netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy odpuścić czy próbować?

28 odpowiedzi4 031 wyświetleńzałożony przez lisek_chytrusek, 05.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy odpuścić czy próbować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-05 11:18:28)

Temat: czy odpuścić czy próbować?

Witajcie, potrzebuję pomocy w ocenie sytuacji bo ja już sama całkiem się pogubiłam.
Półtora roku temu rozstałam się z facetem. On ma 35 lat i 6 letnie dziecko. Rozwodnik. Żona go zdradzała. Wcześniej spotykaliśmy się rok rozstaliśmy się z powodu częstych kłotni, ja miałam problem z jego dziwną relacją z byłą żoną. Przyznał mi już pozniej rację, że faktycznie mogłam czuć się dziwnie. Nigdy nie przestałam go kochać. Ale żeby się wyleczyć po rozstaniu poprosiłam, żeby sie do mnie nie odzywał. Spotykalam się z dwoma chłopakami w tym czasie, ale uczuć totalnie brak. W zeszłe wakacje odezwął się, od tamtej pory regularnie spotykalismy się na piwo, chodziliśmy na imprzy Co miesiąc może czasem co 3 tyg. W grudniu przespaliśmy się ze sobą. Stało się.  Z osobą z którą się wtedy spotykalam od razu się rozstałam.
Nadal widywaliśmy sie już co jakies dwa 3 tyg. już z bonusami. Ale nie wnikalkiśmy w swoją prywatność, tak nam było dobrze. Telefony zawsze w tygodniu, nigdy w weekendy, domyślam się, że mial swoje sprawy. Kiedy wyjeżdzał w ogle sie nie kontaktowalismy. No i w maju zdecydowalismy sięwyjechać razem na tydzien wakacji. I to był mój błąd. Po tym już tak łatwo nie przychodził mi ten ograniczony kontakt, zaczełam za nim tęsknić. Zaczełam sie zastanawiać co takiego robi, że nie ma czasu sie odezwać. Kilka razy jak się sptykalismy jego dziecko pomyliło mnie innym imieniem. Zaprzeczał, mówił ze to jakas syna kolezanka. Jak wyjeżdzaliśmy na wakacje, zadzwonil jego kolega, mowił w słuchawkę, że już mu sie myli z kim on jedzie na wakacje wiec powiedział, że ze mna. Widziałam, że mój kolega się zmieszął i przełozył słuchawke do drugiego ucha. Odniosłam wrazenie, że chodzi o jakas inna panne, ale dowodow nie mam. Zapytalam, powiedział ze myslal ze moj ma jechac z synem. No nic. Czułam sie już tak źle w tym wszystkim, że mialam zamiar to skonczyc, żeby się nie meczyc. Ale wyniknela miedzy nami szczera rozmowa, w ktorej on powiedzial, ze od pol roku już sie z nikim nie spotyka, a ta dzieczyna z ktora mnie mylil faktycznie się z nią spotykal kiedy jeszcze bylismy na stopie kolezenskiej i jeszcze chwile po tym jak zaczelismy ze soba sypiac. Ale pozniej odpuscil. Powiedzial tez, ze mu na niej na poczatku zalezalo ale pozniej mu przeszlo. Nie wiem co robic w tej sytuacji, mna to wstrzasnelo choc niby nie bylismy formalnie parą. Po tym co usłyszałam chcialam to wszystko skonczyc, zabolalo mnie szczegolnie to ze powiedzial, ze tamta byla piekna. Ja nigdy czegos takiego nie usłyszalam od niego.  Ale teraz on zaczał regularnie się odzywac i mowic, ze mu zalezy. Mamy już wykupione wakacje na sierpien i nie wiem co robic, czy jechać. To co usłyszałam tak boli, czuje sie przez to gorsza, i zastanawiam sie czy nie jestem kims takim z  braku laku. probowalam zerwac kontakt to wydzwania. Co myslicie? prosze o rade bo płakać mi się chce sad

2

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Witam.

A jesteś pewna, że rozstał się z tamtą Kobietą pół roku temu?

Jeżeli by tak było, to chyba Jego Dziecko nie myliło by się z imionami, a Kolega nie pytał z kim wreszcie jedzie na wakacje.

3 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-05 11:31:10)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Nie jestem pewna, własnie dlatego chciałam to skończyć zanim jeszcze potwierdził mi, że faktycznie taka dziewczyna była. Mogę mu wierzyć tylko na słowo. Moim bólem jest to, że nie mialam prawa niczego od niego wymagać bo nie jesteśmy formalnie parą. Teraz nagle się obudził, że mu zależy i nie wiem czy faktycznie go olśniło, czy gdyby było takż, że jestem dla niego ważna to juzwcześniej bardziej dąłby to odczuć.. Nie mam żadnych dowodów. Dziecko ostatni raz pomyliło mnie z tą drugą jakoś w kwietniu, ale mój mówi ze tamta kupowala mu dożo rzeczy i probowlaa sie przypodobac dlatego tak ją zapamietal

4 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-07-05 11:33:49)

Odp: czy odpuścić czy próbować?
lisek_chytrusek napisał/a:

Nie jestem pewna, własnie dlatego chciałam to skończyć zanim jeszcze potwierdził mi, że faktycznie taka dziewczyna była. Mogę mu wierzyć tylko na słowo. Moim bólem jest to, że nie mialam prawa niczego od niego wymagać bo nie jesteśmy formalnie parą. Teraz nagle się obudził, że mu zależy i nie wiem czy faktycznie go olśniło, czy gdyby było takż, że jestem dla niego ważna to juzwcześniej bardziej dąłby to odczuć..

Mogę się mylić, ale może nie wyszło Mu z tamtą Kobietą i nagle zaczął się Tobą interesować... .

To już nie chodzi o to czy byliście formalnie parą czy nie, chodzi  o to, że Jego Dziecko się myli i Kolega nie wie, z kim On jedzie na wakacje.

5

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Nie wiem co zrobić, dalej mi na nim zależy, jak to udowodnić, że ze mną to tylko zabawa na chwilę? sad

6

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Ok, Wy jesteś razem oficjalnie czy nie?

7

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Teraz niby zaczął zmieniac front jak postawiłam sprawę na ostrzu norza. Że mu zależy na mnie, że powinniśmy próbować dalej budować tą relację, bo nawet jak byliśmy razem kiedyś to nie bylo tak fajnie jak teraz na spotkaniach razem i tak się zastanawiem w co ja kurde w ogole brne. Może nie to, że jesteśmy oficjanie razem ale zastanawiam się czy to ma szansę się jeszcze rozwinąć w dobrą stronę. A nie wiem jak się upewnić czy on mówi prawdę bo beż tego dalej to już nic nie bedzie, a wątpliwości co do tego, że nie kłamie z tą panna ze sie z nia nie spotykał jeszcze pozniej mam gigantyczne. Juz rz mnie okłamał jak mowil ze taka pani w ogole nie istnieje. A wiem, ze byli dosc blisko bo znajdowalam jeszcze jej kosmetyki porozstawiane po domu. Podobno zaległe. Ale on jest bałaganiarz i móglby tego nie wyrzucic.

8

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Nie wiem czy to ma sens, ponieważ Ty Mu tak naprawdę nie ufasz i nie wiadomo, czy kiedykolwiek zaufasz, a w związku to jest najważniejsze, przynajmniej dla mnie.

9

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Tak bardzo go pragniesz, że nie byłaś w stanie, w ciągu roku, nawiązać bliższych relacji z innym chłopakiem, nie przyjmujesz do wiadomości jasnych sygnałów.
On nie jest i nie był wobec Ciebie lojalny, trudno dziwić się Twoim wątpliwościom, ale Ty tak bardzo go chcesz, że jesteś gotowa oszukiwać się.
Podejrzewam, że zaprosił Cię na wakacje, bo tamta go wystawiła. Po rozwodzie, jak widać poszalał sobie nieco, nie licząc się zbytnio z Twoimi uczuciami.
Osobiście, nie szukałabym już żadnych dowodów, bo aktualne informacje wystarczyłyby mi, żeby zrozumieć, że jestem tylko w zastępstwie, nie pojechałaby z takim facetem na żadne wakacje i nie zawracałaby już sobie nim głowy.
Obawiam się, że czeka Cię tylko rozczarowanie.

10 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-13 09:14:57)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Doszły do nowe fakty. Oczywiście on twierdzi, że wyolbrzymiam. Po tym jak bylismy razem na wakacjach miał jechać z dzieckiem na zlot starych samochodów na 4 dni. Mówił, ze jada sami. Znalazłam w internecie zdjęcia, na których okazało się, że pojechał tam ze swoją byłą żoną.... Mówi, ze dziecko błagało o wspólny weekend i to był pierwszy i ostatni raz. Podobno mieli dwa pokoje. Czy uwierzyli byście w coś takiego? Że pojechali dla dziecka i nie spali ze sobą? To jest bardzo ładna kobieta.. to bylo miesiac temu i jeszcze wtedy mi nic nie obiecywał. Ale oszukał mnie. Ale mniejsza o oszustwo, czy wyjazd byłych małżonków na kilka dni jest możliwy bez sypiania ze sobą? Jestem załamana, nóż w serce. Ale może przesadzam?

11

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Witaj Lisku
Sama widzisz, ze wszytkie znaki na ziemi i niebie mowia-on jest nie fair wobec Ciebie-Ile jeszcze nowego sie dowiesz?
Z drugiej strony nie byliscie razem-nie miał zobowiazan wobec Ciebie-mogl robic i spotykac sie z kim chce.prawda? Ty tez sie spotykalas z innymi. Jedz na te wakacje.Spedzicie troche czasu razem
..i sie przekonasz

12 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-13 10:27:16)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

dziękuję za odpowiedź. Niby tak, niby był wolny wtedy ale zaraz po wakacjach ze mną. Przysięgał mi niedawno że od pół roku nie sypia z innymi a mi ciągle coś nie pasuje. Wiem, że mógł robić co chciał ale skoro przysięga to to jest możliwe, żeby pojechać ze śliczną byłą żoną nawet na prośbę dziecka na kilka dni i z nią nie sypiać? Czy byli byście w stanie w to uwierzyć? Chodzi o to, ze mimo że nie byliśmy razem to obiecał, że będzie w tych kwestiach wierny. Dlatego sie wkurzam.

Jeszcze jedno, teraz jest z dzieckiem na tydzień w turcji. Na początku roku pytał się czy bedę chciała z nim pojechac, ale temat sie rozmył. Pytałam z kim jedzie i mówił, że jednak chce być z dzieckiem sam, zeby sie z nim nacieszyć. A ja nie potrafię przestać się zastanawiać czy on tam na pewno jest sam. Do wczorajszej awantury w ogoóle sie do mnie od wyjazdu nie odzywał bo jak wczoraj stwierdził non stop musi poświecać uwagę dziecku no i połaczenia drogie sad Jak mam mu wierzyć skoro miesiac temu zabrał z dzieckiem żonę byłą? A ten wyjazd planował na długo przed tym zanim ze sobą byliśmy.

13

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Lisku tak naprawdę to znasz odpowiedz. ..miotasz sie bo chcesz zapewnienia, ze wszystko będzie ok. Chociaż znaki na niebie i ziemi , mowia Tobie cos innego.Runoł u Was jeden z najważniejszych fundamentow-zaufanie, ktore jest wciaż jeszcze podkopywane jego klamstwami.
Znajdź sposob , by uwolnić siebie i swoje mysli od niego.
Ten Wasz "nowy"początek spalił sie w blokach nim wystartował

14

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Lisku, ile ty masz lat? Facet JEST ZE SWOJĄ BYŁĄ ŻONĄ i ma cie głęboko gdzieś. Jesteś mu potrzebna tylko do seksu i aby połechtać swoje ego: ktoś tam dla niego czeka, może się nawet stara. Dlaczego aż tak się nie szanujesz?? Tkwisz w chorej, toksycznej konfiguracji. Facet tobą pogrywa, nie jest w ogóle zaangażowany i tobą manipuluje - wie, że cokolwiek zrobi, ty i tak będziesz na jego zawołanie. Co się takiego stało, że racjonalnie nie odczytujesz dowodów na brak jego lojalności i wciąż nie kończysz tej smutnej relacji?

15 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-13 15:28:57)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Tak, próbuję jakoś sobie to wszystko usprawiedliwić. On twierdzi, że mam paranoję a z ex żoną od dawna już go nic nie łączy. Ale ja bym się nie zgodziła na taki wyjazd z ex małżonkiem który  mnie zdradzał i o którym próbowałam tyle czasu zapomnieć. Ale może faktycznie dla dziecka można zrobić wiele i źle go oceniłam. Mleko już się rozlało, wczoraj wybuchłam i nazwałam go kłamcą i poprosiłam, żebyśmy zakończyli naszą znajomość, ale dziś już zaczyna bardzo gryźć i boleć. Zawsze bylam na jej punkcie przewrażliwiona i próbuję się uspokoić czy moja rekacja jest na pewno słuszna czy wychodzę na wariatkę sad Bardzo zabolało.

Lifrinat mam 27 on 35. Poprzednie rozstanie bardzo mnie bolało, myślałam, że to moja wina, że on starał się być wobec mnie fakir a ja porostu nie potrafiłam sobie poradzić ze świadomościa że musi się poświęcać i ma za duży kontakt z byłą. Dałam sobie wmówić paranoję sad

16

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Przestań się po prostu oszukiwać. Nie jesteś szczęśliwa, stałaś się kłębkiem nerwów, podejrzliwa - miło ci na taką siebie patrzeć. Facet jest EMOCJONALNIE ZWIĄZANY z tamtą i co zrobisz? Normalna kobita by go już dawno pogoniła, a ty? Chcesz tak marnieć i dawać się mamić do 30?

17 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-15 08:42:24)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Chyba macie rację. Chyba poprostu bawi się ze mną wtedy kiedy mu wygodnie. Zmyliły mnie te ostatnie tygodnie kiedy już powiedziałam, że nie dam rady dłużej się z nim przyjaźnić zaczął dzwonić, prosić. Mówił, ze kocha. Wcześniej mówił tylko o przyjaźni. Teraz nagle zaczął chcieć próbowac to odbudować. Mówił, że po wyjeździe na ukrainę zaczął za mną tęsknić. Teraz jak złożyłam fakty wiem, że ten wyjazd z byłą żoną był zaplanowany już wcześniej przed naszym wyjazdem.
Tak bardzo chciałam, żeby do mnie wrócił że zaczełam ślepnąć. Byle znów mi nie zarzucał że jestem paranoiczką jak kiedyś. Przez moją zazdrość rozstał się ze mną poprzednio więc próbowałam z tym walczyć. Nie wiem do czego doszło albo nie doszło z byłą żoną na wyjeździe. Czuję się strasznie upokorzona. Odwołałam wyjazd wspólny nad morze. Dzień przed jego wyjazdem do Turcji z "dzieckiem" zabrał mi pierscionek i pytał czy będę dla niego dobrą żoną, w zamian dał mi swój łańcuszek i mówił w żartach że patrząc na to będziemy o sobie pamiętac i będziemy grzeczni przy rozłące:). Może mówił wszystko co chciałabym usłyszeć? Można być aż tak wyrachowanym? Czuję się jak idiotka i nadal szukam jakiegoś racjonalnego wytlumaczenia. Ale to już chyba dla mnie za dużo. Jak o nim zapomnieć? Tyle czasu już w tym trwam. Mam znajomych, chodze na siłownię, chodze na imprezy, nawet po rozstaniu nie widywaliśmy się ponad pół roku. Nie potrafię nawet pomyśleć o kimś innym. Chyba już jestem skazana na zawsze na samotność sad
Przyjął informację, że to koniec, powiedział że nie da się nazywać kłamcą bo nim nie jest. (w sumie to na upartego nie kłamał tylko zrecznie wyminął fakty ) od tamtej pory się nie odzywa. Powiedział, ze idzie zajać się dzieckiem bo przynajmniej ono nie wymyśla problemów o nic.

18

Odp: czy odpuścić czy próbować?

No cóż, przeczytałam kiedyś, chyba tu na forum takie fajne zdanie:
"Nie stawiaj na piedestale tego, dla kogo jesteś opcją" - i ono chyba dobrze całą sytuację określa.
Nie daj sobie mydlić oczu, wyjeżdża z żoną i zapomina powiedzieć?
Facet, któremu zależy na kobiecie zrobi wszystko aby się w jej oczach uwiarygodnić, nie będzie brnął w kłamstwo, półprawdę albo prawie prawdę.
Dziecko, mylące się w imionach partnerek, przyjaciel?? To chyba ją poznali, więc nie była kometą znikającą w mgnieniu oka??
Dziecko proszące o wyjazd wspólny, wybacz ale dziecko które ma 6 lat może zapytać czy jada razem a po uzyskaniu odpowiedzi, ze nie, nie będzie namolnie prosić, namolnie może prosić o zabawkę, decyzje rodziców przyjmuje autorytatywnie.
Kubeł zimnej wody na głowę! :-)
Nie pakuj się w takie "coś", życie przed Tobą, poznaj wolnego faceta i z nim układaj sobie życie.
Nie żeby panowie po przejściach byli gorsi ale ten konkretnie pozostawia wiele do życzenia.

19

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Absolutnie nie bronie Pana bo mi też coś tu śmierdzi. Chciałam tylko powiedzieć że wspólne wakacje byłych małżonków dla dobra dziecka są możliwe. Ja jak byłam mała i mój ojciec był jeszcze sam to wyjedzalam z rodzicami. Jeden pokój ale ja spałam z mamą i nie było nawet mowy o czymś innym chociaż ojciec bardzo by chciał.

20

Odp: czy odpuścić czy próbować?
black_widow napisał/a:

Absolutnie nie bronie Pana bo mi też coś tu śmierdzi. Chciałam tylko powiedzieć że wspólne wakacje byłych małżonków dla dobra dziecka są możliwe. Ja jak byłam mała i mój ojciec był jeszcze sam to wyjedzalam z rodzicami. Jeden pokój ale ja spałam z mamą i nie było nawet mowy o czymś innym chociaż ojciec bardzo by chciał.

Jak sama zauważyłaś, Twój ojciec był jeszcze sam, facet, który jest w związku raczej na coś takiego nie pójdzie, szybciej wyjedzie z dzieckiem i nowa partnerką.

21

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Co jest z tymi byłymi lub prawie byłymi żonami? Ja mam sytuację w pewnym sensie podobną, może nawet bardziej skomplikowaną, ale emocje te same. Wiem jak trudno jest przestać się oszukiwać i jak ciężko jest rozstać się z marzeniami. Trzymam kciuki żeby Ci się udało spotkac kiedyś kogoś kto będzie Ciebie wart.

22 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-07-15 10:38:26)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Może po prostu też bardzo by chciał, nawet jeśli ona się nie zgodziła na coś więcej. Mimo wszystko, na zdjęciach które znalazłam widac, że dzieci już zostały położone spać a oni siedzą razem z reszta dorosłych pijąc wino i się uśmiechając. Co prawda przytulania nie widziałam ale zdjecia są tylko dwa. Mówi, ze mieszkali osobno a na zdjęciu tylko jeden kluczyk lezy na stole. Do tego ona jest taka śliczna.. Najbardziej boli mnie fakt, że poczułam się jak lekceważone g*wno. A zresztą juz nie wiem co mnie najbardziej boli.

Ivy71 Ja też mam nadzieję, że dasz radę wyjść ze swojej sytuacji. Ja już nic z tego nie rozumiem. Dzien wcześniej będąc na spacerze z psem wkurzona, ze się nie odzywa z Turcji i myslac, że pewnie przez "kogoś", poprosiłam patrzac w niebo o jakiś jasny znak, że to nie ma sensu. I te zdjecia zupełnie przypadkiem wpadły mi w ręce. To oczywiście przypadek ale taka odpowiedz na moją prośbę do"niebios" jest niesamowita.

23

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Rozmawiałam z nim, umówiłam się na jutro na zwrot rzeczy. Powiedział, że już od jakiegoś czasu widział, ze chcę się wycofać więc on już się poddaje nie będzie mnie więcej przekonywał. Powiedział też, że robię z igły widły i że poprostu wyleciało mu z głowy, żeby powiedzieć mi o wyjeździe z byłą żoną bo to nie było dla niego ważne. Powiedział też, że jak będę miała dzieci to dopiero wtedy zrozumiem jak można się dla nich poświęcić żeby były zadowolone. Choć ciężko mi uwierzyć żeby taki życiowy egoista zmusił się do wyjazdu z osobą, której nie cierpi. Strasznie to dla mnie wszystko dziwne. Tyle razy powtarzał, że nienawidzi tej baby. Mówi też że nie będzie się setny raz tłumaczył bo nie czuje aby zrobił coś złego.
Powiedział też, że już zdążył kupić mi jakiś tam pierścionek więc dostanę go w prezencie razem z moim tylko będę musiał go sobie zmniejszyć bo on już nie zdąży do wtorku. Kupił coś przez internet i czeka aż dojdzie smile Domyślam się iż sie specjalnie nie wysilił.

Mam nadzieję, ze dobrze robie. Bo czuję już jakbym to ja była niepoczytalna i robiła aferę o pierdoły.Jedno trzeba mu przyznać, jeśli mam powody żeby się wsciekać to on jest na tyle sprawny w technikach manipulacji że powinien za to dostać jakąś nagrodę bo sprawił że ja się czuję winna.

24

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Nie daj się nabierać na takie dyrdymały, ja mam dwoje dzieci, jestem po rozwodzie i nie wyobrażam sobie jechać z ich tatą gdziekolwiek, nawet dla dzieci, a zwłaszcza dla nich, by im nie mieszać w głowie.
Mój ex też mówił mi, że to jego wszystkie zdradzały, były takie be i najgorsze, po tym jak odkryłam zdradę, nagle wszyscy przemówili i wyszło, że niestety nie jestem pierwszą, która przez niego cierpi. Taki człowiek. Teraz jestem w związku z mężczyzną, który do tej pory nie wzbudził żadnej mojej niepewności, a u exa wszystkie znaki na niebie tak jak ty tłumaczyłam sobie tak by było dla nich wyjaśnienie, oczywiście to ja byłam zazdrośnicą wink i czepiałam się. Dziwne, że w obecnym związku partner mnie tak nie postrzega smile

25

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Trochę wrzuciłam na luz i postanowiłam poobserwować sytuację. Pojechaliśmy razem na kilka dni na wakacje. niby nic podejrzanego się nie działo, ale raz rzucił telefon na łózko i zostały otwarte jakies zdjęcia, musiał oglądać. Schyliłam się żeby spojżeć ale wrócił się i oburzył, że co ja mu grzebie w telefonie i go zabrał. Teraz wszystko jest poblokowane hasłami. laptop komórka i tablet. Chociaż może było wcześniej a ja nie zauważyłam bo nie ruszałam. Teraz spędziliśmy ze sobą tydzień u mnie w domu, moja rodzina wyjechała. Miał dla mnie czas codziennie. Nic podejżanego.
Dopiero w niedziele miał się spotkac z dzieckiem. Tzn zabrac od żony byłej i mieliśmy razem jechac na pokazy lotnicze. Powiedział, że gdzies mnie na chwilę wysadzi i pojedzie odebrac od niej dziecko a pozniej mnie zgarnie. Co prawda nigdy nie chcialam jej poznać bo nie wiem po co, ale poczułam się okropnie, że od niego wyszło to zostawienie mnie.
No i wczoraj najlepsze. Jego dziecko dwa razy przy mnie dopytywało się o ta dziewczyne z która teoretycznie mój A. zerwał już kontakt ponad pół roku temu. Rozmawialiśmy o tym jakie lubi haburgery a on mowi, ze nie lubi z ogórkiem, ale Sandra lubi... tak od czapy.
Zrobiło mi sie przykro, a A do mnie z pretensją, że się obrażam na jego dziecko a ono jest poprostu pamietliwe i nie robi tego specjalnie. POtem jeszcze raz padło pytanie o Sandrę. Nie wiem juz sama, twierdzi że nic się nie dzieje, że nic złego nie robi. Jak jesteśmy razem to nie obserwuje u niego podejzanych zachowań. Z byłą żoną rozmawia przy mnie przez telefon. Dziecko też na pewno mówie jej, że bylo ze mną też. No Ale ta sandra to nie daje mi spokoju. Czy dizecko po takim czasie może jeszcze wspominać tą dziewczynę.

26

Odp: czy odpuścić czy próbować?
lisek_chytrusek napisał/a:

Rozmawiałam z nim, umówiłam się na jutro na zwrot rzeczy.

lisek_chytrusek napisał/a:

Trochę wrzuciłam na luz i postanowiłam poobserwować sytuację. Pojechaliśmy razem na kilka dni na wakacje.

Konsekwentna jesteś smile Pierścionek doszedł? smile

Swoją drogą, szacun dla gościa - niezły z niego Rene smile

27 Ostatnio edytowany przez lisek_chytrusek (2015-08-24 10:56:44)

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Tak zdecydowanie konsekwecja to mój cholernie słaby punkt programu smile Tak, pierścionek doszedł. Z tym babcinym żartował. Dał mi normalny, bardzo ładny. Na wyjezdzie było nawet pytanie czy zostanę jego żona i bla bla bla takie tam.
Udało mu się mi wmówić, że z żoną to nic. Powiedzmy, że zrobił to tak że nawet byłam mu w stanie w to uwierzyć. Choć oczywiście gdzieś z tyłu głowy coś mi mówi, że to nie do konca normalne. Od miesiąca poświeca mi kazda wolną chwilę, dlatego dałam się ugłaskać. Zapomniałam o pierdołach. Ale znów sie demony odezwały.

I tu rację musze przyznać. Facet jest naprawdę szczwany i ogarnięty. Nie tylko na polu spraw prywatnych ze mną. Z każdej sytuacji potrafi spaść na 4 łapy.

28

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Czy dobrze rozumiem, że mimo że wiesz, ze kanalia, to dalej do niego lgniesz?

29

Odp: czy odpuścić czy próbować?

Nie nie nie, to nie tak. Nigdy go nie postrzegalam w kategoriach kanalii. Przeciwnie to ogólnie dobry człowiek. Ma pieniądze ale zawze stara się wszystkim pomóc. Nigdy nie zostawia rodziny czy znajomych na lodzie. Kiedy spotykałam się z nim póltora roku temu to dałabym sobie za niego rękę uciąć, że jest czlowiekiem z zasadami dlatego teraz nie mogę sobie poradzić ze zmianą postrzegania. Nie mam namacalnych dowodów tylko ciągle jakieś przesłanki. Intuicja krzyczy, że cos jest nie tak. Mimo, że nie mogę stanąć przed nim i powiedzieć mam dowody.
Chodziło mi bardziej o to, że sobie ze wszystkim daje rade. Ma swoja firmę nosa do interesów i jak pojawia się jakiś problem to zawsze umie z tego wybrnąć bo jest bystry i przebiegły. Ale zdaję sobie sprawe, że taki  może równie dobrze być do mnie i działac na kilka frontów. Tylko po co? Może tamta jest ładniejsza i lepsza w łózku, a ze mną mu się lepiej spedza czas? Po co tak żyć?

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czy odpuścić czy próbować?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026