Dobry wieczór, mój problem polega na tym że w grudniu zaszłam w ciąże, rozstaliśmy się z partnerem ponieważ nadużywał alkoholu i bywał agresywny, nie w stosunku do mnie, ale np do swojej matki i siostry... Kiedy dowiedziałam się o ciąży on stwierdził że to nie jego dziecko, ja nie chce nic od niego do tej pory nie mamy kontaktu. Do niedawna dzwoniła do mnie jego matka najczęściej pod wpływem alkoholu... Mój problem polega na tym że od pewnego czasu jestem w związku i chciałabym po nowym roku wyjechać do obecnego partnera do Niemiec, i z racji tego że z ojcem mojego dziecka nie mamy kontaktu mój obecny partner chce zapisać dziecko na siebie, tylko nie jestem pewna czy nie będę miała przez to kłopotów...? Dodam że ojciec dziecka ani razu nie zadzwonił do mnie, nie zapytał jak się czujemy, do leków-badań-witamin też nic nie dołożył w przeciwieństwie do mojego obecnego partnera... Po prostu chciałabym uniknąć "włóczenia" się po sądach...
Podobne tematy
Nie masz obowiązku podawać imienia ojca po porodzie. Możesz podać jakiekolwiek. Jeśli podasz swojego partnera, to Twojemu byłemu nie będzie łatwo udowodnić że to jego dziecko. Będą musiały być testy dna itd. A wątpię żeby alkoholik na to się zdecydeował.
Dziecko to nie samochód, że ktoś może sobie je zapisać na siebie. Ja na Twoim miejscu wzięłabym pod uwagę fakt, że Twoje dziecko kiedyś na pewno dowie się, kto jest jego biologicznym ojcem, a kto nie jest. Dziecko potrzebuje, abyś była z nim szczera i nie ukrywała przed nim jego pochodzenia.
Obecny partner może być dla dziecka najlepszym ojcem na świecie, ale nie zwalniałabym z odpowiedzialności ojca biologicznego. Wystąpiłabym do sądu o alimenty, o uznanie dziecka i tak dalej. Dziecko natomiast może nosić Twoje nazwisko, jeśli tak zadecydujesz, ale nie pozbawiałabym dziecka ojca z własnego lenistwa, wygody, nie wiem, jak to nazwać, ale trochę wsadzasz głowę w piasek. Z nowym partnerem nie wiadomo, jak będzie.
Pozałatwiaj wszystkie sprawy należycie, to będzie naprawdę dobre dla Ciebie, dziecka, dla wszystkich.
Dobry wieczór, mój problem polega na tym że w grudniu zaszłam w ciąże
Dziecko dopiero przyjdzie na świat, tak?
Dziecko to nie samochód, że ktoś może sobie je zapisać na siebie. Ja na Twoim miejscu wzięłabym pod uwagę fakt, że Twoje dziecko kiedyś na pewno dowie się, kto jest jego biologicznym ojcem, a kto nie jest. Dziecko potrzebuje, abyś była z nim szczera i nie ukrywała przed nim jego pochodzenia.
Obecny partner może być dla dziecka najlepszym ojcem na świecie, ale nie zwalniałabym z odpowiedzialności ojca biologicznego. Wystąpiłabym do sądu o alimenty, o uznanie dziecka i tak dalej. Dziecko natomiast może nosić Twoje nazwisko, jeśli tak zadecydujesz, ale nie pozbawiałabym dziecka ojca z własnego lenistwa, wygody, nie wiem, jak to nazwać, ale trochę wsadzasz głowę w piasek. Z nowym partnerem nie wiadomo, jak będzie.
Pozałatwiaj wszystkie sprawy należycie, to będzie naprawdę dobre dla Ciebie, dziecka, dla wszystkich.
Popieram.
Dziwne mi się wydaje, że ktoś, kogo, Autorko, znasz od kilku miesięcy (to "od pewnej czasu jestem w związku" również jest zastanawiające"), chce być ojcem w prawnym rozumieniu tego wyrażenia.
Nie chcę wyjść na szukającego dziury w całym, ale czy on wie, że dziecko nie jest jego?