę,nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji,a teraz różnie może być,mój szef to taki filozof.następnym razem będę już wiedziała jak się zachować.właśnie się dowiedziałam że szef wyjechał na parę dni więc rozmowa będzie musiała poczekać.dzięki za odpowiedz",człowiek uczy się na błędach,,
spoko, już się nie biczuj, tylko trzeba wyciągnąć wnioski na przyszłość ![]()
Mnie też doświadczenie nauczyło, że jak się nie upomnisz w pracy o swoje to nie dostaniesz. Wiesz, to się tak wydaje, że trzeba biernie czekać, bo ktoś coś proponuje (też tak kiedyś myślałam), a tu guzik. Pamiętaj, ze to relacja biznesowa, i logiczne, że skoro masz dostać np. większy lub inny zakres obowiązków, to chcesz dostać za to zapłatę, Twój szef też by tak zrobił na Twoim miejscu... ![]()
a w dodatku, skoro jesteś świetnym pracownikiem (a jesteś, bo inaczej nikt by Cię nie wypuścił na głębsze wody), Twój szef musi coś zrobić, by Cię zatrzymać u siebie.
Trzymam kciuki ![]()
Dzięki.Mam nadzieje że szef nie będzie taką ostatnią świnią.Jak wróci to spróbuje z nim pogadać.