Witajcie dziewczyny pisze tu na tym forum bo mam problem, otóż dostałem dziś kosza od dziewczyny i nie wiem czy dalej próbować. Zacznę od początku. Sorry za błędy Ale pisze z tel.
3 tyg temu do pracy przyszła taka dziewczyna, od razu wpadła mi w oko. Zaczęła pracować w mojej grupie więc całe osiem godzin pracujemy razem. Od samego początku się do niej uśmiechałem i ona do mnie czasami też,a od tyg jakoś dziwne zawsze chciała pracować koło mnie. . Wczoraj także potrzebowałem pomocy to pierwsza była chętna. . Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, żartować i śmiać. Było super ,kurcze od tyg z miłą chęcią chodziłem do tej roboty bo wiedziałem że ona będzie i czas szybko z nią minie.. Pomagałem jej i o wszystko mnie prosiła. Dziś postanowiłem się z nią umówić choć jestem bardzo wstydliwy a przy niej nie czułem "żadnej presji" byłem w szoku. Zapytałem co ma w planach w sobotę i czy pójdzie ze mną na drinka.Odp że nie może i że nie piję alkoholu, zaproponowałem jej kino i stwierdziła że nie może bo jest zajęta(ma kogoś), lecz nie wiem czy to prawda. Wracajac autobusem jeszcze jej sie zapytałem czy napewno ,a Ona na to "juz ci odpowiedziałam" jutro ma wolne i jakoś już mi się nie chce tam iść do pracy. Nie wiem czy powiedziała tak specjalnie czy naprawde ma kogoś lub mnie gdzieś, tylko nie czaje jej zachowania w stosunku do mnie. . Jak myślicie próbować dalej czy odpuścić.. trochę się załamałem, a już planowałem gdzie ją zabrać..ehhh rozpisałem się.sorry
1 2017-06-23 00:06:34 Ostatnio edytowany przez Adam505 (2017-06-23 00:29:06)
Odpuść, bo już trochę zalatuje desperacją.
3 2017-06-23 03:18:05 Ostatnio edytowany przez vilya (2017-06-23 03:22:49)
Odpuść, bo już trochę zalatuje desperacją.
Zgadzam się.
Raczej nie byla toba zainteresowana skoro wspomniała,ze kogos ma.jakbys jej wpadl w oko to by sie z toba umowila jak nie tego dnia to innego.zachowuj sie w stosunku do niej tak jak do tej pory.usmiechnij sie,pozartuj ale nie okazuj ze na nia lecisz no i wiecej nic jej nie proponuj zadnych spotkac.wez tez pod uwage,ze ona jest nowa.chce sie w jakis sposob zintegrować z pracownikami a ponieważ wydawales jej sie sympatyczny to pewnie chciala pracowac koło ciebie,zeby nie czuc sie jak osioł heh
4 2017-06-23 13:28:17 Ostatnio edytowany przez Deadpool (2017-06-23 13:29:43)
Podrocz się z nią trochę, powrzucaj w gadki seksualne aluzje, zacznij ją nazywać tekstami typu "skarbie" "słoneczko" "kochanie" i zobacz jak zareaguje na to wszystko. Oczywiście nie wszystko naraz, sprawdź to wszystko po kolei jak działać będzie w odpowiednich odstępach czasu które wyczujesz po jej reakcjach.
Ale odpuść zapraszanie jej po pracy.
Podrocz się z nią trochę, powrzucaj w gadki seksualne aluzje, zacznij ją nazywać tekstami typu "skarbie" "słoneczko" "kochanie" i zobacz jak zareaguje na to wszystko. Oczywiście nie wszystko naraz, sprawdź to wszystko po kolei jak działać będzie w odpowiednich odstępach czasu które wyczujesz po jej reakcjach.
Ale odpuść zapraszanie jej po pracy.
podpuszczasz gościa, skoro nie jest nim zainteresowana, to słowne molestowania seksualne może wywołać tylko odruch wymiotny.
Gdyby dziewczyna była zajęta, ale była zainteresowana gostkiem, to nie powiedziałaby tak stanowczo NIE (spadaj na bambusa)
Dziewczyna zachowywała się wobec Ciebie przyjaźnie i pomogła w pracy. Tylko na tej podstawie chcesz za nią łazić, mimo że jasno powiedziała, że nie jest zainteresowana?
Wychodzi na to, że w pracy trzeba być wobec wszystkich gburowatym, bo inaczej można niechcący stać się ofiarą stalkingu.
Odpuść. To już nie mozna być miłym dla kogoś przeciwnej płci? Ja mam kolegów w pracy z którymi gadam, żartuje itd a jestem w szczęśliwym związku.
Deadpool- następny puas się znalazł ![]()
9 2017-06-23 15:53:48 Ostatnio edytowany przez josz (2017-06-23 15:54:41)
Podrocz się z nią trochę, powrzucaj w gadki seksualne aluzje, zacznij ją nazywać tekstami typu "skarbie" "słoneczko" "kochanie" i zobacz jak zareaguje na to wszystko. Oczywiście nie wszystko naraz, sprawdź to wszystko po kolei jak działać będzie w odpowiednich odstępach czasu które wyczujesz po jej reakcjach.
Ale odpuść zapraszanie jej po pracy.
Adam, jeśli chcesz się skompromitować i zepsuć atmosferę w pracy, to skorzystaj z powyższej porady ![]()
A tak na poważnie, nie traktuj jej odmowy, jak policzek, miała prawo odmówić i wcale nie jest powiedziane, że dała Ci do zrozumienia, żebyś "spadal na bambus".
Pinformowała, że jest zajęta, a dla wielu osób (niestety, nie dla wszyskich), jest to równoznaczne z nieutrzymywaniem zażyłych, czy jakichkolwiek innych, bliskich kontaktów z płcią przeciwną. Chyba nie chciałbyś, żeby Twoja potencjalna dziewczyna, chodziła na spacery, kawki, czy do kina z kolegą z pracy?
Nie traktuj więc jej domowy jak porażki, czy zniewagi, tylko weź na klatę, a tymczasem w pracy nadrabiaj miną, żebyś nie wyszedl na zranionego desperata, a do tego gbura.
Zdecydowanie odpuścić, ona jest zajęta.
sama 2 razy w ciagu mojego zycia dostalam kosza. akurat u mnie nie znaczylo to o braku zainteresowania (wystarczylo wyjasnic, dlaczego, a i tak sam za mna potem latal i chcial sie spotykac choc ja tak naprawde widzialam w nim jedynie kolege, a ten drugi bo poprostu mu sie tego dnia nie chcialo
)
nie wiem natomiast, czy w twoim przypadku mozna nazwac "daniem kosza". nie umowila sie nie dlatego, ze nie chciala czy cie nie lubi, ale dlatego ze kogos ma. jesli jest w zwiazku to poprawna reakcja, ze nie chce byc zainteresowana czy nadto rozwijac jakies znajomosci. powinienes to uszanowac. przynajmniej do pory, gdyby w jej zyciu cos sie zmienilo.
opcja byloby spotkanie czysto kolezenskie, ale z twojej strony chyba nie na to liczysz
12 2017-06-23 17:17:17 Ostatnio edytowany przez Deadpool (2017-06-23 17:17:35)
Deadpool napisał/a:Podrocz się z nią trochę, powrzucaj w gadki seksualne aluzje, zacznij ją nazywać tekstami typu "skarbie" "słoneczko" "kochanie" i zobacz jak zareaguje na to wszystko. Oczywiście nie wszystko naraz, sprawdź to wszystko po kolei jak działać będzie w odpowiednich odstępach czasu które wyczujesz po jej reakcjach.
Ale odpuść zapraszanie jej po pracy.
podpuszczasz gościa, skoro nie jest nim zainteresowana, to słowne molestowania seksualne może wywołać tylko odruch wymiotny.
Gdyby dziewczyna była zajęta, ale była zainteresowana gostkiem, to nie powiedziałaby tak stanowczo NIE (spadaj na bambusa)
Tak, podpuszczam gościa ale ciiiii nic mu nie mówcie
najzwyczajniej ją traktuj jako współpracownika, zdecydowanie neutralnie ale dość sympatycznie, bez narzucania się. jeśli faktycznie będzie chciała coś dalej zrobić to ci to okaże.
Dzięki za tyle odpowiedzi. Piszecie ,że była zwyczajnie miła ok może i tak było, pracuje z dużą ilością kobiet i większość jest miła i gadatliwa ,ale ona zachowuje się inaczej. No nic dziękuję za rady. Będę zachowywać się normalnie I naturalnie. Jeśli będzie chciała to sama coś zaproponuje ,a ja mogę jedynie uszanować jej decyzję.
15 2017-06-23 23:32:40 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-06-23 23:33:25)
Przyjaciółka nauczyła mnie takimi słowami: "kobiety podrywa się rozmawiając z nimi".
A Ty jak podrywasz? Nawet nie porozmawiałeś, nie pytałeś co u niej, co robi, co lubi... Tylko wypaliłeś od razu drinka, bal sobotni. No i masz kubeł zimnej wody na głowę.
Co robić? Odpuścić... albo być miłym kolegą i zaatakować znowu za jakiś czas.
W sumie postąpiłeś egoistycznie... myślisz tylko o sobie.
Bardzo nie chciałabym, aby jakiekolwiek moje "bycie miłą", zwłaszcza w pracy, było interpretowane jako "chętna do rozwijania znajomości". Jeśli przebywa się ze sobą po kilka godzin dziennie, to zupełnie naturalnym wydaje się, że ludzie się do siebie w pewien sposób zbliżają, a atmosfera staje się luźna. Problem zaczyna się wówczas, jeśli ktoś widzi w tym coś, co chciałby zobaczyć.
Moim zdaniem przede wszystkim pospieszyłeś się, czym mogłeś dziewczynę onieśmielić, a nawet do siebie zniechęcić. Niby to tylko drink, ale drink (nie wiem czy wszystkim, ale zauważyłam, że jest sporo takich osób) kojarzy się dosyć jednoznacznie - jak randka albo co najmniej wstęp do randki, a nie zwykłe, towarzyskie (czytaj: koleżeńskie) spotkanie. To raz, a dwa - praca to naprawdę nie jest najlepsze miejsce do szukania drugiej połówki. Jeśli cokolwiek nie wyjdzie, a to zawsze należy brać pod uwagę, to potem wynikają z tego tylko problemy.
I jak napisała Josz - przypadkiem nie bierz tego do siebie, bo powodów odmowy mogło być mnóstwo i one naprawdę nie muszą o niczym świadczyć.
Będę zachowywać się normalnie I naturalnie. Jeśli będzie chciała to sama coś zaproponuje ,a ja mogę jedynie uszanować jej decyzję.
Moim zdaniem to jest bardzo dobra decyzja
. Dobrze byłoby, aby nie odczuła, że jej odmowa cokolwiek w relacji między Wami zmieniła.
Nawet nie porozmawiałeś, nie pytałeś co u niej, co robi, co lubi... Tylko wypaliłeś od razu drinka, bal sobotni. No i masz kubeł zimnej wody na głowę.
Jak to nie rozmawiałem? Napisałem w pierwszym poście ,że rozmawiamy. W końcu pracuje z nią 8 godz. Wiem gdzie mieszka ,co robi itd. O Mnie też dużo wie. .