Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Witam Wszystkich,

Mowi sie ze "nie ma juz prawdziwych mezczyzn", ze "meskosc przezywa kryzys", itp.  Wszyscy mezczyzni zaczynaja zycie jako mali chlopcy i dorastaja pod czyjas opieka.  Mysle ze wychowanie chlopcow ma duzy wplyw na ich dojrzewanie.  Dlatego, chcialbym zadac Wam pytanie: Jak Waszym zdaniem powinno sie wychowywac chlopcow na prawdziwych i wartosciowych mezczyzn?

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Magda8891 (2015-07-10 10:37:19)

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

To samo pytanie można zadać w drugą stronę...Jak wychować dziewczynkę na prawdziwą kobietę...? nie ma jednej uniwersalnej recepty... Ja jako mama chłopca powiem tak...przede wszystkim zalezy mi na wychowaniu syna na dobrego człowieka...nie zamierzam go ciągać po poligonach żeby zrobić z niego twardziela...Każdy człowiek jest inny...Może sprecyzuj czemu uważasz że męskość przechodzi kryzys...?  "kryzys" można rozumieć na wiele sposobów

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

3

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?
Magda8891 napisał/a:

To samo pytanie można zadać w drugą stronę...Jak wychować dziewczynkę na prawdziwą kobietę...?

Absolutnie!  Zamierzam otworzyc oddzielny watek na temat wychowania dziewczynek - o ile bedzie zainteresowanie.

Magda8891 napisał/a:

Każdy człowiek jest inny...Może sprecyzuj czemu uważasz że męskość przechodzi kryzys...?  "kryzys" można rozumieć na wiele sposobów

Celowo nie chce narzucac jak chcialbym abyscie rozumialy/rozumieli ten temat.  Jestem otwarty na wypowiedzi z wlasnego punktu widzenia.  Jesli chcesz, napisz czym jest meskosc z Twojego punktu widzenia.

Magda8891 napisał/a:

nie ma jednej uniwersalnej recepty... Ja jako mama chłopca powiem tak...przede wszystkim zalezy mi na wychowaniu syna na dobrego człowieka...nie zamierzam go ciągać po poligonach żeby zrobić z niego twardziela...

Dziewczynki tez chcialoby sie wychowac na dobrego czlowieka.  Czy nie ma roznicy w wychowywaniu chlopca i dziewczynki?

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.

4

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Mówi się że kiedyś faceci byli inni, twardsi...może i byli...tylko czym to się objawiało? tym że ojciec był od karcenia dziecka, ze tak naprawdę nie uczestniczył w jego życiu...albo ze to ON nosił spodnie i jak powiedział tak miało być...Dla mnie meskośc oznacza poczucie bezpieczeństwa, to że wiem że mogę liczyć na mojego(już) męża, że w każdej groźnej dla mnie czy naszego dziecka sytuacji zareaguje i w razie konieczności stanie w naszej obronie. Zwróć też uwagę że o kryzysie męskości zaczęto mówić gdy geje stali się bardziej widoczni, gdy zaczęli glośno mówić o swoich upodobaniach... Myślenie ludzi często jest takie gej=pedał=ciepłe kluchy(żeby nie użyć brzydkiego słowa)...Inną sprawą jest że często słyszę jak mamy wychowują synów...tak jakby nie mogły się pogodzić z tym że dziecko rośnie...Mam nawet taki przykład w rodzinie... chłopak 14 lat śpi z mamą, boi się zostać sam w domu,boi się sam wjechać windą (i to nie jest wina klaustrofobii) mama ponad wszystko... pępowina gruba jak lina okrętowa... Czy inaczej się chowa chłopców a inaczej dziewczynki...?Nie wiem , nie mam dziewczynki smile myślę że na pewnym etapie rozwoju na pewno... ale pierwsze lata myślę że są podobne dla obu płci...każde dziecko potrzebuje troski, ciepła, miłości, przytulania...Ostatnio koleżanka sie zapytała czy nie boję się często przytulając syna ( dziecko 1 rok i 3 m-ce) że wychowam go na ww ciepłe kluchy...tak jakby to że jest chłopcem miało jakiekolwiek znaczenie... przede wszystkim jest dzieckiem....małym człowiekiem który potrzebuje bliskości miłości i poczucia bezpieczeństwa...jak to wygląda dalej, nie powiem Ci bo moje dziecko jest małe...Musiałaby się wypowiedzieć mama jakiegoś większego faceta wink

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

5

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Kaktus teraz często matki wychowują chłopców,chłopcom brakuje męskiego wzorca.Bo mama to kobieta i zachowuje się, reaguje jak kobieta,przekazuje wzorce kobiece, z prostej przyczyny - natura nie dała jej jaj.Matka ojca nie zastąpi i odwrotnie.A ojcowie - no cóż albo alkoholik,albo pracoholik, albo olewacz, albo sfrustrowany niedojrzały "małolat".Każdy z nich uważa, że wystarczy, że istnieje, że pokrzyczy na młodego żeby mu nie przeszkadzał, albo skrytykuje i poniży. Powiedz mi ilu tak naprawdę ojców, którzy są w stanie przekazać synom wzorzec prawdziwego i wartościowego mężczyzny znasz? Którzy są w stanie - znaczy też, którzy próbują i którym się chce.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

6

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Nie wychowa się córki na prawdziwą kobietę ani syna na prawdziwego mężczyznę jeśli się nie wie co te słowa oznaczają. Bo przecież dziecko wszystkiego uczy się od nas i jeśli ma przykład na takie a nie inne rzeczy, to potem samo tak właśnie postępuje.

7

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Sądzę, że wychowanie chłopca na prawdziwego mężczyznę trzeba zacząć od wyboru prawdziwego mężczyzny na swojego partnera/męża. Wzór i autorytet ojca jest bardzo ważny.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

8 Ostatnio edytowany przez KaktusTX (2015-07-12 05:55:38)

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?
Magda8891 napisał/a:

Dla mnie meskośc oznacza poczucie bezpieczeństwa, to że wiem że mogę liczyć na mojego(już) męża, że w każdej groźnej dla mnie czy naszego dziecka sytuacji zareaguje i w razie konieczności stanie w naszej obronie.

Brzmi to jak rola samcow lwow.  Spia cale dnie, nie poluja, nie zajmuja sie potomstwem, ich jedyna rola jest obrona stada.  Czy cos takiego masz na mysli?  Zawsze wydawalo mi sie ze "bezpieczenstwo" jakie wnosza mezczyzni rozumie sie szeroko jako bezpieczenstwo fizyczne, bezpieczenstwo finansowe, itp.

Czy mezczyzna, ktory zyje sam i nie zapewnia nikomu "bezpieczenstwa" moze byc uwazany za pelnowartosciowego mezczyzne?  Czy on potrzebuje zony i dzieci aby mozna mowic o nim jako o "prawdziwym mezczyznie"?

Z ciekawosci zapytam troche off topic: Jak czesto zdarzaja Ci sie takie grozne sytuacje?  Czy mozesz cos blizej opisac?

Magda8891 napisał/a:

Zwróć też uwagę że o kryzysie męskości zaczęto mówić gdy geje stali się bardziej widoczni, gdy zaczęli glośno mówić o swoich upodobaniach... Myślenie ludzi często jest takie gej=pedał=ciepłe kluchy(żeby nie użyć brzydkiego słowa)...

To tez prawda, ale chyba nie ma az tylu gejow.  Szacowalbym ze moze 1% mezczyzn to geje, natomiast slyszalem okreslenia ze tylko okolo 30%-40% mezczyzn to "prawdziwi mezczyzni".  Dlatego moze zostawmy gejow w spokoju i porozmawiajmy tylko o tych heteroseksualnych.

Magda8891 napisał/a:

Inną sprawą jest że często słyszę jak mamy wychowują synów...tak jakby nie mogły się pogodzić z tym że dziecko rośnie...Mam nawet taki przykład w rodzinie... chłopak 14 lat śpi z mamą, boi się zostać sam w domu,boi się sam wjechać windą (i to nie jest wina klaustrofobii) mama ponad wszystko... pępowina gruba jak lina okrętowa...

No wlasnie...  to jest oczywiscie przyklad negatywny gdzie chlopiec jest wychowywany na takiego ciapciaka.  Dlaczego jego mama go tak wychowuje?  Czy ona robi to swiadomie?  Czy zalezy jej na tym aby wyrosl na pelnowartosciowego mezczyzne?

Swoja droga nasunelo mi sie pytanie:  Jak byscie sie czuly gdyby wasz dorosly syn powiedzial Wam, ze kobiety go olewaja bo uwazaja go za jakies cieple kluchy?

Magda8891 napisał/a:

Czy inaczej się chowa chłopców a inaczej dziewczynki...?Nie wiem , nie mam dziewczynki smile myślę że na pewnym etapie rozwoju na pewno... ale pierwsze lata myślę że są podobne dla obu płci...każde dziecko potrzebuje troski, ciepła, miłości, przytulania...Ostatnio koleżanka sie zapytała czy nie boję się często przytulając syna ( dziecko 1 rok i 3 m-ce) że wychowam go na ww ciepłe kluchy...tak jakby to że jest chłopcem miało jakiekolwiek znaczenie... przede wszystkim jest dzieckiem....małym człowiekiem który potrzebuje bliskości miłości i poczucia bezpieczeństwa...jak to wygląda dalej, nie powiem Ci bo moje dziecko jest małe...Musiałaby się wypowiedzieć mama jakiegoś większego faceta wink

Jakis czas temu natknalem sie na wyniki badan nad malymi chlopcami i dziewczynkami.  Z tych badan wynikalo, ze w porownaniu do dziewczynek chlopcy od urodzenia placza czesciej, sa psychicznie slabsi i potrzebuja wiecej milosci od mam.  Dlatego, moim zdaniem to bardzo dobrze ze go czesto przytulasz w tak malym wieku.  Ale oczywiscie nastepne pytanie jest: czy takie cieple traktowanie chlopcow powinno sie z czasem ochlodzic?  Jak sobie wyobrazasz nastepne lata rozwoju swojego synka?

zbytdelikatna napisał/a:

Kaktus teraz często matki wychowują chłopców,chłopcom brakuje męskiego wzorca.Bo mama to kobieta i zachowuje się, reaguje jak kobieta,przekazuje wzorce kobiece, z prostej przyczyny - natura nie dała jej jaj.Matka ojca nie zastąpi i odwrotnie.A ojcowie - no cóż albo alkoholik,albo pracoholik, albo olewacz, albo sfrustrowany niedojrzały "małolat".Każdy z nich uważa, że wystarczy, że istnieje, że pokrzyczy na młodego żeby mu nie przeszkadzał, albo skrytykuje i poniży.

Z powyzszej wypowiedzi wnioskuje, ze ojciec odgrywa ogromna role w wychowaniu syna na mezczyzne.  Jak dokladnie ojciec powinien uczyc swojego syna odpowiednich wzorcow?  Jesli ojca w jakis sposob brakuje, czy matka jest w stanie wychowac chlopca na prawdziwego mezczyzne?

Spotkalem sie z taka wypowiedzia psychologa (zajmuje sie terapia rodzin): "Kazdy homoseksualny mezczyzna ktorego kiedykolwiek znalem lub z ktorym pracowalem byl porzucony przez swojego ojca.  Nie spotkasz homoseksualnego mezczyzny ktory byl emocjonalnie blisko zwiazany ze swoim ojcem kiedy dojrzewal."  Ta wypowiedz sugeruje ze rola ojca jest bardzo wazna i do tego istotna jest bliska wiez emocjonalna z ojcem.

zbytdelikatna napisał/a:

Powiedz mi ilu tak naprawdę ojców, którzy są w stanie przekazać synom wzorzec prawdziwego i wartościowego mężczyzny znasz? Którzy są w stanie - znaczy też, którzy próbują i którym się chce.

Dobre pytanie.  Nie potrafie na nie odpowiedziec z jakich autorytetem, bo znam za malo rodzin az tak blisko zeby zaobserwowac ich wewnetrzna dynamike.  Wsrod tych niewielu ktore znam blizej, ojcowie ignoruja swoje dzieci.  W zasadzie to oboje rodzice ignoruja swoje dzieci, bo typowy model funkcjonuje tak ze dzieci sa "wykopywane" do zlobkow, przedszkoli i szkol, i bardzo malo czasu rodzice poswiecaja swoim dzieciom.

Co ma zrobic facet ktory nie mial dobrego wzorca ojca?  Czy jest on stracony?  Czy moze jeszcze jakos sam znalezc meskosc?

cslady napisał/a:

Sądzę, że wychowanie chłopca na prawdziwego mężczyznę trzeba zacząć od wyboru prawdziwego mężczyzny na swojego partnera/męża. Wzór i autorytet ojca jest bardzo ważny.

Na co zwracasz uwage wybierajac takiego prawdziwego mezczyzne na partnera/meza?  Co dokladnie oceniasz w nim?  Czy biezesz pod uwage jego zwiazek z jego ojcem?

Magan94 napisał/a:

Nie wychowa się córki na prawdziwą kobietę ani syna na prawdziwego mężczyznę jeśli się nie wie co te słowa oznaczają. Bo przecież dziecko wszystkiego uczy się od nas i jeśli ma przykład na takie a nie inne rzeczy, to potem samo tak właśnie postępuje.

Magan, prosze napisz czym/kim dla Ciebie jest "prawdziwy mezczyzna".

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.

9

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Przede wszystkim wychowywać powinni oboje rodzice.

Ale syn powinien spędzać czas z ojcem, wspólne wypady, wycieczki nawet takie rowerowe na pół dnia z przerwami, jakieś wycieczki po górach (łatwiejsze i krótsze szlaki), powinien zabierać go z sobą jak może i proponować, iść razem pograć w piłkę, zabrać na jakieś pokazy czy inne rzeczy, też coś z tego co syna interesuje.

Druga sprawa że mamy czasem na to nie pozwalają. Np. w piłkę nie bo się spoci, na rower nie bo się spoci i rozchoruje, wypad nie bo mama nie wytrzyma bez synka, na jakiś pokaz - bez sensu coś wymyślił.
Do tego spanie zamiast z mężem to z dzieckiem do nastego roku życia.

Następna sprawa to jak ojciec ma być twardszy i mówi nie a dziecko idzie do mamy i mama "tak możesz synku" to jest to świadome podkopywanie autorytetu ojca.
Takie rzeczy powinny być uzgodnione pomiędzy rodzicami i dziecko powinno widzieć i wiedzieć że NIE znaczy NIE.
A nie że ojciec mówi "przecież mówiłem że nie możesz" a odpowiedź: "ale mama mi pozwoliła".
A tak bardzo często jest. I rośnie dziecko tzw. "bezstresowego wychowania" a później w życiu rozczarowania.

Jeszcze jedna ważna rzecz to nawet jak wiemy że nasze dziecko radzi sobie z czymś gorzej to nigdy nie powinniśmy mu tego wypominać.
Niestety sam też to znam z własnego życia. Teksty typu: "to nie dla ciebie", "nigdy Ci się to nie uda", "na pewno nie zdasz", na pewno się nie dostaniesz (np.na studia do pracy), "wszystko robisz źle" - to są rzeczy które potrafią zabijać kreatywność i pewność siebie u dziecka.

A można (powinno się i trzeba) mówić inaczej. Nawet jeśli sami wątpimy powinniśmy wspierać. Np. uda Ci się, dlaczego ma się nie udać potrafisz, dasz radę, dasz radę a nawet jak nie to świat się na tym nie kończy widocznie coś lepszego jest ci pisane, będę cię kochał czy się dostaniesz czy nie czy uda czy nie, jak nie teraz to innym razem się uda, itp.

10

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Kaktus nie rola samców lwów, którzy się byczą całymi dniami i reagują dopiero gdy coś się dzieje ( nie pozwalam na to;) ) dziecko jest nasze, dom jest nasz i małżeństwo też jest nasze, dzielimy się obowiązkami mniej więcej po połowie, w mniej więcej każdej sferze życiowej wink bezpieczeństwo finansowe...? Mysle że zarówno mój mąż jak i ja jesteśmy za nie odpowiedzialni w takim samym stopniu...i on zarabia i ja zarabiam, wspólnie gromadzimy nasz kapitał...Co do mężczyzn którzy są sami...Pytanie jak często jest to ich świadomy wolny wybór a jak często życie które napisało i niejako zmusiło do zrealizowania takiego scenariusza...A jak czesto zdarzają się groźne sytuacje...? Hmmm...groźne może nie ale stresujące i mało komfortowe...średnio minimum raz w tygodniu jak widze się z teściami którzy mają zawsze do nas jakieś "ale" i wbrew pozorom podoba mi się to że mąż trzyma moją stronę i "gasi" ich komentarze w zarodku wink jestem żoną od 2 lat ale z mężem chodziliśmy lat 8 i na początku naszej znajomości bywały takowe "grozne sytuacje" (zadałam się z nieodpowiednim o 5 lat starszym facetem- teraz rozumiem już że pedofilem i gdyby nie mąż, nie wiem jak bym skończyła...to moj mąż wyciągnął mnie z tego toksycznego "związku" i zaczął budować ze mną nasze terazniejsze życie).
Pytałeś czemu w mojej rodzinie mama wychowuje syna na ciapciaka...Nie wiem...Myślę że po części nie zdaje sobie sprawy jaką krzywde mu robi...a może wręcz przeciwnie...? może jest jej to na rękę...Naprawdę nie wiem....
Co do wyników badań o których mówisz....Do kazdych badań z dziedziny psychologii/socjologii czy nawet psychiatrii podchodze scepytcznie...dlaczego? bo to są badania przeprowadzone na malutkiej( na tle całej ludzkości) grupie ludzi...i nie można wg mnie wyników badań np 100 czy nawet 1000 osób porównywać do ludzkości całego świata... każdy człowiek jest inny, kazdy inaczej reaguje,czuje, rozumuje...

Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę.
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
Jestem przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, ja... Twoja mama...

11

Odp: Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Zgadzam się z Serce1. Chłopiec po odchowaniu z pieluch powinien jak najwięcej czasu spędzać z ojcem, tym bardziej że w żłobku są kobiety, w przedszkolu kobiety, w szkole znacząca przewaga kobiet. A chłopiec potrzebuje męskich wzorców by wyrosnąć na mężczyznę, nie na ciepłe kluchy.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak wychowac chlopcow and prawdziwych mezczyzn?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018