hej, zacznę od początku. Wczoraj byłam u swojego chłopaka wraz z moją siostrą blizniaczką. Było całkiem fajnie, moja siostra wyszła wcześniej, ja zostałam, nawet miałam w planach seks. I on zaczął mówić, że czuję napięcie, że nie wie, jak się zachować, bo my obie jesteśmy podobne itp. i że on by miał ochotę... bo ma taką fantazję, już dawno miał, tak twierdzi. Ja sie wzburzyłam, zaczęłam płakać, spytałam sie go, czy chciałby ją posuwać na stole?! Okropne uczucie, takie podłe. Powiedziałam, mu, że nigdy bym nie pomyślała, żeby mieć seks z kimś innym niż on, na to on mi, że jestem lepsza od niego. Zaczął mieć wyrzuty sumienia, tłumaczyć się, powiedział, że bez mojej zgody on nic nie zrobi ( a wtedy jeszcze miał nadzieje nie wiem chyba na 3) i że jeżeli moja siostra sie zgodzi i ja to on jest na tak. Ja bym się nigdy na takie coś nie zgodziła, z nikim jeszcze o tym nie rozmawiałam. Sama nie wiem co o tym myśleć, czuję się strasznie, na siostre nie mogę ani patrzeć ani z nią rozmawiać. Wczoraj przepłakałam cały wieczór, nie moge jeść, pić. Czuję się oszukana. Proszę o rady.
Podobne tematy
współczuję chłopczyka
zostaw go w cholerę niech sobie idzie
współczuję chłopczyka
zostaw go w cholerę niech sobie idzie
Dobrze powiedziane!
Bez skrupulow oznajmil ci ze ma ochote na sex z twoja siostra. Za pare dni ci powie ze sie z nia przespal. Zostaw go.
to źle że był szczery z tą dziewczyną? ma taką fantazję no i? kobiety mają fantazję by się przespać z Bradem Pittem, albo przystojnym sąsiadem itp. ale nie oznacza to tego, że zaraz mu wskoczą do łóżka.
nie widzę niczego na co autorka mogłaby być zła. jedynie może o to, że niefortunnie to zabrzmiało no i że może koleś był nietaktowny. kiedy byłem swego razu z pewną dziewczyną, to też mnie strasznie kręciła jej siostra. co prawda nie mówiłem o tym ówczesnej kobiecie, bo być może zareagowałaby tak samo, ale nie zmienia to faktu, że faceci mają takie fantazje.
ale nie oznacza to tego, że za chwilę zdradzi. od myśli do czynów daleka droga ![]()
5 2015-07-09 15:09:43 Ostatnio edytowany przez villemo_18 (2015-07-09 15:18:54)
Clint moze i masz racje. W koncu przezyles cos takiego sam. Ale nawed gdy zobaczyl jej reakcje nadal drązyl temat to o czyms swiadczy. Nieprawda?
Ja mialam fantazje zedy sie przespac z johnny deppem????
Clint moze i masz racje. W koncu przezyles cos takiego sam. Ale nawed gdy zobaczyl jej reakcje nadal drązyl temat to o czyms swiadczy. Nieprawda?
Ja mialam fantazje zedy sie przespac z johnny deppem????
powiedz o tym mężowi, a on niech zrobi Ci z tego powodu awanturę.
nie odczytałem tego tak, że drążył temat. raczej nie zrozumiał o co chodzi dziewczynie.
mieć taką fantazję, a dążyć do niej to dwie zupełnie inne rzeczy. Ja z moim chłopakiem rozmawiam o fantazjach, są dosyc pewnie kontrowersyjne, ale to tylko fantazje. Nie coś co chciałabym zrealizować, on swoje zrealizował przed poznaniem mnie, farciarz ![]()
Po prostu z kontekstu rozmowy trzebaby było się zorientować, czy to tylko fantazja np. pomocna podczas samotnej zabawy, czy jednak plan do realizacji.
villemo_18 napisał/a:Clint moze i masz racje. W koncu przezyles cos takiego sam. Ale nawed gdy zobaczyl jej reakcje nadal drązyl temat to o czyms swiadczy. Nieprawda?
Ja mialam fantazje zedy sie przespac z johnny deppem????
powiedz o tym mężowi, a on niech zrobi Ci z tego powodu awanturę.
nie odczytałem tego tak, że drążył temat. raczej nie zrozumiał o co chodzi dziewczynie.
Clint napisalam ze MIALAM taka fantazje, moj facet o tym wie. Uwaza ze to smieszne. Ale juz mi pszeszlo.
Skoro powiedzial ze bez twojej zgody nic nie zrobie to raczej rozumial O co jej chodzi.
ClINTT CZYZBY SOLIDARNOSC PLEMNIKOW?
Fantazja dot. Johnny Deepa to mrzonka, która nigdy się nie spełni z wiadomych powodów.
Fantazja dot. siostry bliźniaczki może się spełnić, jak najbardziej.
Też by mi się to nie podobało.
Zgadzam sie z Cyniczna. Mysle ze dobrze ze autorka sie o tym dowiedziala to pozwolilo jej otworzyc oczy na partnera. Clint sa fantazje i fantazje, sa pewne granice ktorych przekraczac sie nie powinno i watpie by tobie bylo milo uslyszec ze twoja partnerka ma fantazje by uprawiac seks z twoim bratem, to jak cios ponizej pasa
Fantazja dot. Johnny Deepa to mrzonka, która nigdy się nie spełni z wiadomych powodów.
Fantazja dot. siostry bliźniaczki może się spełnić, jak najbardziej.
aha, więc jeśli jakiś koleś mieszkający w Wawie i dorabiający np. jako statysta w dennych polskich serialach powiedziałby, że ma ochotę się przespać z Małgosią Foremniak to jest to fantazja, która nigdy się nie spełni?
gzie jest tak granica? kiedy fantazja nie może się spełnić, a kiedy już powoli staje się realna?
w ogóle co to za bzdury z tym, że można się obrażać na fantazje i ich artykulację? obrażać się można na czyny, co ktoś zrobił
Wiecie fantazja fantazją, ale zabolało to mnie strasznie, takie coś połączone z obrzydzeniem. Z drugiej strony może to dobrze, że był szczery? Powiedziałam mu stanowczo ,,nie" i chyba zrozumiał. Powiem dzisiaj siostrze o co chodzi.
Clint może jako facet inaczej to odbierasz niż kobitki.
Clint może jako facet inaczej to odbierasz niż kobitki.
ofkorz. nie było to delikatne. chyba nigdy nie miał wcześniej ten koleś żadnej kobiety. stąd tym bardziej Twoją rolą jest go 'ucywilizować' i jasno mówić jak może się wyrażać, co mówić, co Cię rani, a co nie. na co może sobie pozwolić przy Tobie.
obrażać się nie ma o co. ale warto pogadać.
Clint może jako facet inaczej to odbierasz niż kobitki.
To nie chodzi o płeć tylko o relacje w związku. Nie ma takiej rzeczy, której bym nie powiedziała facetowi, nawet, albo tym bardziej jeżeli chodzi o łóżko. Czasami się go pytałam, czy ma fantazje o moich koleżankach. Powiedział szczerze, że miał. No i co z tego? ja też mogę sobie pofantazjować o jego kolegach, ale nigdy w życiu, bym się z nimi nie przespała. Fantazje to tylko bodziec, tak , jak filmy porno.
Co innego jeżeli Twój chłopak podgadywał, coś o trójkącie i ta rozmowa miała na celu przekonanie Cię do tego.
Ja często fantazjuję o trójkątach, albo wielokątach, jak zapytałam chłopaka co o tym sądzi, to twierdzi, ze nigdy w życiu by sie nie zgodził, ja realnie też bym się nie zgodzia, bo w moim odczuciu byłoby to zdradą, ale pofantazjować można ![]()
Clint, tak masz rację, jestem jego 1 dziewczyną.
Nirvanka, nie namawiał mnie do niczego, tylko powiedział dość dosadnie o swojej fantazji.
ej,to podniecająca fantazja^^ wiem że to było szokujace i bolesne ale mysle,że chłopak po Twojej reakcji zrozumie ,że za dużo powiedział w nieodpowiedni sposób i w złym czasie. ale kiedy byście np. o tym z nim usiadły i pogadały to by mógł stchórzyć.
Pewnie Cię bolało że chciałby inna kobietę posuwać a że to siostra z ktora masz więź no to trudniej.jak tu powiedziano od fantazji do czynu daleka droga.
a ja długo miałam fantazję że daję się mezowi i jego....bratu.nic mezowi nie mowilam ale jak coś mowilismy o trojkacie to łapałam temat i mówiłam,że chcialabym z dwoma mężczyznami ale nie mówiłam mu że chciałabym ich dwóch.nnnoooooo długo na to miałam ochotę:)
Chryzantema napisał/a:Clint może jako facet inaczej to odbierasz niż kobitki.
To nie chodzi o płeć tylko o relacje w związku. Nie ma takiej rzeczy, której bym nie powiedziała facetowi, nawet, albo tym bardziej jeżeli chodzi o łóżko. Czasami się go pytałam, czy ma fantazje o moich koleżankach. Powiedział szczerze, że miał. No i co z tego? ja też mogę sobie pofantazjować o jego kolegach, ale nigdy w życiu, bym się z nimi nie przespała. Fantazje to tylko bodziec, tak , jak filmy porno.
Co innego jeżeli Twój chłopak podgadywał, coś o trójkącie i ta rozmowa miała na celu przekonanie Cię do tego.
Ja często fantazjuję o trójkątach, albo wielokątach, jak zapytałam chłopaka co o tym sądzi, to twierdzi, ze nigdy w życiu by sie nie zgodził, ja realnie też bym się nie zgodzia, bo w moim odczuciu byłoby to zdradą, ale pofantazjować można
Ja to rozumiem, ale znajoma to nie siostra bliźniaczka. Mnie to odrzuca.
Autorka poczuła się niemiło to na pewno ale z drugiej strony chłopak był szczery.
Przypuszczam że jesteś młoda, i może dlatego tak to odebrałaś, bardzo emocjonalnie, i dlatego że jeszcze dotyczyło to Twojej siostry.
Nie wszystkie fantazje trzeba spełniać, był już wątek o fantazjach.
Sztuką w związku jest to aby potrafić rozmawiać na różne tematy, i nie zawsze się ze wszystkim trzeba zgadzać.
Można i trzeba mieć swoje zdanie i dobrze że mu powiedziałaś NIE, masz prawo.
Tu gdzieś na forum też czytałem że jakby mąż żonie wspomniał o 3kącie to by się rozwiodła. Zupełny bezsens. A czy kobiety (nie wszystkie) nie fantazjują o różnych układach? Nie mają fantazji? Takiej czy innej? Niektóre na pewno mają.
Trzeba umieć rozmawiać bo to łączy w związku. Jak ktoś grozi rozwodem z takiego powodu że ktoś coś powiedział (że się otworzył) to wiadomo że taki partner nigdy już nie będzie szczery nie tylko w sprawach intymnych bo będzie się bał reakcji partnera i taki związek będzie zakłamany już zawsze. (są przecież pary gdzie nawet seks oralny czy analny jest tematem tabu)
Trzeba umieć rozmawiać. Ale trzeb też umieć słuchać. I mieć swoje zdanie. I zgadzać się tylko jeśli sama tego chcesz (to ostatnie ogólnie nie do tej propozycji).
Myślę że nie powinnaś tego brać tak do siebie.
w ogóle co to za bzdury z tym, że można się obrażać na fantazje i ich artykulację?
- Twoja dziewczyna mówi Ci, że Twój brat jest strasznie pociągający i podnieca ją myśl o jego pensie w jej cipce
- Twoja dziewczyna mówi Ci, że Twój przyjaciel to dobre ciacho i chętnie pobawiłaby się jego skarbem; oczywiście o ile się na to oboje zgadzacie
- Twój najlepszy przyjaciel mówi Ci, że Twoja młodsza siostra ma niezłą dupę i tak by ją ostro wyr*chał, że marzyłaby o jego k*tasie do końca życia
- Twój najlepszy przyjaciel mówi, że Twoja matka jest niezła i chętnie wziąłby ją na ostro od tyłu
Jeśli mi powiesz, że na żaden z tych tekstów byś nie zareagował, bo to tylko fantazja, to Ci powiem, że nie masz jaj.
Co do autorki, wg mnie chłopak Cię po prostu nie szanuje. Stety niestety sama mu na to pozwoliłaś. Fantazje, fetysze to rzecz normalna, ale jeśli partner wie, że może Cię zranić, zniszczyć Twoją więź z siostrą, a i tak Ci to mówi to pomyśl gdzie może mieć Twoje uczucia. Nie wiem jak zachowywałaś się przed tym faktem, ale wg mnie powinnaś zdecydowanie mocniej sygnalizować własne zdanie i nie wchodzić mu w tyłek. Nie wyobrażam sobie powiedzieć o takiej fantazji partnerowi. Oczywiście poza jednym wyjątkiem: kiedy i tak bym miała wyj*bane na niego i tak to chociaż dobry seks by wpadł. Wg mnie są dwie opcje:
1) tak desperacko starasz się zadowolić go na wszystkich polach, że przyzwyczaiłaś go do tego, że ma wszystko to co chce, niezależnie czy Cię to rani czy nie; teraz wymyślił sobie trójkąt
2) po prostu Cię nie kocha i ma gdzieś Twoje uczucia
Przede wszystkim zastanów się czy będziesz mogła przejść do stanu codziennego, wiedząc, że Twojemu chłopakowi marzy się posuwać Twoją siostrę. Czy będziesz mogła spokojnie wysłać za kilka lat swojego męża do swojej siostry w pełnym zaufaniu? Czy będziesz mogła ich położyć w jednym łóżku obok siebie, będąc pewną że nic nie zrobią? Jeśli odpowiesz sobie choć na jedno pytanie NIE, to odpuść ten związek. Możesz co najwyżej stracić zaufanie do obojga. Jeśli masz wybór między chłopakiem a rodziną, to ja postawiłabym na rodzinę. Sama mam braci i uważam, że taką bezinteresowną miłość jak braterska/siostrzana nie ma co nadszarpywać dla byle chłopaka ;-).
Jeśli chcesz z nim zostać, zrób mu jedną, ale piekielną awanturę. On ma się Cb bać. Ma wiedzieć, że był krok od przekroczenia granicy. Ma popamiętać do końca życia Twoja minę i Twój głos. Ma wiedzieć, że jak zrobi coś głupiego, to rzucisz go jak ostatnią szmatę. Nie daj się wyprosić, przeprosić byle gównem.
Sama od drugiej strony zachowuje się często tak samo. Balansuję na rzeczach, przy których wiem, że chłopak mnie nie skreśli. Ciągle przesuwam jemu granice, coraz mniej szanując. On musi powiedzieć STOP. Nie zgodzić się na opcję "wynagrodze Ci" i słodkie oczka. Musi mieć własne zasady, bo w innym wypadu gramy wg moich, a ja u siebie zawsze wygrywam.
LunaPARK,
czyżby?
"Jeśli chcesz z nim zostać, zrób mu jedną, ale piekielną awanturę. On ma się Cb bać. Ma wiedzieć, że był krok od przekroczenia granicy. Ma popamiętać do końca życia Twoja minę i Twój głos. Ma wiedzieć, że jak zrobi coś głupiego, to rzucisz go jak ostatnią szmatę. Nie daj się wyprosić, przeprosić byle gównem.
Sama od drugiej strony zachowuje się często tak samo. Balansuję na rzeczach, przy których wiem, że chłopak mnie nie skreśli. Ciągle przesuwam jemu granice, coraz mniej szanując. On musi powiedzieć STOP. Nie zgodzić się na opcję "wynagrodze Ci" i słodkie oczka. Musi mieć własne zasady, bo w innym wypadu gramy wg moich, a ja u siebie zawsze wygrywam."
Nie zupełnie się z Tobą zgodzę. Może wydaje Ci się że wygrywasz a później się obudzisz że Cię zdradzał bo znając Twoje zachowanie będzie się bał poruszyć jakikolwiek temat, o cokolwiek poprosić.
Dla mnie to trochę dziecinne. W związku się rozmawia i rozwiązuje problemy, wyzywanie i miażdżenie kogoś nigdy raczej na dobre nie wychodzi.
Są fantazje które się ma w pewnym wieku i które z czasem przechodzą a inne przychodzą. Spełniać ich nie trzeba jeśli się nie chce ale można chyba porozmawiać normalnie jak dorośli ludzie.
Idąc Twoim tokiem rozumowania facet nawet nie poprosi jej o ubranie bielizny bo będzie się bał reakcji, a to prosta droga do burdelu.
Ja jestem zwolennikiem szczerej rozmowy że nie był to najlepszy pomysł, że rozumiem fantazje ale chyba wie że nic z tego.
Nie o to mi chodziło. Jeśli powiesz, że coś Ci się nie podoba, a potem dasz mi buzi, że nic się nie stało. To ja uznam, że.... nic się nie stało. Jeśli zrobisz mi karczemną awanturę, że jesteś moim chłopakiem i nie życzysz sobie mojego takiego zachowania, to widzę, że Ci się to naprawdę nie podoba. Uważam, że trzeba zachować zdrowy rozsądek. Co innego fantazje dotyczące mnie, do których ja nie jestem gotowa, co innego fantazje, które mogą mnie tylko zranić. Mężczyzna musi wiedzieć gdzie jest granicą.
LunaPark, nic złego Ci nie powiem, i buzi nie dam ![]()
A poważnie,
Jesteś nie jesteś, niektóre kobiety chcą inne nie. Jedne nigdy nie będą gotowe bo je to nie kręci i mają prawo.
"Jeśli zrobisz mi karczemną awanturę, że jesteś moim chłopakiem i nie życzysz sobie mojego takiego zachowania, to widzę, że Ci się to naprawdę nie podoba." - z tym niestety też się nie zgodzę
Po pierwsze dlatego że nie jestem zwolennikiem awantur a rozmowy.
A po drugie że to że ktoś nakrzyczy na mnie to nie znaczy że ja już muszę się zaraz z tym zgodzić.
Tak jak pisałem wcześniej na siłę się nie da, bo nakrzyczy a ja zrobię na złość, albo będę robić to samo tylko już nie nie przyznam tylko w ukryciu.
Uważam że cała sztuka polega na rozmowie, szczerości i potrafieniu (chęci) dogadania się.
Piszę to też z własnego doświadczenia. Też miałem kiedyś jakieś tam fantazje, których nie spełniłem a z czasem stwierdziłem że to już mnie nie kręci. Dlatego uważam że nie wszystkie trzeba spełniać a rozmowa jest ważna, bo buduje, a milczenie i strach przed otwarciem się zabija związek.
Ktoś boi się powiedzieć partnerowi a może partner ma takie same fantazje (ogólnie nie do tego wątku), ale Ty o tym nie wiesz i boisz się powiedzieć. Potem trafia się okazja i jest skok w bok (przygoda). To miałem ta myśli pisząc że lepiej być szczerym.
Ale też tak jak pisałem że szczerość to jedno i rozmowa ale trzeba mieć własne zdanie i nie na wszystko się zgadzać jeśli nam to nie odpowiada.
Ale nie będę zmuszał Cię do mojego myślenia. To jest forum i masz prawo mieć własne zdanie
które szanuję.
Ale mnie nie chodzi o fantazje dotyczące moje własnej osoby. To jest zupełnie inny poziom. Naprawdę co najwyżej zrobię zdumioną lub przerażoną minę
. Ale uważam, że ranienie mojej osoby fantazjami, których ja nie mogę spełnić jest bezcelowe. Na co to mówić??? Nie widzę sensu. To jak gadanie facetowi, że ma za krótkiego penisa. Po co skoro on nie może z tym nic zrobić, a mi jest dobrze tak jak jest? Do czego to prowadzi poza stworzeniem kompleksów?
Wszyscy macie po części rację.
a jak po kilku dniach na to wszystko patrzysz i co myślisz?
jeśli możesz to napisz mi mejla chciałam Cię coś spytać prywatnie
27 2015-07-11 03:44:42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-07-11 04:12:20)
Dla mnie albo ten chłopak jest młody, nieobyty, to jego pierwszy związek (?) albo nie za bardzo myśli o Twoich uczuciach. Rozumiem fantazje, ale jednak kochająca osoba zwykle jednak wie, że to może zranić i tego nie mówi jak to dotyczy np siostry drugiej osoby. No chyba, że wcześniej między Wami byłyby takie rozmowy i wiedziałby, że możesz nie mieć nic przeciw jak tak powie. Tak naprawdę to widać, że on liczył, że się zgodzisz, bo jak sama piszesz powiedział, że jak Ty i Twoja siostra się zgodzicie to jest chętny. Wybacz, ale dla mnie z takim tekstem raczej wyskakuje ktoś komu mało zależy albo bardzo niedojrzały, bo dojrzała osoba już raczej wie, że proponowanie seksu swojej ukochanej z nią i jej siostrą może ją zranić, zmienić jej nastawienie zarówno do niego jak i do jej siostry. Także dla mnie jest to dalece nietaktowne i nie wygląda mi to na zwykłą fantazję, tylko po prostu na to, że on liczył, że to spełni.
No bo pewnie, że czasem są fantazje, że tylko się pomyśli, ale nie chce spełniać, ale wtedy, by Ci o tym nie mówił najprawdopodobniej, a po drugie nawet jakby powiedział, ale bez żadnego dodawania, że jak się zgodzisz i siostra zgodzi, to wtedy jest chętny. Dlatego widać, że to nie jest tylko fantazja taka, że sobie pomyśli, ale naprawdę chciał to wcielić w życie. No i widział przecież, że zranił mówiąc o tym, a dalej jeszcze mówił, że jak Ty się zgodzisz i ona to on chce. Tutaj nie widzę wcale myślenia o Twoich uczuciach, skoro Ty mówisz, że Ciebie to boli, a on tak dalej w temacie mówi. No, ale sama może znasz go lepiej, dla mnie to nie wygląda zbyt dobrze. No, ale oczywiście powiedz mu, że nie życzysz sobie takich tekstów, bo Ciebie ranią (wcale się nie dziwię, zwłaszcza, że mówi o Tobie i Twojej siostrze) no i że po prostu nie chcesz tego wcielać w życie. No jeżeli tak po prostu powiedział, ale nie chciał Cię zranić i Ciebie kocha, to wtedy na pewno sobie wyjaśnicie i będzie dobrze, a jak nie i zależy mu tylko na seksie, nie na Twoich uczuciach, to chociaż będziesz to wiedziała. No, ale na razie nie denerwuj się, po prostu porozmawiaj z nim, powiedz mu to otwarcie co czujesz, jak dojrzały to jak piszę zrozumie i sam wtedy zobaczy, że źle, że tak mówił.
Można mieć fantazję, ale osobiście nie widzę powodu np by mówić facetowi jakbym o kimś fantazjowała. Może jestem inna trochę, bo nawet tego nie robię, czasem ktoś mi się spodoba wizualnie, ale sobie nie wyobrażam co bym z nim robiła, a jakby było inaczej, to tym bardziej nie widzę sensu mówienia o tym facetowi. Czasem może ktoś będzie chciał o tym posłuchać jak Ty Nirvanko, bo piszesz, że sobie o tym otwarcie mówicie z facetem i ok, skoro Wam obojgu pasuje, to ok. W większości związków jednak i dla mnie też by to było bezcelowe, bo jak nie chcemy tego spełniać, to mówienie o tym i tak nic nie zmieni, a często kogoś zrani, że np masz fantazję z siostrą dziewczyny. Może to zasiać niepewność, zazdrość, a po co? No chyba, że właśnie ktoś wie, że z partnerką tak sobie o tym gadają, inaczej to naprawdę może ją zranić i nic dziwnego. Jak coś z fantazji, że chce się zrealizować razem ogólnie, to jasne, wtedy mówić, że np "Kochanie, chciałbym spróbować seksu w takim i takim miejscu" np jak taka fantazja, ale co innego, że fantazja z kimś innym, to nie ma sensu informować (chyba, że jak wspomniane oboje lubią o tym gadać, tak po prostu, mimo że nie chcą tego wcielać w życie).
No, ale dla mnie jak czegoś nie chce się wcielać w życie to jest to myśl parę sekund, więc nic wartego roztrząsania i rozmowy tym bardziej. No, ale może ktoś ma inaczej. Niemniej autorka powinna pogadać z chłopakiem, bo po prostu powiedział dosyć nietaktownie, no i wydawał się jednak liczyć na to, że ona się zgodzi, nie pomyślał chyba za bardzo jak ona się poczuje. Dlatego powinna z nim porozmawiać. Ja tam bym nie chciała wiedzieć, że facet miał fantazję z moją siostrą dla przykładu, bo jak to tylko fantazja i jest mi wierny np, to po co mam wiedzieć? Wtedy bym była nieufna właśnie, bo bym pomyślała, że skoro mówi to jednak dużo o tym myśli i może kiedyś mi być niewierny. Dlatego skoro to nieważne, a może zranić, to lepiej zastanowić się czy powiedzieć i moim zdaniem lepiej nie mówić, bo nieważne to jest, to i po co. Później po prostu mogłabym mieć wrażenie, że nie chce być wierny, skoro mi to mówi i bada grunt. No wiecie, tak to dla mnie wygląda. Oczywiście można zdradzać i wtedy się nie mówi i to bardzo złe, ale wiecie o co chodzi. No i potem np spotykać się z nim i z siostrą autorce mogłoby nie być łatwo. Może być ładna siostra partnerki, jej to siostra bliźniaczka, ale nie jesteśmy też zwierzętami, by rzucić się na kogoś, bo jest ładny.
Clint Jones, piszesz o tym tak jakby kobieta była najgorsza (Twoja była dziewczyna np), bo mogła nie chcieć słyszeć o tym, że np masz fantazje z jej siostrą. A skoro jak piszesz to tylko fantazja, nic więcej, tylko myśli, to po co miałbyś jej o tym mówić? Analogicznie gdyby miała fantazję seksu z Twoim kolegą to też chciałbyś o tym słyszeć? Naprawdę dla Ciebie to by było ok i potem nie czułbyś się dziwnie jakby byli w towarzystwie i nie poczułbyś się choćby trochę zazdrosny? Jak się kocha, to dba się też o komfort ukochanej osoby i nie stwarza się sytuacji, by ona była zazdrosna. Owszem, nutka zazdrości nie jest zła, ale stwarzanie jej samemu moim zdaniem nie jest w porządku. To trochę tak jak specjalne wzbudzanie zazdrości też na innych polach, tutaj podobnie, może zamiar inny, ale jednak wychodzi podobnie. No chyba, że dla kogoś to nie są tylko myśli, a chce je wprowadzić w czyn, a u autora tak to wygląda, skoro potem dodał, że jak zgodzi się ona i jej siostra to jest chętny, a sam już widział, że ona nie chce, że rani ją to. No to gdzie ten szacunek, miłość? Gdzie to co mówisz, że to niby tylko myśli? Serio trzeba mówić o tym, że ma się takie myśli? Nie mówię, że same myśli są złe, ale nie wszystkie myśli powinno się mówić, no taktu trzeba tu uczyć?
współczuję chłopczyka
zostaw go w cholerę niech sobie idzie
Dokładnie ! Co to jest w ogóle za fantazja ? To tak można w ogóle ? Fantazjować o siostrze swoje kobiety ? Nie tylko bym zostawiła dziada
ale i z liścia dala że jeszcze się do tego ma czelność przyznać. Ja fantazjuje jedynie o mężczyźnie z którym jestem w związku bo go kocham reszta ludzi mi zwisa szczerze mówiąc -i oczekuje tego samego.
Każdy, zarówno kobiety jak i faceci mają fantazje seksualne. Ale też nie każdy ma takie same fantazje i to jest normalne. Nie widzę powodu by z tego robić zamieszanie.
villemo_18 napisał/a:Clint moze i masz racje. W koncu przezyles cos takiego sam. Ale nawed gdy zobaczyl jej reakcje nadal drązyl temat to o czyms swiadczy. Nieprawda?
Ja mialam fantazje zedy sie przespac z johnny deppem????
powiedz o tym mężowi, a on niech zrobi Ci z tego powodu awanturę.
nie odczytałem tego tak, że drążył temat. raczej nie zrozumiał o co chodzi dziewczynie.
Clint, masz wybiórczą zdolność do przeinaczania słów Autorki.
Przecież to już nie była fantazja, ale propozycja jej zrealizowania.
Gość traktuje swoją dziewczynę, jako wierzchołek trójkąta, a nie partnerkę.
Natashaa21,
można i tak jak piszesz tylko życie później dużo weryfikuje.
Życie to nie bajka. Niestety ;(
32 2015-07-11 11:23:29 Ostatnio edytowany przez Chryzantema (2015-07-11 11:25:54)
Truskaweczka ,,No chyba, że wcześniej między Wami byłyby takie rozmowy i wiedziałby, że możesz nie mieć nic przeciw jak tak powie" -nie było.
,,Tak naprawdę to widać, że on liczył, że się zgodzisz, bo jak sama piszesz powiedział, że jak Ty i Twoja siostra się zgodzicie to jest chętny". Właśnie też to tak odbieram, i się zgadzam, że miał chyba na to nadzieję. Mam wrażenie, że to była raczej propozycja.
Czuję obrzydzenie, złość. Z siostrą jeszcze nie rozmawiałam, nie chcę jej w to mieszać.
Wogole nie powinien o tym gadac! chamski typ! zranil dziewczyne i jeszcze ja pyta o pozwolenie zeby sie przespal z jej siostra.
nie kocha dziwczyny, inaczej by sie zamknal i o tym nie mowil.zachowal fantazje dla siebie.
mysle ze zrealizuje to - po pierwsze hormony, po drugie-ma gdzies uczucia swojej dziwczyny..
z czasem bedzie dazyl zeby przespac sie z blizniaczka albo inna lafirynda...
zycie
Kurcze pieczone.....to kwestia kultury, szacunku....
Jesli ode do lozka z chlopakiem, a on ma malutkiego, to nie krzycze ze zdumieniem" ale ci bog przyrodzenia poskapil!!" zapewne sam o tym wie, i nie potrzebuje chamskich komentarzy.
Jesli chlopak idzie z dziewczyna, to nie komentuje jej wad( faldek, tluszczyku) - jak sie zdecydowal, to nie musi komentowac....
Jesli kolega chlopaka podoba mi sie bardziej , niz on, to nie rzucam komentarzy, ze chcialabym z nim sprobowac, albo jestem ciekawa jak byloby z innym.....
Mowic moge tylko o tym, co on- partner moze zmienic, a co ja chcialabym, zeby zmienil. Mowic o swoich oczekiwaniach odnosnie partnera.
( mysle, ze luna dobrze to opisala- panowie sa przewrazliwieni na swoim punkcie- chca byc jedyni, najwspanialsi, niezastapieni.....bardzo latwo ich zranic, wbic w kompleksy, a sami rzucaja takie komentarze...i jest ok?)
Tak- facet mial prawo do fantazji o innej kobiecie.
Nie, nie mial prawa mowic ci tego, ranic twoich uczuc, nie liczyl sie z toba.
Zaczął mieć wyrzuty sumienia, tłumaczyć się, powiedział, że bez mojej zgody on nic nie zrobi ( a wtedy jeszcze miał nadzieje nie wiem chyba na 3) i że jeżeli moja siostra sie zgodzi i ja to on jest na tak.
Nic nie zrobi bez Twojej zgody, jak wspaniałomyślnie...
ma taką fantazję no i? kobiety mają fantazję by się przespać z Bradem Pittem, albo przystojnym sąsiadem itp. ale nie oznacza to tego, że zaraz mu wskoczą do łóżka.
Ty tak na poważnie? Przecież fantazja o hollywoodzkim aktorze, czy nawet o kimś znajomym nijak się ma do przedstawionej sytuacji, bo przecież chłopak nie tylko mówił o swojej fantazji, że np wyobrażał sobie "ich trójkę" w łóżku, ale złożył konkretną propozycję, co już wykracza poza omówiony przez Ciebie przypadek. O ile nad swoimi myślami ciężko zapanować i wyobrażamy sobie różne scenariusze, o tyle już dążenie do urzeczywistnienia fantazji i propozycja złożona swojej dziewczyna jest już świadomą decyzją tego chłopaka.
Szczerość pojmowana jako mówienie wszystkiego co myślimy i co nam ślina na język przyniesie jest już jakimś wypaczeniem i wcale nie usprawiedliwia zamiarów tego chłopaka.
Raczej jest zasadnicza różnica pomiędzy sytuacją "miałem fantazję nt twojej siostry", a "mam fantazję nt twojej siostry, spytaj się jej czy by nie chciała, bo jeśli ona tak, ty tak , to ja też tak."
Tak, a jeszcze wtedy, w ciągu tej całej sytuacji, kiedy płakalam, spytał mnie sie o upewnienie, czy na pewno ,,nigdy nic z twoją siostrą", że mam mu to dać jasno do zrozumienia, bo on nie wie?
37 2015-07-11 17:32:36 Ostatnio edytowany przez janis1609 (2015-07-11 17:36:00)
Ja bym sobie dała z nim spokój. Chłopak się za dużo pornosów naoglądał i teraz mu się marzą bliźniaczki.
Chłopak albo jest bardzo niedojrzały i zwyczajnie niekumaty, że nie widzi, że ta propozycja w tych okolicznościach jest totalnie niestosowna i Cię krzywdzi albo po prostu jest egoistą i ma gdzieś Twoje uczucia, a związał się z Tobą m.in. dlatego, że masz siostrę bliźniaczkę. Długo jesteście parą? Ile macie lat?
To nie jest normalna sytuacja, że Ty płaczesz, a on się "upewnia" czy na pewno nie zrobicie tego z Twoją siostrą i powtarzam, nijak się ma do tego, że "każdy ma jakieś fantazje".
Ja 23, on 26, 15 miesięcy.
39 2015-09-19 09:38:21 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-09-19 09:40:14)
Nieźle nieźle, mam nadzieję że nie jesteście aż tak fizycznie podobne żeby zadziałało wytłumaczenie "o sorry, myślałem że to byłaś ty" ![]()
Ja bym olał tego pustaka, kurwa znałem w życiu naprawdę wielu ludzi z różnymi odpałami ale o tego typu propozycji to po raz pierwszy słyszę, nie dziwne że masz poczucie totalnego rozbicia.
40 2015-09-19 10:18:13 Ostatnio edytowany przez 30Mircza (2015-09-19 10:19:20)
Aż trudno uwierzyć, że głupota ludzka nie ma granic i są durnie, którzy w tak kretyński sposób strzelają sobie w stopę. O ile wasz związek jeszcze w ogóle istnieje, czeka go rychły zgon
Obrzydliwe po prostu. Nie mogłabym być z facetem, który mówiłby mi o fantazjach z moją siostrą.